|
||||||||||
|
![]() |
| Załapałem się na fotkę z dwójką naszych ścigaczy :-) |
W tegorocznej edycji Półmaratonu Wiązowskiego stawiła się bardzo liczna reprezentacja Byledobiec Anin. Większość (11 osób) rywalizowała na dystansie półmaratonu, a sześcioro Byledobieców wybrało dystans 5 km. Tradycyjnie w pierwszej połowie dystansu towarzyszył nam spowalniający wiatr w twarz, za to po półmetku można było przyspieszyć.
W półmaratonie tradycyjnie naszym najlepszym zawodnikiem był Alex, który pobiegł mimo przebytego niedawno zatrucia pokarmowego i uzyskał dobry jak na te warunki wynik. Daleko za Alexem biegł współpracujący duet - ja i Jurek. Zmienialiśmy się na prowadzeniu w walce z wiatrem, a naszym celem była życiówka Jurka i wyprzedzenie rywala w kategorii, którego musieliśmy gonić od pierwszych kilometrów. Oba te cele udało się zrealizować - Jurek znacząco poprawił życiówkę, a na ostatnich kilometrach po długiej pogoni udało mu się wyprzedzić Sylwestra Karczewskiego. Ja zachowałem nieco więcej sił w końcówce i na mecie rozdzieliła nas tylko Ukrainka.
Najbardziej imponującą życiówkę tego dnia zrobiła Anulka (poprawiła się o blisko 3 minuty), która wbiegła na metę minutę po nas. Była bardzo zadowolona po finiszu, a gdy odczytała SMS-a z czasem netto poniżej 1:23, to już była pełnia szczęścia. Chyba tylko ja nie byłem zaskoczony wynikiem żony, bo wiem, jak ostatnio biegała na treningach.
Bardzo blisko siebie na metę wbiegli Michał i Marcin. Obaj spokojnie zrealizowali swoje założenia (poniżej 1:30), a Marcin przy okazji poprawił życiówkę o ponad 3 minuty. Tradycyjnie w pierwszej części sezonu Jacek przybiegł przed Iwoną, za to Ania wyprzedziła Tomka. Ten ostatni cieszy się z nowej życiówki, którą zapewne poprawi za miesiąc w Warszawie (podobnie, jak kilkoro innych naszych klubowiczów). Weronika przybiegła na metę poniżej zakładanego czasu 2:15.
W biegu na 5 km znowu blisko siebie przybiegli Adam (życiówka) i Krzysiek, którzy uzyskali bardzo dobre czasy w okolicach 18 minut. Potem na mecie pojawiła się Kasia z nową życiówką, tuż za podium wśród kobiet. Świetną życiówkę na piątkę zrobił również Piotrek, a niedaleko za nim przybiegł Wiesław, który potraktował ten start, jako przetarcie przed maratonami w Barcelonie (za tydzień) i w Bonn (na początku kwietnia). Stawkę piątkowiczów zamknęła Ela.
W biegach młodzieżowych wystartował Tomek Mzyk, a Wisia Wanat tradycyjnie ścigała się w Biegu Krasnoludków.
Nasze wyniki: 2011-02-27, Półmaraton Wiązowski (Wiązowna), dystans: 21.0975 km
| 18. | Aleksander Celiński | 01:15:43 | |
| 66. | Robert Celiński | 01:21:54 | |
| 68. | Jerzy Magierski | 01:22:02 | |
| 74. (K-9) | Anna Celińska | 01:22:58 | |
| 124. | Marcin Wiącek | 01:27:01 | |
| 122. | Michał Domański | 01:27:14 | |
| 276. | Jacek Świercz | 01:36:36 | |
| 379. (K-20) | Anna Pawłowska-Pojawa | 01:40:14 | |
| 468. (K-24) | Iwona Świercz | 01:43:18 | |
| 519. | Tomasz Pojawa | 01:44:08 | |
| 1088. (K-115) | Weronika Celińska | 02:13:12 |
Ukończyło osób: 1166
Nasze wyniki: 2011-02-27, Piątka w Wiązownej (Wiązowna), dystans: 5 km
| 20. | Adam Leśniak | 00:17:57 | |
| 24. | Krzysztof Bryła | 00:18:07 | |
| 33. (K-4) | Katarzyna Panejko-Wanat | 00:19:07 | |
| 43. | Piotr Wielogórka | 00:20:39 | |
| 45. | Wiesław Panejko | 00:20:53 | |
| 85. (K-11) | Elżbieta Mzyk | 00:24:13 |
Ukończyło osób: 268
Trzecie zawody z cyklu Zimowych Biegów Górskich w Falenicy odbyły się w śnieżnych warunkach. Warstwa świeżego śniegu nie była jednak tak uciążliwa, jak podczas pierwszych zawodów w roku - zmrożony piach nie dał się "rozkopać", na pierwszym kółku biegacze wręcz ubili trasę. Dało się to zauważyć zwłaszcza na końcu szóstego podbiegu, który tym razem był wyjątkowo łatwy do pokonania.
Zawody na dystansie głównym ukończyło 191 osób, z czego 10 zawodników Byledobiec. Niepokonany tym roku na wydmie pozostaje Tomek Blados, który wygrał trzeci raz z rzędu. Mnie udało się na wywalczyć na finiszu drugie miejsce, z całkiem niezłym wynikiem. W drugiej dziesiątce zawody ukończyli Jurek i Marcin. Na piątym miejscu wśród kobiet zawody ukończyła Ania z nowym rekordem życiowym na wydmie - 50:33. Zaraz potem na mecie pojawił się Jacek, a następnie Tomek, Iwona, Adam i Ela. Stawkę Byledobieców w biegu głównym zamknęła Weronika.
Na dystansie trzykrotnie krótszym ścigał się również Tomek Mzyk - ukończył bieg z wynikiem poniżej 22 minut. Warto dodać, że Tomek był najmłodszym zawodnikiem startującym tego dnia na falenickiej wydmie.
Nasze wyniki: 2011-02-19, Falenickie Biegi Górskie - bieg 3 (Warszawa-Falenica), dystans: 10 km
| 2. | Aleksander Celiński | 00:37:23 | |
| 13. | Jerzy Magierski | 00:41:14 | |
| 17. | Marcin Wiącek | 00:42:44 | |
| 79. (K-5) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:50:33 | |
| 83. | Jacek Świercz | 00:50:49 | |
| 102. | Tomasz Pojawa | 00:52:49 | |
| 105. (K-7) | Iwona Świercz | 00:53:01 | |
| 136. | Adam Leśniak | 00:56:01 | |
| 173. (K-19) | Elżbieta Mzyk | 00:59:01 | |
| 187. (K-23) | Weronika Celińska | 01:10:42 |
Ukończyło osób: 191
Nasze wyniki: 2011-02-19, Falenickie Biegi Górskie - 3 km (Warszawa-Falenica), dystans: 3.33 km
| 37. | Tomasz Mzyk | 00:21:59 |
Ukończyło osób: 46
Nasze wyniki: 2011-02-18, Skorpion 2011 (Krasnobród), dystans: 50 km
| 1. | Wojciech Wanat | 08:33:00 |
Ukończyło osób: 86
![]() |
| Okazało się, że mety nie było pod schroniskiem - trzeba było jeszcze trochę podbiec |
W ten weekend w Szczyrku odbywał się festiwal filmów górskich, przy okazji którego w niedzielę rozegrano pierwszy bieg tegorocznej edycji Ligi Biegów Górski. Wybiegaliśmy spod urzędu miasta w Szczyrku, przez Orle Gniazdo, a meta była usytuowana pod Klimczokiem. Bieg był świetnie zorganizowany - zaskoczyła mnie strefa mety na szczycie, gdzie można było się napić ciepłej herbaty. Pogoda również dopisała - świeciło słońce, a my akurat biegliśmy po południowym zboczu góry.
W tych pięknych okolicznościach przyrody Anulka dziarsko ruszyła od początku, szybko uzyskała prowadzenie i biegnąc przez cały czas stopniowo zwiększała przewagę. Na Klimczok wybiegła w bardzo dobrej formie, znacznie dystansując pozostałe kobiety w stawce. Ja musiałem odchorować złapaną w tygodniu infekcję, ale postanowiłem wystartować w Szczyrku, czego absolutnie nie żałuję. Zacząłem bardzo spokojnie, a ponieważ na trasie nie odczuwałem mocno skutków choroby, udało mi się przyspieszyć i dogonić żonę na szczycie ;-)
Nasze wyniki: 2011-02-13, Rockommended Winter Run (Szczyrk), dystans: 5.7 km
| 31. | Robert Celiński | 00:35:17 | |
| 32. (K-1) | Anna Celińska | 00:35:20 |
Ukończyło osób: 127
Tomek mimo przeziębienia zaliczył udany bieg urodzinowy, a ja na jego urodziny pobiegłam na tyle dobrze, żeby się załapać na podium w K-30 (no dobra, czwarta byłam, szósta open, ale open się nie dublowało z kategoriami).
Nasze wyniki: 2011-02-12, Kracząca 15 (Sielpia), dystans: 15 km
| 85. (K-6) | Anna Pawłowska-Pojawa | 01:12:42 | |
| 113. | Tomasz Pojawa | 01:17:05 |
Ukończyło osób: 203
W sobotę odbył się Bieg Wedla w Parku Skaryszewskim. Ja mam do tego miejsca szczególny sentyment, bo wychowałem się w najbliższej okolicy Parku i wiele czasu tam właśnie spędzałem. Niestety same zapisy internetowe jakoś przegapiłem ale na szczęście była możliwość zgłoszenia się tuż przed biegiem i otrzymania numeru startowego z puli nieobecnych. Na trzech z czterech możliwych dystansów startowało jedenaścioro Byledobieców. Ostatnio obyło się bez opadów śniegu, więc biegło się po czarnym asfalcie (choć ma on już swoje lata i często trzeba było robić slalom gigant omijając dziury). Pewnie dlatego mój Garmin pokazał mi 9,200 m... Pogoda nie była najgorsza choć dawał się we znaki dość nieprzyjemny, lodowaty wiatr - szczególnie przy odcinku od Al. Zielenieckiej.
Mi udało się pobiec wyjątkowo dobrze (może pomogła mi w tym nowa klubowa koszulka :-)) - w zasadzie gdyby to była atestowana dycha to miałem tempo na życiówkę, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło, bo ani pogoda ani pora roku temu nie sprzyja. Myślę, że pomogły mi rady trenera i zmiana rodzaju treningów - ale to się okaże tak naprawdę dopiero na jesieni.
Nasze wyniki: 2011-02-12, VI Bieg Wedla - dystans A (Warszawa-Praga), dystans: 1.86 km
| 29. | Tomasz Mzyk | 00:10:22 |
Ukończyło osób: 57
Nasze wyniki: 2011-02-12, VI Bieg Wedla - dystans C (Warszawa-Praga), dystans: 5.43 km
| 4. | Tomasz Lipiec | 00:18:33 | |
| 16. (K-2) | Katarzyna Panejko-Wanat | 00:21:33 | |
| 52. (K-8) | Elżbieta Mzyk | 00:26:17 |
Ukończyło osób: 144
Nasze wyniki: 2011-02-12, VI Bieg Wedla - dystans D (Warszawa-Praga), dystans: 9 km
| 9. | Jerzy Magierski | 00:34:07 | |
| 10. | Adam Leśniak | 00:34:21 | |
| 12. | Krzysztof Bryła | 00:34:33 | |
| 25. | Michał Domański | 00:36:21 | |
| 33. | Jacek Świercz | 00:38:15 | |
| 39. | Wojciech Grunwald | 00:39:11 | |
| 69. (K-3) | Iwona Świercz | 00:42:39 |
Ukończyło osób: 258
![]() |
| To nie jest fotomontaż zdjęcia z 15 stycznia - tym razem Tomek był szybszy na finiszu :-) |
W pierwszy weekend lutego zainaugorowaliśmy kolejny sezon Grand Prix Warszawy. Po kolejnym ataku odwilży Kabacka pętla na całej długości pokryta była lodem. Bez kolców na szybki bieg praktycznie nie było szans. Wielu zawodników zrezygnowało ze startu, ale mimo wszystko bieg na 10 km ukończyło 232 zawodników, a na 5 km - 93.
W biegu na 5 km o pierwsze miejsce walczyli Tomek i Damian Jędrusiński z Entre.pl Team. Tym razem o włos wygrał Tomek (w Biegu Noworocznym 3 tygodnie wcześniej pierwszy był Damian), uzyskując bardzo dobry, jak na te warunki, wynik. Wysokie, 7. miejsce, wywalczył Krzysiek. Bieg z dobrym wynikiem ukończył też Dariusz.
W biegu na dystansie 10 km bezkonkurencyjny był Tomek Blados, który prowadził od pierwszego kilometra i zdecydowanie wygrał z wynikiem 33:45. Ja, w swoim 50. starcie na Kabatach, z wynikiem 35:36 wywalczyłem drugie miejsce. Bardzo dobre, 9. miejsce, zajął Adam. W krótkich odstępach na metę szczęśliwie dobiegli pozostali Byledobiece - jako pierwszy Jacek, następnie Ania, która na ostatnich metrach wywalczyła 4. miejsce wśród kobiet, i Piotr. Z wynikami poniżej 49 minut zawody ukończyli Tomek i Iwona, po chwili na mecie zameldowała się Ela.
Nasze wyniki: 2011-02-05, Grand Prix Warszawy (Warszawa-Kabaty), dystans: 5 km
| 1. | Tomasz Lipiec | 00:17:08 | |
| 7. | Krzysztof Bryła | 00:19:00 | |
| 65. | Dariusz Lipiec | 00:27:40 |
Ukończyło osób: 93
Nasze wyniki: 2011-02-05, Grand Prix Warszawy (Warszawa-Kabaty), dystans: 9.87 km
| 2. | Aleksander Celiński | 00:35:36 | |
| 9. | Adam Leśniak | 00:38:15 | |
| 58. | Jacek Świercz | 00:46:13 | |
| 63. (K-4) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:46:38 | |
| 67. | Piotr Wielogórka | 00:46:54 | |
| 94. | Tomasz Pojawa | 00:48:40 | |
| 96. (K-9) | Iwona Świercz | 00:48:48 | |
| 124. (K-14) | Elżbieta Mzyk | 00:50:11 |
Ukończyło osób: 232
![]() |
| Pierwsze zwycięstwo Tomka w tym sezonie, fot. maratonczyk.pl |
Jak wiadomo najlepszym treningiem są zawody - postanowiłem, więc w niedzielę wystartować w ZIMNARze i potraktować 6-kilometrowy bieg (dwie pętne wookół stadionu WAT) jako mocne tempo run. Zawody bardzo fajnie zorganizowane mimo małych nakładów, atmosfera również super. Nie znałem trasy - pierwszą pętle pobiegłem więc dość asekuracyjnie w grupie, m.in z Bartkiem Olszewskim z Warszawiaków i Piotrkiem Szrajnerem z Entre. Po przebiegnięciu 3 kilometrów, kiedy już znałem drogę do mety:) rozpocząłem bardzo długi finisz i zameldowałem się pierwszy na mecie z czasem 21:22.
Nasze wyniki: 2011-01-30, Zimowy Maraton na Raty (Warszawa), dystans: 6 km
| 1. | Tomasz Lipiec | 00:21:22 |
Ukończyło osób: 110
W sobotę zrobiliśmy kolejny katorżniczy trening: Bystra - Klimczok - Szczyrk - Klimczok - Bystra. Na trasie ze Szczyrku zostaną za 2 tygodnie rozegrane pierwsze zawody tegorocznej Ligi Biegów Górskich. Anulka bardzo ambitnie potraktowała ten trening i będąc już po 10 górskich kilometrach, postanowiła wybiec całą trasą zawodów. Spike dzielnie jej towarzyszył, ja cały czas utrzymywałem kontakt wzrokowy za poprzedzającą mnie parą, ale na najwięszych wyrypach zakwaszenie było tak duże, że musiałem przez krótki moment podchodzić. Anulka dzielnie walczyła do końca i wybiegła całą trasę, wyprzedzając mnie o kilkanaście sekund.
Po takim ściganiu na treningu, wybraliśmy się następnego dnia na śląskie Kabaty do Tychów. Był to nasz trzeci start na tej trasie i trzecie pewne zwycięstwo Anulki. Ja miałem do pokonania dystans dwukrotnie dłuższy. Pierwszy taz tej zimy zaopatrzyłem się w kolce, które bardzo poprawiły przyczepność na trasie. Drugie okrążenie przebiegłem znacznie szybciej, niż pierwsze, udało mi się odskoczyć rywalom w moim zasięgu i ostatecznie byłem czwarty, co bardzo mnie cieszy.
Mamy na koncie 3 biegi w Tychach, więc cykl ukończymy. Szkoda, że z powodu innych startów (Wiązowna, Bratysława) nie weźmiemy udziału w kolejnych zawodach. Regulamin jest taki, że Anulka będzie musiała z tego powodu oddać pierwsze miejsce wśród kobiet. Nie zmienia to faktu, że cykl w Tychach będziemy bardzo miło wspominać i pojawimy się tutaj za rok :-)
Nasze wyniki: 2011-01-30, Grand Prix Tychów - kobiety (Tychy), dystans: 4.7 km
| 1. (K-1) | Anna Celińska | 00:18:20 |
Ukończyło osób: 19
Nasze wyniki: 2011-01-30, Grand Prix Tychów - mężczyźni (Tychy), dystans: 9.4 km
| 4. | Robert Celiński | 00:35:47 |
Ukończyło osób: 48
Nadszedł wreszcie tak długo oczekiwany przez triathlonistów dzień, 29 Stycznia 2010 roku, gdzie na torze łyżwiarskim Stegny, został rozegrany XXII Zimowy Triathlon Warszawski, na którym stawiło się troje reprezentantów Byledobiec Anin.
W ten zwykły, dzień na trudnej technicznie trasie bieg 2.1 km, jazda na łyżwach 2.4 km (6 kółek) jazda na rowerze (6 kółek ) gdzie poradzili by sobie tylko najlepsi, stanęli niekwestionowane gwiazdy Byledobiec Anin w składzie Elżbieta Mzyk, Adam Leśniak i Piotr Wielogórka.
Punktualnie o 12:45 przy ogłuszającym tłumie kibiców jak przyszło na prawdziwych twardzieli ruszyli każdy swoim tempem i wypracowanym wiele miesięcy temu planem, który miał ich doprowadzić do upragnionej mety.
Trasa biegowa nie była dość wymagająca, trochę ubitego śniegu miejscami przechodzący w lód, dało się w miarę sprawnie po tym biegać. Po przebiegnięciu jednego kółka wbiegało się na tor łyżwiarski, gdzie było 6 okrążeń szybka zmiana i wskakiwało się na rower, i tutaj było trochę zabawy.
Każdy z nas zaliczyło glebę ja na szczęście tylko jeden raz, Ela nie tylko zaliczyła wywrotkę na rowerze, to jeszcze na swoich figurówkach próbowała zrobić jakiegoś potrójnego tulupa :-) i też zaliczyła glebę na lodzie, po za tym na rowerze spadł jej łańcuch, Adam z kolei pierwsze i ostatnie kółko przejechał bez upadku, ale na pozostałych kółkach miał nie jedna przygodę z ziemią.
Nie sposób opisać wszystkiego co działo się na trasie zimowego triathlonu dlatego skupię się na ostatecznych wynikach. Adam był 18/79 (54:15) i zajął 3 miejsce w swojej kategorii wiekowej, ja 39/79 1:00:07, a Ela 54/79 1:07:33s i była 5 wśród pań.
Jako osoby odpowiedzialne za przyszłość naszych pięknych terenów treningowych, włączamy się do akcji "Stop quadom w MPK". Na razie jest to tylko inicjatywa Iwony i Mariusza. Mamy nadzieję, że dzięki niej w naszych lasach będzie słychać wyłącznie śpiew ptaków, zwierzęta nie będą wystraszone, a na naszych szlakach ślady cywilizacji będą zostawiać głównie spacerowicze, rowerzyści i oczywiście - biegacze :-)
Jeżeli obok Was droga leśną będzie przejeżdżał quadowiec lub motocyklista, a Wy akurat będziecie mieli przy sobie telefon komórkowy z aparatem, to zróbcie zdjęcie.
![]() |
| Z tego pojedynku na wydmie płeć piękna wyszła zwycięsko, fot. Piotrek |
Nasze wyniki: 2011-01-22, Falenickie Biegi Górskie - bieg 2 (Warszawa-Falenica), dystans: 10 km
| 2. | Aleksander Celiński | 00:36:32 | |
| 3. | Tomasz Lipiec | 00:37:07 | |
| 17. | Robert Celiński | 00:40:20 | |
| 19. | Jerzy Magierski | 00:40:57 | |
| 25. | Adam Leśniak | 00:41:58 | |
| 47. | Jacek Matuszak | 00:44:48 | |
| 62. | Jacek Świercz | 00:47:00 | |
| 106. | Wojciech Grunwald | 00:50:36 | |
| 131. (K-11) | Iwona Świercz | 00:51:58 | |
| 133. (K-12) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:52:04 | |
| 156. | Tomasz Pojawa | 00:53:48 | |
| 191. (K-21) | Elżbieta Mzyk | 00:56:23 | |
| 259. (K-42) | Weronika Celińska | 01:10:49 |
Ukończyło osób: 264
Nasze wyniki: 2011-01-21, Ełcka Zmarzlina (Ełk), dystans: 100 km
| 1. | Paweł Kotlarz | 16:40:00 |
Ukończyło osób: 24
Nasze wyniki: 2011-01-16, VI Bieg o Puchar Bielan (Warszawa-Bielany), dystans: 5 km
| 16. | Krzysztof Bryła | 00:18:04 | |
| 39. (K-2) | Katarzyna Panejko-Wanat | 00:19:24 |
Ukończyło osób: 492
Nasze wyniki: 2011-01-16, XXVIII Bieg Chomiczówki (Warszawa-Bielany), dystans: 15 km
| 11. | Aleksander Celiński | 00:52:36 | |
| 54. | Adam Leśniak | 00:58:50 | |
| 57. | Michał Domański | 00:59:16 | |
| 118. (K-4) | Katarzyna Panejko-Wanat | 01:03:37 | |
| 167. | Jacek Świercz | 01:06:28 | |
| 231. | Piotr Wielogórka | 01:08:46 | |
| 256. | Wojciech Grunwald | 01:09:55 | |
| 284. (K-15) | Anna Pawłowska-Pojawa | 01:11:11 | |
| 324. | Tomasz Pojawa | 01:12:27 | |
| 610. (K-36) | Elżbieta Mzyk | 01:22:36 | |
| 805. (K-89) | Weronika Celińska | 01:35:05 |
Ukończyło osób: 869
![]() |
| Tym razem na odcinku błotnym, fot. Toya |
IV Bieg Spełnionych Marzeń odbył się w ekstremalnych warunkach. Po roztopach i padającym deszczu mieliśmy do czynienia z błotem i kałużami lub mokrym śniegiem a dużej części trasy - lodem przykrytym wodą, na którym trzeba było walczyć o życie. W takich warunkach bardzo przydałyby się kolce, o czym przekonałem się na takich oblodzonych odcinkach. Ja robiłem piruety, a kolega obok wyprzedzał mnie ze stałą prędkością. Na błotnistych odcinkach niewiele dało się nadrobić. Na trasie miałem jedno niesamowite zdarzenie. Nagle z boku nabiegły dwie sarny - jedna przebiegła 3 metry przede mną druga w ostatniej chwili zmieniła tor biegu i przeleciała tuż za mną. Szok! Ciekaw jestem, czy będący wtedy w pobliżu fotograf to uchwycił.
Pod koniec drugiej pętli dodatkowym utrudnieniem dla biegaczy były grupy nordic walkerów, którzy wyruszyli na jedną pętlę (9 km). Poruszali się 3 razy wolniej ode mnie, ale niechętnie ustępowali miejsca. Miałem przez to jedno nieprzyjemne zderzenie, ale to nic przy wypadku Anulki, która została ugodzona kijem w brzuch :-/ Na szczęście, kij nie był super naostrzony.
Dwa kółka pokonałem dość szybko i miałem okazję zobaczyć finisz żony. Anulka spokojnie wygrała ten bieg, wyprzedzając Janinę Malską i Ewę Bugdoł - Mistrzynię Polski w triatlonie na długim dystansie. Bieg w Mysłowicach był udaną imprezą, do pogody nie można mieć pretensji ;-)
Nasze wyniki: 2011-01-15, IV Bieg Spełnionych Marzeń (Mysłowice), dystans: 18 km
| 15. | Robert Celiński | 01:14:37 | |
| 32. (K-1) | Anna Celińska | 01:19:19 |
Ukończyło osób: 252
![]() |
| Dwóch najszybszych zawodników na finiszu |
Dzisiaj trójka Byledobieców - Jurek, Jacek i ja wystartowaliśmy w niecodziennym Noworocznym Biegu na Kabatach. Warunki były ekstremalne - intensywny deszcz, kałuże a pod nimi lód. Z trudnością udało nam się zaparkować samochody (tak, aby po biegu wyjechać) i doślizgać się na start. Warunki wpłynęły na frekwencje - do lasku kabackiego dotarło zdecydowanie mniej osób niż zwykle. Od startu utworzyły się dwie małe grupki - pierwszą stanowił prawozdawca i Damian Jędrusiński, drugą - Jurek, Jacek Morawski (biegnący poza konkurencją) i Michał Żurawski. Jacek również ostro walczył w przodzie.
Na finiszu nieco większą szybkość zademonstrował dwa razy młodszy ode mnie Damian wygrywając zawody. Ja zameldowałem się tuż za nim walcząc do końca - płuca i serce chciały szybciej, ale nogi nie chciały słuchać :-) Jurek zameldował się na mecie na bardzo wysokim piątym miejscu a ponieważ Jacek Morawski biegł pk zabrakło mu naprawdę niewiele do pudła!
Nasze wyniki: 2011-01-15, Bieg Noworoczny w Lesie Kabackim (Warszawa-Kabaty), dystans: 9.87 km
| 2. | Tomasz Lipiec | 00:35:01 | |
| 4. | Jerzy Magierski | 00:39:16 | |
| 25. | Jacek Świercz | 00:49:37 |
Ukończyło osób: 75
![]() |
| Alex prezentuje swoje slalomowe umiejętności, fot. Piotrek |
I znów, jak co roku silna grupa Byledobiec zameldowała się w pierwszych dniach stycznia przy ul. Przełęczy :-) na starcie pierwszej edycji Warszawskich Biegów Górskich. Falenica przywitała nas namokniętym, grząskim i wciąż jeszcze mimo odwilży, głębokim śniegiem. Warunki bardzo ciężkie szczególnie, gdy biegnie się "poboczem" o czym przekonaliśmy się aż za dobrze z Alexem wyprzedzając w głębokim śniegu licznie przybyłych amatorów wspinaczki przez połowę pierwszej pętli i od połowy drugiej. Wszystko to z powodu niespodziewanego przyspieszenia startu. W efekcie Alex startował prawie z samego końca a ja z środka bardzo licznej grupy biegaczy. Mimo tych niekorzystnych okoliczności Alexowi udało się dobiec na czwartej pozycji, ja byłem drugi za Tomkiem Bladosem. Do ostatniej prostej rywalizowali ze sobą Adam i Jurek. Równie dzielnie walczyli na trasie - Iwona, Ania, Ela, Weronika, Tomek i dwóch Jacków. Wszystkim należą się wielkie gratulacje ponieważ już samo pokonanie w tych warunkach trzech falenickich pętli zasługuje na szacunek i wyrazy uznania.
Nasze wyniki: 2011-01-08, VIII Zimowe Biegi Górskie bieg 1 (Warszawa-Falenica), dystans: 10 km
| 2. | Tomasz Lipiec | 00:39:06 | |
| 4. | Aleksander Celiński | 00:40:16 | |
| 25. | Adam Leśniak | 00:44:54 | |
| 26. | Jerzy Magierski | 00:44:57 | |
| 56. | Jacek Matuszak | 00:49:16 | |
| 77. | Jacek Świercz | 00:52:08 | |
| 112. (K-4) | Iwona Świercz | 00:55:07 | |
| 144. (K-9) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:57:03 | |
| 167. | Tomasz Pojawa | 00:58:52 | |
| 189. (K-14) | Elżbieta Mzyk | 01:00:18 | |
| 253. (K-20) | Weronika Celińska | 01:14:36 |
Ukończyło osób: 255
Na pierwsze zawody w nowym roku wybraliśmy się na Kabaty. W drodze do lasu tylko z rzadka widzieliśmy jakiś samochód, a przechodniów to chyba w ogóle. Nie, żebyśmy byli zaspani, raczej zdecydowana większość obywateli odsypiała Sylwestra. Za to w Lesie Kabackim było już sporo ludzi - narciarzy i spacerowiczów. Śniegu było bardzo dużo i był lekki mróz, pogoda super do biegania. Dotarliśmy tuż przed 10-ą i wystartowaliśmy od razu. Dopiero po drodze stwierdziliśmy, że pobiegać przyszła całkiem spora grupa ludzi - 45 na 10 km i 11 na 20 km. Chyba wszyscy byli trochę niewyspani. ;-) Tak więc dzień i rok zaczął się wspaniale.
Nasze wyniki: 2011-01-01, Guzik z Pętelką (Warszawa-Kabaty), dystans: 20 km
| 4. | Jacek Świercz | 01:52:11 | |
| 6. (K-1) | Iwona Świercz | 01:54:55 |
Ukończyło osób: 11
|
(c) 2006 - 2026 Byledobiec Anin |