|
||||||||||
|
Najwięcej kilometrów przebiegniętych na zawodach
Pokaż cały ranking |
Najlepszy współczynnik (miejsce / liczba startujących) - kobiety
Pokaż cały ranking |
Najlepszy współczynnik (miejsce / liczba startujących) - mężczyźni
Pokaż cały ranking |
Kazik zamknął tegoroczny sezon we Florencji, poprawiając swój rekord w maratonie o 4 minuty. Jeszcze na 30. kilometrze szedł na 3:20, ale wtedy odezwała się kontuzja łydki. Jak relacjonował: "to nic - łatwiej będzie poprawić w przyszłym roku". Optymizm godny naśladowania ;-)
Nasze wyniki: 2009-11-29, Firenze Marathon (Florencja, ITA), dystans: 42.195 km
| 1727. | Kazimierz Nojszewski | 03:23:49 |
Ukończyło osób: 8206
W ostatniej w tym roku edycji Biegamy na okrągło tradycja została zachowana i na obu dystansach (1000 i 3000 metrów) zwyciężył Sylwek. Wśród kobiet na 1000 metrów dwa pierwsze miejsca zajęły Iwona i Ania BB. Na 3000 metrów swój plan zrealizowała Anulka - wygrała utrzymując tempo 3:50/km, a na drugim miejscu przybiegła Iwona, która podobnie jak mąż, zdecydowała się pobiec dwa dystanse. Pozostali panowie przyjęli strategię specjalizacji. Adam wskoczył na podium na 1000 m, a w tym samym biegu Tomek zrewanżował się żonie za ostatnie porażki na dłuższych dystansach. Na 3000 m ja byłem drugi, a na bieżni pojawił się również Fabian i dzielnie przebiegł cały dystans, w ramach leczenia choroby dnia poprzedniego ;-)
Nasze wyniki: 2009-11-29, Biegamy na Okrągło - 1000 m (Warszawa-Skra), dystans: 1 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:02:56 | |
| 3. | Adam Leśniak | 00:03:08 | |
| 6. | Jacek Świercz | 00:03:20 | |
| 11. | Tomasz Pojawa | 00:03:42 | |
| 12. (K-1) | Iwona Świercz | 00:03:44 | |
| 13. (K-2) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:03:53 |
Ukończyło osób: 18
Nasze wyniki: 2009-11-29, Biegamy na Okrągło - 3000 m (Warszawa-Skra), dystans: 3 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:10:10 | |
| 2. | Robert Celiński | 00:10:18 | |
| 4. | Jacek Świercz | 00:11:19 | |
| 6. (K-1) | Anna Celińska | 00:11:30 | |
| 10. (K-2) | Iwona Świercz | 00:12:48 | |
| 14. | Łukasz Fabiański | 00:14:07 |
Ukończyło osób: 17
W sezonie 2009 drużyna Byledobiec Anin bardzo się wzmocniła - na Kabatach w naszych barwach biegały aż 22 osoby. Wielu z nas zrobiło w ostatnim roku znaczne postępy - rekordy życiowe w tegorocznym cyklu GPW pobili:
- Iwona - 43:01
- Ania Pawłowska-Pojawa - 45:09
- Tomek Lipiec - 33:54
- Łukasz - 34:44
- Robert - 35:29
- Jurek - 36:11
- Adam - 36:29
- Jacek Matuszak - 37:10
- Michał Domański - 37:26
- Jacek Świercz - 38:46
- Kazik - 41:22
- Tomek Pojawa - 45:39
- Piotr Wielogórka - 45:51
- Fabian - 49:48
Ponadto Sylwek startował w 3 biegach na 5 km, za każdym razem zajmując miejsce na podium.
W ostatnią sobotę listopada odbyło się tradycyjnie uroczyste zakończenie cyklu w Natolińskim Ośrodku Kultury. Wielu z nas zajęło czołowe miejsca w swoich kategoriach wiekowych, a nawet w klasyfikacji generalnej. Nagrody za cykl Grand Prix Warszawy 2009 odebrali:
W klasyfikacji generalnej:
- Iwona (6m Open, 1m K40)
- Alex (4m Open, 2m M25)
- Tomek Lipiec (5m Open, 2m M35)
W kategoriach wiekowych:
- Ania Pawłowska-Pojawa (3m K30, 13m Open)
- Weronika (4m K20)
- Robert (4m M30, 17m Open)
- Adam (3m M40, 20m Open)
- Jurek (3m M50, 23m Open)
W cyklu biegów na 5 km:
- Sylwek (4m M30)
Dobre wyniki i dużo lepsza, niż w poprzednich sezonach, frekwencja przełożyły się na wysokie miejsca w klasyfikcjach drużynowych. W nieoficjalnej klasyfikacji z podziałem na płeć Byledobiecki wywalczyły 1370 punktów, co przełożyło się na 6. miejsce. Byledobiece płci męskiej do samego końca ścigali się o zwycięstwo z drużyną gospodarzy - Gymnasionem. Ostatecznie udało nam się wygrać rywalizację z zaledwie 25-punktową przewagą (Byledobiec 4763 pkt, Gymnasion 4738, ENTRE.PL Team 4290). W oficjalnej klasyfikacji klubowej zdecydowanie wygrała drużyna Gymnasionu, z przewagą ponad 2000 pkt nad ekipą ENTRE (odpowiednio 8630 oraz 6356 pkt). Byledobiec zajęło 3. miejsce z dorobkiem 6133 pkt.
Zacięta walka toczyła się również o najwyższe miejsca w klasyfikacjach drużynowych "3Naj" (trzy najszybsze kobiety, trzech najszybszych mężczyzn). Byledobiecki zajęły w tej klasyfikacji 5. miejsce, na które zapracowały punkty Ani "B&B", Iwony i Ani Świerczek z jednego biegu, w którym zajęła 4. miejsce. Byledobiece w składzie Alex, Tomek i Robert łącznie zdobyli 2186 pkt, co przełożyło się na zwycięstwo w klasyfikacji z 12-punktową przewagą nad Gymnasionem i 66-punktową nad ENTRE.PL.
Tegoroczny cykl na Kabatach można uznać za bardzo udany. Większość Byledobieców pobiła swoje rekordy życiowe, pozostali trzymali równy poziom. Udało nam się odnieść sukcesy indywidualne, ale również zaczęliśmy się liczyć jako drużyna. Z niecierpliwością czekamy na kolejny cykl, miejmy nadzieję, co najmniej tak udany, jak miniony :)
Po czternastu latach nieobecności na mapę zawodów w Polsce wróciła "Bełchatowska Piętnastka". Bieg był bardzo dobrze obsadzony. Jedynym naszym reprezentantem był Adam, który zajął drugie miejsce w kategorii z wartościowym wynikiem, dobrze poniżej godziny :-)
Nasze wyniki: 2009-11-21, Bełchatowska Piętnastka (Bełchatów), dystans: 15 km
| 30. | Adam Leśniak | 00:58:44 |
Ukończyło osób:
Razem z Anulką wybraliśmy się w weekend nad Jezioro Garda we Włoszech, żeby wziąć tam udział w kultowym już półmaratonie. Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę. Spędziliśmy weekend w uroczym miejscu, przebiegliśmy 21 km piękną trasą, a do tego oboje uzyskaliśmy bardzo dobre wyniki. Ja byłem bliski ustanowienia mojego rekordu życiowego - na przeszkodzie stanęła tylko trudna trasa i kolka, z powodu której musiałem zwolnić po 13 km. Forma Anulki wyraźnie rośnie po sierpniowej kontuzji, a jej dobry wynik dał jej 7. miejsce wśród kobiet i jednocześnie pozwolił wygrać kategorię wiekową do 35 lat (pierwszych 5 kobiet dostało nagrody, a pozostałe się nie dublowały). Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z weekendu, która może niedługo zamieni się w relację :-)
Nasze wyniki: 2009-11-15, Garda Trentino Half Marathon (Lago di Garda, ITA), dystans: 21.0975 km
| 87. | Robert Celiński | 01:20:53 | |
| 290. (K-7) | Anna Celińska | 01:28:44 |
Ukończyło osób: 2461
Przedostatnia edycja BIEGAMY NA OKRĄGŁO odbyła się w sprzyjających jak na tę porę roku warunkach pogodowych - 8 st.C, a momentami nawet przebijające się przez chmury słońce. Ponownie bezkonkurencyjny na obu dystansach okazał się Sylwek miażdżąc rywali na finiszu. Obserwatorów najbardziej jednak zaintrygował Tomek, który pojawił się na Skrze uzbrojony w kolce i pierwsze okrążenie na 1500 metrów przebieg ze ścisłą czołówką. Ta celtycka fantazja drogo Go później kosztowała, ale dzielnie walczył do końca. Adam o blisko 15 sekund poprawił życiówkę na 2 000 metrów a Ania mimo lekkiego przeziębienia ponownie, tym razem jedno okrążenie dłużej (1200 m), utrzymywała tempo biegu poniżej 4 minut na kilometr - brawo!
Nasze wyniki: 2009-11-14, Biegamy na Okrągło - 1500 m (Warszawa-Skra), dystans: 1.5 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:04:42 | |
| 10. | Tomasz Pojawa | 00:05:57 |
Ukończyło osób: 13
Nasze wyniki: 2009-11-14, Biegamy na Okrągło - 2000 m (Warszawa-Skra), dystans: 2 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:06:13 | |
| 4. | Adam Leśniak | 00:06:39 | |
| 9. (K-1) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:08:28 |
Ukończyło osób: 10
Sześciu Byledobieców przybiegło w czołówce XXI Biegu Niepodległości - najlepiej wypadli Alex i Tomek, który walczyli ze sobą do ostatniej kropli wody z kałuży (na trasie ich nie brakowało). W czasie 37:xx przybiegli Jurek (wygrał kategorię M-50!), Adam, Jacek i ja. Wielkie brawa należą się Iwonie za zwycięstwo w kategorii K-40. Jacek wyprzedził żonę, odwrotnie, niż w przypadku Ani i Tomka, choć tym razem ich małżeńska różnica była mniejsza, niż w sobotę na Mokotowie. Jarek znowu wystartował bez przyznawania się do swojej przynależności klubowej (Prezes otrzymuje reprymendę od prezesa ;-)). Marek pobiegł zupełnie bez treningu, więc nie mógł liczyć na wiele, ale spodobał mu się na początku slalom gigant między rolkarzami (ci z tyłu przypominali bardziej wrotkarzy). Czasy studenckie w biurze zawodów na SGH przypomnieli sobie Agata i Fabian (na marginesie - mamy w klubie sześciu absolwentów tej szkoły). Wszyscy Byledobiece zmieścili się w godzinie - brawo, Dominik :-)
Nasze wyniki: 2009-11-11, 21. Bieg Niepodległości (Warszawa), dystans: 10 km
| 15. | Aleksander Celiński | 00:34:37 | |
| 16. | Tomasz Lipiec | 00:34:41 | |
| 44. | Jerzy Magierski | 00:37:14 | |
| 46. | Adam Leśniak | 00:37:18 | |
| 49. | Jacek Matuszak | 00:37:26 | |
| 53. | Robert Celiński | 00:37:44 | |
| 194. | Jacek Świercz | 00:41:25 | |
| 292. | Jarosław Widomski | 00:43:04 | |
| 613. (K-20) | Iwona Świercz | 00:45:43 | |
| 1066. (K-44) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:48:43 | |
| 1382. | Tomasz Pojawa | 00:50:25 | |
| 1639. | Marek Celiński | 00:51:44 | |
| 2438. (K-160) | Agata Popenda-Jędrusiak | 00:55:41 | |
| 2631. | Łukasz Fabiański | 00:56:34 | |
| 3291. | Dominik Skowroński | 00:59:34 |
Ukończyło osób: 5244
Obowiązki służbowe Sylwka spowodowały, że zdecydował się na start w konkurencyjnym Biegu Niepodległości - na Targówku. Mimo, że frekwencja była bardzo niska, wśród rywali znalazł się młody zawodnik, biegający 1500 metrów poniżej 4 minut. Na przełajowym liczącym około 2300 metrów przełaju Sylwek mu ustąpił, choć na dłuższym dystansie na pewno byłoby odwrotnie :-)
Nasze wyniki: 2009-11-11, Bieg Niepodległości (Warszawa-Targówek), dystans: 2.3 km
| 2. | Sylwester Kuśmierz | 00:06:55 |
Ukończyło osób: 18
W przyszłym roku zamierzam zmienić rodzaj startów i wziąć udział w długodystansowych (zwykle 100km w 24h) biegach na orientację takich jak: Harpagan, Dymno, Gezno, Kierat. Zawody te znacznie różnią się od liniowych setek. Przede wszystkim trasę wyznaczają punkty kontrolne (w liczbie ok. 15-20). Poruszamy się przy użyciu mapy i kompasu. Wydaje mi się, że tego typu zawody są ciekawsze od długodystansowych biegów liniowych. Pojawiają się elementy nawigacji, bieg po części w nocy, znacznie większą rolę odgrywa psychika, zwłaszcza w nocy, kiedy zaczyna padać, jest zimno, a Ty nie możesz odnaleźć drogi. Krótko mówiąc to może być ciekawa przygoda. Mam nadzieję, że uda mi się przekonać część członków Byledobieców do tego typu rywalizacji i do wspólnego startu. Ale to na początek.
Marzą mi się starty w rajdach przygodowych (Adventure Racing). Są to zawody, w których pokonuje się długodystansowe etapy pieszo, rowerem, kajakiem lub na rolkach, a także wykonuje się różne zadania specjalne. Przykładowo: 50km bieg, 120km rower, 20 km rolki, zadania w parku linowym. Startuje się zwykle w drużynach czteroosobowych (w tym co najmniej jedna kobieta). Zawody trwają (ciągiem, bez przerwy) zwykle 12h-24h, ale są także w kalendarzu rajdy, których pokonanie zajmuje 72h (!). To jest dopiero sprawdzian odporności psychicznej i fizycznej. W Polsce dyscyplina ta z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Doczekaliśmy sie wspaniałych rajdów takich jak: Bergson Winter Challenge, 360 stopni, On-Sight AR, Wertepy, Rajd Wisły, Wyzwanie. Na początku myślałem, żeby dokooptowac się do jakieś drużyny. Ale czemu mamy nie stworzyć Byledobiec Adventure Racing Team? Mam nadzieję, że chętnych nie zabraknie.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany, prosimy o kontakt mailowy lub na forum.
W czwartej już edycji "Biegamy na okrągło" Sylwek dokonał rzeczy, która nie udała się jeszcze nikomu - wygrał biegi na obu dystansach. Na 800 metrów zadebiutowali Jacek, Iwona (najszybsza kobieta) i Ania (3. miejsce). Na 5000 metrów ja i Adam uzyskaliśmy minimalnie lepsze wyniki, niż miesiąc wcześniej. Debiutanci też wypadli dobrze - Jacek połamał 20 minut, a Iwona i Ania zajęły 2 pierwsze miejsca wśród kobiet.
Nasze wyniki: 2009-11-08, Biegamy na Okrągło - 800 m (Warszawa-Skra), dystans: 0.8 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:02:15 | |
| 7. | Jacek Świercz | 00:02:36 | |
| 10. (K-1) | Iwona Świercz | 00:02:56 | |
| 13. (K-3) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:03:06 |
Ukończyło osób: 16
Nasze wyniki: 2009-11-08, Biegamy na Okrągło - 5000 m (Warszawa-Skra), dystans: 5 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:16:44 | |
| 5. | Robert Celiński | 00:18:18 | |
| 6. | Adam Leśniak | 00:18:44 | |
| 7. | Jacek Świercz | 00:19:57 | |
| 13. (K-1) | Iwona Świercz | 00:22:26 | |
| 15. (K-2) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:23:08 |
Ukończyło osób: 21
W sobotę przetestowaliśmy nową trasę Grand Prix Warszawy - kultowej imprezy, która po wielu latach będzie chyba zmuszona opuścić rodzime Kabaty. Trasa dwóch pętli nie miała była nieco krótsza, niż ustawowe 10 km, za to jej trudność była większa, w porównaniu do Kabat. Na biegaczy czekały kręte ścieżki rowerowe, na których trzeba było momentami uważać, szczególnie w miejscach pomalowanych białą farbą (bardzo ślisko). Czasem lepiej było przebiec kawałek po trawniku, a fragment pod wiaduktem koło sanktuarium prowadził po jeszcze ciekawszej nawierzchni. Trasa nie jest idealnie płaska, odczuwalna była szczególnie niekończąca się górka na czwartym kilometrze pętli. Frekwencja była znacznie mniejsza, niż na Kabatach, nie zmienił się za to wysoki poziom organizacyjny imprezy.
W biegu na 5 km wystartował Jurek i pokazał stabilną formę. Pewnie szykuje się na zbliżający się Bieg Niepodległości :-)
15 minut później wystartował bieg na 10 km, w którym szybko uformowała się czołówka z Tomkiem i Sylwkiem oraz faworytem biegu - moim imienniko-nazwiskownikiem Robertem Celińskim. Miałem okazję przyglądać się ich zmaganiom z dalszej odległości. Po jakimś czasie grupa się rozerwała, a Tomek twardo gonił faworyta biegu. Ostatecznie, uzyskał świetny czas - najlepszy w tym sezonie. Na trzecim miejscu niezagrożenie przybiegł Sylwek. Ja musiałem na początku bronić 5. pozycji, ale potem realne stało się zniwelowanie kilkudziesięciometrowej róźnicy, która dzieliła mnie od Jacka Gardenera. Zaatakowałem pół kilometra przed metą i pewnie przybiegłem na 4. miejscu. W pierwszej czwórce znalazło się dwóch Robertów Celińskich i trzech Byledobieców :-)
Czwarty z naszego klubu przybiegł Adam, a potem miałem przyjemość oglądać finiszującą na drugim miejscu wśród kobiet Anię. Miejmy nadzieję, że jej świetny wynik zmobilizuje do treningów Tomka, który przybiegł przeszło 3 minuty za żoną ;-)
Bieganie na Siekarkach okazało się bardzo udane dla naszego klubu. Jestem ciekaw, czy cykl Grand Prix Warszawy przeniesie się tu na stałe i czy przyciągnie tylu uczestników, co kultowe Kabaty.
Nasze wyniki: 2009-11-07, Grand Prix Warszawy (Warszawa-Mokotów), dystans: 10 km
| 2. | Tomasz Lipiec | 00:33:31 | |
| 3. | Sylwester Kuśmierz | 00:34:06 | |
| 4. | Robert Celiński | 00:35:00 | |
| 9. | Adam Leśniak | 00:37:26 | |
| 35. (K-2) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:45:11 | |
| 41. | Tomasz Pojawa | 00:48:36 |
Ukończyło osób: 65
Nasze wyniki: 2009-11-07, Grand Prix Warszawy (5 km) (Warszawa-Mokotów), dystans: 5 km
| 4. | Jerzy Magierski | 00:18:00 |
Ukończyło osób: 45
Iwona i Mariusz ramię w ramię przemierzyli wszystkie 5 dzielnic Nowego Jorku, docierając szczęśliwie do mety przy Tavern On The Green w Central Parku. Końcówka była męcząca, ale przeżycie - niesamowite :-)
Nasze wyniki: 2009-11-01, New York City Marathon (Nowy Jork, USA), dystans: 42.195 km
| 27912. (K-7737) | Iwona Umecka | 04:37:00 | |
| 27907. | Mariusz Umecki | 04:37:00 |
Ukończyło osób: 40000
W niedzielę odbyły się kolejne zawody z cyklu "Biegamy na okrągło". Tym razem rozegrano biegi na 1000 m i 3000 m. Frekwencja dopisała bardziej, niż w dwóch pierwszych edycjach, a było też bardzo ciekawie w czołówce. Dużą rolę w obu biegach odegrali nasi zawodnicy.
Wiadomo było, że rywalizacja na dystansie 1000 metrów rozstrzygnie się między Sylwkiem, a Łukaszem. Widziałem ich wychodzących na ostatnią prostą i niesamowity sprint Sylwka, który na mecie uzyskał świetny czas. Łukasz bez problemu utrzymał drugą pozycję. Adam potraktował pierwszy bieg, jako rozgrzewkę, ale i tak zajął wysokie miejsce.
Sprint na ostatniej prostej w pierwszym biegu sporo kosztował Sylwka. Wystartował też ostrożnie na 3000 metrów. Obserwowałem go biegnącego spokojnie na trzeciej pozycji i widać było, że nie chciał ryzykować walki z prowadzącą wyraźnie dwójką zawodników. Ostatecznie, Sylwek był trzeci na "trójkę", co pasuje do o pierwszego miejsca na "jedynkę" ;-) Zaimponował mi Adam, który pokazał mi plecy wychodząc na ostatnie okrążenie, a potem stoczył fantastyczny, zwycięski pojedynek sprinterski z Krzyśkiem Lisakiem na ostatniej prostej (rewanż za 1000 m).
Ja wziąłem udział w obu biegach, ale dla czystej przyjemności. Widziałem już ludzi, którzy robili sobie dużą krzywdę, próbując szybko biegać po maratonie i w niedzielę wolałem sobie popatrzeć na to wszystko z tyłu ;-)
Impreza udała się najbardziej z dotychczasowych, a w listopadzie jesteśmy przygotowani na lawinę zgłoszeń i jeszcze ciekawszą rywalizację na bieżni :-)
Nasze wyniki: 2009-10-25, Biegamy na okrągło - 1000 m (Warszawa - Skra), dystans: 1 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:02:51 | |
| 2. | Łukasz Patoła | 00:02:55 | |
| 6. | Adam Leśniak | 00:03:05 | |
| 8. | Robert Celiński | 00:03:20 |
Ukończyło osób: 16
Nasze wyniki: 2009-10-25, Biegamy na okrągło - 3000 m (Warszawa - Skra), dystans: 3 km
| 3. | Sylwester Kuśmierz | 00:10:05 | |
| 6. | Adam Leśniak | 00:10:42 | |
| 8. | Robert Celiński | 00:10:46 |
Ukończyło osób: 24
W niedzielę biegałem w Mini Maratonie na 4,2 km w Lesznowoli, osobiście cieniutko, tempo ok. 4:09 /km, ale nie o tym chciałem pisać - nie byłem tam sam, mój syn 8 lat był 2-gi na 300 m, córka 10 lat - 3-cia na 600 m :-)
Nasze wyniki: 2009-10-25, 7 Mini Maraton Niepodległości (Lesznowola), dystans: 4.2195 km
| 37. | Kazimierz Nojszewski | 00:17:26 |
Ukończyło osób: 99
Paweł nabiegał w Kaliszu 9 godzin, co dało mu 1 miejsce w kategorii M-30 - gratulacje! Jak nasz hardkorowiec dojdzie do siebie, na pewno napisze parę słów, jak się biaga na takim dystansie ;-)
Nasze wyniki: 2009-10-24, Kaliska Setka (Kalisz), dystans: 100 km
| 14. | Paweł Kotlarz | 09:03:28 |
Ukończyło osób: 110
Gratulacje dla wszystkich Byledobieców za świetne wyniki w naszym (można powiedzieć) ojczystym lesie i zdominowanie klasyfikacji generalnej.
Zacznę od maratonu i Jurka, z którym walczyłem na trasie i miałem przyjemność wymieniać się na miejscach 3-4, a potem 2-3. Jurek biegł równym tempem i odjechał mi na 38. kilometrze, kiedy ja miałem kryzys. Zajął 2. miejsce i jednocześnie zdobył tytuł Mistrza Starej Miłosny w Maratonie - super! Swoim wynikiem bardzo zaimponował mi dzisiaj Jacek, który na asfaltowej trasie zrobiłby pewnie wynik poniżej 3:20. Świetnie pobiegł też Jarek, szczególnie, jak na skromne przygotowanie. Wojtek - głowa do góry - ten las się musiał gdzieś skończyć ;-)
Teraz o biegu dla szybszych zawodników: Kasia, Iwona - dwa pierwsze miejsca wśród kobiet. Nic dodać, niż ująć. Widać, że w kategorii kobiet również wiedziemy prym :-) Sylwek, Tomek - walczyliście o pierwsze miejsce do ostatniej kropli ...błota To było bardzo efektowne wewnątrzbyledobiecowe rozstrzygnięcie biegu na finiszu. Adam przybiegł na metę tuż za podium, również z bardzo dobrym wynikiem. Kazik był zadowolony po biegu, podobnie, jak Wiesław, który tym razem zającował córce.
Na koniec trzeba podziękować i pogratulalować innym członkom naszego klubu: Ani i Tomkowi, dzięki którym ta impreza odbyła się tak sprawnie. Podziękowania również dla Izy i wszyskich wolontariuszy.
Nasze wyniki: 2009-10-24, Maraton w Starej Miłośnie (Stara Miłosna), dystans: 42.195 km
| 2. | Jerzy Magierski | 03:08:53 | |
| 3. | Robert Celiński | 03:11:27 | |
| 10. | Jacek Świercz | 03:32:25 | |
| 12. | Jarosław Widomski | 03:34:54 | |
| 17. | Wojciech Wanat | 03:51:50 |
Ukończyło osób: 51
Nasze wyniki: 2009-10-24, Minimaraton w Starej Miłośnie (Stara Miłosna), dystans: 7.195 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:25:57 | |
| 2. | Tomasz Lipiec | 00:25:59 | |
| 4. | Adam Leśniak | 00:28:26 | |
| 8. | Kazimierz Nojszewski | 00:31:42 | |
| 17. (K-1) | Katarzyna Panejko-Wanat | 00:34:28 | |
| 16. | Wiesław Panejko | 00:34:28 | |
| 19. (K-2) | Iwona Świercz | 00:34:40 |
Ukończyło osób: 62
Sylwek i Adam wzięli udział w niedzielnych zawodach na Skrze. Sylwek pewnie wygrał na dystansie 1500 m, Adam był drugi na 2000 m.
Nasze wyniki: 2009-10-18, Biegamy na okrągło - 1500 m (Warszawa - Skra), dystans: 1.5 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:04:31 |
Ukończyło osób: 11
Nasze wyniki: 2009-10-18, Biegamy na okrągło - 2000 m (Warszawa - Skra), dystans: 2 km
| 2. | Adam Leśniak | 00:06:52 |
Ukończyło osób: 10
W sobotę zrobiliśmy sobie z Anulką świetny trening na na szlaku Cinque Terre. Łączy on pięć bajecznie położonych na Morzem Liguryjskim miejscowości. To chyba najpiękniejsza trasa, na jakiej trenowałem :-) Na wieczorny deser zostawiliśmy sobie spacer po malowniczej miejscowości Portofino.
W niedzielę biegliśmy w zawodach w podturyńskiej miejscowości Leini. Musieliśmy startować w kategorii non-competitiva (nie mieliśmy specjalnej karty), na krótszej trasie - 7,9 km. Start był wspólny z kategorią competitiva - 13,5 km. Nawet fajnie wyszło, bo udało mi się wygrać te zawody ;-) Od momentu rozłączenia się tras po 4 km cały czas prowadziłem, a przede mną jechał quad, torujący drogę. Na rynek w Leini wbiegłem jako pierwszy, co było bardzo przyjemne. Z czasu też jestem zadowolony, bo trzymanie tempa 3:35 przez 8 km, to nie jest dla mnie spacerek ;-) Anulka była trzecia w generalce i oczywiście - wygrała kategorię kobiet :-)
Nasze wyniki: 2009-10-18, Straleini (Leini, ITA), dystans: 7.9 km
| 1. | Robert Celiński | 00:28:16 | |
| 3. (K-1) | Anna Celińska | 00:32:34 |
Ukończyło osób: 50
W ostatnim biegu z cyklu Grand Prix Warszawy wystartowało 11 reprezentantów Byledobiec. Pod nieobecność kilku zawodników z czołówki udało mi się zająć drugie miejsce (za Słonikiem), o podium otarł się również Tomek, zajmując 4. miejsce z zaledwie 1 sekundą straty o trzeciego zawodnika. Fantastyczny rekord 36:11 ustanowił Jurek, swoje życiówki pobili również Kazik i Piotr.
Nasze wyniki: 2009-10-17, Grand Prix Warszawy (Warszawa - Kabaty), dystans: 9.87 km
| 2. | Aleksander Celiński | 00:33:39 | |
| 4. | Tomasz Lipiec | 00:34:00 | |
| 15. | Jerzy Magierski | 00:36:11 | |
| 32. | Adam Leśniak | 00:37:15 | |
| 48. | Paweł Kotlarz | 00:38:54 | |
| 58. | Jacek Świercz | 00:39:48 | |
| 71. | Kazimierz Nojszewski | 00:41:22 | |
| 124. (K-11) | Iwona Świercz | 00:45:08 | |
| 144. | Piotr Wielogórka | 00:45:51 | |
| 173. | Tomasz Pojawa | 00:47:30 | |
| 186. (K-22) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:48:46 | |
| 201. | Łukasz Fabiański | 00:50:22 |
Ukończyło osób: 270
W biegu na 5 km wystartował Sylwek i z nowym rekordem zajął drugie miejsce, przegrywając tylko z Marcinem Kuflem.
Nasze wyniki: 2009-10-17, Grand Prix Warszawy (5 km) (Warszawa - Kabaty), dystans: 5 km
| 2. | Sylwester Kuśmierz | 00:16:44 |
Ukończyło osób: 57
Służbowy wyjazd do Skopje udał się super - poza pracą udało mi się znaleźć czas na zwiedzanie, imprezowanie i oczywiście przebiegnięcie maratonu w mojej 26. stolicy europejskiej ;-) Zrobiłem to na trasie ścieżki rowerowej wzdłuż Wardaru - rzeki przepływającej przez Skopje. Czas nie jest może imponujący (3:41), ale nie o to chodzi w całej zabawie ;-) Zapraszam do przeczytania relacji z tego ciekawego, leżącego w sercu Bałkanów miejsca.
Nasze wyniki: 2009-10-14, Maraton indywidualny w Skopje (Skopje, MAC), dystans: 42.195 km
| 1. | Robert Celiński | 03:41:44 |
Ukończyło osób: 1
Silna ekipa Byledobiec wystartowała w 10. edycji maratonu w Poznaniu. Rekordy życiowe udało się pobić Wiesławowi, Jackowi i Wacławowi, swój maratoński debiut zaliczył Łukasz.
Nasze wyniki: 2009-10-11, Maraton Poznań (Poznań), dystans: 42.195 km
| 56. | Aleksander Celiński | 02:49:16 | |
| 183. | Łukasz Patoła | 03:04:56 | |
| 201. | Paweł Kotlarz | 03:06:41 | |
| 272. (K-8) | Magdalena Białorczyk | 03:11:52 | ? |
| 312. | Wiesław Panejko | 03:13:33 | |
| 552. | Jacek Świercz | 03:24:33 | |
| 1304. (K-46) | Iwona Świercz | 03:46:22 | |
| 1488. | Wacław Wanat | 03:50:43 | |
| 1748. (K-78) | Anna Pawłowska-Pojawa | 03:57:04 |
Ukończyło osób: 4018
Mimo dużego zamieszania organizacyjnego (złe oznakowanie trasy), Anulka szczęśliwie dobiegła do mety półmaratonu w Cirie, jako piąta kobieta. Widać, że po sierpniowej kontuzji zaczyna wracać do formy :-)
Nasze wyniki: 2009-10-11, Mezzamaratona Cirie (Cirie, ITA), dystans: 21.0975 km
| 60. (K-5) | Anna Celińska | 01:32:22 |
Ukończyło osób: 337
W sobotnim Biegu Solidarności Byledobiec reprezentowali Sylwek i Kazik. Na ok. 5-kilometrowej trasie świetny wynik uzyskał Sylwek, zajmując miejsce tuż za podium. Kazik zdecydowanie połamał 20 minut i ukończył zawody pod koniec drugiej dziesiątki.
Nasze wyniki: 2009-10-10, Bieg Solidarności (Warszawa - Szczęśliwice), dystans: 5 km
| 4. | Sylwester Kuśmierz | 00:16:15 | |
| 19. | Kazimierz Nojszewski | 00:19:45 |
Ukończyło osób: 81
Następnego dnia na Kępie Potockiej obyła się druga edycja Biegu o Puchar rotmistrza Pileckiego. Poziom zawodów był bardzo wysoki - na 10-kilometrowej, trudnej trasie aż 5 zawodników pobiegło poniżej 33 minut. Zaraz za ścisłą czołówką przybiegli nasi reprezentanci - Sylwek z fantastycznym rekordem życiowym 34:15, a 9 sekund później Tomek.
Nasze wyniki: 2009-10-11, Bieg o Puchar Rotmistrza Pileckiego (Warszawa - Żoliborz), dystans: 10 km
| 6. | Sylwester Kuśmierz | 00:34:15 | |
| 7. | Tomasz Lipiec | 00:34:24 |
Ukończyło osób: 57
Ja, Adam i Fabian biegaliśmy w pierwszych zawodach z cyklu "Biegamy na okrągło". Ja byłem drugi, zarówno na 800 m, jak i 5000 m. Jestem zadowolony ze startu na 800 m (2:20), choć finisz z czwartego na drugie miejsce sporo mnie kosztował. Potem 5000 m było zdecydowanie byledobiec - 18:20. Takim tempem biegłem ostatnio dychę na Żoliborzu, na nieporównywalnie trudniejszej trasie. Adam był czwarty na 800 m (2:23) i trzeci na 5000 m (18:49). Fabian był siódmy na 800 m (2:46) i tak się zajechał na tym dystansie, że na 5000 m nie miał już siły. Ja też czułem smak krwi w ustach :-/
Zawody były bardzo dobrze zorganizowane i nie piszę tego z sympatii do Tomka Były komendy sędziów - podchodzenie do linii startowej, strzał, licznik okrążeń, dzwonek przed ostatnią czterysetką. Fotokomórka podawała czasy z dokładnością co do setnych sekundy, a wyniki były ogłaszane bardzo szybko. Grała muzyka, spiker nad wszystkim panował, na koniec odbyło się nawet losowanie nagród. Jedyne, czego zabrakło, to frekwencja, ale kolejne edycje na pewno przyciągną znacznie więcej uczestników. Byledobiece - w niedzielę po Kabatach trzeba będzie zrobić mocny akcent na 1500 lub 2000 m.
Nasze wyniki: 2009-10-10, Biegamy na okrągło - 800 m (Warszawa - Skra), dystans: 0.8 km
| 2. | Robert Celiński | 00:02:20 | |
| 4. | Adam Leśniak | 00:02:23 | |
| 7. | Łukasz Fabiański | 00:02:46 |
Ukończyło osób: 11
Nasze wyniki: 2009-10-10, Biegamy na okrągło - 5000 m (Warszawa - Skra), dystans: 5 km
| 2. | Robert Celiński | 00:18:20 | |
| 3. | Adam Leśniak | 00:18:49 |
Ukończyło osób: 8
W ostatnim biegu z cyklu Grand Prix Żoliborza Tomek zajął drugie miejsce i pozwoliło mu to wygrać tegoroczną klasyfikację generalną (5 biegów). Ja przybiegłem na metę, jako czwarty, a niedługo za mną finiszował Adam. Bieg na Żoliborzu był debiutem w naszym klubie naszego nowego członka - Kazimierza Nojszewskiego. Witamy! :-)
Nasze wyniki: 2009-10-07, Grand Prix Żoliborza (Warszawa - Żoliborz), dystans: 10 km
| 2. | Tomasz Lipiec | 00:35:12 | |
| 4. | Robert Celiński | 00:36:48 | |
| 7. | Adam Leśniak | 00:38:12 | |
| 23. | Kazimierz Nojszewski | 00:43:39 |
Ukończyło osób: 65
Pogoda na Kabatach sprzyjała osiąganiu dobrych wyników. Alex (4. miejsce - brawo!) i Tomek (wystartował mimo choroby) zbliżyli się do swoich najlepszych rezultatów. 35 minut połamał Łukasz, co jest dobrą prognozą przed Maratonem w Poznaniu. Ja musiałem na ostatniej prostej uciekać Adamowi i Jurkowi, którzy ustanowili bardzo ładne życiówki. Trzecim życiówkowiczem był tego dnia Jacek, a jeszcze większy postęp szybkościowy zrobiła ostatnio Ania (elegancka życiówka). Za Anią przybiegł Piotrek, również z rekordem. Gratulacje dla wszystkich ww. życiówkowiczów ;-) Ania na spokojnie oglądała finisz Tomka, komentując: "jak się nie biega, to się nie ma" ;-) Punkty w klasyfikacji drużynowej zdobyła dla nas również Weronika.
Udało nam się wygrać męską drużynówkę, a w klasyfikacji łącznej wyprzedził nas tylko Gymnasion.
Wcześniej wystartował bieg na 5 km, w którym sukces odniósł Sylwek - był trzeci z bardzo dobrym czasem 16:45.
Nasze wyniki: 2009-10-03, Grand Prix Warszawy (Warszawa - Kabaty), dystans: 9.87 km
| 4. | Aleksander Celiński | 00:33:32 | |
| 6. | Tomasz Lipiec | 00:33:55 | |
| 9. | Łukasz Patoła | 00:34:55 | |
| 20. | Robert Celiński | 00:36:24 | |
| 22. | Adam Leśniak | 00:36:29 | |
| 23. | Jerzy Magierski | 00:36:30 | |
| 48. | Jacek Świercz | 00:38:46 | |
| 146. (K-11) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:45:09 | |
| 162. | Piotr Wielogórka | 00:46:11 | |
| 165. | Tomasz Pojawa | 00:46:24 | |
| 251. (K-40) | Weronika Celińska | 01:00:57 |
Ukończyło osób: 256
W weekend Maratonu Warszawskiego naszym szczęśliwym numerkiem była trójka. W sobotę sztafeta maratońska złożona z trzech Byledobieców i trzech Byledobiecek połamała granicę 3 godzin. W niedzielę podobna sztuka udała się trzem Byledobiecom, a świetne wyniki zaowocowały trzecim miejscem w klasyfikacji drużynowej maratonu. Należy też dodać, że Jurek zajął trzecie miejsce w kategorii M-50.
Pogoda w niedzielę nie sprzyjała maratończykom. Mimo porannego chłodu, na trasie szybko zrobiło się gorąco. Najpierw na metę w przeciągu 22 sekund wpadli kolejno: Sylwek, Jurek i ja (wszyscy po 2:57). Bardzo bliski tej sztuki był Paweł, który jako czwarty zapunktował dla naszej drużyny. Tuż za Pawłem był Wojtek, niewiele później - Jacek. Upał miał największy wpływ na wynik Michała, który mimo wszystko zadeklarował, że "nigdy nie ukończył biegu w tak dobrej formie i nigdy nie było mu tak przyjemnie na ostatnich kilometrach" :-) Po biegu okazało się, że z zasłużonych członków naszego klubu biegł jeszcze Jarek Widomski.
Nasze wyniki: 2009-09-27, Maraton Warszawski (Warszawa), dystans: 42.195 km
| 55. | Sylwester Kuśmierz | 02:57:13 | |
| 59. | Jerzy Magierski | 02:57:25 | |
| 60. | Robert Celiński | 02:57:35 | |
| 89. | Paweł Kotlarz | 03:01:15 | |
| 93. | Wojciech Wanat | 03:01:53 | |
| 105. | Jacek Matuszak | 03:03:37 | |
| 340. | Jarosław Widomski | 03:24:34 | |
| 535. | Michał Najberg | 03:34:15 |
Ukończyło osób: 3166
Łączny czas 11:53:42 zapewnił nam miejsce na podium za niedoścignioną drużyną Entre.pl Team oraz AZS AWF Masters. Czwartą drużynę wyprzedziliśmy o przeszło pół godziny. Sklasyfikowano 33 ekipy (znowu 3).
Na dekoracji wbiegliśmy na podium w drużynówce, a potem Jurek jeszcze raz pokonał tę niezwykle trudną technicznie trasę, przy okazji odbierania statuetki za trzecie miejsce w kategorii M-50.
Bieg był wyjątkowy jeszcze z innych względów. Dla Wojtka był to 25. maraton, a dla mnie - jubileuszowa pięćdziesiątka. Udało mi się przebiec 50 maratonów jeszcze przed ukończeniem 30-tego roku życia. Nie tylko z tych względów mogę dzisiaj powiedzieć, że czuję się spełnionym trzydziestolatkiem :-)
Po biegu zebraliśmy się się przed sceną, gdzie świętowaliśmy opisane wyżej rocznice i zakończenie bardzo udanego weekendu biegowego. Przy okazji, chciałem jeszcze raz podziękować organizatorom tej bardzo miłej uroczystości ;-)
Przedmaratońska sztafeta Ekiden to przygrywka do maratonu i szansa dla tych, którzy w maratonie z jakiegoś powodu nie biegną, aby poczuć atmosferę biegowego święta i w nim czynnie uczestniczyć. Sześcioosobowe drużyny biegną 42 km 195 m podzielone na 2x10 km + 3x5 km + 7,195. Bieg odbywa się na pętli pięciokilometrowej, w tym roku usytuowanej w samym sercu Warszawy - start na Krakowskim Przedmieściu, potem Miodową za Plac Krasińskich, nawrót, wypad Senatorską do Pl. Zamkowego, powrót na Krakowskie aż prawie po Świętokrzyską i powrót na wysokość skweru Hoovera. W tym roku zgłosiła się rekordowa liczba 230 sztafet (x6 osób, czyli jakieś 1,5 tys. ludzi), w tym sztafeta Byledobiec Anin ze szczęśliwym numerem 207.
W połowie ubiegłego tygodnia okazało się, że z powodów logistyczno-organizacyjnych zostałam kapitanem sztafety. Ogarnęłam się jakoś z tą myślą, spojrzałam, kto jeszcze biegnie, dokonałam skomplikowanych obliczeń, i wyszło mi, że powinniśmy pobiec w 3 godz. i 2 minuty. Co jak na wynik sztafety z jednym tylko ścigaczem, Adamem, wydawało mi się całkiem optymistycznym założeniem. Dla siebie, z racji pomaratońskiego zmęczenia, zarezerwowałam 5 km i zaplanowałam ostrożne 24 minuty. Ale Robert nie omieszkał zauważyć, że tych dwóch minut na końcu to nie chce widzieć. No cóż - zrobimy, co się da.
Pierwszy wystartował Adam. Od zawodowej czołówki trochę odstał, ale w amatorskiej - był zdecydowanie w czubie, dobiegł w 37:13, wypracowując nam znakomitą pozycję. Było dobrze. Po nim na trasę ruszył Jacek. Jacek biegł też tydzień temu w Berlinie, ale sam chciał pobiec dyszkę. Chciał - to miał. Pierwszą pętlę faktycznie przebiegł ze swoją prędkością przelotową, ale na drugiej stracił impet i w rezultacie dobiegł w 42:15. Od Jacka pałeczkę przejął Tomek, który wiosną już biegał na tej trasie 5 km. Ruszył z impetem, a ja poszłam do strefy zmian i tam się niecierpliwiłam.
Do tego stopnia, że jak już dostałam tą pałeczkę po 23 minutach i 20 sekundach, ruszyłam jak z procy. Pierwszy kilometr pobiegłam w 4:05. Potem było wolniej, ale i tak okazało się, że przebiegłam te 5 km w 21:46, co oznacza poprawę życiówki o... 36 sekund! Po mnie na trasę wybiegła Kasia, a Wit został pod czujną opieką Wojtka i Wisi. Kasia zameldowała się na mecie po 22 minutach i 6 sekundach, oddając pałeczkę Iwonie. Ta z kolei bardzo serio potraktowała moją wskazówkę, że ma na te 7 km 195 m 33 minuty. Dobiegła w... 32:56.
I wtedy wiedzieliśmy, że wynik mamy niezły, ale do końca nie byliśmy pewni, czy złamaliśmy te 3 godziny, czy nie.
Dopiero po podejrzeniu oficjalnych wyników mogłam zameldować wykonanie zadania - 2:59:36. 25. miejsce na 217 sztafet :)
| Zawodnik | Dystans (km) |
Czas | Tempo (min / km) |
Dystans skum. |
Czas skum. |
| Adam Leśniak | 10 | 37:13 | 3:43 | 10 | 0:37:13 |
| Jacek Świercz | 10 | 42:15 | 4:14 | 20 | 1:19:28 |
| Tomasz Pojawa | 5 | 23:20 | 4:40 | 25 | 1:42:48 |
| Anna Pawłowska-Pojawa | 5 | 21:46 | 4:21 | 30 | 2:04:34 |
| Katarzyna Panejko-Wanat | 5 | 22:06 | 4:25 | 35 | 2:26:40 |
| Iwona Świercz | 7,195 | 32:56 | 4:35 | 42,195 | 2:59:36 |
| Podsumowanie | 42,195 | 2:59:36 | 4:15 | - | - |
|
(c) 2006 - 2026 Byledobiec Anin |