Archiwum wiadomości 05.12.2009 - 31.01.2010
31.01.2010
Wawerski Kros

Naszym jedynym reprezentantem w zimowej edycji Wawerskiego Krosu był Jacek. Innych odstraszyły zapewne bardzo trudne warunki na trasie, których nie pamiętają najstarsi MPK-owi górale. Wysiłek na trasie zimowego Wawerskiego Krosu można porównać do maratońskiego. Jacek pokonał cały najdłuższy dystans i chwała mu za to :-)

Nasze wyniki: 2010-01-31, Wawerski Kros - edycja zimowa (Warszawa-Falenica), dystans: 29.5 km

2.   Jacek Świercz03:11:30 

Ukończyło osób: 6

24.01.2010
Ekomaraton Targówek - pierwsze zawody
Relacja Roberta

Dzień po masakrycznym (cytując poprzedniczkę) biegu w Falenicy mocna grupa Byledobieców stawiła się w Lesie Bródnowskim, żeby wziąć udział w pierwszych zawodach z cyklu Ekomaraton. Ze wszystkich naszych reprezentantów tylko ja cieszyłem się świeżością, bo poprzedniego nie mogłem wziąć udziału w zakopywaniu się na wydmie. Pozostali czuli w nogach wczorajszą zabawę.

W niedzielę powitała nas piękna, ale niezwykle mroźna pogoda. Uczestnicy zawodów wpłacali wpisowe w postaci 10 plastikowych butelek, po czym przystępowali do rozgrzewki, która tego dnia była wyjątkowo potrzebna. Bieg wystartował na 3 pętlach po około 3350 metrów. Cała trasa była biała, ale na nawierzchnię nie można było narzekać, szczególnie po założeniu kolców.

Bieg wygrał Marcin Kufel, ale drugi na mecie pojawił się Sylwek, który zaliczył drugi z rzędu bardzo mocny start. Byłem pod wrażeniem, jak bardzo mnie wyprzedził - wbiegł na metę ponad 3 minuty przede mną. Tuż za sobą spodziewałem się Adama, który jednak potraktował ten bieg treningowo. Dobrze pobiegł za to Jacek. Bardzo ciekawie wyglądała rywalizacja pań - pierwsza trójka wbiegła na metę w ciągu minuty. Ania i Iwona wspaniale walczyły i mają duże szanse na wygranie nagrody głównej cyklu - wycieczki na maraton w Monako. Jacek wygrał z Iwoną, ale Ania pokazała plecy Tomkowi, dzięki czemu znowu osiągnęliśmy związkowy remis.

Pierwszy bieg z cyklu bardzo mi się podobał - był świetnie zorganizowany i ujęła mnie sympatyczna atmosfera. Następne zawody odbędą się 7 lutego. Tym razem, zbieramy puszki.

Nasze wyniki: 2010-01-24, Toyota Eko Maraton (Warszawa-Targówek), dystans: 10 km

2.   Sylwester Kuśmierz00:35:57 
4.   Robert Celiński00:39:09 
12.   Jacek Świercz00:43:15 
30. (K-2)  Anna Pawłowska-Pojawa00:48:13 
34. (K-3)  Iwona Świercz00:48:44 
48.   Tomasz Pojawa00:52:41 
65.   Adam Leśniak00:56:38 

Ukończyło osób: 88

23.01.2010
Zimowe Biegi Górskie - drugie zawody
Falenicka megamaskra na mrozie i w śniegu
Relacja Ani

Masakra. A nawet megamasakra. To słowo najlepiej oddaje warunki, jakie w sobotę panowały na ulubionej przez zawodników Byledobiec trasie w Falenicy. Stwierdzenie, że czegoś takiego najstarsi "górale" nie pamiętają, nie jest w tym przypadku przesadą. Na pewno taaaakich zimowych i tak krosowych warunków nie było w Falenicy od dwóch lat, czyli od kiedy ja się pojawiłam na wydmie. Ale i ci, których przygoda z Zimowymi Biegami Górskimi rozpoczęła się znacznie wcześniej, nie przypominali sobie podobnych warunków. I nie chodzi bynajmniej o mróz. Jest zima, ma być zimno. I nawet jeżeli to jest -17, to jest to w miarę normalne. Zresztą, pogoda akurat była cudna, zimowe słońce świeciło ile sił i już po pierwszych dwóch podbiegach stało się jasne, że to nie aktualna aura nam nie sprzyja.

Nie sprzyjała nam pogoda z ostatnich kilkunastu dni. Falenicka trasa była pokryta kopnym śniegiem, w najlepszym razie sięgającym po kostki, miejscami trochę wyżej, pod którym ukrył się podstępnie już nieco ubity śliski śnieg. Dodając to tego wydeptane gdzieniegdzie rynny o twardym, nierównym i śliskim podłożu, naturalne falenickie nierówności i korzenie oraz tłum ponad 200 osób, który mimo tego wszystkiego przybył, by pobiegać po wydmie - otrzymujemy obraz w miarę pełny, choć nieco pozbawiany dramatyzmu sytuacji. No, to żeby dodać dramatyzmu, można jeszcze powiedzieć, że zęby można było stracić nie tylko a zbiegach, ale i na podbiegach.

O tym, jak było, najlepiej świadczy czas zwycięzcy - ponad 41 minut. Tuż za zwycięzcą finiszował Sylwek (debiut na wydmie, brawo!) Obaj mnie zresztą zdublowali, powodując, że poważnie zaczęłam rozważać zejście z trasy po drugim kółku. Potem dobiegali kolejno Adam, Michał i Jacek, potem Iwonka, która zajęła bardzo dobre 6. miejsce wśród kobiet. Za jakiś czas z absolutną antyżyciówką dotoczyłam się ja (zresztą, w kategorii antyżyciówek na pewno nie byłam osamotniona), a chwilę za mną mój osobisty barbarzyńca.

Nasze wyniki: 2010-01-23, Falenickie Biegi Górskie (Warszawa-Falenica), dystans: 10 km

2.   Sylwester Kuśmierz00:41:55 
17.   Adam Leśniak00:47:47 
40.   Michał Marzantowicz00:52:04 
64.   Jacek Świercz00:55:08 
103. (K-6)  Iwona Świercz00:59:48 
140. (K-10)  Anna Pawłowska-Pojawa01:04:41 
152.   Tomasz Pojawa01:07:04 

Ukończyło osób: 196

17.01.2010
Bieg Chomiczówki i Bieg o Puchar Bielan
Relacja Roberta

Cztery Byledobiecki i pięciu Byledobieców wystartowało w Biegu Chomiczówki (15 km), Sylwek reprezentował nas na krótszym dystancie 5 km. Trudna trasa nie sprzyjała osiąganiu dobrych rezultatów. Nieodśnieżone odcinki chodnika były prawdziwą zmorą biegaczy, nastawionych na pierwszy w tym roku bieg uliczny (perspektywa odmiany po zaśnieżonej Falenicy i zakopanych Kabatach).

W tak trudnych warunkach dobry czas i świetne miejsce uzyskał Alex. Mnie nie udało się zrealizować mojego planu pobiegnięcia poniżej godziny, a za mną przybiegł Adam. Drużynowo nam się upiekło - połamaliśmy 3 godziny, co ostatecznie dało 8. miejsce (na 81 drużyn).

Świetnie spisały się nasze panie - Kasia wróciła po ciąży i od razu uzyskała dobry jak na te warunki wynik, bardzo ładnie pobiegły Ania i Iwona, Weronika dzielnie walczyła z zaspami na Conrada, czego byłem świadkiem :-) Jacek trzyma klasę i nie daje się wyprzedzić żonie, w przeciwieństwie do Tomka, który zamiast trenować, myśli chyba o obijaniu Rzymiaków ;-)

W biegu na 5 km godnie reprezentował nas Sylwek. Niestety, pomylił trasę na czwartym kilometrze i stracił na tym przeszło pół minuty. Potem świetnie finiszował, zajmując ostatecznie 11. miejsce.

Nasze wyniki: 2010-01-17, Bieg o Puchar Bielan (Warszawa-Bielany), dystans: 5 km

11.   Sylwester Kuśmierz00:18:02 

Ukończyło osób: 434

Nasze wyniki: 2010-01-17, Bieg Chomiczówki (Warszawa-Bielany), dystans: 15 km

15.   Aleksander Celiński00:54:17 
56.   Robert Celiński01:00:54 
106.   Adam Leśniak01:04:41 
169. (K-8)  Katarzyna Panejko-Wanat01:07:49 
184.   Jacek Świercz01:08:30 
281. (K-12)  Anna Pawłowska-Pojawa01:12:15 
294. (K-13)  Iwona Świercz01:12:54 
526.   Tomasz Pojawa01:21:33 
839. (K-111)  Weronika Celińska01:40:53 

Ukończyło osób: 875

09.01.2010
Bieg Noworoczny Lasu Kabackiego
Relacja Roberta

Bieg Noworoczny Lasu Kabackiego zakończył się zwycięstwem Tomka, który zapisał piękną kartę w historii naszego klubu, zostając pierwszym kabackim triumfatorem w barwach Byledobiec Anin. Na mecie wyprzedził Słonika i wujka Roberta (spodobało mi się to określenie ;-)), a kolejne pozycje zajęli nasi reprezentanci: Alex (które to już czwarte miejsce?) i Sylwek. Dużego wyczynu dokonała Iwona, zostając kabacką noworoczną wicemistrzynią :-)

Bieg odbył się w rzadko spotykanych okolicznościach przyrody - kabacką trasę pokrywał kopny śnieg. Dla większości biegaczy wyzwanie stanowił sam dojazd na zawody - Iwona i Jacek wystartowali 9 minut po czasie. Na szczęście, do klasyfikacji policzono im czas netto. Ania znowu okazała się lepsza od męża, co jest ewenementem w naszym klubie, bo Alex, Jacek, Wojtek i ja, nie dajemy się tak łatwo naszym drugim połówkom :-) Weronika dobiegła do mety w lepszym czasie, niż tydzień temu w Falenicy, co wbrew pozorom nie było łatwe :-)

Nasze wyniki: 2010-01-09, Bieg Noworoczny Lasu Kabackiego (Warszawa-Kabaty), dystans: 9.87 km

1.   Tomasz Lipiec00:39:27 
4.   Aleksander Celiński00:40:09 
5.   Sylwester Kuśmierz00:40:28 
8.   Robert Celiński00:44:33 
34.   Jacek Świercz00:50:51 
47. (K-2)  Iwona Świercz00:52:40 
83. (K-8)  Anna Pawłowska-Pojawa00:57:19 
91.   Tomasz Pojawa00:58:55 
144. (K-29)  Weronika Celińska01:13:22 

Ukończyło osób: 156

02.01.2010
Zimowe Biegi Górskie - pierwsze zawody
Relacja Alexa

W pierwszą sobotę 2010 roku odbyły się pierwsze zawody nowego cyklu Warszawskich Biegów Górskich na falenickiej wydmie. Mimo bardzo trudnych warunków (dzień wcześniej spadło dużo śniegu), biegi na trzech dystansach przyciągnęły grubo ponad 300-osobową grupę biegaczy, z czego 241 wystartowało na najdłuższym, 10-kilometrowym dystansie. W biegu wystartowała również silna reprezentacja Byledobiec. Dla naszego klubu zawody były bardzo udane - Tomek i ja zajęliśmy dwa pierwsze miejsca, Ania wygrała wśród kobiet. Wysokie, 11. miejsce zajął Adam. Po 48 minutach na mecie pojawił się Michał, a następnie byledobiecowe małżeństwa - Jacek z Iwoną i Ania z Tomkiem. Stawkę Byledobieców zamknęła Weronika, która wykonała swój plan, nie dając nam się zdublować na pierwszym kółku :)

Nasze wyniki: 2010-01-02, Falenickie Biegi Górskie (Warszawa-Falenica), dystans: 10 km

1.   Tomasz Lipiec00:38:26 
2.   Aleksander Celiński00:39:23 
11.   Adam Leśniak00:44:14 
27. (K-1)  Anna Celińska00:46:59 
42.   Michał Marzantowicz00:48:10 
63.   Jacek Świercz00:50:01 
99. (K-6)  Iwona Świercz00:52:53 
150. (K-11)  Anna Pawłowska-Pojawa00:56:44 
189.   Tomasz Pojawa01:00:57 
239. (K-38)  Weronika Celińska01:14:37 

Ukończyło osób: 241

31.12.2009
Bieg Sylwestrowy w Brzozie koło Bydgoszczy
Relacja Roberta

Anulka zajęła trzecie miejsce w Biegu Sylwestrowym za Olgą Kalendarową-Ochal i Małgorzatą Sobańską. Bieg wygrał Marcin Chabowski (30:52), przed Błażejem Brzezińskim i Kamilem Sierackim. Ja byłem siódmy, z niezłym czasem.

Nasze wyniki: 2009-12-31, Bieg Sylwestrowy (Brzoza koło Bygdoszczy), dystans: 10 km

7.   Robert Celiński00:37:05 
25. (K-3)  Anna Celińska00:40:38 

Ukończyło osób: 180

19.12.2009
Gwiazdka na sportowo w Parku Skaryszewskim
Relacja Tomka

Trzech reprezentantów Byledobiec Anin - Darek, Tomek i Igor wzięło udział w imprezie biegowej "Gwiazdka na sportowo" w Parku Skaryszewskim. Ostatecznie w związku z dużym mrozem (-12 stopni) w zawodach wystartował tylko jeden - Tomek :-) zwyciężając w czasie 19:12 (ok. 5.7 km) przed Jarkiem Chrabałowskim 20:10. Frekwencja nie była oszałamiająca - na starcie stanęło mniej zawodników niż było stopni mrozu :-) Park Skaryszewski jak zwykle piękny - wczoraj radio Zet podało informację, że park ten w rankingu na najpiękniesze parki Europy zajął trzecie miejsce i oczywiście pierwsze w Polsce!

Komentarz: był to jedenasty wygrany przez Tomka bieg w tym roku - pod tym względem nie ma sobie równych w naszym klubie :-)

Nasze wyniki: 2009-12-19, Gwiazdka na sportowo (Warszawa-Praga), dystans: 5.7 km

1.   Tomasz Lipiec00:19:12 

Ukończyło osób: 11

12.12.2009
Szalona Maryśka i spotkanie integracyjne Byledobieców
Relacja Roberta

Weekend Szalonej Maryśki był ostatnim terminem, kiedy mogliśmy zebrać większość członków naszego klubu w jednym miejscu. Jakoś tak wyszło, że prawie wszyscy Byledobiece moim wzorem zdecydowali się na dystans "Orły dwa razy" - dwie pętle na trasie z dwukilometrowym odcinkiem krosowym. To było fajnie, że prawie wszyscy pobiegliśmy razem w grupkach, a potem mogliśmy wygodnie porównywać wyniki.

Bieg wygrał Słonik, który postanowił pościgać się sam ze sobą, ale za nim biegł liczny byledobiecowy peleton. Wszystko rozgrywało się spokojnym tempem w granicach 4:20-4:30 na kilometr, dopóki na drugim kółku nie nastąpił zapowiadany przeze mnie atak na wydmie. Spowodował on szybkie rozerwanie się grupy, a po zbiegnięciu z wydmy niesamowitego gazu dostał Tomek, który przybiegł na zdecydowanym prowadzeniu, a potem wpadła biegnąca ławą grupka Alex, Sylwek i ja. Niecałą minutę za nami do mety dobiegli Adam i Jacek Matuszak, potem Paweł i Jacek Świercz, który wykazał się najmniejszym, jednosekundowym ściemniactwem (przybiegł zaledwie sekundę później, niż zadeklarował). Piotrek, Ania (zdecydowane zwycięstwo w kategorii kobiet) i Fabian przebiegli szybciej, niż zadeklarowali. W Maryśce biegł również Michał Marzantowicz, choć nie wprowadził swojego wyniku. Jedynie Tomek Pojawa postanowił sobie odpuścić walkę na wydmach i w dobrym czasie pobiegł płaską dyszkę (dwie pętle "Szybkiej Maryśki").

Po biegu odbyła się sympatyczna uroczystość podsumowania sezonu, w czasie której szampan piccolo lał się strumieniami. Dołączyło do nas kilka osób, które nie biegły w Maryśce: Iwona (sprawy zawodowe), Michał (powrót z długiej podróży) i Jurek (życzymy szybkiego powrotu do zdrowia po kontuzji). Szkoda, że nadchodząca zima wygoniła nas z parkingu, na którym świętowaliśmy. Na Maryśce sezon 2009 uznaliśmy za praktycznie zamknięty, choć kilka osób będzie jeszcze startować w tym roku :-)

Ekipa Byledobiec po Szalonej Maryśce; od lewej stoją: Iwona Świercz, Tomasz Lipiec, Anna Pawłowska-Pojawa, Tomasz Pojawa, Paweł Kotlarz, Jacek Świercz, Adam Leśniak, Jerzy Magierski, Łukasz Fabiański, Jacek Matuszak, Michał Marzantowicz; od lewej w kuckach: Robert Celiński, Michał Domański, Piotr Wielogórka, Sylwester Kuśmierz; Alex też brał udział w zawodach, ale potem pobiegł tak szybko, że nie załapał się na zdjęciu :-)
Wyniki Szalonej Maryśki

Nasze wyniki: 2009-12-12, Szalona Maryśka, Orły dwa razy (Warszawa-Marysin), dystans: 15.2 km

2.   Tomasz Lipiec01:02:39 
3.   Sylwester Kuśmierz01:03:12 
3.   Robert Celiński01:03:12 
3.   Aleksander Celiński01:03:12 
6.   Adam Leśniak01:04:06 
7.   Jacek Matuszak01:04:08 
9.   Paweł Kotlarz01:05:19 
10.   Jacek Świercz01:07:01 
17.   Piotr Wielogórka01:14:59 
19. (K-1)  Anna Pawłowska-Pojawa01:15:39 
28.   Łukasz Fabiański01:28:30 

Ukończyło osób: 38

Nasze wyniki: 2009-12-12, Szalona Maryśka, Szybka Maryśka x 2 (Warszawa-Marysin), dystans: 10 km

2.   Tomasz Pojawa00:47:09 

Ukończyło osób: 6

06.12.2009
Tutta Dritta - bieg na 10 km w Turynie, Piza, Genua
Relacja Roberta i Anulki

Anulka osiągnęła świetny wynik w rozgrywanym w Turynie biegu na 10 km o nazwie Tutta Dritta. Przy okazji weekendu we Włoszech udało nam się zwiedzić dwa ciekawe miasta - Pizę i Genuę. Zapraszamy do przeczytania relacji z naszego biegu i wycieczki.

Nasze wyniki: 2009-12-06, Tutta Dritta (Turyn, ITA), dystans: 10 km

113.   Robert Celiński00:36:59 
235. (K-13)  Anna Celińska00:39:27 

Ukończyło osób: 3086

Fotorelacja z wyjazdu do Pizy i Genui, Tutta Dritta
06.12.2009
Półmaraton Świętych Mikołajów w Toruniu
Relacja Adama

Trasa biegu była bardzo różnorodna. Start zaczynał się na starówce Torunia, a dalsza jej część prowadziła duktami leśnymi z długimi odcinkami kałuż i błota, przez co na dłużej zapadnie w mojej pamięci. Bieg zacząłem bardzo spokojnie. Pamiętając o cennych wskazówkach Sylwestra, skupiłem się na technice biegu, co przyniosło nowe doświadczenie i dobry wynik. Meta była na stadionie ale gdyby nie głos komentatora Wasyla można, by myśleć że jest się w pobliżu przepędzanego stada owiec, a sprawcą tej schizy był medal w kształcie dzwonka.

Nasze wyniki: 2009-12-06, Półmaraton Świętych Mikołajów (Toruń), dystans: 21.0975 km

49.   Adam Leśniak01:26:17 

Ukończyło osób: 1382

06.12.2009
Bieg Mikołajkowy na Kępie Potockiej

Ośmioro Byledobieców wzięło udział w Biegu Mikołajkowym rozegranym na trudnej 10-kilometrowej trasie na Kępie Potockiej. Sylwek i Tomek zajęli miejsca w pierwszej piątce oraz 2. i 3. miejsce w kategorii wiekowej. Iwona swoją kategorię wygrała, Jurek zajął 3. miejsce. W zawodach wzięli udział również Ania, Tomek, Jacek i Kazik. Wszyscy, poza Tomkiem i Jurkiem, biegli również dzień wcześniej na Kabatach.

Nasze wyniki: 2009-12-06, Bieg Mikołajkowy (Warszawa-Żoliborz), dystans: 10 km

4.   Sylwester Kuśmierz00:35:03 
5.   Tomasz Lipiec00:35:08 
15.   Jerzy Magierski00:38:40 
45.   Jacek Świercz00:42:21 
56.   Kazimierz Nojszewski00:43:12 
88. (K-9)  Iwona Świercz00:45:59 
100. (K-12)  Anna Pawłowska-Pojawa00:46:59 
117.   Tomasz Pojawa00:48:07 

Ukończyło osób: 238

05.12.2009
Bieg Mikołajkowy na Kabatach
Relacja Alexa

Od kilku lat poziom Biegu Mikołajkowego jest wyjątkowo wysoki w latach nieparzystych i niski w latach parzystych. W 2005 roku Mariusz Giżyński połamał na Kabatach 30 minut. Rok później, aby zająć miejsce na podium, wystarczyło pobiec nieco powyżej 35 minut. W 2007 roku 8 osób połamało 34 minuty, a rok temu na zajęcie 3. miejsca wystarczył mi wynik 34:37. W tym roku można było się spodziewać, że poziom zawodów będzie wyższy - i rzeczywiście tak było. Zawody wygrał Michał Bernardelli z wynikiem poniżej 31 minut. Drugi był Emil Dobrowolski, trzeci Sebastian Polak z nową życiówką, na 4. miejscu przybiegł Robert Celiński. Kolejne miejsca zajęli Byledobiece - piąty byłem ja, z przyzwoitym czasem poniżej 34 minut, szóste miejsce, po zaciętej walce z Tomaszem Bladosem, wywalczył Sylwek, bijąc zarazem swój rekord trasy na Kabatach (34:35). Następnie na mecie pojawił się Kazik (41:25), a zaraz za nim na metę wpadli Jacek z Adamem. Trzy minuty później na mecie pojawiła się Iwona, a następnie Ania z nowym rekordem 44:36 (poprawa o ponad pół minuty!), a 11 minut później Tomek.

Nasze wyniki: 2009-12-05, Bieg Mikołajkowy (Warszawa-Kabaty), dystans: 9.87 km

5.   Aleksander Celiński00:33:49 
6.   Sylwester Kuśmierz00:34:35 
49.   Kazimierz Nojszewski00:41:25 
52.   Adam Leśniak00:41:30 
51.   Jacek Świercz00:41:30 
85. (K-11)  Iwona Świercz00:43:47 
92. (K-12)  Anna Pawłowska-Pojawa00:44:36 
195.   Tomasz Pojawa00:55:46 

Ukończyło osób: 238


(c) 2006 - 2026 Byledobiec Anin