06.07.2013
12. European Mountain Running Championships, styl alpejski
Borovets, Bułgaria
12. Mistrzostwa Europy w Biegach Górskich odbyły się w 2013 roku w Borowcu, uroczej górskiej miejscowości, położonej u stóp gór Riła, nieopodal najwyższego szczytu Bałkanów - Musali. Zawody były rozgrywane w sobotę, ale większość ekip pojawiła się w Bułgarii już w czwartek.
Dla biegaczy przewidziane były trzy trasy. Najpierw startowały juniorki, a zaczynały z wyższego punktu i miały do pokonania zaledwie 3,5 km, ale przy przewyższeniu aż +530 metrów(!). Następnie, na trasę 8,8 km ruszali juniorzy i mieli do pokonania przewyższenie +1027 m. Pół godziny po nich na identycznej trasie wystartowały seniorki, a na sam koniec - seniorzy, którzy mieli do pokonania jeszcze dodatkową dokrętkę z podbiegiem i zbiegiem. Razem dawało to dystans 11,8 km, +1152 m/-151 m.
 | | Start biegu ulokowano 50 metrów od hotelu, który gościł wszystkie reprezentacje |
Wśród juniorek nie mieliśmy żadnej reprezentantki. Wygrała Niemka Melanie Albrecht przed Turczynką Cesminaz Yilmaz i Słowenką Leą Einfalt. Drużynowo zwycięstwo przypadło Rosjankom, potem były Brytyjki i Turczynki. Zawody ukończyło 37 zawodniczek.
Wśród juniorów liczyliśmy na Marcina Żychskiego, który niestety nie może zaliczyć tego startu do udanych. Zajął 30. miejsce w gronie 40 zawodników. Od początku w czołówce było czterech Turków, wygrali Ramazan Karagoz i Sehmus Sarihan, a na podium udało się wskoczyć Włochowi Michele Vaia. Drużynowo minimalne zwycięstwo Turków nad Włochami, na trzecim miejscu Rumuni.
 | | Marcin Żychski nie może zaliczyć tego występu do udanych |
 | | Po dwóch kilometrach wyraźną przewagę miał Turek, który do końca nie dał odebrać sobie zwycięstwa |
Największe nadzieje wiązaliśmy z występem seniorek, bo wystawiliśmy dwie aktualnie najlepsze w Polsce góralki - Dominikę Wiśniewską-Ulfik i Annę Celińską. Dziewczyny nie zawiodły i spisały się znakomicie - 14. i 15. miejsce na 64 zawodniczki w ME w stylu alpejskim to duże osiągnięcie (ten styl jest uważany za bardziej prestiżowy od anglosaskiego). Przez większość trasy biegły razem, po niewielkich przetasowaniach i pasjonującym finiszu wbiegły wspólnie na metę i nie dały się dogonić naciskającym ich na ostatnim kilometrze rywalkom. Brawo! :-)
 | | Ekipa przed startem: Dominika Wiśniewska-Ulfik, Grzegorz Dorszyński, Aleksandra Gryciuk (reprezentująca Festiwal Biegowy w Krynicy) i Anna Celińska |
 | | Ostatni kilometr biegu |
 | | Zawodnicy zostawiali za plecami najwyższy szczyt Bałkanów - Musalę (2905 m n.p.m.) |
 | | Dziewczyny szły równo |
 | | Minimalną przewagę przed ostatnim podbiegiem miała Dominika... |
 | | ...ale ostatecznie obydwie wbiegły na metę równo, choć pomiar chipa wskazał minimalne zwycięstwo Dominiki |
 | | Piękna walka na trasie, przyjacielski uścisk na mecie |
Mistrzostwa wygrała tradycyjnie Austriaczka Andrea Mayr przed Włoszką Valentiną Belotti, a trzecia była Słowenka Mateja Kosovelj. Drużynowo bezkonkurencyjne były Włoszki, potem Szwajcarki, a na trzecim miejscu ze skromnym dorobkiem punktowym (52) - Brytyjki. Punkty przyznaje się trzem kobietom za zajęte miejsce, a promowana jest najmniejsza suma. Gdyby do Bułgarii poleciała jeszcze jedna mocna góralka, to jej 22. miejsce dałoby nam medal...
 | | Wśród pań po raz kolejny bezkonkurencyjna okazała się Andrea Mayr |
 | | Podium seniorek |
 | | Podium drużyn seniorek |
Wśród mężczyzn mieliśmy dwóch reprezentantów. Piotr Czapla zajął 45. miejsce, Grzegosz Dorszyński - 65. Wygrał Włoch Bernard Dematteis przed swoim rodakiem Alexem Baldaccinim i znanym Turkiem Ahmedem Arslanem. Ukończyło 75 zawodników.
 | | Piotr Czapla na jedynym zbiegu pod koniec trasy |
 | | Grzegorz Dorszyński skończył właśnie najbardziej stromy podbieg na trasie |
 | | Mistrzem Europy został Bernard Dematteis |
 | | Podium seniorów |
 | | Podium drużyn seniorów |
Po biegu można było od razu wejść do górnej stacji kolejki gondolowej i zjechać na dół lub przejść się w kierunku najwyższych szczytów Bułgarii. My razem z Anią i Dominiką wybraliśmy tę drugą opcję.
 | | Po prawej stronie widoczna Musala (2905 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Bałkanów |
 | | Na koniec zrobiłem sobie zdjęcie z polskimi mistrzyniami ;-) |
Organizacja mistrzostw w Bułgarii też wypadła na medal. Zadbano o wiele istotnych szczegółów. Dekorację na świeżym powietrzu przerwała awaria pobieranego z hotelu prądu, ale w ciągu minuty podłączony został generator i wszystko kontynuowano bez przeszkód. Transport drużyn też przechodził bardzo sprawnie. Np. my z Anią mieliśmy poważne problemy i dolecieliśmy do Sofii znacznie później. Na domiar złego, przy transferze zgubili nam bagaż. Organizator zapewnił nam późniejszy transport do Borowca, a potem jeszcze przywiózł nam walizki z lotniska. Mistrzostwa zostały zakończone uroczystym bankietem i dyskoteką. Miejmy nadzieję, że dwie najbliższe imprezy mistrzowskie w naszym kraju (Szklarska Poręba na początku sierpnia i Krynica na początku września) wypadną równie dobrze, jak ta w Borowcu.
|