|
||||||||||
|
Niektórym było mało i dzisiaj pojechali do Raszyna. Byłam tam pierwszy raz i jestem pod ogromnym wrażeniem. Świetna organizacja. Mimo 32 stopni i absolutnego braku cienia - dało się biegać. Kurtyny wodne co kilometr, zorganizowane grupy kibiców jeszcze gęściej, trasa perfekcyjnie oznaczona, błyskawicznie wyniki, jedzenie w porządku, świetne nagrody (Adam wyjechał z nowym Garminem :-)). Bieg bardzo szybki, Mariusz Giżyński poprawił rekord trasy (zdublował mnie!).
Nasze wyniki: 2012-04-29, Bieg Raszyński (Raszyn), dystans: 10 km
| 93. | Jacek Świercz | 00:44:04 | |
| 110. | Wojciech Grunwald | 00:44:58 | |
| 120. | Tomasz Pojawa | 00:45:30 | |
| 149. (K-11) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:47:05 | |
| 147. (K-10) | Iwona Świercz | 00:47:06 | |
| 207. | Adam Leśniak | 00:49:40 | |
| 375. (K-51) | Elżbieta Mzyk | 00:59:02 |
Ukończyło osób: 497
My wczoraj startowaliśmy na dychę w Cieszynie. Upał był potworny. Normalnie byśmy nie jechali, ale Anulka zalicza w tym roku cykl Puchar Beskidów (Półmaraton Żywiecki, bieg w Cieszynie, Bieg Fiata w B-B). Okazało się, że dzisiejszym startem praktycznie zapewniła sobie zwycięstwo.
Na słabsze wyniki wpłynęły przede wszystkim upał, silny wiatr, a także trudna trasa. Nie chodzi tu o podbieg, który trzeba było pokonać 5 razy, ale krótką, krętą pętlę (1900 m), na której dublowanie było bardzo uciążliwie (pamiętacie Biegi Powstania na AWF-ie?).
Mimo wszystko, Anulka pobiegła bardzo dobrze i połamała 38 minut, co w tych warunkach jest wyczynem. Przy bardzo mocnej międzynarodowej konkurencji zajęła 5. miejsce. Ja osłaniałem żonę od wiatru tylko na pierwszej pętli, a potem trochę zdechłem i myślałem o zejściu z trasy (wzorem wielu innych zawodników). Zawsze trzeba jednak jakoś byledobiec, a że połamałem 40 minut, to też fajnie. Darek świetnie pobiegł poprzedniego dnia na Grojec, więc w Cieszynie tym bardziej nie miał szans, żeby zbliżyć się do swojej dychowej życiówki.
Nasze wyniki: 2012-04-29, 4 Cieszyński FORTUNA Bieg (Cieszyn), dystans: 10 km
| 29. (K-5) | Anna Celińska | 00:37:58 | |
| 53. | Robert Celiński | 00:39:39 | |
| 103. | Dariusz Lasek | 00:43:36 |
Ukończyło osób: 517
Uzupełniająco dodaję nasze wyniki z Kabat na Młocinach, czyli Grand Prix, które wyjatkowo toczyło się na kompletnie nietypowej trasie na Młocinach. Trasa była nietypowa i sporo krótsza, niektórym trudno będzie poprawić te życiówki :-/ Tak się wyzłośliwiam, bo mi akurat wyjątkowo źle poszło :/ Co widać w wynikach. Ale to co zrobił Jurek - to jest megakosmos i wielkie gratulacje. Piotrek, Jacek i Tomek wypadki świetnie. Ja miałam szansę pobiec w okolicach Iwonki (do pierwszej nawrotki biegłam też przed Piotrkiem i Tomkiem), ale organizm odmówił mi współpracy i musiałam sobie zrobić małą przerwę. Po przerwie już było dobrze, ale to już mogłam tylko próbować gonić stawkę... W GPW zadebiutowała też (WRESZCIE) Asia.
Nasze wyniki: 2012-04-28, Grand Prix Warszawy (Warszawa-Mlociny), dystans: 9.8 km
| 5. | Jerzy Magierski | 00:35:31 | |
| 69. | Piotr Wielogórka | 00:42:47 | |
| 70. | Jacek Świercz | 00:42:50 | |
| 73. | Tomasz Pojawa | 00:42:56 | |
| 92. (K-6) | Iwona Świercz | 00:44:40 | |
| 136. (K-15) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:47:06 | |
| 194. (K-30) | Joanna Skultecka | 00:52:58 |
Ukończyło osób: 264
Anulka podobnie jak w zeszłym roku wygrała bieg na Grojec. Znowu jej główną rywalką była Iza Zatorska, która prowadziła prawie przez cały dystans, ale na 500 metrów przed metą Ani udało się przejść koleżankę. Znakomicie pobiegł Marek, który zajął miejsce tuż za podium, dystansując wielu utytułowanych górali. Upał nie przeszkodził Ani i Markowi, ja natomiast pobiegłem bardzo słabo, skończyłem półtorej minuty za żoną. Bardzo dobrze pobiegł Darek - widać, że się rozkręca. Do pięćdziesiątki załapał się też Dominik, dla którego sukcesem jest to, że w ogóle wystartował. Na start dobiegł 10 sekund przed strzałem startera i był już bardzo dobrze rozgrzany, a raczej - przegrzany ;-) Wszystko przez korki na Śląsku. W biegach dla dzieci wystartowały potem dzieci Domika. Gaja była czwarta na 200 m, młodszemu Jeremiemu udało się nie być ostatnim ;-)
Nasze wyniki: 2012-04-28, Bieg na Grojec (Żywiec), dystans: 4.9 km
| 4. | Marek Swoboda | 00:21:57 | |
| 15. (K-1) | Anna Celińska | 00:23:34 | |
| 25. | Robert Celiński | 00:25:03 | |
| 44. | Dariusz Lasek | 00:27:13 | |
| 49. | Dominik Kobryń | 00:28:01 |
Ukończyło osób: 127
Wczoraj wieczorem na stadionie warszawskiej Agrykoli silna, ośmioosobowa (Darek w roli trenera) reprezentacja Byledobiec Anin zainaugurowała sezon na bieżni podczas Warsaw Track Cup. Cykl zawodów na bieżni dla każdego WTC to w pewnym sensie kontynuacja naszej klubowej, niezwykle wówczas innowacyjnej imprezy "Biegamy na okrągło" :-)
Jako pierwszy z naszego klubu wystartował Paweł, który na 1500 metrów uplasował się na wysokiej siódmej pozycji z wynikiem nieco ponad 5 minut. Na dystansie dwukrotnie dłuższym dzielnie walczył Tomek, który uzyskał czas lepszy o blisko 20 sekund niż rok temu. Zdecydowanie najwięcej zawodników (również Byledobiec) wybrało tego dnia 1000 metrów. Ania zajęła wysokie 4 miejsce wśród kobiet, a powracająca młoda mama Ela - szóste. Jurek biegający w przedostatniej serii poprowadził pierwsze koło w szaleńczym tempie za co drogo zapłacił w drugiej części dystansu. Adam dzielnie walczył w ostatniej, najmocniejsze serii uzyskując ostatecznie 20 czas. Mnie udało się wywalczyć 6 miejsce w open z przyzwoitym jak na mastera wynikiem 2:50. Zawody jak zwykle dobrze zorganizowane i bardzo emocjonujące.
Nasze wyniki: 2012-04-24, Warsaw Track Cup - 1500 m (Warszawa-Agrykola), dystans: 1.5 km
| 7. | Paweł Kotlarz | 00:05:03 |
Ukończyło osób: 27
Nasze wyniki: 2012-04-24, Warsaw Track Cup - 3000 m (Warszawa-Agrykola), dystans: 3 km
| 25. | Tomasz Pojawa | 00:12:12 |
Ukończyło osób: 45
Nasze wyniki: 2012-04-24, Warsaw Track Cup - 1000 m (Warszawa-Agrykola), dystans: 1 km
| 6. | Tomasz Lipiec | 00:02:50 | |
| 20. | Adam Leśniak | 00:03:13 | |
| 43. | Jerzy Magierski | 00:03:29 | |
| 59. (K-4) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:03:46 | |
| 69. (K-6) | Elżbieta Mzyk | 00:04:12 |
Ukończyło osób: 81
Nasze wyniki: 2012-04-22, XI Cracovia Maraton (Kraków), dystans: 42.195 km
| 413. | Paweł Kotlarz | 03:24:47 |
Ukończyło osób: 3013
My (Ja Adam i dzieciaki Tomek i Róża) w niedzielę byliśmy na II Biegu Rycerza Okunia w Okuniewie. Było przemiło. Spotkaliśmy Iwonkę i Jacka :-) Bieg główny na dystansie 10 km z niepowtarzalnym klimatem małych miejscowości. Dopingujący mieszkańcy, harcerze jako "obstawa" trasy, pyszna grochówka po zmaganiach, symboliczne wpisowe :-) Mała Róża na razie... :-) obserwowała imprezę z wózka, Tomek pobiegł 2 km w biegu młodzieżowym, który był połączony z biegiem głównym. Reszta musiała pokonać pięć pętelek po niezbyt łatwym terenie. Jak dla mnie odcinek około trzystu metrowy po bardzo nierównej drodze pod wiatr był po prostu morderczy a "podwórko" Pani Jadzi wyciskało łzy... Pobiegłam około 10 min gorzej, niż rok temu... cóż, trzeba się wziąć w garść. Kiedy ja zaczynałam ostatnie okrążenie, dopadł mnie finiszujący Jacek, wyglądał na zadowolonego, w przeciwieństwie do mnie, Iwonki na trasie nie widziałam ale ja mało co widziałam ;-) Najbardziej zadowolony był Adam, biegło mu się dobrze, mimo trudnej trasy, ukończył chyba na 12 pozycji i zdobył puchar Burmistrza dla najszybszego mieszkańca Gminy Halinów :-) Wyników jeszcze niestety nie ma, jak się pojawią - uzupełnię !!!
Nasze wyniki: 2012-04-22, II Bieg Rycerza Okunia (Okuniew k.Warszawy), dystans: 10.6 km
| 12. | Adam Leśniak | 00:41:36 | |
| 27. | Jacek Świercz | 00:46:51 | |
| 46. (K-6) | Iwona Świercz | 00:50:16 | |
| 68. (K-9) | Elżbieta Mzyk | 00:59:04 |
Ukończyło osób: 76
Część z nas pucharowała w Pucharze Maratonu na Kepie Potockiej. Są już wyniki, bo po raz pierwszy były czipy, ale na razie są bez nazwisk. W każdym razie w pierwszej serii biegu Tomek przybiegł zaraz za ławą Warszawiaków, którzy obsadzili pierwsze cztery miejsca. I w ogóle było ich gęsto. Niedaleko za Tomkiem przybiegł Jurek. W drugiej serii mój osobisty małżonek wziął odwet za Wiedeń i dołożył mi konkursowo ponad minutę, robiąc znakomitą życiówkę. Mnie do życiówki zabrakło 25 sekund, ale przeszarżowałam na pierwszym okrążeniu i potem już było byledobiec. Przed Tomkiem do mety dobiegł Jacek, a za mną - Iwonka. Biegł jeszcze na pewno Marcin, ale nie jestem pewna w której serii...
Nasze wyniki: 2012-04-21, Puchar Maratonu Warszawskiego (Warszawa), dystans: 5 km
| 10. | Tomasz Lipiec | 00:17:19 | |
| 23. | Marcin Wiącek | 00:17:55 | |
| 23. | Jerzy Magierski | 00:18:17 | |
| 57. | Jacek Świercz | 00:19:56 | |
| 73. | Tomasz Pojawa | 00:20:37 | |
| 121. (K-3) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:21:45 | |
| 131. (K-5) | Iwona Świercz | 00:21:58 |
Ukończyło osób: 468
![]() |
| Marcin w końcówce biegu |
W sobotę wziąłem udział w biegu górskim w Czechach - 13,5 km z Horni Marsov (580 m n.p.m.) na Przełęcz Okraj (1050 m n.p.m.) w 1:04:43. 18/80 miejsce OPEN i 9/25 w kategorii. Dobry, ciężki bieg po śniegu ale za to z pięknymi widokami! :-)
Nasze wyniki: 2012-04-21, Bieg na Przełęcz Okraj (Horni Marsov, CZE), dystans: 13.5 km
| 18. | Marcin Jagiellicz | 01:04:43 |
Ukończyło osób: 80
Ja dziś chyba jako jedyny reprezentowałem barwy Byledobiec w Biegu Zoo.
Na starcie biegu głównego na 10 km prawie 1000 osób. Trasa wiedzie przez środek warszawskiego zoo, biegło się 3 okrążenia więc na ostatnim było już gęsto ze względu na dublowanych zawodników, którzy np. szli żwawo rozmawiając i gestykulując całą szerokością chodnika.
Życiówki nie zrobiłem, ale po skończonym biegu miałem wrażenie, że jeszcze mam jakieś rezerwy i za tydzień w Raszynie postaram się o zejście poniżej 40 min. Dziś poniosło mnie na pierwszym kilometrze (3:36) i wiedziałem, że będzie ciężko. Na pierwszym pomiarze czasu (3.4km) miałem 12:37, czyli śr. tempo 3:47/km. Zapłaciłem za to w drugiej części biegu...
Wygrał Marcin Gałązka z czasem 32:36, więc dość słaby wynik jak na zwycięzcę, ale nasza czołówka chyba odpoczywa po ostatnich maratonach... Zwróciła moją uwagę liczba osób (117), która wystartowała, ale nie ukończyła biegu - wśród nich zresztą moj kolega z pracy. Widać nawet do skromnej dyszki trzeba się przygotować...
Nasze wyniki: 2012-04-21, Bieg dookoła zoo (Warszawa-Praga), dystans: 10 km
| 41. | Wojciech Grunwald | 00:40:20 |
Ukończyło osób: 911
![]() |
| Anulka pędzi po zwycięstwo (fot. marathon-photos.com) |
Anulka 37:20 na 10 km i zwycięstwo! Organizator narzekał, że niespodziewanie wyprzedziła jakąś Holenderkę, która wygrała tu wcześniej parę razy. Co ciekawe, Ania zaczęła gdzieś na 10 pozycji, stopniowo przyspieszała i na 3 km do końca wyszła na prowadzenie. Na mecie przecięła wstęgę, dostała wielgaśny bukiet kwiatów i było fajnie :-)
Ja przy okazji byłem reporterem. Wczoraj nagrałem dla "O co biega" w Canal+ wywiad z Mariuszem Giżyńskim. Zrobił świetną życiówkę 2:11:19, ale niestety zabrakło mu trochę do minimum na igrzyska.
Trasa w Rotterdamie wcale nie jest taka szybka, jak przypuszczałem (Berlin jest moim zdaniem znacznie szybszy), a dodatkowo przeszkadzał dzisiaj silny wiatr (30 km/h, dla narzekających na Łódź - tam wiało 2 razy słabiej).
Na trasę wziąłem do ręki małą kamerkę GoPro, którą pożyczyli mi z C+ i kręciłem filmiki w czasie maratonu. Zabawa w reportera trochę mnie kosztowała i musiałem rzeźbić w końcówce. Na 200 metrów przed metą przeszedł mnie Kamil Poczwardowski, który prowadził swojego kolegę na połamanie 3 godziny i to im się udało. Ja dotarłem coś poniżej 2:59:30. Najważniejsze, że 22. w życiu połamałem trójkę - jestem zadowolony
Nasze wyniki: 2012-04-15, Rotterdam 10K (Rotterdam, HOL), dystans: 10 km
| 17. (K-1) | Anna Celińska | 00:37:22 |
Ukończyło osób: 6855
Nasze wyniki: 2012-04-15, Rotterdam Marathon (Rotterdam, HOL), dystans: 42.195 km
| 462. | Robert Celiński | 02:59:17 |
Ukończyło osób: 7530
3:35:50... Nie jest to może szczyt marzeń i możliwości, ale życiówka po 2,5 roku prób i błędów smakuje niepowtarzalnie. Trasa idealna, pogoda idealna, głowa idealna...
Nasze wyniki: 2012-04-15, Vienna Marathon (Wiedeń, AUT), dystans: 42.195 km
| 1750. (K-105) | Anna Pawłowska-Pojawa | 03:35:50 | |
| 4175. | Tomasz Pojawa | 04:14:30 |
Ukończyło osób: 5868
Nasze wyniki: 2012-04-15, Łódź Maraton Dbam o Zdrowie (Łódź), dystans: 42.195 km
| 37. | Jerzy Magierski | 02:54:58 | |
| 100. | Paweł Kotlarz | 03:07:43 | |
| 110. | Marcin Wiącek | 03:10:18 |
Ukończyło osób: 2593
Nasze wyniki: 2012-04-15, 39. Maraton Dębno (Dębno), dystans: 42.195 km
| 213. | Jacek Świercz | 03:23:35 | |
| 419. | Dariusz Lasek | 03:41:50 |
Ukończyło osób: 1091
![]() |
| Tomek znowu wygrywa |
W sobotę na Siekierkach odbył się II Bieg Pamięci. Większość zawodników Byledobiec w ten weekend startowało na wyjeździe i w związku z tym na ul. Gwintowej przy Sanktuarium, w deszczowy poranek, stawiliśmy się tylko Wojtek i ja. Grundi zgodnie z założeniami treningowymi pokonał dychę w tempie 4:10/km co dało mu 27 miejsce. Dla mnie były to pierwsze zawody po dość długiej przerwie spowodowanej kontuzją stopy. Ze swojego startu jestem bardzo zadowolony: po pierwsze - noga wytrzymała, po drugie - udało mi się zwyciężyć z przyzwoitym wynikiem.
Nasze wyniki: 2012-04-14, II Bieg Pamięci - 10 km (Warszawa), dystans: 10 km
| 27. | Wojciech Grunwald | 00:41:45 |
Ukończyło osób: 262
Nasze wyniki: 2012-04-14, II Bieg Pamięci - 5 km (Warszawa), dystans: 5 km
| 1. | Tomasz Lipiec | 00:17:10 |
Ukończyło osób: 174
![]() |
| Deja vu - Marcin z nową życiówką na Malcie |
Po Maniackiej 10 postanowiłem, że spróbuję pobiec na 1:24-1:25. Na starcie znalazłem 2 osoby, z którymi mieliśmy wspólnie biec. Temperatura była lekko powyżej 0 stopni, ale nie było to aż tak odczuwalne na początku. Po około 8 km chłopacy, z którymi trzymałem tempo dołączyli do nieco większej grupy. Trochę zostałem za tą grupą ale starałem się trzymać dystans i szybkie jak dla mnie tempo. Po czasie na każdym kilometrze widziałem, że złamanie 1:25 jest w moim zasięgu. Około 18 km zacząłem marznąć ale wiedziałem, że muszę wytrzymać tempo. Ostatnie 2 km i już wiem, że się uda - będzie super wynik! Wbiegam na metę, widzę 1:24 z sekundami.. brutto 1:24:29 a netto 1:24:24. Sukces! Życiówka poprawiona o niecałe 3 minuty. 115 miejsce na 4350 osób. Mam nadzieję, że to dobry prognostyk przed majowym maratonem w Pradze.
Nasze wyniki: 2012-04-01, Półmaraton Poznański (Poznań), dystans: 21.0975 km
| 115. | Marcin Jagiellicz | 01:24:24 |
Ukończyło osób: 4350
Czwórka Byledobieców wzięła udział w Wiosennym Biegu Górskim w Myślenicach. Zawody zostały rozegrane w zimowej aurze, która zaskoczyła wszystkich. Organizatorzy nie dojechali na szczyt góry Chełm, żeby ustawić metę i trasa została skrócona o blisko 2 km. Nie miało to na szczęście znaczącego wpływu na całkowite przewyższenie, bo szczyt góry jest praktycznie płaski i to ten odcinek został wyłączony z trasy. Trzeba przyznać, że trasa nie była jednak zbyt stroma. Ja nawet przez chwilę nie myślałem, żeby przejść do marszu.
Bieg miał bardzo silną kobiecą obsadę i było wiadomo, że miejsca na podium zostaną rozdzielone między Anulką, Izą Zatorską i Dominiką Wiśniewską. Ta ostatnia pokazała, że dobra forma w Półmaratonie Żywieckim nie była przypadkiem i wyprzedziła Anulkę o pół minuty. Na trzecim miejscu przybiegła Iza.
Ja dobrze rozłożyłem siły na trasie, finiszowałem niedaleko za żoną i jestem zadowolony z biegu. W pięćdziesiątce załapali się Dominik i Darek, ponownie zdobywając punkty dla naszego klubu w Lidze Biegów Górskich.
(nie znamy jeszcze czasów Dominika i Darka)
Nasze wyniki: 2012-04-01, Wiosenny Bieg Górski z Californią (Myślenice), dystans: 6.6 km
| 14. (K-2) | Anna Celińska | 00:32:11 | |
| 17. | Robert Celiński | 00:32:24 | |
| 49. | Dariusz Lasek | 00:35:00 | |
| 47. | Dominik Kobryń | 00:35:00 |
Ukończyło osób: 100
![]() |
| Start ostatniego marszu nordic walking z cyklu Grand Prix Łodzi |
W klasyfikacji końcowej Grand Prix Łodzi 2012' Darek na 107 sklasyfikowanych nordic walkerów zajął bardzo wysokie 12 miejsce!
Nasze wyniki: 2012-04-01, GRAND PRIX ŁODZI 2012 w nordic walking (Łódź), dystans: 5 km
| 14. | Dariusz Lipiec | 00:36:33 |
Ukończyło osób: 38
Czasem słońce, czasem deszcz... Dzisiaj na Kabatach (trasa tzw. nowa, czyli za Tesco) mimo pogody (zimno, wiało, lało, śnieżyło) wystartowało ponad 300 osób. Niestety, nas było wyjątkowo mało. A tu jak na zawołanie zaraz po starcie wyszło słońce... A zanim dobiegliśmy do mety (zwłaszcza ja), jeszcze lunęło. Świetnie tradycyjnie pobiegł Jurek (15 miejsce). Pierwszą setkę na mecie zamknęli Tomek i Piotrek, którzy wreszcie punktowali dla klubu Nieco za nimi przybiegła Iwonka, a ja tym razem robiłam za ogon z balastem. Bo jak biegłam, to biegłam nieźle, ale przespacerowany 5. kilometr zdecydowanie pogorszył moje notowania :/ No cóż, czasem słońce, czasem deszcz...
Nasze wyniki: 2012-03-31, Grand Prix Warszawy (Warszawa-Kabaty), dystans: 10 km
| 15. | Jerzy Magierski | 00:37:52 | |
| 99. | Tomasz Pojawa | 00:44:31 | |
| 100. | Piotr Wielogórka | 00:44:45 | |
| 115. (K-9) | Iwona Świercz | 00:45:24 | |
| 156. (K-19) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:47:25 |
Ukończyło osób: 303
![]() |
| W czasie rozgrzewki z Mirkiem i Marianem - moimi kolegami z biura |
W ramach przetarcia przed niedzielnym biegiem górskim w Myślenicach, postanowiłem wziąć udział w teście Coopera, organizowanym w ramach zajęź "Biegam bo lubię". Test odbył się na naszym pięknym stadionie w Bielsku-Białej, który za niecałe 3 miesiące będzie areną lekkoatletycznych Mistrzostw Polski.
Niestety, sobotnia pogoda zdecydowanie nie była mistrzowska - na bieżni dominował bardzo silny wiatr. Deszcz padał tylko trochę, ale na pewno nie pomagał biegaczom. Organizujący test Jarek Gniewek planował nawet odwołanie testu, ale namówiłem go, żeby nas puścił.
W teście wystartowało 12 osób w tym dwóch moich kolegów z biura - Mirek i Marian, których udało mi wkręcić w bieganie. To były ich pierwsze biegowe zawody z numerem startowym i dyplomen :-)
Na początku narzuciłem mocne tempo, pierwsze kółko przebiegłem w 1:20 i wyszedłem na prowadzenie. Potem zaczęło mocniej wiać i kolejne 7 kółek przebiegłem w 1:28-1:30, ostatecznie uzyskując rezultat 3280 m. To daleko od moich życiówek (3440 m na stadionie, 3530 m na bieżni elektrycznej), ale jak na te warunki, to i tak było nieźle :-) Moi koledzy z pracy też byli zadowoleni, bo "zdublowałem ich tylko raz" ;-)
Nasze wyniki: 2012-03-31, Test Coopera w Bielsku-Białej (Bielsko-Biała), dystans: 3.28 km
| 1. | Robert Celiński | 00:12:00 |
Ukończyło osób: 12
![]() |
| Ania: Wspinam się na Agrykolę :-), fot. 12tri.pl |
Nasze wyniki: 2012-03-25, Półmaraton Warszawski (Warszawa), dystans: 21.0975 km
| 28. | Aleksander Celiński | 01:14:28 | |
| 126. | Jerzy Magierski | 01:21:44 | |
| 226. | Marcin Wiącek | 01:25:13 | |
| 238. (K-20) | Magdalena Białorczyk | 01:25:50 | ? |
| 470. | Michał Najberg | 01:29:08 | |
| 359. | Adam Leśniak | 01:29:27 | |
| 366. | Michał Domański | 01:29:38 | |
| 472. | Wojciech Grunwald | 01:31:03 | |
| 458. | Wojciech Wanat | 01:31:44 | |
| 629. | Jacek Świercz | 01:31:49 | |
| 726. (K-34) | Katarzyna Panejko-Wanat | 01:36:45 | |
| 1121. (K-52) | Anna Pawłowska-Pojawa | 01:39:36 | |
| 1189. (K-57) | Iwona Świercz | 01:40:37 | |
| 1983. (K-111) | Joanna Skultecka | 01:51:40 | |
| 5534. (K-608) | Iwona Umecka | 02:04:21 | |
| 5533. | Mariusz Umecki | 02:04:21 | |
| 6183. | Andrzej Fabiański | 02:18:33 |
Ukończyło osób: 7174
![]() |
| Anulka na lotnej premii w Tresnej |
W niedzielę odbył się siódmy w tym sezonie bieg z cyklu Ligi Festiwalu Biegów - Półmaraton dookoła Jeziora Żywieckiego. Na trudnej, pagórkowatej trasie wystartowało blisko 850 osób, co jest rekordem frekwencji tej imprezy. Pogoda w Żywcu dopisała, poranna mgła zeszła przed startem i tłum pokonał trasę w słońcu, ale przy dobrej dla biegaczy temperaturze. Na pętli dookoła Jeziora Żywieckiego można było podziwiać otaczające tę okolicę trzy beskidzkie pasma: Beskidu Żywieckiego (m.in. Pilsko), Śląskiego (bardzo dobrze widoczne Skrzyczne), oraz Małego (m.in. Czupel, Góra Żar).
Tak piękne okoliczności przyrody przyczyniły się do dobrych jak na ten półmaraton wyników, ukoronowanych rekordem trasy 1:06:47, który osiągnął zwycięzca - Kenijczyk Mike Cherviyot. Drugi na mecie zameldował się jego rodak - Sawe Elisha Kiprotich, a trzeci - Węgier Laszlo Toth. Najlepszym Polakiem został Michał Król z Pszczyny (7. miejsce). Zagraniczna elita została zapewne skuszona wysokimi nagrodami dla zwycięzców.
Wśród pań nie było takiej dominacji zawodniczek zagranicznych. Wygrała Lilia Fiskovic z Ukrainy, ale za nią do mety dobiegły dwie czołowe polskie biegaczki górskie - Dominika Wiśniewska i Anulka. Ania pobiegła mocnym, równym tempem i na pierwszych kilometrach wyprzedziała kilka zawodniczek. Na premii lotnej na zaporze w Tresnej była trzecia i do końca nie oddała tej pozycji.
W Żywcu oboje zapłaciliśmy za start tydzień temu na Cyprze, ale ja znacznie bardziej, bo biegłem maraton. W tym tygodniu strasznie bolały mnie nogi, a to chyba skutek mocno przebiegniętego asfaltowego maratonu ze skromnego kilometrażu (70 km tygodniowo). Skutek był taki, że w Żywcu ledwo podnosiłem nogi i pobiegłem wolniejszym tempem, niż cały maraton w zeszłym tygodniu! Za mną przybiegł z dobrym czasem Darek, który przygotowuje się do maratonu w Dębnie.
Nasze wyniki: 2012-03-25, Półmaraton Żywiecki (Żywiec), dystans: 21.0975 km
| 54. (K-3) | Anna Celińska | 01:24:54 | |
| 104. | Robert Celiński | 01:29:31 | |
| 175. | Dariusz Lasek | 01:35:00 |
Ukończyło osób: 848
![]() |
| Marek na trasie w Barcelonie |
Marato de Barcelona to czwarty zagraniczny maraton w którym wziąłem udział. Po Berlinie, Rzymie i Paryżu przyszedł czas na słoneczną stolicę Katalonii. W gronie ponad 16 tysięcy uczestników zająłem 95 miejsce w klasyfikacji generalnej i czwarte w wiekowej. Z grona 156 Polaków startujących w Barcelonie zająłem najwyższą pozycję. Uzyskany czas 2:42:55' jest moim trzecim wynikiem w historii.
Nasze wyniki: 2012-03-25, Marato de Barcelona (Barcelona, ESP), dystans: 42.195 km
| 95. | Marek Swoboda | 02:42:55 |
Ukończyło osób: 16189
My witaliśmy wiosnę na Cyprze. W Limassol Anulka pobiegła połówkę, a ja pełny maraton. Trasa w Limassol jest piękna - wróciły wspomnienia z Monako i Rio de Janeiro, kiedy prawie przez cały czas biegło się promenadą nad morzem. Pogoda wspaniale dopisała - przez cały wyjazd na niebie nie dojrzeliśmy praktycznie żadnej chmurki.
Anulka świetnie sobie poradziła, przebiegła cały dystans tempem znacznie poniżej 4:00/km, a pod koniec biegu udało jej się wyprzedzić Rosjankę, wskoczyć na trzecie miejsce i zdobyć puchar z tabliczką wypisaną greckim alfabetem. Co ciekawe, Ania była szósta w półmaratonie i bardzo niewiele straciła do trzeciego mężczyzny.
Ja nastawiałem się na czas 2:55, ale wiatr i lekkie górki nieco ograniczyły moje zapędy. Pierwszą połówkę przebiegłem z poznanym na Cyprze Maćkiem z Łodzi, a kiedy zegarek na półmetku pokazał wynik poniżej planu (1:30:40), postanowiłem przyspieszyć. Udało mi się znacznie zwiększyć tempo (poniżej 4:00/km), dzięki czemu już na 30. kilometrze wiedziałem, że bez problemu połamię trójkę. Skończyłem 2:57, a więc znacznie poprawiłem moją azjatycką życiówkę (w upalnych Singapurze i Bangkoku ciężko było się wykazać). Obecnie moja średnie z topowych wyników na siedmiu kontynentach wychodzi teraz 2:57:31 :-)
Następnego dnia po maratonie zdobyliśmy cypryjski Olimp (1952 m n.p.m.) i chyba ostatni raz przed wakacjami biegaliśmy po grubym, mocno zbitym śniegu. Zwiedziliśmy też stolicę Cypru - Nikozję oraz Larnakę - miejscowość z bardzo ładną, szeroką plażą i promenadą. Do Polski wróciliśmy w pierwszy dzień wiosny, którą tutaj naprawdę czuć :-)
Nasze wyniki: 2012-03-18, Limassol Half Marathon (Limassol, CYP), dystans: 21.0975 km
| 6. (K-3) | Anna Celińska | 01:22:49 |
Ukończyło osób: 252
Nasze wyniki: 2012-03-18, Limassol Marathon (Limassol, CYP), dystans: 42.195 km
| 9. | Robert Celiński | 02:57:15 |
Ukończyło osób: 142
Wystartowałem w kolejnym półmaratonie - Biegu Dzika w Katowicach. Tym razem crossowa trasa z przyczyn technicznych została skrócona o jeden kilometr. Z czasem 1:26:58 zająłem 11 miejsce. W biegu wystartowało 125 biegaczy.
Nasze wyniki: 2012-03-18, Bieg Dzika (Katowice), dystans: 20.1 km
| 11. | Dominik Kobryń | 01:26:58 |
Ukończyło osób: 125
Dzisiaj był epilog Falenicy oraz bieg zaliczany do Ligi Festiwalu Biegowego, zatem zawodnicy i zawodniczki dopisali. Wygrała oczywiście Iza Zatorska, której podobała się nasza falenicka wydma. Pewnie :-)
Nam też się podobało. Znaczy, tym co biegali. A biegali na pewno Adam, Jacek, Tomek, Iwonka i ja (taka chyba była kolejność na mecie, przy czym zdaje się, że Tomek, Iwonka i ja wpadliśmy na metę w przeciągu 30 sekund). I jest szansa, że wszyscy poniżej 50 minut, bo ja sama sobie złapałam 50:01. Alex z Weroniką oraz Jurek przyjechali po laury.
Odebraliśmy też piękny puchar za klasyfikację drużynową (drugie miejsce, o sekundę przed Accelerate). Puchar ostatecznie trafił do Jurka, którego zasługi dla zdobycia w świetle regulaminu są trudne do przecenienia.
Nasze wyniki: 2012-03-17, Zimowe Biegi Górskie - bieg 6 (Warszawa-Falenica), dystans: 10 km
| 23. | Adam Leśniak | 00:42:17 | |
| 54. | Jacek Świercz | 00:46:05 | |
| 113. | Tomasz Pojawa | 00:49:39 | |
| 114. (K-15) | Iwona Świercz | 00:49:49 | |
| 121. (K-16) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:50:00 |
Ukończyło osób: 226
![]() |
| Marcin na mecie nad Maltą |
8. Maniacka Dziesiątka miała być i była moim pierwszym sprawdzianem przed maratonem. Mimo wysokiej temperatury ( około 20 stopni ) biegło mi się dość dobrze. Dzięki wynikowi 39:03 z 31.12.2011 mogłem się ustawić w grupie tuż za elitą. Ruszyłem trochę za szybko i pierwsze 2 km przebiegłem lekko poniżej 3:50 min/km. W okolicach 3 km podłączyłem się do p. Małgosi Sobańskiej i na jej plecach dociągnąłem do 8 km ( tempo w granicach 3:54-3:56 min/km ). Ostatnie 2 km spróbowałem szybciej, uciekłem od p. Gosi i przebiegając ostatni kilometr w 3:40 min/km wbiegłem na metę z nową życiówką, która od dzisiaj wynosi 38:41. Miejsce 125/1938 OPEN i 57/348 w M-20. Mały postęp jest, następny sprawdzian za 2 tygodnie na Poznańskim półmaratonie :)
Nasze wyniki: 2012-03-17, Maniacka Dziesiątka (Poznań), dystans: 10 km
| 125. | Marcin Jagiellicz | 00:38:41 |
Ukończyło osób: 1938
Nasze wyniki: 2012-03-11, GRAND PRIX ŁODZI 2012 w nordic walking (Łódź), dystans: 5 km
| 12. | Dariusz Lipiec | 00:37:45 |
Ukończyło osób: 64
Ja dzisiaj biegłem w Engadin Marathon w St Moritz, osiągając jeden z lepszych swoich wyników na dystansie maratońskim - 2:33. Może kiedyś uda mi się w lecie pobiec pieszo tak szybko jak w zimie na nartach :-)
Na Kabatach wystartowało 451 osób. To chyba jakiś nowy rekord. Tym razem z okazji Dnia Kobiet Ala z Anią rozdzieliły start kobiet i mężczyzn - kobiety startowały pięć minut przed panami. Mnie się to podobało, bo miałyśmy luz na starcie i komfort na początkowym odcinku. Tak komfortowo mi się biegło, że... ale to za chwilę. W każdym razie pierwsi panowie minęli mnie dopiero na półmetku, potem już byłam regularnie mijana, ale jakoś mnie to nie deprymowało. Z klubowiczów jako pierwszy minął mnie Jurek, a niewiele brakowało (jakieś 10 sekund), żebym na metę wbiegała razem z Adamem :-) Reszta mogła sobie popatrzeć na moje plecy :-)
W każdym razie w tych komfortowych warunkach i pięknych okolicznościach przyrody zrobiłam zupełnie nieoczekiwaną i zupełnie przyzwoitą kabacką życiówkę - 43:20. Życiówkę zrobił też małżonek - 44:05. Blisko życiówki był też Piotrek, który znowu większość trasy biegł z Tomkiem, coś im wspólne bieganie służy ;-) Dobrze pobiegła Iwonka, która tradycyjnie wygrała kategorię. Świetnie wypadli też Michał i Jacek. Szkoda, że zabrakło naszych ścigaczy, w klasyfikacji klubowej czaimy się trochę na tyłach...
Nasze wyniki: 2012-03-10, Grand Prix Warszawy (Warszawa-Kabaty), dystans: 9.87 km
| 24. | Jerzy Magierski | 00:36:52 | |
| 39. | Adam Leśniak | 00:38:12 | |
| 75. | Michał Domański | 00:40:27 | |
| 105. | Jacek Świercz | 00:41:49 | |
| 131. (K-9) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:43:20 | |
| 149. | Tomasz Pojawa | 00:44:05 | |
| 152. | Piotr Wielogórka | 00:44:16 | |
| 187. (K-18) | Iwona Świercz | 00:45:50 |
Ukończyło osób: 451
Piąty bieg cyklu Zimowych Biegów Górskich odbył się w wiosennych warunkach. Zawody były ostatnią okazją na poprawienie wyniku w klasyfikacji generalnej. Pewnym zaskoczeniem była nieco niższa, w porównaniu do styczniowych zawodów, frekwencja. Byledobiece jak zwykle stawili się na wydmie w mocnym składzie - w biegach na wszystkich dystansach w sumie wystartowało 10 naszych klubowiczów.
Pod nieobecność Kamila Poczwadrowskiego i kontuzjowanego Piotra Łobodzińskiego walka o pierwsze miejsce w całym cyklu musiała się rozstrzygnąć między mną a orientalistą Kubą Drągowskim. Pogoda i nawierzchnia sprzyjały osiąganiu dobrych rezultatów. Przez dwa kółka biegliśmy w sporej, ok. 5-osobowej grupie na wynik w okolicach 36 minut. Na początku trzeciego kółka udało mi się uciec od prowadzącej grupy. Całe okrążenie pokonałem w czasie znacznie poniżej 12 minut i z bezpieczną, 20-sekundową przewagą, wpadłem na metę jako pierwszy, zapewniając sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.
Jurek ukończył zawody na 18. miejscu, z wynikiem niewiele powyżej 40 minut. Następnie, w niedługich odstępach czasu na mecie pojawili się Adam, Jacek i Wojtek. Znakomity rekord życiowy na falenickiej wydmie ustanowiła Ania, zdecydowanie łamiąc ganicę 50 minut. Chwilę później zawody ukończyli Tomek i Iwona.
W biegu na 1 pętlę, praktycznie z marszu i w pożyczonych, zdecydowanie niebiegowych butach, wystartowała Weronika. Kasia ukończyła bieg na 2 pętle na drugim miejscu wśród kobiet. Kasia i Wojtek dodatkowo ukończyli falenicki duathlon (bieg na orientację + bieg górski). Wojtek na trasie A (10 km + 7 km BnO) zajął wysokie, 4. miejsce, Kasia zwyciężyła kategorię kobiet na trasie B (6,66 km + 4 km BnO).
Nasze wyniki: 2012-03-03, Zimowe Biegi Górskie - bieg 5 (Warszawa-Falenica), dystans: 10 km
| 1. | Aleksander Celiński | 00:35:50 | |
| 18. | Jerzy Magierski | 00:40:24 | |
| 31. | Adam Leśniak | 00:42:13 | |
| 61. | Jacek Świercz | 00:44:56 | |
| 83. | Wojciech Wanat | 00:46:22 | |
| 130. (K-11) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:49:28 | |
| 152. | Tomasz Pojawa | 00:50:17 | |
| 159. (K-15) | Iwona Świercz | 00:50:54 |
Ukończyło osób: 238
Nasze wyniki: 2012-03-03, Zimowe Biegi Górskie - bieg 5 (Warszawa - Falenica), dystans: 6.66 km
| 15. (K-2) | Katarzyna Panejko-Wanat | 00:32:25 |
Ukończyło osób: 64
Nasze wyniki: 2012-03-03, Zimowe Biegi Górskie - bieg 5 (Warszawa - Falenica), dystans: 3.33 km
| 44. (K-21) | Weronika Celińska | 00:24:25 |
Ukończyło osób: 55
![]() |
| Marcin na trasie crossu we Wrocławiu |
W sobotę wziąłem udział w "Crossie między mostami " - pierwszym biegu z cyklu Otwartych Mistrzostw Wrocławia. Według organizatora było 13 km, wg garmina 12,6 km w 51:01 i miejsce 39/301 OPEN, 10/51 w M-20.
Nasze wyniki: 2012-03-03, Cross między mostami (Wrocław), dystans: 13 km
| 39. | Marcin Jagiellicz | 00:51:01 |
Ukończyło osób: 301
|
(c) 2006 - 2026 Byledobiec Anin |