|
||||||||||
|
Najwięcej kilometrów przebiegniętych na zawodach
Pokaż cały ranking |
Najlepszy współczynnik (miejsce / liczba startujących) - kobiety
Pokaż cały ranking |
Najlepszy współczynnik (miejsce / liczba startujących) - mężczyźni
Pokaż cały ranking |
Odchodzący rok był bardzo udany dla naszego klubu. Wielu zawodników zanotowało progres i ustanowiło rekordy życiowe na różnych dystansach, część z nas utrzymywała wysoki poziom sportowy, którego efektem były znakomite czasy i miejsca na zawodach. Najbardziej wymiernymi sukcesami mogą się pochwalić nasze zawodniczki: Magda Białorczyk zdobyła w Warszawie II klasę sportową w maratonie, a hitem sezonu było trzecie miejsce Anulki na mistrzostwach świata w długodystansowym biegu górskim, które zapewniło jej klasę mistrzowską międzynarodową.
Wśród pań znowu największymi sukcesami może się pochwalić Anulka. Osiągnęła średni współczynnik miejsca w granicach 10%, co w przypadku biegów górskich (w których przede wszystkim startuje) jest znacznie trudniejsze, niż w masowych biegach ulicznych. Szczególnie dotyczy to zamkniętych imprez mistrzowskich, gdzie startuje tylko elita i osiągnięcie wysokiego współczynnika jest niezwykle trudne (Anulka startowała na ME w Bułgarii i MŚ w Krynicy). Wygrała 9 biegów, z czego zdecydowanie najważniejsze, jest mistrzostwo Polski w biegu alpejskim, zdobyte w Międzygórzu. Największy sukces to trzecie miejsce na MŚ w Szklarskiej Porębie i przy okazji mistrzostwo Polski na długim dystansie. Magda zanotowała niewiele słabszy współczynnik (12%), wygrała 5 biegów i często dominowała w swojej kategorii wiekowej w największych imprezach (np. w Maratonie Warszawskim). W 2013 roku pięć zwycięstw zanotowała Ania i to ona znalazła się na podium rankingu.
Wśród mężczyzn nie sposób nie zauważyć fenomenalnego wyniku Alexa, który osiągnął współczynnik miejsca 0,6% - dokładnie taki sam, jak w zeszłym roku! Można zatem powiedzieć, że zawsze był w elicie biegów, w których startował. Drugie miejsce w tym rankingu przypadło Sylwkowi (1,2%), jednak startował on głównie na krótszych dystansach w nie tak licznie obsadzonych biegach, gdzie nieco trudniej o rewelacyjny współczynnik (żeby osiągnąć poniżej 1%, trzeba wygrać zawody, w których startuje ponad 100 osób). Sylwek 7 razy stawał na najwyższym stopniu podium, czym zrównał się z Tomkiem, który również miał świetny współczynnik (2,2%) i to w aż 30 startach.
Za podium znaleźli się Marcin Wiącek (4,1%), Michał Domański (5%) i Jurek Magierski (5,2%). W przypadku Jurka warto zaznaczyć jego dominację w kategorii wiekowej M-50 i zwycięstwo w klasyfikacji generalnej maratonu w Starej Miłośnie.
Ciekawie rozwijała się rywalizacja małżeńska, co możemy przeanalizować w macierzy Byledobiec (bezpośrednie pojedynki między poszczególnymi zawodnikami). Ja aż 13 razy przegrałem z żoną, tylko 4 razy udało mi się ją wyprzedzić, a wynikało to głównie z problemów zdrowotnych Anulki. Ania wygrała z Tomkiem 6 razy, 2 razy mieliśmy małżeński remis, ale Tomek triumfował 17 razy. W przypadku małżeństwa Świerczów nie było już wątpliwości, kto jest szybszy - bilans 35:1:1 dla Jacka.
Zdecydowanie najaktywniejszym zawodnikiem był Jacek, który przebiegł aż 843 km w 49 zawodach (startował praktycznie w każdy weekend). Na drugim miejscu znalazłem się ja z 674 km, zaledwie jeden kilometr przed trzecią Iwoną. Dużą liczbę kilometrów zawdzięczam startom w dwóch ultramaratonach.
Jeżeli chodzi o osiągnięcia kolekcjonerskie, to mnie udało się w Tokio skompletować szósty maraton z cyklu World Marathon Majors, dzięki czemu otrzymałem certyfikat Six Start Finisher tej organizacji.
Najbardziej wartościowe wyniki w tym sezonie, to między innymi 3 połamane trójki w maratonie przez kobiety: Ania w Tokio, Magda w Warszawie i w Wiedniu. Jurek aż 4 razy zszedł w tym sezonie poniżej granicy 3 godzin: 2:50 w Maratonie Warszawskim, świetne wyniki w Orlen Marathon, Maratonie Lubelskim i w Starej Miłośnie. Najlepszy wynik w sezonie należy do Marcina: 2:41:56. Anulka zaliczyła dwa bardzo udane starty w półmaratonie: w Warszawie i Belgradzie zeszła poniżej granicy 1:20.
W nadchodzącym 2014 roku życzę Wam zdrowia i realizacji sportowych marzeń ;-)
![]() |
| Anulka trzeci rok z rzędu wygrywa Bieg Sylwestrowy w Krakowie |
![]() |
| Anulka z tatą w Hard Rock Cafe przy krakowskim rynku |
Już czwarty rok z rzędu w sylwestrowe południe wystartowaliśmy z krakowskiego rynku na 10-kilometrową trasę. To już taka nasza sylwestrowa tradycja :-) W edycji 2010 Anulka była druga za Anną Jakubczak, ale w 2011 i 2012 roku nie miała sobie równych. Podobnie było i tym razem, choć na początku sytuacja nie była jasna. Po wspólnym starcie piątki i dychy w grupie przed nami biegło sporo kobiet i nie było do końca wiadomo, na jakich dystansach startują. Prowadziła Katarzyna Broniatowska, brązowa medalistka tegoroczynych halowych ME na 1500 m. Pod Wawelem okazało się, że większość dziewczyn skręciło na trasę piątki, a na Bulwarach Wiślanych widać było tylko dwie dziewczyny, jakieś 50 metrów przed nami. Tam ruszyliśmy do przodu i po 4 km Anulka wyszła na prowadzenia, którego nie oddała już do końca. Na zawrotce życzyłem Anulce powodzenia pozwoliłem jej nieco odejść. Na tym odcinku miała fajny doping od innych biegaczy, którzy dopiero dobiegali do zawrotki ;-) Druga częśc trasy była trochę trudniejsza, bo prowadziła pod górkę, a dodatkowym utrudnieniem były korowody przebierańców z piątki i liczni turyści na Plantach i Floriańskiej, których trzeba było omijać.
Przed biegiem Anulka chciała połamać 38 minut, a mnie satysfakcjonował wynik w granicach 38:30. Obojgu nam udało się zrealizować te cele. Ja wbiegłem na metę, kiedy Anulka udzielała już wywiadu. Na mecie czekała nas miła niespodzianka - kibicował nam tata Ani. Dekoracja odbyła się sprawnie i po 14 wyjechaliśmy z Krakowa. Po edycji 2013 nasze osiągnięcia w czterech kolejnych biegach sylwestrowych kształtują się następująco:
Nasze wyniki: 2013-12-31, Krakowski Bieg Sylwestrowy (Kraków), dystans: 10 km
| 28. (K-1) | Anna Celińska | 00:37:48 | |
| 36. | Robert Celiński | 00:38:16 |
Ukończyło osób: 1045
My w poniedziałek zawitaliśmy do Szydłowa. Jakoś tak wyszło, że byliśmy w Kielcach, a to już naprawdę żabi skok. Więc wyskoczyliśmy na 34. Międzynarodowe Biegi Uliczne w Szydłowie. Tomek od razu stwierdził, że nie biega, tylko robi zdjęcia. Ja natomiast wiedziałam, że się nie pościgam, bo do Szydłowa przyjeżdża mocna ekipa, a poza tym sobotnia Falenica i niedzielny krosik po MPK (30 km) lekko jakby osłabiły moją wolę walki. Do Szydłowa dojechaliśmy na ostatnią chwilę - nie byłam wcześniej zapisana, a byliśmy w miasteczku 5 minut przed zamknięciem biura zawodów. Ale jakoś się udało. Potem mieliśmy półtorej godziny na podziwianie biegów dzieci - chyba pierwszy raz tak kibicowaliśmy. Wreszcie trzeba było się przebrać i stanąć na starcie. 10 kółek po ok. 800 m, w tym ok. 250-metrowy solidny podbieg - to było nie lada wyzwanie. Zwycięski Kenijczyk zdublował mnie po raz pierwszy, kiedy kończyłam drugie kółko. I potem jeszcze kilka razy. Ale ja też dublowałam - chyba po raz pierwszy w tym biegu. Stawka była mocna, z wynikiem 37:42 byłam 90. (na 136 startujących), wśród kobiet bodaj 15., a w kategorii - czwarta. Ale że się kategorie nie dublowały, więc na koniec roku udało mi się jeszcze wdrapać na podium K-30...
Nasze wyniki: 2013-12-30, 34. Międzynarodowe Biegi Uliczne w Szydłowie (Szydłów), dystans: 8 km
| 90. (K-15) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:37:42 |
Ukończyło osób: 136
Nasze wyniki: 2013-12-28, Falenickie Biegi Górskie - bieg 2 (Warszawa-Falenica), dystans: 10 km
| 2. | Aleksander Celiński | 00:36:35 | |
| 15. | Marcin Wiącek | 00:39:19 | |
| 19. | Adam Leśniak | 00:40:19 | |
| 25. | Jerzy Magierski | 00:40:51 | |
| 118. | Jacek Świercz | 00:45:43 | |
| 263. (K-14) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:50:58 | |
| 263. | Tomasz Pojawa | 00:50:58 | |
| 268. (K-15) | Elżbieta Mzyk | 00:51:06 |
Ukończyło osób: 480
Nasze wyniki: 2013-12-28, Falenickie Biegi Górskie - bieg 2, 3.3 km (Warszawa-Falenica), dystans: 3.33 km
| 39. | Tomasz Mzyk | 00:20:29 |
Ukończyło osób: 63
![]() |
![]() |
| Iwona i Jacek na mecie |
![]() |
| Iwona na podium |
W niedzielne (nominalnie drugi dzień zimy) słoneczne i ciepłe przedpołudnie wybraliśmy się na trzecią edycję Mienia Winter Trail. Trasa różniła się znacznie od ubiegłorocznej. Właściwie został prawie cały fragment trasy prowadzący nad Mienią (ok. 3 km), a nowością była pierwsza część pętli (ok. 4 km) prowadząca prawie cały czas po leśnych drogach i ścieżkach. Podbiegi i zbiegi też oczywiście były. Tylko w strefie startu i mety (karczma przy drodze lubelskiej w Wiązownej) biegliśmy ze 300 metrów po asfaltowej drodze. A potem to już hulaj dusza. Dwukrotnie na każdej pętli przekraczaliśmy Mienię po drewnianych mostkach, co na pewno bardzo uatrakcyjniło trasę. Awizowanych było 21 km, ale Garmin wskazał 21,8 km, zresztą nie tylko mnie. Iwonka zajęła trzecie miejsce, ja natomiast jestem bardzo zadowolony z czasu na tej trasie, jak i zajętego miejsca. Biegło mi się przede wszystkim bardzo równo i bezkryzysowo. Chciałbym tak zawsze...
Nasze wyniki: 2013-12-22, Mienia Winter Trail (Józefów), dystans: 21.8 km
| 9. | Jacek Świercz | 01:44:40 | |
| 40. (K-3) | Iwona Świercz | 02:02:44 |
Ukończyło osób: 62
Nasze wyniki: 2013-12-15, Grand Prix Łodzi - marsz 2 (Łódź), dystans: 5 km
| 26. | Dariusz Lipiec | 00:36:31 |
Ukończyło osób: 71
Nasze wyniki: 2013-12-14, Falenickie Biegi Górskie - bieg 1 (Warszawa-Falenica), dystans: 10 km
| 3. | Aleksander Celiński | 00:37:00 | |
| 20. | Marcin Wiącek | 00:40:09 | |
| 24. | Adam Leśniak | 00:40:39 | |
| 37. | Jerzy Magierski | 00:41:45 | |
| 56. | Paweł Kotlarz | 00:43:09 | |
| 105. | Jacek Świercz | 00:45:40 | |
| 266. (K-20) | Iwona Świercz | 00:51:00 | |
| 274. (K-22) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:51:12 | |
| 280. | Tomasz Pojawa | 00:51:22 | |
| 354. (K-31) | Elżbieta Mzyk | 00:53:42 |
Ukończyło osób: 520
Nasze wyniki: 2013-12-14, Falenickie Biegi Górskie - bieg 1, 3.3 km (Warszawa-Falenica), dystans: 3.33 km
| 62. | Tomasz Mzyk | 00:22:17 |
Ukończyło osób: 78
![]() |
| Iwona ogląda puchar za czwarte miejsce, wygrała Dominika Wiśniewska-Ulfik - górska rywalka Anulki |
Po raz pierwszy w drugiej połowie tego roku zawody odbyły się w zimowej scenerii. Śnieg przyprószył nieco ziemię, było zimno, a porywisty Ksawery dawał się mocno we znaki. Do tego stopnia, że uniemożliwił w rejonie startu i mety rozstawienie jakiegokolwiek namiotu. Bazę mieliśmy w pomieszczeniu w budynku Tesco. Tam też odbyła się dekoracja najszybszych sześciu biegaczek i biegaczy. Wśród pań zwyciężyła Dominika Wiśniewska-Ulfik (Iwonka była czwarta), a wśród panów Artur Jabłoński. Z powodu przenikliwego zimna wszyscy przemieszczali się zatem błyskawicznie pod dach, posiliwszy się jednakże jeszcze na polanie gorącym barszczykiem.
Nasze wyniki: 2013-12-07, Bieg Mikołajkowy na Kabatach (Warszawa-Kabaty), dystans: 9.8 km
| 14. | Jerzy Magierski | 00:39:03 | |
| 18. | Paweł Kotlarz | 00:39:48 | |
| 68. | Jacek Świercz | 00:45:42 | |
| 79. (K-4) | Iwona Świercz | 00:46:25 |
Ukończyło osób: 375
![]() |
| Dobiegam do mety, żona mnie goni, fot. datasport.pl |
![]() |
| Darek wbiegł na metę zaledwie pół minuty po nas, fot. datasport.pl |
![]() |
| Anulka wygrała kolejny bieg |
Na lotnisku w Bielsku-Białej odbyła się pierwsza edycja Biegu Mikołajkowego. Trasę stanowiły dwie 3-kilometrowe (Garmin pokazał nieco dłuższy odcinek) pętle dookoła lotniska. Był to typowy przełaj - prawie cały czas biegliśmy po ośnieżonej trawie, przewyższenia były niewielkie. Na biegu stawiła się trójka Byledobieców: Anulka, Darek i ja.
Umówiliśmy się z Anulką, że pobiegniemy razem, bo na lotnisku potwornie wiało (Orkan Ksawery dał się we znaki również w tych okolicach) i szczególnie w południowym odcinku trasy było bardzo ciężko. Żona trzymała się wtedy za moimi plecami. Pierwsze kółko zrobiliśmy dokładnie w 12 minut, a na początku drugiego Anulka trochę przycisnęła. Pewnie zmobilizowały ją słowa komentatora, że oto biegnie aktualna brązowa medalistka MŚ w biegach górskich ;-)
Już na początku drugiego kółka wyprzedziliśmy dwóch zawodników, a potem trzymaliśmy przyzwoite tempo. Pod koniec wyrobiłem sobie 10-metrową przewagę nad Anulką i stwierdziłem, że nie ma sensu specjalnie zwalniać - tak dobiegliśmy do mety. Byliśmy mile zaskoczeni, że Darek był zaledwie pół minuty za nami - świetnie mu poszło! :-)
Dekoracja zawodników odbyła się "na bogato". Anulka wygrała nagrody za generalkę, kategorię wiekową i dla najlepszej biegaczki z Bielska-Białej. Mnie się poszczęściło, bo wylosowałem nagrodę :-) Impreza fajnie zorganizowana, widać było duże zaangażowanie sponsorów i władz miasta. Za rok też postaramy się tutaj wystartować.
Nasze wyniki: 2013-12-07, I Bieg Mikołajkowy w Bielsku-Białej (Bielsko-Biała), dystans: 6 km
| 16. | Robert Celiński | 00:23:48 | |
| 17. (K-1) | Anna Celińska | 00:23:53 | |
| 21. | Dariusz Lasek | 00:24:23 |
Ukończyło osób: 137
![]() |
Dzisiaj jest dla mnie wyjątkowy dzień, bo mój licznik przebiegniętych kilometrów przekroczył 40 tysięcy, a tyle wynosi długość równika kuli ziemskiej. Wcześniej biegałem w wielu miejscach na świecie, na siedmiu kontynentach, więc mogę się spokojnie pochwalić, że obiegłem Ziemię dookoła, przemierzyłem cały świat ;-)
Przy okazji, zapraszam na moją stronę, na której opisałem każdy z 82 przebiegniętych przeze mnie maratonów.
![]() |
| Iwona i Jacek po zakończeniu biegu |
Po raz kolejny wystartowaliśmy w biegu mikołajkowym na Kępie Potockiej. W tegorocznych zawodach wzięła udział rekordowa liczba uczestników, co w momencie startu mogło mieć znaczenie. Peleton szybko się jednak rozciągnął i nie miałem wrażenia, żeby było tłoczno. Było chłodno, ale sucho, tylko porywisty wiatr wzmagał uczucie zimna. W każdym razie Mikołaj, którego w godzinę wyrzeźbił w lodzie artysta, nie roztapiał się zbyt szybko.
Pierwszą piątkę pobiegłem szybciej, nogi same mnie niosły, ale w drugiej połowie dystansu zmarudziłem ok. 2 minuty. Iwonce biegło się po trzytygodniowej przerwie bardzo dobrze i ogólnie możemy być zadowoleni.
Nasze wyniki: 2013-12-01, Żoliborski Bieg Mikołajkowy (Warszawa-Żoliborz), dystans: 10 km
| 97. | Jacek Świercz | 00:42:58 | |
| 173. (K-19) | Iwona Świercz | 00:45:42 |
Ukończyło osób: 660
Darek zaliczył kolejny doskonały występ w swojej nowej konkurencji podczas GP Łodzi bijąc przy okazji rekord życiowy w nordic walking na 5 km czasem 35:41! Brawo Tato!
Nasze wyniki: 2013-11-24, Grand Prix Łodzi - nordic walking (Łódź), dystans: 5 km
| 18. | Dariusz Lipiec | 00:35:44 |
Ukończyło osób: 74
![]() |
| Jurek na drugim miejscu w kategorii, Adam pierwszy z lewej, fot. Jacek |
W sobotnie przedpołudnie w pięknym parku Moczydło na Woli odbył się kolejny bieg Entre. Było zimno i wietrznie, i jak się okazało, na trasie składającej się z trzech pętli było sporo podbiegów. W bardzo ciekawej klasyfikacji punktowej Jurek zajął 2-gie, a Adam 10-te miejsce. Po długiej przerwie Adam pobiegł praktycznie bez przygotowania i dołożył mi prawie 4 minuty.
Zanim jednak mieliśmy okazję oklaskiwać całą dekorowaną dziesiątkę, wśród której byli praktycznie sami znajomi, byliśmy świadkami akcji ratunkowej. Nie wiadomo kiedy i kto zauważył, ale na sali wśród nas znalazła się nagle dziewczyna, która leżała bez przytomności na podłodze. Ratownicy pojawili się natychmiast i udzielili fachowej pomocy. Jak się zaraz okazało, akcja była pozorowana, ale o tym wiedzieli tylko organizatorzy, o czym nas niezwłocznie poinformowali. Wrażenie było naprawdę duże.
Nasze wyniki: 2013-11-16, 8 Bieg Entre (Warszawa-Wola), dystans: 10 km
| 8. | Jerzy Magierski | 00:37:55 | |
| 11. | Adam Leśniak | 00:39:20 | |
| 46. | Jacek Świercz | 00:43:14 |
Ukończyło osób: 241
![]() |
| Anulka na podium MŚ |
Jak wielu klubowiczów w poniedziałek stanąłem na starcie 25. Biegu Niepodległości w Warszawie. Jest to bieg któremu towarzyszą szczególne emocje. Zadawałem sobie pytanie na ile zostało mi sił na koniec sezonu biegowego. Zacząłem spokojnie a od połowy dystansu stopniowo przyspieszałem. Spotkała mnie bardzo miła niespodzianka nie nastawiałem się na życiówkę a w tym biegu szczególnie mnie cieszy.
Spektakularny sukces w BN w NW odniósł Darek, zajmując 5 miejsce na ponad 400 kijkarzy. Niestety, organizatorzy również w tym roku "nie ogarnęli" tematu - w wynikach przed Tatą jest kilka osób, które zapisały się na NW a wystartowały w biegu oraz kilkuletnich dzieci (łącznie 9 osób), które nie powinny znaleźć sie w wynikach NW.
Nasze wyniki: 2013-11-11, XXV Bieg Niepodległości (Warszawa-Centrum), dystans: 10 km
| 58. | Marcin Wiącek | 00:35:54 | |
| 92. | Tomasz Lipiec | 00:36:44 | |
| 98. | Jerzy Magierski | 00:36:55 | |
| 111. | Michał Domański | 00:37:10 | |
| 574. | Wojciech Grunwald | 00:41:13 | |
| 800. | Jacek Świercz | 00:42:21 | |
| 1247. | Tomasz Pojawa | 00:43:59 | |
| 1474. (K-59) | Iwona Świercz | 00:44:40 | |
| 1753. (K-81) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:45:23 | |
| 1753. (K-166) | Elżbieta Mzyk | 00:47:54 |
Ukończyło osób: 10154
Nasze wyniki: 2013-11-11, XXV Bieg Niepodległości - nordic walking (Warszawa-Centrum), dystans: 6.5 km
| 5. | Dariusz Lipiec | 00:46:13 |
Ukończyło osób: 400
![]() |
| Sylwek po raz dwunasty z rzędu na najwyższym stopniu podium! |
Biegi w Ząbkach z roku na rok przyciągają coraz większą liczbę biegaczy. W tegorocznej edycji padł kolejny rekord frekwencyjny - ponad 140 zawodników. Trasa tym razem wiodła spod MOSIRU do Gimnazjum nr 1, częściowo ulicami, trochę lasem i troszkę bocznymi błotnistymi ścieżkami. Nie było większego powodu by forsować tempo więc po pierwszym mocnym kilometrze później kontrolowałem przewagę i ostatecznie wygrałem z około stu metrową przewagą. Było to moje 5 zwycięstwo w Ząbkach i 7 w tym sezonie więc długi weekend okazał się bardzo udany. Po zawodach tradycyjnie wspólnie śpiewaliśmy pieśni patriotyczne.
Nasze wyniki: 2013-11-11, VI Bieg Niepodległości w Ząbkach (Ząbki), dystans: 3 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:10:05 |
Ukończyło osób: 142
![]() |
| Sylwek znowu na najwyższym stopniu podium |
![]() |
| Iwona dostała tylko trochę mniejszy puchar |
Bardzo udanie zaakcentowali swój udział reprezentanci Byledobiec w Ekobiegu Niepodległości. Spośród skromnej trójki dwoje z nas ukończyło zawody na podium w klasyfikacji open. Iwonka zajęła znakomite drugie miejsce ustępując nieznacznie zwyciężczyni, zaledwie o 9 sekund. Jacek ukończył zawody na bardzo wysokim dwunastym miejscu. Oczywiście rankiem Jacek zaliczył jeszcze jedną dyszkę na Kabatach, więc tym większy szacun dla niego.
Mnie udało się w końcu po 4 latach przerwy wygrać Bieg Niepodległości na Targówku. Wynik o minutę lepszy niż 2 miesiące temu, ale z uwagi na ostatnie deszcze trasa była w kilku miejscach błotnista, więc o dobry czas było ciężko. Mieliśmy również troszkę szczęścia w losowaniu nagród, więc dzień okazał się udany. Z uwagi na późną godzinę startu zawody kończyły się ciemnościach. Nie przeszkodziło to jednak w rywalizacji i uroczystym zakończeniu imprezy przez burmistrza Targówka, który obecny jest na każdych zawodach.
Nasze wyniki: 2013-11-09, Ekobieg Niepodległości - Las Bródnowski (Warszawa-Targówek), dystans: 10 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:35:46 | |
| 12. | Jacek Świercz | 00:43:34 | |
| 24. (K-2) | Iwona Świercz | 00:46:36 |
Ukończyło osób: 93
W sobotę w Kabatach wystartowało nas tylko dwóch. Jurek ewidentnie oszczędzał się przed poniedziałkowym Biegiem Niepodległości, ja natomiast wprost przeciwnie. Warunki w lesie były dobre, choć momentami było śliskie błoto. Na Targówku po południu miało było go jeszcze więcej.
Nasze wyniki: 2013-11-09, Grand Prix Warszawy - bieg 9 (Warszawa-Kabaty), dystans: 9.8 km
| 38. | Jerzy Magierski | 00:41:08 | |
| 58. | Jacek Świercz | 00:43:08 |
Ukończyło osób: 210
![]() |
| Chwilę po starcie maratonu |
W sobotę wziąłem udział w VI Maratonie Beskidy. W zeszłym roku zająłem tu drugie miejsce w generalce i mam świetne wspomnienia z tego biegu. W tym roku nie byłem już w tak dobrej formie, bo sporo sił straciłem pod koniec września w czasie ultramaratonu, również w Beskidach (220 km). Mimo wszystko, postanowiłem wziąć udział w Maratonie Beskidy i postarać o przyzwoity wynik.
W tym roku obsada wśród mężczyzn była bardzo mocna. Zwyciężył Robert Faron z fenomenalnym rekordem trasy 3:02. Ja z przyzwoitym wynikiem 3:34 (o trzy minuty gorszym, niż w zeszłym roku) zająłem dopiero 17. miejsce w generalce i 6. w kategorii M-30. Mój rekord w tym maratonie z 2010 roku (finiszowaliśmy wtedy razem z Anulką) wynosi nadal 3:31:13, ale wtedy nie wybiegaliśmy na szczyt Skrzycznego, tylko omijaliśmy go nieco niżej, więc trasa była łatwiejsza.
Mimo wszystko, jestem zadowolony ze startu. Udało mi się przebiec prawie cały dystans. Podchodziłem tylko na kamieniach pod szczytem Skrzycznego i trochę na Matyskę. W końcówce udało mi się przycisnąć i wyprzedziłem jeszcze trzech zawodników.
Nasze wyniki: 2013-11-09, Maraton Beskidy (Radziechowy-Wieprz), dystans: 42.195 km
| 17. | Robert Celiński | 03:34:28 |
Ukończyło osób: 272
|
(c) 2006 - 2026 Byledobiec Anin |