|
||||||||||
|
W czerwcowym numerze magazynu "Bieganie" pojawiły się wypowiedzi naszych znakomitych zawodników: Anny Celińskiej i Marka Swobody. Po kliknięciu w zdjęcia można przeczytać pełne teksty. Anulka mówi o swoim ostatnim sukcesie - zdobyciu brązowego medalu MP w maratonie, o swoich planach górskich i treningu, Wojtek Staszewski pisze w sekcji "Życiówka" o znakomitych wynikach Marka i o tym, jak nasz zawodnik podniósł się po prywatnej tragedii, jaka dotknęła jego rodzinę 2 lata temu.
Wielkie uznanie dla tych dwojga wybitnych Byledobieców :-)
![]() |
![]() |
![]() |
| Kolejne zwycięstwo Sylwka, świetny czas i taktyka |
O tym jak różna potrafi być dyspozycja dnia przekonałem się dziś w Pruszkowie w I Biegu Wolności. Wczoraj męczyłem się niemiłosiernie a dziś zaliczyłem najlepszy start na 10 km od ponad 2 lat. W końcu dopisały warunki pogodowe, wprawdzie miejscami wiało dosyć mocno ale było poniżej 20 stopni C i trasa była płaska. Na pierwszych kilometrach nic nie wskazywało na zwycięstwo, gdyż dwóch nieznanych mi zawodników ruszyło mocnym tempem ok. 3:15/km. Takim tempem biegli ok. 3 km co spowodowało, iż biegnąc na trzeciej pozycji miałem już sporą stratę. Tym razem postanowiłem rozegrać bieg inaczej i puściłem chłopaków do przodu. Sam starałem się utrzymywać swoje tempo jak najdłużej i o dziwo biegało mi się dobrze. Utrzymując swoje tempo od 4 km zacząłem się do nich zbliżać i na 6 km najpierw wyprzedziłem jednego - Damiana Świerdzewskiego z Ostrołęki a na 7 km lidera - Dariusza Jurewicza z Gołdapi. Na 8 kilometrze tempo znacznie spadło bo obaj trochę zaczęliśmy się czaić na finisz ale na 1,5 km do mety postanowiłem wzmocnić by nie dopuścić do niespodzianki na finiszu. Ostatni km pokonałem w 3:10 (to chyba mój najszybszy ostatni km w biegu na 10 km - oczywiście poza dyszką w Krynicy!). Ostatnie 350 metrów biegu to finisz na stadionie po bieżni. Drugi zawodnik jeszcze próbował mnie dojść ale jak się zorientowałem przyspieszyłem jeszcze mocniej i wpadłem na metę jako pierwszy z 8 sek. przewagą. Po biegu od razu padłem na ziemię, sporo sił kosztował mnie ten bieg ale jestem zadowolony i z miejsca i z czasu i rozwiązań taktycznych w trakcie rywalizacji.
Nasze wyniki: 2014-06-01, I Pruszkowski Bieg Wolności (Pruszków), dystans: 10 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:34:03 |
Ukończyło osób: 475
![]() |
| Iwona tuż za podium w kategorii |
W Mińsku wiał dość silny wiatr i przynajmniej na początku biegu, a start nastąpił kilka minut po 12-ej, świeciło słońce. Alex na 10 km, a Iwonka na 15 km zajęli czwarte miejsca w swoich kategoriach, ale miejsce tuż za podium też było nagradzane przez organizatorów, o czym Alex chyba nie wiedział i tuż po biegu wrócił do domu. Ja biegłem równym tempem (4,30min/km) każde okrążenie (były trzy), a największą radość sprawiło mi to, że 1,5 km przed metą przyspieszyłem do 4min/km, a ostatnie 500 metrów nawet do 3,40min/km. Zdarzyło się tak po raz pierwszy i uwierzyłem, że jest to możliwe. Wynik w tej sytuacji jest sprawą drugorzędną.
Nasze wyniki: 2014-06-01, II Mazowiecka Dziesiątka (Mińsk Mazowiecki), dystans: 10 km
| 9. | Aleksander Celiński | 00:34:52 |
Ukończyło osób: 204
Nasze wyniki: 2014-06-01, XIX Mazowiecka Piętnastka (Mińsk Mazowiecki), dystans: 15 km
| 60. | Jacek Świercz | 01:08:39 | |
| 93. (K-12) | Iwona Świercz | 01:13:19 |
Ukończyło osób: 203
![]() |
| Od lewej: życiówkowicz Marcin, Mariusz, Iwona, Ania, Jacek |
![]() |
| Na drugim zdjęciu załapał się za to Jurek :-) |
Bardzo dobre warunki do biegania, trasa była sucha z wyjątkiem jednej dużej kałuży, a słońce nie przebijało się przez bujne korony drzew. Wystartowała nas pokaźna grupka nareszcie. A Tomek był w obsadzie sędziowskiej. Marcin ustanowił życiówkę.
Nasze wyniki: 2014-05-31, Puchar Maratonu Warszawskiego - 10 km (Warszawa-Wawer), dystans: 10 km
| 5. | Marcin Wiącek | 00:35:42 | |
| 13. | Jerzy Magierski | 00:38:07 | |
| 81. | Jacek Świercz | 00:44:08 | |
| 165. (K-0) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:48:15 | |
| 270. (K-0) | Iwona Umecka | 00:54:54 | |
| 270. | Mariusz Umecki | 00:54:54 |
Ukończyło osób: 398
![]() |
| Start Biegu Wawerczyka |
![]() |
| Sylwek tym razem na drugim miejscu |
![]() |
| ...podobnie jak Iwona |
Bardzo udanie pod względem wyników zaprezentowała się skromna, dwuosobowa reprezentacja Byledobiec w Biegu Wawerczyka, w pobliżu tras w Falenicy. Pierwotnie trasa miała prowadzić ulicami jednak na kilka dni przed startem zmieniono jej profil i większość każdej z dwóch pętli pokonywaliśmy leśnymi alejkami, gdzie było troszkę i piasku i błota. Zmiana trasy spowodowała jej wydłużenie co odzwierciedlone jest w wynikach. Widocznie nie miałem swojego dnia, biegało mi się ciężko i dlatego już po 3 km odpuściłem Słonika, który wygrał całe zawody z dużą przewagą. Nad trzecim Darkiem Królem miałem również bardzo duża przewagę i dlatego resztę dystansu pokonałem spokojnie. Iwonka chyba również przyjęła moją taktykę, gdyż do pierwszej zawodniczki miała spora stratę i kontrolowała druga pozycję. Oboje za zajęcie drugich miejsc dostaliśmy bony do wykorzystania w Apartamencie Słonecznym w Zakopanem.
Podczas dekoracji towarzyszył nam Jacek, który tego dnia postanowił zaliczyć dyszkę w Pucharze Maratonu.
Nasze wyniki: 2014-05-31, Bieg Wawerczyka (Warszawa-Wawer), dystans: 10.5 km
| 2. | Sylwester Kuśmierz | 00:37:53 | |
| 28. (K-2) | Iwona Świercz | 00:49:18 |
Ukończyło osób: 186
![]() |
| Anulka wybiegała kolejne srebro MP |
![]() |
| Marek był najlepszy w kategorii M-50 |
W sobotę odbyły się Mistrzostwa Polski w biegu górskim na krótkim dystansie. Nasz klub wystawił mocną ekipę w postaci Anulki, dwóch "mocnych Marków", Dominika i mnie.
Anulka zdobyła kolejny srebrny medal MP do swojej kolekcji, choć nie była zadowolona ze startu z powodu dużej straty do swojej głównej rywalki, Dominiki Wiśniewskiej-Ulfik. Powodem były pewnie zbyt mocne treningi tydzień wcześniej i po prostu słabszy dzień.
Znakomicie wypadł za to Marek Swoboda, który uzyskał fantastyczny czas 30:30 i pewnie wygrał kategorię z bardzo mocnym zawodnikiem Słaowimirem Pieczurowskim. Marek obawiał się trochę tego startu, bo przygotowuje się do Sudeckiej Setki i 37-kilometrowy trening w tygodniu mógł go zamulić. Nic z tych rzeczy - pobiegł rewelacyjnie :-)
Znakomicie wypadł Marek Swoboda, który uzyskał fantastyczny czas 30:30 i pewnie wygrał kategorię z bardzo mocnym Sławomirem Pieczurowskim. Marek obawiał się trochę tego startu, bo przygotowuje się do Sudeckiej Setki i 37-kilometrowy trening w tygodniu mógł go zamulić. Nic z tych rzeczy - pobiegł rewelacyjnie :-)
Pozostali Byledobiece bez problemu zmieścili się w 10% stawki pół tysiąca maratończyków. Marek Skrzyp biegł na tyle spokojnie, że od połowy dystansu do ostatniego kilometra trzymałem się za jego plecami. Za tabliczką 1 km (dystans w biegach górskich oznaczany jest od mety) Marek przyspieszył, a ja z kolei zastanawiałem się na nad sensem życia. Mimo wszystko, jestem zadowolony z wyniku, bo uzyskałem czas o ponad pół minuty lepszy niż w poprzednich dwóch startach w Sobótce. Stawkę Byledobieców zamnkął Dominik, który uzyskał czas o półtorej minuty lepszy niż w zeszłym roku.
Nasze wyniki: 2014-05-31, Bieg na Ślężę - MP na krótkim dystansie (Sobótka), dystans: 5 km
| 16. | Marek Swoboda | 00:30:30 | |
| 24. (K-2) | Anna Celińska | 00:31:25 | |
| 26. | Marek Skrzyp | 00:31:46 | |
| 29. | Robert Celiński | 00:32:03 | |
| 40. | Dominik Kobryń | 00:33:16 |
Ukończyło osób: 498
W sobotę startowałem w Nałęczowie w drugiej edycji Pucharu Lubelszczyzny NW na 5 km. Trasa wymagająca bo trochę górek i w niektórych miejscach kałuże po ostatnich deszczach. W najwyższej kategorii po twardej walce udało mi się wygrać.
Nasze wyniki: 2014-05-31, Puchar Lubelszczyzny w NW (Nałęczów), dystans: 5 km
| 11. | Dariusz Lipiec | 00:37:36 |
Ukończyło osób: 75
Jeśli tydzień temu wyraziłem podziw i zdziwienie dla Adama za powtórzenie (co do sekundy) wyniku sprzed tygodnia to co powiecie na to, że dziś Adam pobiegł również 5 km w czasie 18:40 ??? I to z tego co widziałem biegł bez zegarka więc jakiekolwiek podejrzenia, że robi to celowo są bezpodstawne :-)
Myślałem, że rozgrywany równolegle Puchar Maratonu oraz Bieg Wawerczyka spowodują odpływ dobrych zawodników a tu nic z tego. Wręcz przeciwnie - poziom biegu był bardzo wysoki, pierwszych ośmiu zawodników miało czasy poniżej 19 minut. Łatwiej więc było znaleźć kogoś "na doklejkę" i dzięki temu wykręciłem swój najlepszy wynik w tym roku.
Nasze wyniki: 2014-05-31, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km
| 4. | Adam Leśniak | 00:18:40 | |
| 16. | Wojciech Grunwald | 00:19:46 |
Ukończyło osób: 111
![]() |
| Marcin tradycyjnie po starcie zajął pozycję lidera :-) |
Jeszcze nie doszedłem do siebie po ostatnim maratonie, a już trzeba było biec kolejny :-) Ale tym razem nie latanie było najważniejsze, ale już samo miejsce. Dla mnie szczególe - Liverpool... I chyba dalej nie trzeba już nic dodawać :-) Udało się choć przez chwilę przenieść w lata 60-te! Koncert za koncertem, klub za klubem ;-) I jeszcze sam maraton: pierwsza edycja pod nowym kierownictwem. Od tego roku należy do serii Rock'n'Roll (obok m.in. Dublina, Lizbony i maratonów organizowanych w Stanach), ale chyba nigdzie indziej na świecie nazwa nie jest tak trafna jak w tym przypadku! Po prostu Rock'n'Roll Liverpool Marathon...
Nasze wyniki: 2014-05-25, Liverpool Marathon (Liverpool, GBR), dystans: 42.195 km
| 126. | Marcin Soszka | 03:12:02 |
Ukończyło osób: 2307
Tym razem w Grand Prix Kozłowa Biskupiego konkurencja nie była najsilniejsza. Głównym przeciwnikiem był upał, nierówne podłoże i korzenie w lesie. Brawa dla organizatorów za świetny poczęstunek po marszu :-)
Nasze wyniki: 2014-05-25, Grand Prix Kozłowa Biskupiego NW (Kozłów Biskupi), dystans: 5 km
| 7. | Dariusz Lipiec | 00:36:45 |
Ukończyło osób: 39
Wykorzystując weekend z akcją Polska Biega w niedzielę wystartowałem w Łomiankach. Podobnie jak dzień wcześniej mocno we znaki dał się upał, gdyż ten bieg zaplanowano w samo południe. Tym razem cały dystans prowadziłem sam od startu do mety wyprzedzając następnych zawodników prawie o 3 minuty. Pomimo, iż nie biegłem mocnym tempem bardzo się zmęczyłem. Nie od dziś wiadomo, że słabo znoszę wysokie temperatury, dodatkowo trudny miejscami profil trasy powodował o wiele większe zmęczenie (odcinki trawiaste i szutrowe z wieloma nierównościami). Zwycięstwo na pewno cieszy i dobrze że w ten weekend biegałem tylko piątki, gdyż na dłuższym dystansie mógłbym zaliczyć zgon.
Nasze wyniki: 2014-05-25, Polska Biega w Łomiankach (Łomianki), dystans: 5 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:17:19 |
Ukończyło osób: 90
![]() |
| Marek na trasie, fot. Arkadiusz Sarama |
![]() |
| Marek na podium, fot. Arkadiusz Sarama |
W sobotę odbył się I Półmaraton Jedlina-Zdrój. Piękna pogoda i widowiskowa trasa z pewnością zadowoliła uczestników biegu. Pierwsze miejsce zajął, typowany na zwycięzcę już przed startem, Piotr Hercog z Pasterki (1:31:42'). Na drugim miejscu finiszował zawodnik gospodarzy z Jedliny-Zdroju - Robert Kubiak (1:33:47'). Mnie osobiście udało się zająć trzecie miejsce z czasem 1:34:55'. Wśród pań zwyciężyła Danuta Piskorowska z Wrocławia (1:47:51'), przed Ewą Hofman z Jeleniej Góry (2:06:11') i Marzeną Andrzejczuk z Wrocławia (2:05:56'). Bieg ukończyło 487 biegaczy i biegaczek.
Nasze wyniki: 2014-05-25, Półmaraton Jedlina-Zdrój (Jedlina-Zdrój), dystans: 21.0975 km
| 3. | Marek Swoboda | 01:34:55 |
Ukończyło osób: 487
To jeszcze dwa zdania o Piątce dla Bartka. W ubiegłym roku nie byliśmy na pierwszej edycji z uwagi na różne zobowiązania i okoliczności. Tym razem już dawno zaplanowaliśmy ten wyjazd. I o ile mój sobotni start w Pólmaratonie Świętokrzyskim był absolutnie spontaniczny, to piątka - w pełni planowa, choć bez planów na wynik, tu liczył się udział. Po sobotnim biegu miałam ciężkie nogi, ale zaczęłam w miarę szybko. Niestety, z czasem zwalniałam, chociaż wyprzedzałam wszystkie panie w zasięgu wzroku. Na drugim kilometrze dogonił mnie Tomek i biegliśmy sobie razem, sympatycznie, bez ścigania...
Wyobraźcie sobie moje zdumienie, kiedy wbiegając na stadion usłyszałam, że jeszcze nie było trzeciej kobiety na mecie... Małżonek mnie lekko zdopingował i to ja byłam trzecia.
Znowu z jakimś słabym wynikiem (ok. 24 minut, wyników jeszcze nie ma), ale to nie ma nic do rzeczy. W nagrodę otrzymałam piękną, jedyną w swoim rodzaju, statuetkę klejoną z tektury. Stanie w gabinecie lekarskim mojej Mamy ;-)
A Was zachęcam do czytania bloga rodziców Bartka (naszmaraton.pl) - niesamowici ludzie i to, co robią jest naprawdę fantastyczne. Bartek też :-)
Nasze wyniki: 2014-05-25, II Piątka dla Bartka (Kielce), dystans: 5 km
| 154. | Tomasz Pojawa | 00:24:01 | |
| 155. (K-3) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:24:07 |
Ukończyło osób: 651
![]() |
| Iwona i Jacek z truskawkowymi medalami na mecie |
![]() |
| Iwona na drugim stopniu podium |
Pogoda masakryczna, z powodu upału w Puszczy Kampinoskiej nawet nie było komarów, za to ganiały nas ogromne gzy, kiedy umordowani przybiegliśmy do mety. W zawodach można było biec w parach mieszanych (ukończyło 50 par) lub indywidualnie. Iwonka przybiegła jako siódma kobieta, ale wśród biegnących indywidualnie zajęła drugie miejsce i stanęła na podium. Bardzo fajna, kameralna impreza w cudnych okolicznościach przyrody, a prowadzący zawody Miodzio był po prostu świetny.
Nasze wyniki: 2014-05-25, VII Bieg Truskawki (Truskaw), dystans: 10 km
| 38. | Jacek Świercz | 00:46:24 | |
| 59. (K-2) | Iwona Świercz | 00:48:28 |
Ukończyło osób: 261
W niedzielę pobiegłem po raz trzeci na Błatnią. Rano było przyjemnie chłodno lecz przed startem wyszło słońce i zrobiło się duszno. Pomimo tego biegło mi się dobrze i ponownie poprawiłem swój czas na tej 15,5 kilometrowej trasie. Mój wynik to 01:15:52 i 12 miejsce na 83 biegaczy. Muszę popracować nad podbiegami bo na tym najwięcej tracę :-)
Nasze wyniki: 2014-05-25, III Bieg na Błatnią (Bielsko-Biała), dystans: 15.5 km
| 12. | Dominik Kobryń | 01:15:52 |
Ukończyło osób: 83
W sobotę wystartowałem w IX Memoriale Janusza Kusocińskiego, który odbył się w ramach akcji Polska Biega w Mierzęcicach. Na różnych dystansach i kategoriach wiekowych rywalizowało w sumie 120 osób. Moja córka Gaja zajęła trzeci raz z rzędu 4 miejsce a syn Jeremi zaliczył trzecią z rzędu wywrotkę:-) Ja wystartowałem w kat. open na 3000 metrów. Trasa liczyła 6 pętli po bardzo trudnej nawierzchni. Ze względu na niedzielny start na Błatnią pobiegłem spokojnie choć ku mojemu zdziwieniu całkiem szybko. Z czasem 00:10:48 zająłem 2 miejsce w skromnym gronie 10 zawodników.
Nasze wyniki: 2014-05-24, IX Memoriał Janusza Kusocińskiego (Mierzęcice), dystans: 3 km
| 2. | Dominik Kobryń | 00:10:48 |
Ukończyło osób: 10
My biegaliśmy w Świętokrzyskiem. Najpierw ja wystartowałam w Półmaratonie Świętkorzyskim wbrew jakiemukolwiek rozsądkowi, bo ani nie byłam przygotowana, ani 30 stopni, popołudniowy start i cudownie "malownicza" trasa nie gwarantowały dobrej zabawy. Kryzys dopadł mnie już na 5. kilometrze, na 6. chciałam schodzić, potem zrobiło mi się wszystko jedno i stwierdziłam, że choćby spacerem, ale skończę. Ostatecznie faktycznie tempo wyszło spacerowe, wynik 1:55:40 to nie jest coś, co powinno widniec w tabelach byledobiec Ale od połowy już tylko wyprzedzałam, a sama prawie nie byłam wyprzedzana. No i... dzięki regulaminowi, z tym żenującym czasem wygrałam kategorię K-30.
Nasze wyniki: 2014-05-24, Półmaraton Świętokrzyski (Cieśle koło Krasocina), dystans: 21.0975 km
| 89. (K-10) | Anna Pawłowska-Pojawa | 01:55:40 |
Ukończyło osób: 145
W sobotę jak zwykle już wybrałem się do Parku Skaryszewskiego na Parkrun. Pogoda tym razem wspaniała, żar z nieba lał się od samego rana :) także tym bardziej bieg po częściowo przynajmniej ocienionym parku sprawiał przyjemność. Byledobieców było trzech i wszyscy skończyli bieg w pierwszej dziesiątce. Podziwiam Adama za regularność - miał identyczny wynik jak poprzednim razem... Marcinowi niestety nie udało się wygrać, bo na starcie stanął jakiś siedemnastominutołamacz i nasz reprezentant musiał się zadowolić drugim miejscem.
Nasze wyniki: 2014-05-24, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km
| 2. | Marcin Wiącek | 00:17:52 | |
| 4. | Adam Leśniak | 00:18:40 | |
| 10. | Wojciech Grunwald | 00:19:54 |
Ukończyło osób: 110
![]() |
| Sylwek wystartował w żółtej koszulce lidera z numerem 1 i nie zawiódł :-) |
![]() |
| Sylwek znów na najwyższym stopniu podium |
Mega upalna pogoda przywitała nas dziś w Ząbkach. Kolejna impreza w ramach akcji "Polska Biega" mimo trudnych warunków przyciągnęła wielu biegaczy w różnym wieku. Bieg wystartował o godzinie 13.00 w czasie gdy zarówno mocno dało się we znaki słońce jak również na niektórych odcinkach bardzo mocno wiało. Wprawdzie wszystkie poprzednie biegi w Ząbkach wygrywałem dość pewnie jednak w tym roku pojawił się Grzegorz Kozłowski mający bardzo dobre wyniki zarówno na 5 km jak i w półmaratonie. W początkowej części dystansu z uwagi na panujące warunki biegłem za plecami kontrolując tempo. O zwycięstwie zadecydował ostatni kilometr, który przebiegłem tempem poniżej 3:10 km i ostatecznie wygrałem z przewagą ok. 7 sek. Organizatorzy w uznaniu wygranych biegów w poprzednich latach przydzielili mi pierwszy numer startowy co na pewno był miłym zaskoczeniem. Już nie mogę doczekać się kolejnych startów w Ząbkach. Biegi w tym mieście już na stałe wpisały się do mojego kalendarza startowego.
Nasze wyniki: 2014-05-24, Polska Biega w Ząbkach (Ząbki), dystans: 5 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:16:59 |
Ukończyło osób: 148
![]() |
| Anulka na podium obok Jeleny Prokopcuki |
![]() |
| Tallin był 38. stolicą europejską, w której przebiegłem maraton |
W weekend wybraliśmy się na intensywny wyjazd do krajów bałtyckich. W piątek polecieliśmy do Rygi (nie, nie mieliśmy problemów żołądkowych) i przed dwa dni udało się zwiedzić centrum miasta. Ryska starówka jest duża i piękna :-)
W niedzielę wzięliśmy udział w biegach - Anulka w połówce, ja oczywiście pobiegłem maraton, żeby zaliczyć 37. stolicę europejską. Oboje nie możemy zaliczyć tego startu do udanych. Ania biegła po życiówkę, ale na ostatnich kilometrach musiała niestety zwolnić i nie była zadowolona z uzyskanego czasu powyżej 1:20. Powodem był chyba brak regeneracji po zeszłotygodniowych MP w biegu anglosaskim, na którym wszyscy konkretnie nabili sobie nogi. Mimo wszystko, Ania może być zadowolona z trzeciego miejsca. Wyprzedziły ją tylko dwie świetne biegaczki pochodzące z Rygi: Jelena Prokopcuka (dwukrotna triumfatorka maratonu nowojorskiego) i Jelena Abele (życiówka 4:12 na 1500 m).
Ja jeszcze bardziej odczułem zmęczenie anglosasem. Już po 8 kilometrach wiedziałem, że nic nie nabiegam i odpuściłem. W końcówce miałem problemy z kurczami i ostatnie kilometry przeszedłem z krótkimi przerwami na trucht.
Po biegu wypożyczyliśmy samochód i pojechaliśmy do Jurmali - uroczego nadmorskiego kurortu niedaleko Rygi. Następnego dnia rano pojechaliśmy na północ do Tallina. Tam zaplanowałem przebiec indywidualny maraton i zaliczyć 38. stolicę europejską. Wyznaczyłem sobie ładną trasę promenadą nad zatoką w zachodniej części Tallina i dookoła parku Merimets. Pętelka miała 8,66 km, a więc niecałe 5 pętli dawało pełny maraton.
Tego dnia w Tallinie panował potworny upał - były 32 stopnie cieniu i pełne słońce. Anulka przebiegła ze mną pierwszą pętlę i mimo spokojnego tempa byliśmy już mocno przegrzani. Na szczęście, miałem potem świetny support ze strony żony, która dostarczała mi izotoniki, polewała wodą i wspierała dobrym słowem. Ania głównie odpoczywała, a na wspólnych odcinkach po prostu spacerowaliśmy sobie promenadą. Na czwartym kółku doznałem niesamowitej ulgi, kiedy przyszła bryza znad morza i temperatura w jednej chwili obniżyła się o kilkanaście stopni. Ostatnie kółko przebiegłem w całości i mogłem cieszyć się z ukończenia maratonu w 38. stolicy europejskiej.
We wtorek o 6 rano zwiedziliśmy Tallin. Było to ciekawe doświadczenie, bo nie spotkaliśmy nikogo, poza nielicznymi niedobitkami wychodzącymi z klubów nocnych oraz służbami sprzątającymi. Zjedliśmy śniadanie i musieliśmy wracać do Rygi, skąd odlatywał nasz samolot. Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę nad morzem. Przesiadkę przed lotem do Katowic mieliśmy w Warszawie, gdzie zdążyliśmy się jeszcze spotkać z moimi rodzicami. I tak minął długi, intensywny weekend :-)
Nasze wyniki: 2014-05-18, Riga Half Marathon (Ryga, LVA), dystans: 21.0975 km
| 20. (K-3) | Anna Celińska | 01:20:13 |
Ukończyło osób: 3293
Nasze wyniki: 2014-05-18, Riga Marathon (Ryga, LVA), dystans: 42.195 km
| 189. | Robert Celiński | 03:27:47 |
Ukończyło osób: 1235
Nasze wyniki: 2014-05-19, Maraton indywidualny w Tallinie (Tallin, EST), dystans: 42.195 km
| 1. | Robert Celiński | 04:07:30 |
Ukończyło osób: 1
![]() |
| Darek ze znajomymi na Placu Ratuszowym w Bielsku-Białej |
W niedzielę uczestniczyłem w 22 Biegu Fiata, były to jednocześnie 3 Mistrzostwa Polski Kobiet w Biegu na 10 km. Pogoda była znakomita do biegania, co zaowocowało mnóstwem rekordów życiowych. Dzięki wsparciu Madzi i przyjaciół udało mi się ponownie poprawić swoja życiówkę o 5 sekund :-) Dodam, że przekroczyłem linię mety dokładnie 3 minuty po Marku, który od tego roku reprezentuje nasze barwy. Gratulacje dla Marka!!
Nasze wyniki: 2014-05-18, 22. Bieg Fiata (Bielsko-Biała), dystans: 10 km
| 57. | Marek Skrzyp | 00:36:47 | |
| 120. | Dariusz Lasek | 00:39:47 |
Ukończyło osób: 1151
![]() |
| Sylwek ze złotym butem |
W ciągu weekendu zaliczyłem drugą piątkę, tym razem w Wyszkowie. Tego dnia pogoda była diametralnie inna niż dzień wcześniej. Biorąc pod uwagę, iż start biegu zaplanowano na 13.00, było bardzo ciepło, a do tego dosyć wietrznie, co dało się mocno we znaki na bardzo długim kilometrowym odcinku każdej z dwóch pętli. Właściwie cały dystans przebiegłem równym tempem prowadząc od startu do mety, choć nie ukrywam, iż trochę na końcówce się zmęczyłem przez ten wiatr, ale wiedziałem, że w tych warunkach nie ma sensu walczyć o wynik. Drugi ze stratą pół minuty był Tomek Roszkowski a trzeci Adam Ząbczyński z Sochaczewa. W czasie dekoracji oprócz upominków dostałem charakterystyczny złoty but!!!
Nasze wyniki: 2014-05-18, Wyszkowski Uliczny Bieg 100-Lecia (Wyszków), dystans: 5 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:16:44 |
Ukończyło osób: 129
W sobotę wybrałem się na bardzo kameralny jak się okazało bieg do małej miejscowości Jeziórko koło Piaseczna. Pomimo tego, iż bieg pojawił się w kalendarzu frekwencja była bardzo mała. Być może biegaczy odstraszyła pogoda, gdyż rano miejscami mocno padał deszcz. Nie planowałem zbyt mocnego tempa jednak na pierwszym kilometrze pobiegł ze mną Kamil Kurowski z tej miejscowości specjalizujący się jeszcze niedawno w biegach średnich. Jednak po pierwszy mocnym kilometrze w 3:16 on wyraźnie osłabł, a ja nie chciałem zbyt mocno zwalniać, dlatego kolejne kilometry pokonałem w tempie trochę ponad 3:20. Ostatecznie wygrałem prawie z dwuminutową przewagą.
Nasze wyniki: 2014-05-17, Pętelka 2014 (Jeziórko k. Piaseczna), dystans: 5 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:16:55 |
Ukończyło osób: 18
![]() |
| Ania na podium w Olecku |
W minioną sobotę biegaliśmy Wiewiórczą Ścieżką wokół jeziora Olecko Wielkie. Jak niektórzy wiedzą - Tomek jest olecczaninem, co zresztą zostało podkreslone przy dekoracji, kiedy odbierałam statuetkę za II miejsce w kategorii wiekowej (zostałam przedstawiona jako "żona olecczanina Tomka Pojawy). Impreza cudowna, 160 osób na starcie, trasa wymagająca, ale malownicza, samym brzegiem jeziora, finisz na stadionie, po drodze chyba wszystkie rodzaje nawierzchni. Po nocnych deszczach było trochę duszno, ale bieglo się znakomicie. I w ogóle polecamy tę imprezę na jakiś większy klubowy wyjazd w przyszłym roku (noclegi się zorganizuje jakby co :-)).
Nasze wyniki: 2014-05-17, Olecka Trzynastka (Olecko), dystans: 13 km
| 64. (K-7) | Anna Pawłowska-Pojawa | 01:01:40 | |
| 82. | Tomasz Pojawa | 01:04:55 |
Ukończyło osób: 161
Dziś znów wybrałem się do Parku Skaryszewskiego na Parkrun. Niestety pogoda sprawiła, że na starcie stanęły tylko 52 osoby. Lało się z nieba często i gęsto, ale ma to też swój urok. W tych warunkach swój wynik uważam za zupełnie przyzwoity :-)
Nasze wyniki: 2014-05-17, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km
| 7. | Wojciech Grunwald | 00:20:42 |
Ukończyło osób: 52
Nasze wyniki: 2014-05-17, XIV Półmaraton Hajnowski (Białowieża-Hajnówka), dystans: 21.0975 km
| 13. | Jerzy Magierski | 01:22:46 |
Ukończyło osób: 280
Dzień po wyczerpującym Biegu Łosia zaliczyłem kolejny bieg w Lesie Kampinoskim, tym razem na nieco krótszym dystansie 10 km w Lesznie. Trasa była równie trudna co dzień wcześniej. Ponad 90% to piach, piach i piach ale na szczęście po deszczach nie był tak wolny jak można było się spodziewać. Po pierwszym kilometrze wyszedłem na prowadzenie i później stopniowo budowałem przewagę. Po raz drugi w sezonie udało mi się wygrać, choć nie ustrzegłem się kryzysów na trasie. Nie ukrywam, że te mocne 27 km w ciągu dwóch dni mocno dało mi w tyłek.
Jak na taki kameralny bieg jestem pod wrażeniem organizacji. Jeszcze nie spotkałem na zawodach by organizatorzy oznakowali całą trasę taśmą a była to jedna duża pętla. Tak więc nikt nie miał prawa się zgubić. Przed biegiem spiker zawodów przedstawił sylwetki zawodników z najlepszymi życiówkami co było dla mnie miłym zaskoczeniem. Widać, że zadano sobie sporo trudu by odnaleźć te wszystkie statystyki. Dodatkowo na trasie wszędzie stała straż pożarna a mnie pilotował samochód terenowy. Po biegu odbył się m.in. uroczysty apel z udziałem kombatantów oraz pokaz broni z czasów wojny.
Nasze wyniki: 2014-05-11, I Bieg Pamięci Żołnierzy Grupy Kampinos AK (Leszno), dystans: 10 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:35:39 |
Ukończyło osób: 171
Dzień po starcie na schodach, jak by tego było mało, postanowiłem zaliczyć start w biegu na Magurkę. Na starcie melduje się nieco ponad 200 osób i o godzinie 11 zaczynamy bieg. Początkowe 1500 metrów asfaltem, a pózniejsza cześć do samej mety to już walka pod górę. Mimo zmęczenia sobotnim startem, udaje mi się minąć linię mety z czasem 31:34, co dało mi 6 pozycję open i 4 w kat. 20-29.
Nasze wyniki: 2014-05-11, XVIII Ogólnopolski Górski Bieg Magurki (Bielsko-Biała), dystans: 6.5 km
| 6. | Marek Skrzyp | 00:31:35 | |
| 37. | Dariusz Lasek | 00:35:55 |
Ukończyło osób: 186
![]() |
| Iwona druga w kategorii wiekowej, na podium miejsca była zamienione |
Trasa była równie ciężka jak rok temu, co chwila były podbiegi i zbiegi, a dodatkowo wiał porywisty wiatr. Przez pierwsze dwie godziny było chłodno i pochmurnie, a potem wyszło słońce i momentalnie zrobiło się cieplej. Start i meta usytuowane były na placu Litewskim pomiędzy pomnikami Unii Lubelskiej i Józefa Piłsudskiego. Od 30-go kilometra męczyłem się na trasie i myślę, że gdybyśmy biegli jeszcze z kilometr, to Iwonka by mnie wyprzedziła. Do trzeciej kobiety zabrakło jej 3 minuty i 31 sekund. W kategorii zajęła 2. miejsce.
Nasze wyniki: 2014-05-11, II Maraton Lubelski (Lublin), dystans: 42.195 km
| 106. | Jacek Świercz | 03:41:20 | |
| 111. (K-5) | Iwona Świercz | 03:42:16 |
Ukończyło osób: 609
Dzień po Biegu na Chełmiec Marek wystartował w biegu ulicznym we Wleniu. Po ładnej walce udało mu się wyprzedzić o 9 sekund Artura Gawrońskiego z Kamiennej Góry i wygrać kategorię wiekową M-50.
Nasze wyniki: 2014-05-11, XXIII Memoriał uliczny im. Michała Fludra (Wleń), dystans: 10 km
| 12. | Marek Swoboda | 00:35:44 |
Ukończyło osób: 109
Nasze wyniki: 2014-05-11, II Białystok Półmaraton (Białystok), dystans: 21.0975 km
| 30. | Jerzy Magierski | 01:22:10 |
Ukończyło osób: 938
![]() |
| Dominik na podbiegu |
![]() |
| Końcówka zbiegu przed asfaltem |
![]() |
| Anulka finiszuje po srebro MP |
![]() |
| Najlepsze anglosaskie biegaczki: Dominika Wiśniewska (złoto), Antonina Rychter (5. miejsce), Anulka (srebro), Danuta Woszczek (brąz), Maria Cebo (4. miejsce) |
![]() |
| Podium kobiet |
Podobnie jak w zeszłym roku, Mistrzostwa Polski w stylu anglosaskim odbyły się w Chyrowej koło Dukli. Jest to niewielka wieś (około 100 mieszkańców), której największą atrakcją jest zabytkowa cerkiew oraz stacja narciarska Chyrowa Ski. Przez wieś przechodzi Główny Szlak Beskidzki. To właśnie na stoku narciarskim oraz na czerwonym szlaku przeprowadzono trasę biegu. Pętla zaczynała się pod dolną stacją wyciągu, przebiegała "na krechę" do góry stoku, potem był kawałek krosu na górze i zbieg czerwonym szlakiem. Na dole trzeba było pokonać krótki odcinek asfaltem lekko pod górę by dobiec do startu. Przed biegiem dużo padało, przez co na odcinku krosowym i zbiegu zalegało błoto. Mężczyźni mieli do pokonania 4 takie pętle i końcówkę stokiem z metą na górze, kobiety - 3 pętle plus stok.
Do Dukli dojechaliśmy na godzinę przed moim biegiem, który miał wystartować o 11:15. Na miejscu spotkaliśmy Dominika, który był naszym trzecim reprezentantem. Cały czas padało, ale tuż przed startem deszcz ustał. Stawka wśród mężczyzn była mocniejsza niż rok temu i już od początku widziałem przed sobą grupę 30 napierających górali. Czołówka bardzo szybko się oddalała. Ja zacząłem spokojnie i w połowie podbiegu zacząłem wyprzedzać biegaczy, którzy na początku przecenili swoje siły. Na pierwszym zbiegu wyprzedził mnie Dominik i na asfalcie miał nade mną ponad 10 sekund przewagi. Na drugim podbiegu przesunąłem się do przodu i moim odniesieniem był z kolei Dominik Ząbczyński, do którego cały czas miałem drobną stratę. Udało mi się ją zniwelować na trzecim zbiegu. Dzięki utrzymaniu dobrego tempa wyprzedziłem jeszcze kilku zawodników, a na ostatnim podbiegu trzymałem się za plecami biegacza, którego udało mi się minąć na finiszu. Byłem bardzo zadowolony ze startu. Dominik przebiegł 2,5 minuty za mną, z nieznaczną stratą do Dominika Ząbczyńskiego. Był zadowolony, bo to znacznie lepszy czas niż w zeszłym roku. Mistrzem Polski został Kamil Jastrzębski, który dopiero na finiszu wyprzedził Bartosza Gorczycę, a brąz zdobył Sylwester Lepiarz.
Zbiegliśmy na dół, gdzie do startu szykowały się kobiety. Faworytką była Dominika Wiśniewska-Ulfik, która zdobywała złote medale w anglosasie w ostatnich trzech latach. W tym roku mogła z nią powalczyć tylko Anulka. Dominika tradycyjnie ruszyła mocno i po pierwszej pętli miała 26 sekund przewagi. Taki stan utrzymywał się na kolejnych pętlach. Anulka była lepsza pod górę - tutaj podbiegała i odrabiała stratę. Dominika z kolei lepiej zbiega, więc tam odstęp się zwiększał. Przed ostatnim, czwartym podbiegiem przewaga Dominiki była za duża, żeby Ania mogła ją odrobić. Ostatecznie dobiegła druga ze stratą 25 sekund. Jest kolejny medal Mistrzostw Polski, po bardzo dobrym biegu :-) Ania pobiegła na tej trasie o 49 sekund szybciej niż w zeszłym roku i zmniejszyła stratę do rywalki (rok temu była to minuta). Za pierwszą dwójką była przepaść - brązowy medal dla Danuty Woszczek (strata 4:03 do Dominiki), potem Maria Cebo (6:05), Antonina Rychter (6:21), Patrycja Maśloch (10:15).
Na koniec wystartował bieg otwarty stokiem pod górę, w którym zwyciężyli Andrzej Długosz i Izabela Zatorska. Dekoracja odbyła się z półgodzinnym opóźnieniem. Anulka powiększyła swoją kolekcję medali MP o kolejne srebro ;-)
Nasze wyniki: 2014-05-10, MP w biegu anglosaskim - mężczyźni (Chyrowa k. Dukli), dystans: 12.3 km
| 20. | Robert Celiński | 01:11:54 | |
| 26. | Dominik Kobryń | 01:14:26 |
Ukończyło osób: 44
Nasze wyniki: 2014-05-10, MP w biegu anglosaskim - kobiety (Chyrowa k. Dukli), dystans: 9.5 km
| 2. (K-2) | Anna Celińska | 00:50:49 |
Ukończyło osób: 24
W sobotę postanowiłem wziąć udział w Parkrun Praga w Parku Skaryszewskim. Spotkałem Adama i Marcina, dzięki czemu nasz klub był reprezentowany dość licznie...
Ostatni raz biegłem tu prawie rok temu i zdziwiła mnie liczba ludzi na starcie - ponad setka! A przecież w tym dniu jest też organizowana Sztafeta Maratońska Ekiden.
Była to jubileuszowa edycja Parkrun Praga więc po zakończeniu biegu wszyscy chętni mogli otrzymać kawałek tortu. Przechodząc płynnie do wyników - Marcin został zwycięzcą wyprzedzając o ponad 25 sek drugiego na mecie zawodnika! Adam pobiegł bardzo dobrze i zajął z wynikiem 18:40 5 miejsce.
Nasze wyniki: 2014-05-10, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km
| 1. | Marcin Wiącek | 00:17:32 | |
| 5. | Adam Leśniak | 00:18:40 | |
| 12. | Wojciech Grunwald | 00:20:19 |
Ukończyło osób: 109
![]() |
| Marek chwilę po starcie |
Jest piękny sobotni poranek godzina 11, a ja czekam w kolejce na swój "schodowy" debiut... Bieg charytatywny schodami po schodach, czyli 30 pięter hotelu Altus w Katowicach. Impreza kameralna, ale bardzo przyjemna. Z czasem 3 minuty 17 sekund udaje mi się zająć 2 miejsce open. Osób startujacych około 60.
Nasze wyniki: 2014-05-10, Altus - bieg po schodach (Katowice), dystans: 0.8 km
| 2. | Marek Skrzyp | 00:03:17 |
Ukończyło osób: 60
![]() |
| Sylwek tym razem finiszuje tuż za podium |
Po raz pierwszy wziąłem udział w Biegu Łosia choć na doskonale znanej trasie Półmaratonu Kampinoskiego. Tym razem teren był jeszcze bardziej trudniejszy, gdyż po ostatnich opadach deszczu pojawiło się sporo błota co kosztowało sporo sił na dystansie. Jak na zawody organizowane przez Ekobiegi pojawiła się bardzo mocna obsada co spowodowało, iż zająłem dopiero 4 miejsce. Bezkonkurencyjny okazał się Artur Jabłoński, obecnie czołowy zawodnik biegów warszawskich, kolega pochodzący z moich stron na zamojszczyźnie. Dwa kolejne miejsca to Tomek Blados i Słonik. Był czas i miejsce gdy z nimi wygrywałem jednak póki co nie mogę wrócić do najlepszych swoich wyników więc trudno z nimi rywalizować. Do 13 km były jeszcze szanse na podium bo wydawało się, że łapię drugi oddech ale później gdy znowu pojawiły się dłuższe odcinki błotne opadłem z sił i ostatnie dwa km odpuściłem. Wiedziałem, że nie zdołam dogonić Sebastiana i nie chciałem się niepotrzebnie szarpać bo następnego dnia miałem zaplanowany kolejny start w Kampinosie w Lesznie.
Nasze wyniki: 2014-05-10, II Bieg Łosia (Las Kampinoski), dystans: 17.2 km
| 4. | Sylwester Kuśmierz | 01:02:05 |
Ukończyło osób: 324
W sobotę wziąłem udział w zawodach nordic walking w Lubartowie. Dystans miał wynosić 5 km, jednak według mnie trasa była sporo krótsza, za to bardzo malownicza. Piękne tereny wschodnie. Z uwagi na kategorię +60 czuję sie o kilkanaście lat młodszy ;-)
Nasze wyniki: 2014-05-10, Puchar Lubelszczyzny w NW (Lubartów), dystans: 5 km
| 8. | Dariusz Lipiec | 00:29:24 |
Ukończyło osób: 73
Nasze wyniki: 2014-05-10, VII Uzdrowiskowy Bieg na Chełmiec (Wałbrzych), dystans: 10 km
| 3. | Marek Swoboda | 00:42:16 |
Ukończyło osób: 63
![]() |
| Mocny skład Byledobieców na Woli, od lewej: Wojtek i Kasia z Wisią i Witem, Iwona, Ania, Tomek, Jacek |
![]() |
| Zwycięstwo Iwony w kategorii kobiet jest okrągłą setną wygraną Byledobiecki w historii naszego klubu! :-) |
Po raz pierwszy biegłem w nowym cyklu biegów w Warszawie. Impreza bardzo mi się podobała. Trasa poprowadzona jest alejkami w Parku Szymańskiego na Woli, a na cały dystans składają się cztery pętle. Tego dnia było chłodno, ale słonecznie, nic, tylko biegać. Stawiliśmy się w sześcioosobowym składzie. Iwonka wygrała kategorię kobiet, Ani do trzeciego miejsca zabrakło kilkanaście sekund, a Tomek biegł ze złamanym małym palcem u nogi. Uff!
Nasze wyniki: 2014-05-04, Szybko po Woli 2 (Warszawa-Wola), dystans: 10 km
| 17. | Jacek Świercz | 00:42:50 | |
| 20. | Wojciech Wanat | 00:43:17 | |
| 35. (K-1) | Iwona Świercz | 00:45:27 | |
| 41. (K-4) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:46:08 | |
| 54. (K-7) | Katarzyna Panejko-Wanat | 00:47:41 | |
| 56. | Tomasz Pojawa | 00:48:08 |
Ukończyło osób: 105
W Biegu Konstytucji wystartowała mniej liczna niż zwykle grupa Byledobieców. Świetnie wypadł Darek, który w całym tym zamieszaniu z klasyfikacjami zajął trzecie miejsce w generalce nordic walking!
W Warszawie odbył się 24 Bieg Konstytucji 3 Maja. Pogoda nie dopisała, na szczęście biegacze się nie wystraszyli i stawili się w liczbie ponad 3 tysięcy. Trasa biegu przebiegała dokładnie odwrotnie niż w latach poprzednich kiedy startowałem, więc pod Agrykolę się tym razem podbiegało... Niestety wystartowałem nie z tej strefy co trzeba więc bieg zaczął się dla mnie od 2 km, kiedy się już co nieco przerzedziło. Plusy są takie, że przynajmniej mnie nikt tym razem nie wyprzedził :)
A swoją drogą to ceny biegów w Warszawie mnie już powoli przerażają - ten kosztował 50 pln, kolejny Bieg Pamięci na Siekierkach (10 km z cyklu GP Wawy) 60 PLN. Chyba trzeba będzie się przerzucić na Parkrun...
Nasze wyniki: 2014-05-03, Bieg Konstytucji 3 Maja (Warszawa-Centrum), dystans: 5 km
| 54. | Jerzy Magierski | 00:18:44 | |
| 237. | Wojciech Grunwald | 00:20:45 | |
| 707. (K-27) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:23:08 |
Ukończyło osób: 3310
Nasze wyniki: 2014-05-03, Bieg Konstytucji 3 Maja - nordic walking (Warszawa-Centrum), dystans: 5 km
| 3. | Dariusz Lipiec | 00:35:47 |
Ukończyło osób: 700
![]() |
| Biegnę obok mojego kolegi z pracy Andrzeja Torzewskiego (bardzo dobry biegacz), fot. Jacek Pasternak |
W sobotę 3 maja udaliśmy się do miejscowości Rudze na bieg upamiętniający 223. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3-go Maja.
Rudze to miejscowość położona 235 m n.p.m. na Pogórzu Śląskim na lewym brzegu Skawy, 10 km od Wadowic (w kierunku Oświęcimia). Bieg w Rudzach odbywał się po raz osiemnasty. Jest to bardzo kameralna impreza w której co ciekawe istnieje limit uczestników w wysokości 90 osób :-)
W skrócie, jedzenie pyszne, oprawa zawodów ciekawa, konkurencja bardzo mocna.
Dzięki dopingowi Madzi udało mi się urwać 6 sekund z rekordu życiowego z czego jestem bardzo zadowolony :-)
Nasze wyniki: 2014-05-03, XVIII Bieg Konstytucji w Rudzach (Rudze koło Zatora), dystans: 10 km
| 27. | Dariusz Lasek | 00:39:52 |
Ukończyło osób: 59
![]() |
| Adam, Iwona i Jacek na Biegu Flagi |
Bardzo fajny i super zorganizowany bieg patriotyczny połączony z całodziennym piknikiem dla całych rodzin. W kategoriach wiekowych Iwonka była druga, a Adam czwarty.
Nasze wyniki: 2014-05-02, II Bieg Flagi (Warszawa), dystans: 10 km
| 33. | Adam Leśniak | 00:37:51 | |
| 79. | Jacek Świercz | 00:41:16 | |
| 147. (K-13) | Iwona Świercz | 00:44:00 |
Ukończyło osób: 588
![]() |
| Marcin na mecie w Parku Retiro |
Londyn skończył się dla mnie w szpitalu. Diagnoza: naciągnięte ścięgno i 6 tygodni odpoczynku od biegania:/ Ale jak tu wytrzymać jak się ma od roku w planach następny "występ" już za... dwa tygodnie.
Postanowiłem porządnie wypocząć przez ten okres i zadbać o zdrowie. 14 dni i walka z czasem... Kilka razy dziennie lód na stopę, środki na zbicie opuchlizny, na szybszą regenerację i zero biegania! Do tego jeszcze następna wizyta w przychodni z prośbą o wypożyczenie kul ortopedycznych... I jakby tego było mało: zatoki... Wariactwo! Do ostatniej chwili wahanie się czy jechać i już na miejscu w Madrycie czy w ogóle biec...?
Postanawiam spróbować... W głowie jedna myśl: BYLEDOBIEC i nie zerwać ścięgna...
Na jednej nodze dobiegam na metę po trzech godzinach, pięćdziesięciu dziewięciu minutach i trzydziestu dziewięciu sekundach: NIE RÓBCIE TAK!!!
PS. Ale widoki i wrażenie turystyczne bezcenne :-)
Nasze wyniki: 2014-04-27, Madrid Marathon (Madryt, ESP), dystans: 42.195 km
| 5546. | Marcin Soszka | 03:59:39 |
Ukończyło osób: 11365
![]() |
| Darek finiszuje w Cieszynie |
Ja w niedzielę wybrałem się do Cieszyna na VI Fortuna Bieg. Mam problemy z prawa stopą lecz tego płaskiego biegu nie mogłem sobie odpuścić. Ten bieg zanotował rekordową frekwencję, bieg główny ukończyło 916 osób. W Cieszynie biega się dwie pętle po 5 km których trasa przebiega po równo przez dwa kraje, wiec podczas biegu dwukrotnie byłem w Czechach :-)
Nasze wyniki: 2014-04-27, 6 Cieszyński FORTUNA Bieg (Cieszyn), dystans: 10 km
| 111. | Dariusz Lasek | 00:40:21 |
Ukończyło osób: 916
Pogoda zupełnie inna niż dnia poprzedniego. Wystartowaliśmy w chłodzie, a kończyliśmy w słońcu. Temperatura wzrosła pewnie o jakieś 10 stopni. W lesie pozostały po wczorajszym deszczu błotniste kałuże, ale można je było ominąć. Iwonka i Jurek zajęli pierwsze miejsca w kategoriach wiekowych.
Nasze wyniki: 2014-04-26, Grand Prix Warszawy - bieg 4 (Warszawa), dystans: 10 km
| 17. | Jerzy Magierski | 00:38:01 | |
| 84. | Jacek Świercz | 00:43:30 | |
| 123. (K-13) | Iwona Świercz | 00:46:11 |
Ukończyło osób: 280
Wystartowało nas siedmioro, a Tomek Pojawa wystąpił w roli sędziego. Od samego rana padał deszcz i na zawody nie przestał. Zresztą padało tego dnia aż do nocy. Bieg odbył się w dwóch turach, o 12-ej i o 13-ej. Po biegu wszyscy szybko ewakuowali się do domu, ponieważ niebo nie chciało się tego dnia do nas uśmiechnąć.
Nasze wyniki: 2014-04-26, Puchar Maratonu Warszawskiego - 5 km (Warszawa), dystans: 5 km
| 5. | Marcin Wiącek | 00:17:56 | |
| 19. | Jerzy Magierski | 00:19:52 | |
| 46. | Jacek Świercz | 00:20:43 | |
| 124. (K-4) | Iwona Świercz | 00:22:50 | |
| 179. (K-12) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:23:59 | |
| 313. | Mariusz Umecki | 00:27:23 | |
| 314. (K-37) | Iwona Umecka | 00:27:24 |
Ukończyło osób: 480
![]() |
| Jest moc! Strój biegowy, okulary kontrolera finansowego ;-), fot. Kamil Byrtek, Ekoidea |
![]() |
| Na finiszu sprawdzałem, czy pani kontroler przede mną nie wypadła przypadkiem w trawę jakaś moneta ;-), fot. Kamil Byrtek, Ekoidea |
![]() |
| Anulka pewnie wygrała, obok radosna Iza Zatorska |
Wszystkie trzy poprzednie biegi na Grojec pamiętam z upalnej pogody. Tym razem było zupełnie inaczej - od rana padało. Droga do biura zawodów zajęła nam aż 50 minut, co było spowodowane remontem mostu w Żywcu i wynikających z tego ogromnych korków. Kiedy już dotarliśmy na miejsce, trzeba było szybko odebrać numer i schować się przed deszczem w samochodzie. Przed startem o 11 deszcz w końcu odpuścił, ale zostawił trasę w opłakanym stanie. W wielu miejscach zalegało grząskie błoto. Z powodu remontu okolic amfiteatru zmieniono nieco przebieg trasy. Nie trzeba było biec z asfaltu krosowym odcinkiem w kierunku ujścia Koszarawy do Soły, tylko przy parkingu od razu wybiegaliśmy na górę. Dystans skrócił się o pół kilometra, ale przewyższenie pozostało bez zmian.
Od początku biegłem za żoną, zostawiając w tyle rywalki Anulki z poprzednich sezonów - Izę Zatorską i Marię Cebo. Na asfalcie byliśmy w okolicach dwudziestej pozycji, ale na błotnistej górce przesunęliśmy się znacznie do przodu. Anulka powoli zwiększała przewagę nade mną, ale i tak byłem zadowolony z utrzymywanej pozycji. Na drugiej błotnistej górce była prawdziwa walka. Ludzie łapali się czego popadnie, żeby nie zsuwać się po zboczu. Zdecydowanie gorzej mieli zawodnicy w butach ulicznych - chłopak przede mną w asfaltówkach strasznie się kotłował w tym błocie. W końcówce wiedziałem, że Anulka powoli dochodzi Tomka Klisza, ja z kolei wyprzedziłem jeszcze jednego zawodnika, ale nie pozwolił mi już na to Paweł Klisz, tegoroczny olimpijczyk z Soczi. Można powiedzieć, że Celińscy przegrali tego dnia z Kliszami ;-)
Mimo wszystko, był to dla nas bardzo udany dzień. Anulka wyprzedziła Izę i Marysię o ponad 2 minuty. Ja po trzech miesiącach od maratonu na Kanarach jestem znowu w pełni zadowolony ze startu :-)
Po biegu przeszliśmy się po ładnym parku w Żywcu, wypiliśmy pyszne Cappuccino w przylegającej do Pałacu Habsburgów kawiarni DeKaffe i wróciliśmy pod amfiteatr na dekorację. Anulka dwa razy stanęła na najwyższym stopniu podium, mnie niewiele zabrakło do pudła w kategorii (byłem czwarty).
Nasze wyniki: 2014-04-26, XIV Bieg Na Grojec (Żywiec), dystans: 4.5 km
| 8. (K-1) | Anna Celińska | 00:21:13 | |
| 10. | Robert Celiński | 00:21:37 |
Ukończyło osób: 186
W sobotę w Szczawnicy odbyły się biegi na 6,42 i 90 kilometrów. Ja wybrałem 6 km. Pomimo deszczu i ogromnej masy błota biegło mi się ponownie rewelacyjnie i z czasem 00:30:51 zająłem 6 miejsce open (2 w kat.M30 :-)) W stosunku do zeszłego roku poprawiłem się o ponad 3 minuty. Wystartowało 95 zawodników.
Nasze wyniki: 2014-04-26, Rak'nRolling - Bieg anglosaski w Szczawnicy (Szczawnica), dystans: 6 km
| 6. | Dominik Kobryń | 00:30:51 |
Ukończyło osób: 95
Darek wystartował w pierwszych w tym roku zawodach Pucharu Polski w Nordic Walking, które odbyły się w Trzebnicy. Zajął 30 miejsce w generalce, a do wygrania kategorii wiekowej zabrakło mu zaledwie jednej sekundy.
Nasze wyniki: 2014-04-26, Puchar Polski Nordic Walking (Trzebnica), dystans: 5 km
| 30. | Dariusz Lipiec | 00:38:06 |
Ukończyło osób: 177
![]() |
| Dominik pod schroniskiem Kalatówki, fot. Przemysław Złotkowski |
Nasze wyniki: 2014-04-19, IV Bieg o Wielkanocne Jajo (Zakopane), dystans: 6 km
| 13. | Dominik Kobryń | 00:32:39 |
Ukończyło osób: 55
![]() |
| Anulka pędzi po swoją fantastyczną życiówkę na dychę, fot. Orlen Warsaw Marathon |
![]() |
| Na metę wbiega nowy rekordzista naszego klubu :-) |
![]() |
| Minutę za Markiem na mecie pojawił się Alex z nowym rekordem życiowym |
Liczna grupa Byledobieców wzięła udział w Orlen Warsaw Marathon. Impreza została zorganizowana z dużym rozmachem - ogromny budżet został bardzo dobrze wykorzystany. Byłem pod dużym wrażeniem organizacji, która poza niższą frekwencją, niczym nie ustępowała największym maratonom na świecie. Bieg na dystansie maratonu został uzupełniony dodatkowo o rozgrywaną w tym samym czasie dychę oraz zorganizowany dzień wcześniej bieg charytatywny. Dzięki temu, organizatorzy mogli się pochwalić całkowitą frekwencją na poziomie 32 tysięcy uczestników. Może jak tak dalej pójdzie, w Orlen Warsaw Marathon pobiegnie tylu maratończyków :-) Istotny jest również aspekt wynikowy: Etiopczyk Tadese Tola ustanowił najlepszy wynik uzyskany w historii polskiej ziemi: 2:06:55, a czas mistrza Polski Henryka Szosta 2:08:55 również jest historyczny, bo żaden Polak jeszcze nie pobiegł szybciej w Polsce.
Maraton Orlenu był również rekordowy dla Byledobieców. Niesamowity rekord naszego klubu ustanowił Marek Swoboda: 02:37:21! Przypomnijmy, że Marek jest w kategorii M-50, którą oczywiście wygrał :-) Marek odebrał rekord klubu Aleksowi, który w Orlenie też pobiegł świetnie, stracił do Marka niecałą minutę i zrobił rekord życiowy 02:38:19. Trójkę złamało jeszcze dwóch Byledobieców: Jurek i biegnący równo z grupą na 3 godziny Marcin Wiącek. Ja zgodnie z założeniami zacząłem na 3 godziny, a potem zwolniłem. Załapałem się jednak spokojnie na doładowanie karty paliwowej Orlenu, które otrzymywało pierwszych 1000 osób na mecie :-) Maraton ukończyli też Adam i Ela.
Inny rekord klubowy ustanowiła Anulka: 35:42 na dychę! Mimo zdobytego tydzień wcześniej brązowego medalu MP w Dębnie czuła niedosyt wynikowy, ale szybki bieg w Warszawie bardzo poprawił jej humor :-)
Nasze wyniki: 2014-04-13, Orlen Warsaw Marathon (Warszawa), dystans: 42.195 km
| 35. | Marek Swoboda | 02:37:23 | |
| 37. | Aleksander Celiński | 02:38:21 | |
| 136. | Jerzy Magierski | 02:56:10 | |
| 203. | Marcin Wiącek | 02:59:25 | |
| 400. | Robert Celiński | 03:11:02 | |
| 1471. | Adam Leśniak | 03:39:16 | |
| 4625. (K-412) | Elżbieta Mzyk | 04:35:33 |
Ukończyło osób: 5812
Nasze wyniki: 2014-04-13, Orlen 10 km (Warszawa), dystans: 10 km
| 110. (K-11) | Anna Celińska | 00:35:42 |
Ukończyło osób: 9000
![]() |
| Darek pędzi do Atlas Areny po życiówkę |
![]() |
| Ania na mecie |
![]() |
| Iwona i Jacek w świetnych humorach |
W Łodzi mieliśmy świetną pogodę, na dobry wynik. Trasa była bardzo ładna, Iwonce i mnie się bardzo podobała. Jeśli chodzi o profil, to było ponad 450 metrów pod górę i mniej więcej tyle samo w dół, a na samym finiszu zbieg na poziom -1 i kilkadziesiąt metrów do mety w hali Atlas Arena po żółtym dywanie. Od 31 km trochę osłabłem i dopiero bezpośrednia bliskość mety wyzwoliła we mnie resztki sił. Iwonka pobiegła dokładnie tak, jak się szacowała.
Nasze wyniki: 2014-04-13, Łódź Maraton (Łódź), dystans: 42.195 km
| 196. | Dariusz Lasek | 03:16:07 | |
| 329. | Jacek Świercz | 03:26:41 | |
| 586. (K-33) | Iwona Świercz | 03:41:27 | |
| 687. (K-38) | Anna Pawłowska-Pojawa | 03:45:31 |
Ukończyło osób: 1638
![]() |
| The Mall - w opatrunku po biegu (na pierwszym tle moje startówki sygnowane przez aktualnego Mistrza Olimpijskiego i Mistrza Świata) |
Świetne warunki atmosferyczne, super kibice na trasie, mnóstwo osób biegnących na spełnienie podobnych marzeń do moich i mimo wszystko dobra trasa (choć trzeba to napisać wprost: LONDON NIE JEST PŁASKIM MARATONEM!).
Biegłem na coś zupełnie innego - chciałem skoczyć w inny wymiar... i wszystko szło dobrze do połówki. A potem PECH... Ogromny ból w lewej stopie, spuchnięte śródstopie: czerwień, bord i na końcu fiolet... Dwa niewymuszone pitstopy na zmianę ułożenia wkładki w bucie i KONIEC jakichkolwiek marzeń o dobrym wyniku.
Drugą część Maratonu biegnę na jednej nodze... Koniec w 2:46 - M A S A K R A !
W namiocie medycznym na mecie wstępna diagnoza: złamanie kości śródstopia...:/ Już po wszystkim: szpital, rentgen i rezultat: nadciągniete ścięgno.
Nasze wyniki: 2014-04-13, London Marathon (Londyn, GBR), dystans: 42.195 km
| 414. | Marcin Soszka | 02:46:28 |
Ukończyło osób: 35798
W niedzielę wystartowałem w pierwszym biegu z cyklu Perły Małopolski. W Ojcowskim Parku Narodowym biegacze mogli wybierać wśród trzech dystansów (21, 10 i 3km) Ja pobiegłem na 10 chociaż w rzeczywistości było 11,6km. Trasa bardzo szybka - przez pierwsze 7 km zbieg asfaltem, a następnie szybki cross po polach i lasach :-) Bieg dobrze zorganizowany, pogoda do biegania wymarzona. W przeciwieństwie do biegu na Kozią Górę tutaj ponownie zacząłem spokojnie co bardzo mi się opłaciło. Jest to dla mojego organizmu najlepsza strategia. Po pierwszym kilometrze nikt już mnie nie wyprzedził i dobiegłem na metę stale polepszając moją pozycję na 8 miejscu z czasem 0:46:39. Bardzo się cieszę bo w M30 stanąłem na najniższym stopniu pudła :-) Na moim dystansie wystartowało 294 zawodników.
Nasze wyniki: 2014-04-13, Perły Małopolski - Ojcowski Park Narodowy (Skała k. Krakowa), dystans: 11.6 km
| 8. | Dominik Kobryń | 00:46:39 |
Ukończyło osób: 294
![]() |
| Samotna walka Anulki |
![]() |
| Podium Mistrzostw Polski Kobiet |
![]() |
| Dekoracja najlepszych zawodniczek w 41. Maratonie Dębno |
![]() |
| Anulka ze swoimi trofeami |
W rozgrywanych w Dębnie 41. Mistrzostwach Polski Kobiet brązowy medal przypadł Anulce, która niezagrożona wbiegła na metę na trzecim miejscu z czasem 2:53:16. 10 minut przed nią finiszowała Arleta Meloch, która już trzeci raz zdobyła mistrzostwo Polski, a 3 minuty przed Anulką na metę wbiegła Ewa Brych-Pająk.
Jest to na pewno jeden z największych sukcesów Anulki, choć zdaje sobie sprawę, że kilka lepszych maratonek wystartuje za tydzień w "bogatszych" maratonach w Warszawie i Łodzi. W Dębnie pierwsza trójka wśród kobiet nie mogła jednak narzekać na nagrody, bo Polki zajęły całe podium. Pomogła w tym informacja o bezwzględnej kontroli antydopingowej, która prawdopodobnie zniechęciła do udziała zawodniczki zza wschodniej granicy. Białorusinka goniąca Anulkę po półmetku zeszła z trasy, a kolejna nie połamała nawet 3 godzin.
Czas nie jest do końca satysfakcjonujący dla Anulki (o kilka sekund gorszy od tego w Bostonie 3 lata temu). Wpływ na to miał samotny bieg, monotonna trasa i prawdopodobnie za mało treningów na asfalcie. Mimo wszystko, satysfakcja jest ogromna, a brązowy medal MP w maratonie trwale zapisze się w biegowym CV :-)
Ja niestety nie wypełniłem założenia połamania 3 godzin. Wszystko szło dobrze do 19 kilometra, ale wtedy musiałem zatrzymać się na kilka minut lesie za większą potrzebą, co przekreśliło moje plany. Siadła mi psycha, odwodniłem się, łapały mnie kurcze. Dobiegłem do mety (zgodnie z nazwą naszego klubu) w żenującym dla mnie czasie.
Nasze wyniki: 2014-04-06, Maraton Dębno (Dębno), dystans: 42.195 km
| 30. (K-3) | Anna Celińska | 02:53:16 | |
| 482. | Robert Celiński | 03:37:09 |
Ukończyło osób: 2073
A ja dziś wybrałem się do Raszyna i spotkałem Iwonkę i Jacka. Był to mój pierwszy start od Biegu Niepodległości. Przez 5 miesięcy niewiele robiłem (biegowo) więc jest mnie o ładne kilka kilogramów więcej niestety. Ale od 2 tygodni wziąłem się poważnie do roboty - tym bardziej, że mam teraz wakacje co najmniej do końca maja :)
Nie bardzo więc wiedziałem na co mnie stać, a ponieważ wybiegania po 5:20/km były robione w dużych bólach, to chciałem tylko sprawdzić aktualne możliwości i złamać 50 min jako granicę przyzwoitości. Okazało się, że jest o wiele lepiej niż myślałem i mam nadzieję, że już wkrótce na dobre wrócę na właściwie tory.
Nasze wyniki: 2014-04-06, Bieg Raszyński (Raszyn), dystans: 10 km
| 81. | Jacek Świercz | 00:42:20 | |
| 120. | Wojciech Grunwald | 00:44:07 | |
| 164. (K-14) | Iwona Świercz | 00:46:06 |
Ukończyło osób: 443
My z Tomkiem wybraliśmy dzisiaj kameralny debiut imprezy, która odbywa się na naszych "starych śmieciach", czyli na Woli, w Parku Szymańskiego. To ten park, w którym robiliśmy pierwsze biegowe kroki jesienią 2006... Ależ to było dawno. Przez te 6 lat kiedy nie mieszkamy na Woli, park zmienił się nie do poznania (z małej litery, tak), a za sterami cyklu Szybko Po-Woli (cudowna nazwa, a trasa przypomina ślimaka, który naturalnie stał się logo biegu) stoi Janek Goleń, który jest gwarantem dobrego poziomu imprezy. Ja podeszłam do biegu zachowawczo, po porażce w PMW chciałam spróbować tempo maratońskie, Tomek po prawie miesiącu niebiegania w ogóle nie miał planów czasowych. W rezultacie ja sobie przetrenowałam tempo połmaratońskie, tak na przyszłość, a Tomek spokojnie złamał 45 minut, uciekając mi po drugim kółku (z czterech).
Nasze wyniki: 2014-04-06, Szybko po Woli (Warszawa-Wola), dystans: 10 km
| 36. | Tomasz Pojawa | 00:44:58 | |
| 45. (K-5) | Anna Pawłowska-Pojawa | 00:46:06 |
Ukończyło osób: 123
![]() |
| Finisz Sylwka |
![]() |
| Tym razem drugie miejsce |
Zaliczyłem drugą dyszkę w ciągu weekendu. Wydawało się, iż sobotni bieg nie wpłynie znacząco na niedzielne zawody jednak wyraźnie brakowało mi świeżości co przełożyło się na fakt, iż nie byłem w stanie przyspieszyć w końcówce dystansu i ostatecznie zająłem drugie miejsce. Straciłem do zwycięscy Michała Żurawskiego niewiele bo zaledwie 9 sekund. Miewałem już takie biegi, że i większe straty odrabiałem jednak wyraźnie brakuje mi jeszcze startów co mam zamiar w najbliższym czasie nadrobić. Wynik całkiem przyzwoity biorąc pod uwagę, iż tegoroczna trasa była nieco dłuższa niż oficjalne 10 km i od wyników należy odjąć ok. pół minuty.
Nasze wyniki: 2014-04-05, II Bieg Biegam Bo Lubię w Książenicach (Książenice), dystans: 10 km
| 2. | Sylwester Kuśmierz | 00:34:52 |
Ukończyło osób: 225
![]() |
| Sylwek zaczyna sezon od zwycięstwa |
Postanowiłem w końcu zacząć biegowy sezon 2014. Wybrałem kameralny bieg w Karczewie. Warunki terenowe poza pierwszymi dwoma kilometrami były bardzo wymagające. Sporo piachu, korzeni i kilka wydm. Nie nastawiałem się w tym biegu na czas i dlatego przez pół dystansu biegłem spokojnie obok rywali a po 5 kilometrze troszkę przyspieszyłem i tak już samotnie dobiegłem do mety cały czas kontrolując przewagę. Nie ukrywam, że trochę oszczędzałem siły przed biegiem następnego dnia.
Pierwsza edycja bardzo udała się organizatorom. Nie ma się do czego przyczepić i myślę, że kolejny bieg przyniesie jeszcze większą frekwencję.
Nasze wyniki: 2014-04-05, I Karczewski bieg szlakami Mazowieckiego Parku Krajobrazowego (Karczew), dystans: 10 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:35:53 |
Ukończyło osób: 130
Nasze wyniki: 2014-04-05, Bieg na Kozią Górę (Bielsko-Biała), dystans: 2.5 km
| 4. | Marek Skrzyp | 00:13:04 | |
| 23. | Dariusz Lasek | 00:14:52 | |
| 29. | Dominik Kobryń | 00:15:25 |
Ukończyło osób: 124
Nasze wyniki: 2014-04-05, Prague Half Marathon (Praga, CZE), dystans: 21.0975 km
| 303. (K-25) | Magdalena Białorczyk | 01:26:38 |
Ukończyło osób: 8948
![]() |
| Kształt Trasy Skaczącego Tygrysa |
Firma PZU angażuje się ostatnio marketingowo w bieganie i na początku roku ogłosiła konkurs na najlepszy kształt trasy biegowej. Od razu przyszła mi do głowy Trasa Skaczącego Tygrysa, którą biegałem już chyba 10 razy. Jest to trasa górska w Beskidzie Małym, atrakcyjna nie tylko ze względu na specyficzny kształt śladu, ale również z powodu pięknych widoków.
Trasa zaczyna się na rynku w Lipniku - wschodniej dzielnicy Bielska-Białej, wybiega się do lasu u podnóża gór, by na wysokości Kóz zacząć piąć się w górę na szczyt o nazwie Hrobacza Łąka (828 m n.p.m.). Później trasa prowadzi granią, z której są piękne widoki na równinę na północy oraz na pasma Beskidu Małego i Żywieckiego na południu. Przy dobrej widoczności można również podziwiać Tatry. Noga tygrysa powstaje po przebiegnięciu po zboczach w bielskiej dzielnicy Straconka, a potem wraca w kierunku ogona, którym pokonuje się ostatnie 2,5 km na rynek w Lipniku. Praktycznie przez cały czas biegnie się po górskich ścieżkach, jedynie wspomniany ogon prowadzi w większości asfalcie.
Trasa liczy ponad 23 km, trzeba pokonać znaczące przewyższenia (około 1000 metrów w górę i w dół). Jeżeli ktoś ma ochotę pobiegać po górach w okolicach Bielska, to serdecznie polecam :-)
Jury konkursu skasyfikowało moją trasę na 4. miejscu na 111 projektów, z czego bardzo się cieszę :-)
|
(c) 2006 - 2026 Byledobiec Anin |