Archiwum wiadomości 11.04.2015 - 28.06.2015
28.06.2015
Bieg na Stożek

Nasze wyniki: 2015-06-28, Bieg na Stożek (Wisła-Łabajów), dystans: 6 km

13.   Dominik Kobryń00:33:59 

Ukończyło osób: 101

27.06.2015
Nocny Marek
Relacja Sylwka

Druga edycja Nocnego Marka ponownie okazała się dla mnie niezbyt udana imprezą. Jakoś nie mam szczęścia do tego biegu choć tym razem jako mieszkaniec Marek liczyłem na lepsze miejsce. Okazało się, że pojawiło się sporo dobrych zawodników jednak wszyscy poza zwycięzcą Arturem Jabłońskim byli w moim zasięgu. Pobiegłem przynajmniej minutę gorzej niż powinienem na co złożyło się kilka czynników. Na pewno główny to brak ostatnio odpowiedniego treningu pod dyszkę z powodu bólu łydki. Ponadto trochę za szybko pokonałem pierwsze 3 km (po 3:18/km). Nie chciałem tracić kontaktu z czołówką więc trzymałem ich tempo ale skończyło się to źle. Tak naprawdę na 4 km chciałem zejść z trasy gdyż ponownie pojawił się ostry kłujący ból w nieszczęsnej łydce (a myślałem że mam to już za sobą). Wyraźnie zwolniłem i ból po 3 km minął ale w tym czasie spadłem o 3 pozycje. Ostatnie kilometry wiodły po szutrowych odcinkach na których wyraźnie odżyłem i noga przestała boleć ale zyskałem jedynie dwa miejsca. Przed startem liczyłem na więcej ale wystarczyło jedynie na wygranie kategorii najlepszego mieszkańca Marek.

Na przestrzeni pierwszej części sezonu widać, że bardziej odpowiadają mi przełaje gdyż trenuję głównie w lesie. W momencie gdy zaliczyłem kilka mocnych startów na ulicy pojawił się ból w łydce. W lipcu nie planuję startów i mam zamiar podleczyć urazy co na pewno będzie skutkowało ponownym spadkiem formy. Nie lubię takich okresów bo później trzeba sporo się męczyć by odzyskać dobrą formę ale mam nadzieję, że jesienią czeka mnie sporo fajnych biegów podobnie jak w ubiegły roku. Oby tylko zdrówko dopisało.

Nasze wyniki: 2015-06-27, Nocny Marek (Marki), dystans: 10 km

7.   Sylwester Kuśmierz00:35:22 

Ukończyło osób: 437

27.06.2015
I Otwarte Mistrzostwa Bielska-Białej w Biegach Górskich
Relacja Darka
Marek na podbiegu pod Dębowiec
Marek najlepszym bielszczaninem
Darek drugi w kategorii za Robertem Faronem

Nasze wyniki: 2015-06-27, Bieg na Szyndzielnię (Bielsko-Biała), dystans: 5 km

3.   Marek Skrzyp00:23:34 
9.   Dariusz Lasek00:25:28 

Ukończyło osób: 59

Nasze wyniki: 2015-06-27, Półmaraton Górski na Szyndzielnię (Bielsko-Biała), dystans: 21.0975 km

5.   Marek Skrzyp01:30:04 

Ukończyło osób: 181

27.06.2015
Puchar Maratonu Warszawskiego - 15 km
Relacja Jacka

W sobotę odbyła się trzecia edycja Pucharu Maratonu w Międzylesiu. Czworo nas biegło, a Tomek sędziował. Mimo deszczu dnia poprzedniego, w lesie było sucho i parno. Biegło mi się bardzo ciężko, jedynie na końcówce drugiej pętli pobiegłem 400 metrów po 3:30, z czego jestem bardzo zadowolony.

Nasze wyniki: 2015-06-27, Puchar Maratonu Warszawskiego (Warszawa-Międzylesie), dystans: 15 km

71.   Jacek Świercz01:12:25 
89. (K-0)  Iwona Świercz01:14:41 
193. (K-0)  Iwona Umecka01:29:19 
193.   Mariusz Umecki01:29:19 

Ukończyło osób: 228

27.06.2015
Parkrun Warszawa-Praga
Relacja Wojtka

Dziś mocna reprezentacja Byledobiec stawiła się na Parkrunie w Parku Skaryszewskim. Wygrał Tomek, Adam zajął 3 miejsce, a ja skończyłem na 7 pozycji. Nie piłowałem strasznie, bo przyleciałem na bieg w ostatniej chwili i wystartowałem bez porządnej rozgrzewki. O dziwo dzisiejszy bieg zaczął się prawie punktualnie, co jest ewenementem - zwyczajowy 15 minutowy poślizg był tu rzeczą normalną. Moją (i nie tylko) uwagę zwróciła jedna młoda zawodniczka - na "oko" 10-11 lat, która przebiegła 5km w 19:36 i udało mi się ją wyprzedzić dopiero na ostatnim kilometrze.

Nasze wyniki: 2015-06-27, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

1.   Tomasz Lipiec00:17:26 
3.   Adam Leśniak00:18:41 
7.   Wojciech Grunwald00:19:25 

Ukończyło osób: 73

27.06.2015
Puchar Bałtyku w Nordic Walking 5/11
Relacja Tomka

Darek - Tata, korzystając z wakacyjnego pobytu nad morzem, wystartował w Pucharze Bałtyku w nordic walking:) W silnie obsadzonych zawodach (na Wybrzeżu jest nieporównywalnie wyższy poziom sportowy oraz tradycja marszu z kijkami niż na Mazowszu) zajął wysokie 48 miejsce w open i drugie w kategorii w gronie 179 osób startujących. Brawo Tato!

Nasze wyniki: 2015-06-27, Puchar Bałtyku w Nordic Walking (Żukowo), dystans: 5 km

48.   Dariusz Lipiec00:37:08 

Ukończyło osób: 179

23.06.2015
On The Run
Relacja Sylwka
Start On The Run

Czerwcowa edycja On The Run odbyła się o najpóźniejszej jak do tej pory godzinie. Start zaplanowano na godzinę 23, co zapewne spowodowane było trwającymi do 22 zawodami na bieżni w ramach Warsaw Track Cup. W porównaniu z poprzednimi zawodami podium bez zmian. Ponownie wygrał Wojtek Kopeć, a Bartek Olszewski był drugi. Ja zająłem 3 miejsce, choć tym razem stratę miałem troszkę większą. Cały poprzedni tydzień nie biegałem z powodu bólu łydki, co wyraźnie przełożyło się na formę. Tak naprawdę był to bieg dobry dla mnie, gdyż tempo od początku nie było za szybkie, jednak zaległości treningowe nie pozwoliły mi biec takim tempem jak miesiąc wcześniej. Przed wakacjami został mi jeszcze jeden start w Nocnym Marku, a później odpoczynek.

Nasze wyniki: 2015-06-23, On The Run (Warszawa-Łazienki), dystans: 5 km

3.   Sylwester Kuśmierz00:16:20 

Ukończyło osób: 500

21.06.2015
Maraton Górski Leśnik - Lato
Rzyki-Praciaki (Beskid Mały)
Relacja Roberta
Na ostatnim kilometrze w Praciakach, fot. Rafał Bielawa

W niedzielę wziąłem udział w Maratonie Górskim Leśnik. Jest to cykl czterech maratonów rozgrywanych w Beskidach (Żywieckim, Śląskim i Małym) w cztery pory roku. Wszystkie biegi są w zasięgu 40 kilometrów od mojego domu. Niestety, nie mogłem wziąć udziału w edycji wiosennej, bo to było tydzień przed maratonem w Łodzi, gdzie chciałem połamać 3 godziny. Teraz nie mogłem przegapić Maratonu Lato, rozgrywanego w najdłuższy dzień roku w osiedlu o uroczej nazwie Praciaki, położonej w miejscowości Rzyki, u podnóża Beskidu Małego. Biuro zawodów znajdowało się w zapleczu ośrodka narciarskiego Czarny Groń, a odprawa odbyła się w sali konferencyjnej hotelu o tej samej nazwie. Impreza została bardzo dobrze zorganizowana przez Michała Kołodziejczyka z Bielska, któremu pomagał "nasz" Marek Skrzyp (był na punkcie na Przełęczy Kocierskiej - dzięki :-)).

Trasa Przebiegała z ośrodka Czarny Groń na Potrójną, potem na Przełęcz Kocierską, Kiczerę, w dół do Wielkiej Puszczy, a potem pasmem Bukowskiego Gronia przez przełęcz Targanicką (Beskid), znowu na Przełęcz Kocierską, Potrójną, z stamtąd na Łamaną Skałę, Beskid i w dół kamienistym wąwozem do mety. Wyszło 43,5 kilometra, więc trochę więcej niż maraton.

Trasa Przebiegała z ośrodka Czarny Groń na Potrójną, potem na Przełęcz Kocierską, Kiczerę, w dół do Wielkiej Puszczy, a potem pasmem Bukowskiego Gronia przez przełęcz Targanicką (Beskid), znowu na Przełęcz Kocierską, Potrójną, z stamtąd na Łamaną Skałę, Beskid i w dół kamienistym wąwozem do mety. Wyszło 43,5 kilometra, więc trochę więcej niż maraton.

Mnie najbardziej na trasie przeszkadzały kamieniste zbiegi. 10 dni wcześniej na treningu interwałowym w górach nastąpiłem mocno stopą na ostry kamień, a że był to ostatni interwał w dół (tempo szybsze niż 3:00/km), a miałem na sobie buty szosowe z mocno wytartym bieżnikiem, to uraz był mocny i coś sobie uszkodziłem w śródstopiu. Dało się z tym biegać, ale każde nastąpienie na kamień powodowało ból. Z tego powodu, najwięcej traciłem na zbiegach, które pokonywałem jak francuski piesek.

Na początku wystartowała mocna grupa, z której wykruszali się kolejny zawodnicy. Na Potrójną wybiegłem wspólnie z Ilją Marczukiem (7 w tegorocznym Biegu do Morskiego Oka, zwycięzca Maratonu Wiosna) oraz Bartłomiej Czyż (triatlonista, wygrał Hardego Rollinga w Szczawnicy, był wysoko w kilku innych biegach). Do Kocierskiej dobiegliśmy razem, potem nawet wyszedłem na prowadzenie. Niestety, na podejściu na Kiczerę piłem wodę i nie zauważyłem oznaczenia. Znam tę trasę, ta droga i tak schodzi się wyżej ze szlakiem, ale koledzy zawołali mnie z dołu i stwierdziłem, że wrócę i pobiegnę wyznaczoną trasą. Straciłem na tym pewnie pół minuty. Na Kiczerze obaj tak ruszyli w dół po kamieniach, że po dwóch kilometrach nie widziałem nawet ich pleców. Dopiero kiedy nawierzchnia się poprawiła, zacząłem ostro pocinać. Liczyłem na to, że ich dojdę nad rzeką, ale cały czas ich nie widziałem. Dopiero jak zrobiłem zakrętkę i wybiegłem na asfalt, zobaczyłem ich biegnących asfaltem w przeciwnym kierunku. Nieświadomie zrobili skrót po dobrej nawierzchni, ale nie było sensu kruszyć o to kopii. Na punkcie półmetkowym w Wielkiej Puszczy zameldowaliśmy się razem i ruszyliśmy na Bukowski Groń. Niestety, tutaj obaj przycisnęli na podejściu, a ja przekonałem się, że jestem od nich słabszy nie tylko na zbiegach i pozostała mi walka o trzecie miejsce. Na Bukowskim porządnie się rozpadało, a ja walczyłem samotnie w tym deszczu. Na Przełęczy Kocierskiej miałem już sporą stratę do rywali, ale bardziej przejmowałem się tym, żeby utrzymać pozycję na podium. O dziwo, zacząłem się odbudowywać i szło mi całkiem nieźle. Stromy zbieg kamiennym wąwozem z Beskidu był wprawdzie masakrą dla mojej prawej stopy, ale w końcu wybiegłem na asfalt w Praciakach i ciepienia się skończyły. Mocno pocinałem do mety i wbiegłem na nią w bardzo dobrym czasie 4:08 (przed biegiem zakładałem 4:30). Wygrał Bartłomiej Czyż, który przewrócił się na zbiegu i fatalnie rozwalił kolano. Straciłem do niego ponad 10 minut. Ilya Marchuk osłabł na ostatnim odcinku i przybiegł 4 minuty przede mną. Moje obawy o miejsce na podium okazały się bezpodstawne - czwarty na mecie Konrad Ciuraszkiewicz był ponad 19 minut za mną.

Jestem bardzo zadowolony z tego maratonu i pozytywnie zaskoczony moją formą. Ostatni raz takie miłą niespodziankę sprawiłem sobie w 2012 roku w Chicago, kiedy pobiegłem 2:51 bez specjalnych przygotowań.

Nasze wyniki: 2015-06-21, Maraton Leśnik - Lato (Rzyki-Praciaki), dystans: 42.195 km

3.   Robert Celiński04:08:41 

Ukończyło osób: 56


Trasa Maratonu Lato zmierzona przy pomocy aplikacji RunCalc

Relacja z maratonu w Rzykach-Praciakach
21.06.2015
Półmaraton Radomskiego Czerwca '76
Relacja Jacka
Iwona i Jacek na mecie w Radomiu
Iwona zajęła drugie miejsce w kategorii wiekowej

W biurze zawodów pojawiliśmy się na 13 minut przed dziesiątą, czyli godziną startu. Trzynastka przyniosła nam chyba obydwojgu szczęście. GPS już w Radomiu tak nas prowadził, że kilka minut, i tak już bezcennych straciliśmy, nim zaparkowaliśmy auto niedaleko od stadionu MOSiR, gdzie już tradycyjnie zlokalizowane są start, meta i biuro zawodów. Policjanci i strażacy byli tak mili, że pozwalali nam przejeżdżać na hasło "my na półmaraton" po już zamkniętych ulicach. Dziękujemy. Na starcie stawiło się 1065 zawodników, tymi dwoma ostatnimi, którzy odebrali numery pewnie byliśmy my ;-) Na trasie czuliśmy się za to o niebo lepiej. Iwonkę dogoniłem dopiero na 8 km, zamieniliśmy parę słów, a potem biegliśmy już oddzielnie. Iwonce aż do samej mety udało się wyprzedzić kilka rywalek i zajęła 2. miejsce w kategorii K-40. Ja z mojego czasu bardzo się cieszę, fizycznie czułem się świetnie, i na dodatek drugą połówkę pobiegłem szybciej.

Trasa biegła ulicami Radomia, była inna niż rok temu, ale nie tylko w moim odczuciu fajniejsza (261 m podbiegów i 259 m zbiegów). Na trasie mieliśmy kilka kurtyn wodnych, w tym tylko jedną zorganizowaną przez Miejskie Wodociągi w Radomiu. Od czasu do czasu padał deszcz, ale bez przesady, mnie bardziej pomógł niż zaszkodził. Natomiast już na stadionie, kiedy stałem w kolejce po makaron, popadało dosyć mocno.

Na całej długości trasy dopingowali nas mieszkańcy Radomia, miałem wrażenie, że było ich dużo i że ta impreza ma dla nich duże znaczenie. Dla nas też.

Nasze wyniki: 2015-06-21, III Półmaraton Radomskiego Czerwca 76 (Radom), dystans: 21.0975 km

240.   Jacek Świercz01:37:06 
290. (K-21)  Iwona Świercz01:40:00 

Ukończyło osób: 1029

20.06.2015
Grand Prix Warszawy - bieg 5
Relacja Jacka

Nie nastawiałem się ostatnio na dobre rezultaty, ale z tego wyniku jestem zadowolony, tym bardziej że na Siekierki przyjechałem na rowerze. Pogoda była fajna, choć w trakcie biegu zrobiło się strasznie duszno, a podczas dekoracji wręcz zimno. Tym razem byłem jedynym przedstawicielem naszego klubu, ponieważ Iwonka odpoczywała przed jutrzejszym Radomiem.

Nasze wyniki: 2015-06-20, Grand Prix Warszawy – bieg 5 (Warszawa-Mokotów), dystans: 10 km

78.   Jacek Świercz00:44:31 

Ukończyło osób: 224

20.06.2015
I Mistrzostwa Nowego Dworu Mazowieckiego w NW
Relacja Darka

20 czerwca w minioną sobotę brałem udział w I Mistrzostwach Nowego Dworu Mazowieckiego w NW. Pogoda startowa 18 st. C. Trasa ciekawa. Start z rynku potem na wał Narwi ca 1 km, nawrotka i meta tam gdzie był start na rynku. Organizacja sprawna. Jedyny mankament - brak sędziów na trasie, co dało niektórym szansę na zbyt "biegły" marsz. Organizator zapewnił póżniej, że w przyszłym roku będą sędziowie. W sporej stawce maszerujacych (55 osób, większość kobiety) zająłem na dyst. 3,3 km piąte miejsce z czasem 22:32.

Nasze wyniki: 2015-06-20, I Mistrzostwa Nowego Dworu Mazowieckiego w NW (Nowy Dwór Mazowiecki), dystans: 3.3 km

5.   Dariusz Lipiec00:22:32 

Ukończyło osób: 55

20.06.2015
Parkrun Warszawa-Praga
Relacja Wojtka

Po blamażu w Biegu Ursynowa szukałem okazji do rewanżu na dystansie 5 km. Postanowiłem więc po raz pierwszy w życiu naruszyć dyscyplinę treningową i zamiast 25 km rozbiegania wystartowałem w Parkrun w Parku Skaryszewskim. Warunki pogodowe niemal idealne. Taktyka była prosta -€“ jak długo się da trzymam się Adama, który zawsze biegnie "negative splitem". Ale niestety Adam był dziś w formie, bo odjechał mi po pierwszym kilometrze. Na szczęście nie próbowałem biec za nim za wszelką cenę, tylko kontynuowałem (niestety samotnie) bieg swoim tempem. Udało mi się pobić swój rekord życiowy dość wyraźnie i czułem, że są jeszcze rezerwy, żeby połamać niedługo 19 minut, tym bardziej, że biegłem dziś w zasadzie prosto z treningu.

Nasze wyniki: 2015-06-20, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

4.   Adam Leśniak00:18:31 
10.   Wojciech Grunwald00:19:12 

Ukończyło osób: 73

13.06.2015
VIII Bieg Marszałka (Sulejówek)
Relacja Jacka
Ekipa Byledobiec Anin za metą
Iwona z trofeum za pierwsze miejsce w kategorii
Adam z trofeum za drugie miejsce w kategorii

W olbrzymim upale wystartowaliśmy w kolejnym Biegu Marszałka. Dla mnie była to już siódma edycja, po raz pierwszy biegłem tu w 2009 roku. Iwonka zajęła pierwsze miejsce w kategorii, a Adam drugie. Na mecie wszyscy wyglądaliśmy na mocno zmęczonych, ale catering w Sulejówku jest na takim poziomie, że bardzo szybko można dojść do siebie.

Nasze wyniki: 2015-06-13, VIII Bieg Marszałka (Sulejówek), dystans: 10 km

32.   Adam Leśniak00:40:08 
123. (K-8)  Iwona Świercz00:46:21 
134.   Jacek Świercz00:46:56 

Ukończyło osób: 519

13.06.2015
Bieg po Zdrój
Relacja Darka
Darek na podium w kategorii

W sobotę brałem udział w biegu na 10 km w Jaworzu. Wystartowaliśmy o 13:10 w ogromnym upale, który dawał mocno w kość podczas całego biegu. Na szczęście miejscowi mieszkańcy wspomogli organizatorów i oprócz dwóch oficjalnych punktów nawadniania można było skorzystać z kubka wody jeszcze w przynajmniej trzech miejscach (dziękuję bardzo :-)). W kategorii open zająłem 6 miejsce, w kat wiekowej 3.

Nasze wyniki: 2015-06-13, Biegi po Zdrój (Jaworze), dystans: 10 km

6.   Dariusz Lasek00:42:51 

Ukończyło osób: 124

13.06.2015
Mammut - 1/2 Sky Marathon
Relacja Dominika

W myśl zasady, że "lepsze najgorsze zawody niż najlepszy trening" wziąłem wczoraj udział w biegu na Babią Górę, na dystansie 24 km. Mój start opóźnił się z powodu pomyłki organizatora. Jak wszyscy ruszyli, ja dopiero otrzymałem prawidłowy numer z czipem i przypinając go w trakcie biegu goniłem cały peleton biegaczy. Na pierwszym podbiegu na wąskiej ścieżce miałem przed sobą ponad 110 zawodników i problem z wyprzedzaniem. Może dzięki temu zachowałem siły na najcięższy odcinek "perć przyrodników" i na Babiej zameldowałem się już na 11 miejscu. Na zbiegu minąłem jeszcze kilku biegaczy i z czasem 2:40:58 zająłem 8 miejsce w gronie 111 zawodników. Pomimo zmęczenia po biegu Marduły i 35 stopniowego upału jestem bardzo zadowolony z mojego wyniku.

Nasze wyniki: 2015-06-13, Mammut 1/2 Sky Marathon (Zawoja), dystans: 24 km

8.   Dominik Kobryń02:40:58 

Ukończyło osób: 111

13.06.2015
Bieg Ursynowa
Relacja Wojtka

Trasa nieco zmodyfikowana w porównaniu z poprzednimi edycjami â€- wiodła wyłącznie al. KEN z dwiema agrafkami. Po raz pierwszy również zadbano o pacemakerów, którzy prowadzili bieg na czasy od 17 do 30 minut (co minuta). Organizacja i komunikacja z biegaczami o niebo lepsza niż w ubiegłych latach â€- co nie dziwi, bo pierwszy raz Bieg Ursynowa organizowała Fundacja Maratonu Warszawskiego pod hasłem Yes, I KEN.

Jedyne na co wpływu nie mieli to pogoda, bo żar lał się z nieba okrutny. Odbiło się to oczywiście na wynikach nawet w przypadku elity -€“ czas zwycięzcy Artura Kozłowskiego 14:21 nie rzuca na kolana.

Ja postanowiłem zaryzykować i ustawiłem się na bieg z zającem na 19 minut ale po dwóch kilometrach odpuściłem, bo już mi się głowa gotowała. Dobiegłem w czasie 19:39 -€“ w tych warunkach nie dałem rady lepiej.

Nasze wyniki: 2015-06-13, Bieg Ursynowa (Warszawa-Ursynów), dystans: 5 km

209.   Wojciech Grunwald00:19:39 

Ukończyło osób: 1984

13.06.2015
Biegniemy ze Świętym - Nasielsk
Relacja Sylwka
Na początku Sylwek dał się wyszaleć młodzieży

Odkrywając nowe kameralne imprezy biegowe postanowiłem wystartować w Nasielsku. Jeszcze nigdy nie byłem w tej miejscowości, więc wiele się nie zastanawiałem nad startem. Zawody upamiętniały wspaniałą postać naszego Papieża Jana Pawła II. Biegaliśmy na czterech pętlach o długości 2,5 km każda. Największym wyzwaniem tego dnia okazała się walka z upałem, gdyż było niemiłosiernie gorąco, a prawie cała trasa wiodła ulicami w szczerym słońcu. Na szczęście było troszkę wiatru, który momentami przynosił ulgę. Trasa była płaska i szybka, ale upał robił swoje, dlatego jestem zadowolony z wyniku. Zawody wygrałem z dużą przewagą. Przez 3 km trzymał się mnie nieznany mi zawodnik z Nowego Dworu Mazowieckiego, ale na dwóch ostatnich pętlach stracił ponad 2,5 min. Trzeci ze stratą 3,5 min. dobiegł dobrze znany Wojtek Starzyński, który poza bieganiem zajmował się obsługą czasu wraz z Pawłem Zachem z Entre.

Nasze wyniki: 2015-06-13, Biegniemy ze Świętym (Nasielsk), dystans: 10 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:34:29 

Ukończyło osób: 61

07.06.2015
XXI Półmaraton Jaworski
Relacja Darka
Darek walczy na trasie w Jaworze

My podczas długiego weekendu wybraliśmy się w Karkonosze. Od czwartku do soboty wędrowaliśmy przepięknymi szlakami górskimi lub zwiedzaliśmy ciekawe miejsca tego regionu. Natomiast w niedzielę udało mi się wystartować w Półmaratonie Jaworskim w mieście Jawor :-)

Nasze wyniki: 2015-06-07, XXI Półmaraton Jaworski (Jawor, woj. dolnośląskie), dystans: 21.0975 km

33.   Dariusz Lasek01:28:52 

Ukończyło osób: 252

07.06.2015
Legionowska Dycha
Relacja Wojtka

Startowałem w Legionowie już trzeci raz i zawsze był upał, taka już chyba tradycja.

Pobiegłem więc mocno asekuracyjnie, wyszedł z tego taki mocny drugi zakres. Taktycznie idealnie, pierwsza piątka spokojnie, druga mocniej, dzięki czemu ukończyłem bieg na 26 pozycji. Gdybym wiedział, że znajdę się w pierwszej 50-tce, która ma liczony czas brutto, to ustawiłbym się bardziej z przodu ;-)

Jak zwykle w Legionowie świetna organizacja i zaplecze socjalne (biuro zawodów, toalety, prysznice). Polecam ten bieg każdemu tym bardziej, że trasa jest bardzo szybka.

Nasze wyniki: 2015-06-07, Legionowska Dycha (Legionowo), dystans: 10 km

26.   Wojciech Grunwald00:41:44 

Ukończyło osób: 287

07.06.2015
Wyszkowska Dycha - 5 km
Relacja Sylwka

Wbrew nazwie imprezy w ostatnim dniu długiego weekendu wystartowałem na dystansie 5 km. Na szczęście zdążyłem zregenerować się po dwóch startach poprzedniego dnia. Ponownie było bardzo ciepło i biegnięcie 5 kilometrów było w tej sytuacji jedyną rozsądną decyzją. Od początku prowadziłem cały bieg utrzymując równe tempo ok. 3:20/km. Do drugiego km dość blisko biegł za mną jeden z miejscowych zawodników, jednak ostatecznie na mecie stracił ponad minutę. Start oceniam pozytywnie. Pomimo zmęczenia 3 ostatnimi startami, pobiegłem w upale na przyzwoitym poziomie. Dwie pętle pokonałem w identycznym czasie, co pozwoliło poprawić swój własny rekord trasy o 7 sekund.

Nasze wyniki: 2015-06-07, Wyszkowska Dycha - 5 km (Wyszków), dystans: 5 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:16:37 

Ukończyło osób: 75

06.06.2015
Bieg Wdzięczności
Relacja Sylwka
Tym razem zwycięstwo w kategorii wiekowej

Po raz drugi w tym sezonie zdecydowałem się na dwa starty jednego dnia w dość krótkim odstępie czasowym. Najpierw o 9.00 zdecydowanie wygrałem bieg na 10 km a o 11.00 zająłem 4 miejsce w biegu na 5 km. Startowanie w dwóch biegach przy upalnej pogodzie nie było dobrym pomysłem. Wprawdzie na pierwszym dystansie oszczędzałem siły, jednak jak się okazało w biegu na 5 km po dwóch mocnych kilometrach nagle odcięło mi zasilanie i dążyłem do mety Byledobiec ;-) Miałem nawet chęć zejść z trasy, jednak przewaga jaką miałem nad kolejnymi zawodnikami pozwalała myśleć, że dowiozę to czwarte miejsce do końca. Tak też się stało ale dobiegłem bardzo wyczerpany. Trasa wiodła na pętlach 2,5 km wokół Świątyni Opatrzności Bożej na otwartej przestrzeni w mocnym słońcu, a ja takich warunków bardzo nie lubię.

Nasze wyniki: 2015-06-06, Bieg Wdzięczności (Warszawa-Wilanów), dystans: 10 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:36:58 

Ukończyło osób: 58

Nasze wyniki: 2015-06-06, Bieg Wdzięczności (Warszawa-Wilanów), dystans: 5 km

4.   Sylwester Kuśmierz00:17:59 

Ukończyło osób: 99

06.06.2015
II Hipodromowy Cross Biegowy
Relacja Tomka

Nasze wyniki: 2015-06-06, II Hipodromowy Cross Biegowy (Warszawa-Wesoła), dystans: 10 km

2.   Tomasz Lipiec00:38:10 

Ukończyło osób: 59

Nasze wyniki: 2015-06-06, II Hipodromowy Cross Biegowy - nordic walking (Warszawa-Wesoła), dystans: 2.5 km

4.   Dariusz Lipiec00:18:32 

Ukończyło osób: 11

06.06.2015
Bieg Marduły w Zakopanem
Relacja Marka
Marek na trasie w Tatrach

W sobotę odbyła się ósma edycja Wysokogórskiego Biegu im. dh. Franciszka Marduły, w ramach którego rozegrano IV Mistrzostwa Polski w Biegach Wysokogórskich Skyrunning. 32 km trasę o sumie przewyższeń 4 436 m pokonało 279 biegaczy i biegaczek. Mistrzami Polski zostali Marcin Świerc wśród mężczyzn i Magdalena Kozielska wśród pań. Ja zająłem w tych zawodach 16 miejsce OPEN i zwyciężyłem w kat. weteran I tracąc do zwycięzcy 29:36'.

Nasze wyniki: 2015-06-06, Bieg Marduły (Zakopane), dystans: 32 km

16.   Marek Swoboda03:30:54 
31.   Dominik Kobryń03:46:01 

Ukończyło osób: 279

06.06.2015
Maraton w Kiszyniowie
Relacja Roberta
Na trasie w Kiszyniowie
Kolekcje wina w Cricovej

Na długi weekend polecieliśmy do Kiszyniowa, stolicy Mołdawii. Dla mnie była to okazja do przebiegnięcia maratonu w 40. stolicy europejskiej. Zostało mi pięć (Moskwa, Mińsk, Sarajewo, Podgorica, Prisztina), więc mogę je już policzyć na palcach jednej ręki ;-) Zwiedziliśmy Kiszyniów, który nie jest specjalnie ciekawym miastem. Warte zobaczenia są za to piwnice z winami, umieszczone w wielokilometrowych tunelach wydrążonych w okolicach Kiszyniowa.

Nasze wyniki: 2015-06-06, Maraton w Kiszyniowie (Kiszyniów, MLD), dystans: 42.195 km

1.   Robert Celiński03:31:13 

Ukończyło osób: 1

Relacja z maratonu w Kiszyniowie
05.06.2015
Bieg Rzeźnika
Relacja Michała Najberga

W tegorocznym Rzeźniku wystartowałem z Pawłem Worchem. Ukończyliśmy na 40 miejscu z czasem 10:43. Startowały 694 pary, a ukończyły aż 634 drużyny - Szok! Hardcora ukończyłem już bez Pawła na ósmym miejscu (teraz sporządzana jest również klasyfikacja w hardcorze) z czasem 14:55.

Nasze wyniki: 2015-06-05, XII Bieg Rzeźnika (Komańcza - Ustrzyki Górne), dystans: 77.7 km

79.   Michał Najberg10:43:00 

Ukończyło osób: 1268

04.06.2015
Wiązowna Trail
Relacja Sylwka
Start biegu w Wiązownej
Kolejne zwycięstwo Sylwka po pięknej walce

Mój dzisiejszy start w Wiązownej to zdecydowanie najtrudniejszy przełaj tego sezonu. Liczne podbiegi i zbiegi, piaszczyste wydmy, korzenie i doły nie sprzyjały szybkiemu bieganiu. Właściwie to nie było na trasie dłuższych płaskich odcinków, które pozwoliłyby na szybsze bieganie. Od początku wyszedłem na prowadzenie ale tuż za mną cały dystans biegł Marek Książek, którego nie znałem, a który jest bardzo mocnym zawodnikiem (w maju był drugi w Biegu Konstytucji - 15:45). Marek ewidentnie biegł na końcówkę. Ja jednak trzymałem takie tempo, by się nie forsować i zostawić sobie trochę sił na finisz. I tak jak przewidywałem, na ostatnich 700 metrach Marek ruszył bardzo mocno, ale ja nie odpuszczałem. Podłoże na końcówce było niebezpieczne przy większych prędkościach i mocno ryzykowałem, nie wiedząc do końca co mam pod nogami. Ostatnie 400 m musiałem biec w trupa, by to wygrać, ale cel osiągnąłem. Rywal przyznał szczerze ma mecie, że mnie zlekceważył. Myślał, że prowadząc cały bieg dałem z siebie dużo sił, ale jak trzeba, ja również potrafię zafiniszować. Ostatni kilometr przebiegłem w ok. 3:05, więc bardzo mocno, jak na bieganie po krzakach ;-)

Wynik czasowy tak naprawdę powinien być lepszy o ok. 50 sekund, gdyż na 8 km zgubiliśmy trasę i nadrobiliśmy ok. 250 m. Ta pomyłka to jednak nic w porównaniu z kilkoma chłopakami z pierwszej dziesiątki, którzy gubiąc się na 3 km nadrobili 1,5 km. Podejrzewam, że my również tak byśmy skończyli, ale w ostatniej chwili zobaczyłem taśmy i skręciłem w dobrą stronę. Tak to jest jak trzeba ciągle patrzeć pod nogi. Czasami można po prostu przegapić ważne punkty na trasie.

Nasze wyniki: 2015-06-04, Wiązowna Trail (Wiązowna), dystans: 10 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:36:33 

Ukończyło osób: 107

31.05.2015
XIII Bieg Górski Na Hrobaczą Łąkę (Kozy)
Relacja Darka

Po raz szósty wystartowałem w biegu na Hrobaczą Łąkę. Udało mi się poprawić swój rekord życiowy na tej trasie o 20 sekund. Ostatecznie zająłem 20 miejsce w kat open i siódme w kategorii wiekowej.

Nasze wyniki: 2015-05-31, XIII Bieg Górski Na Hrobaczą Łąkę (Kozy), dystans: 6 km

20.   Dariusz Lasek00:32:07 

Ukończyło osób: 137

31.05.2015
Podkowiańska Dycha
Relacja Sylwka

Po raz pierwszy w trzyletniej historii imprezy wystartowałem w Podkowie Leśnej na kolejnej przełajowej dyszce. Jeszcze nie biegałem w tej miejscowości, więc dużo nie zastanawiałem się by tam pojechać. Podkowa okazała się dla mnie szczęśliwa, biegu wprawdzie nie wygrałem, ale zająłem drugie miejsce z najlepszym czasem na tym dystansie w tym roku. Warunki terenowe miejscami były ciężkie, ale dało się szybko pobiec. W drugiej części dystansu czułem duże zmęczenie i nie wiedziałem, czy zdołam utrzymać pozycję, jednak strata Rafała Rusiniaka do mnie była wyraźna. Ja również miałem sporą stratę do zwycięzcy Jakuba Pudełko. Widać, że brakuje mi normalnego treningu i świeżości. W ostatnim miesiącu dużo startowałem i same zawody służyły mi za akcenty. Jeszcze miesiąc i luzuję, by po wakacjach znów mocniej przycisnąć.

Nasze wyniki: 2015-05-31, Podkowiańska Dycha (Podkowa Leśna), dystans: 10 km

2.   Sylwester Kuśmierz00:34:06 

Ukończyło osób: 437

30.05.2015
Bieg Dziecka - Wawer
Relacja Sylwka

Pełen pozytywnych wspomnień z ubiegłego roku ponownie wystartowałem w imprezie, która nosiła wcześniej nazwę Bieg Wawerczyka. W tym roku postanowiłem wystartować na krótszym dystansie i dobrze zrobiłem, gdyż nie było różnicy w nagrodach. Pewnie wygrałem swój dystans, choć troszkę się zmęczyłem na tej przełajowej trasie. Poziom sportowy zawodów stał na bardzo niskim poziomie, o czym świadczy m.in. fakt, że kategorię open na 10 km wygrała kobieta. Biegu nie było w kalendarzu, co przełożyło się na bardzo niską frekwencję. Była to najbardziej kameralna impreza w jakiej wystartowałem w tym roku.

Nasze wyniki: 2015-05-30, Bieg Dziecka - Wawer (Warszawa-Wawer), dystans: 5.2 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:17:58 

Ukończyło osób: 32

30.05.2015
Puchar Maratonu Warszawskiego - 10 km
Relacja Jacka

Nareszcie wystartowała nas pokaźna gromadka w jednych zawodach. Dodatkowo Ania dopingowała nas na trasie, a Tomek sędziował. Pogoda była przednia, na start dojechaliśmy 7 km rowerami, co z uwagi na korki na trasie wylotowej w kierunku Terespola okazało się dobrym posunięciem.

Marcin pobiegł bardzo dobrze, zajmując czwarte miejsce z bardzo dobrym czasem. Ja potrzebowałem na to samo ponad dziesięć i pół minuty więcej. Ale na razie tak być musi. Iwonka miała mnie w zasięgu wzroku, ale tym razem mi się udało ;-) Iwona i Mariusz jak zwykle pokonali dystans razem i o prawie minutę szybciej niż rok temu na tej samej trasie.

Nasze wyniki: 2015-05-30, Puchar Maratonu Warszawskiego (Warszawa-Marysin), dystans: 10 km

4.   Marcin Wiącek00:36:26 
102.   Jacek Świercz00:47:09 
115. (K-0)  Iwona Świercz00:47:44 
176. (K-0)  Iwona Umecka00:53:57 
176.   Mariusz Umecki00:53:57 

Ukończyło osób: 258

26.05.2015
On The Run
Relacja Sylwka
Sylwek tym razem na najniższym stopniu podium, za to w jakim towarzystwie :-)

Majowa edycja On The Run odbyła się w najtrudniejszych jak do tej pory warunkach pogodowych. Od południa w Warszawie padał deszcz co spowodowało, iż trasa miejscami była błotnista i śliska. Na szczęście na sam bieg deszcz ustał. W tych trudnych warunkach udało mi się uzyskać świetny czas co potwierdza, że wynik z Zamościa nie był przypadkiem. Pomimo świetnego rezultatu czasowego nie udało mi się wygrać, ale miejsce na podium w mocnej stawce bardzo mnie cieszy. Na starcie pojawili się Wojtek Kopeć i Bartek Olszewski czyli dwaj najlepsi zawodnicy polskiej edycji Wings For Life. Tych nazwisk obecnie nie trzeba przedstawiać. Straciłem do Wojtka ok. 20 sekund, a do Bartka 11. Patrząc na międzyczasy po 2,5 km zbliżałem się do Bartka w końcówce, ale strata była zbyt duża by to odrobić. Dobrze, że nie przytrzymałem się chłopaków na pierwszym kilometrze, gdyż mogło to okazać się zgubne. Wojtek pobiegł pierwszy w 2:56 a Bartek w 3:00, ja natomiast swoim tempem w 3:09. I jak zrobiła się taka strata to utrzymywała się do końca. Biorąc pod uwagę dwa weekendowe mocne starty plus 12 godzin w pracy przed biegiem to rezultat należy uznać mocno na plus. Jest to jeden z najszybszych biegów w historii moich startów na tym dystansie.

Nasze wyniki: 2015-05-26, On The Run (Warszawa-Łazienki), dystans: 5 km

3.   Sylwester Kuśmierz00:16:06 

Ukończyło osób: 436

24.05.2015
Alpejskie Wyzwanie RunCalc
Bieg na Babią Górę
Relacja Roberta
Z Anulką pod szczytem Babiej

Klub Byledobiec Anin ma ciekawą propozycję dla biegaczy górskich oraz osób, które chciałyby spróbować swoich sił w tej ciekawej dziedzinie sportu. Alpejskie Wyzwanie RunCalc to trzy biegi na znane polskie szczyty: Kasprowy Wierch, Babią Górę i Śnieżkę. Sami decydujemy o tym, kiedy wystartujemy na wyznaczonej trasie. Uzyskany czas wybiegnięcia na szczyt uzupełniamy potem na przeznaczonym do tego portalu. Jako dowód, wprowadzamy dodatkowo opis naszego biegu oraz wgrywamy ślad z urządzenia GPS (plik GPX). Możemy również udostępnić zdjęcie ze szczytu. Po akceptacji administratora, wynik pojawia się na portalu i możemy porównywać nasze osiągnięcia z innymi biegaczami (przewidziane są kategorie wiekowe co 10 lat). Udział w zabawie jest bezpłatny. Rywalizacja trwa do 11 października, jest więc dużo czasu na zdobycie wszystkich trzech szczytów. Szczegóły są dostępne na banerze na górze naszej strony.

W wyborczą, zielonoświątkową niedzielę zaingurowaliśmy Alpejskie Wyzwanie RunCalc 2015. Razem z Anulką podjechaliśmy na przęłęcz Krowiarki pod Babią Górę. Anulka rehabilituje przyczepy kulszowo goleniowe. Odpuściła sobie ściganie i pobiegła płaskim niebieskiem szlakiem do schroniska na Markowych Szczawinach. Ja ostro ruszyłem do góry czerwonym szlakiem. Za ostro. To był mój pierwszy start po dwóch maratonach (Łódź, Szczawnica), przeceniłem swoje siły, za co zapłaciłem na stromym podejściu na Sokolicę. Czułem mocne palenie w płucach. W 2/3 trasy spotkałem zbiegającego Kamila Jezierskiego, ale zamieniliśmy tylko kilka słów, bo mocno napierałem do góry. Pod koniec musiałem pokonać dwa niespodziewane pola śnieżne (myślałem, że śnieg już dawno zszedł z Babiej). Po mocniejszym finiszu ostatecznie udało mi się zrealizować plan - czas poniżej 40 minut (wyszło 39:28). Na szczycie przez minutę dochodziłem do siebie, siedząc na kamieniu przy słupku szczytowym. Potem zrobiłem sobie selfie, zbiegłem na Przełęcz Brona i kawałek w kierunku Markowych Szczawin. Tam spotkałem Anulkę, która postanowiła jednak powoli wybiec z Markowych na Babią Górę. Zrobiliśmy to razem, a potem zbiegliśmy na Krowiarki. Wycieczka była bardzo fajna. Wprawdzie chmury przesłaniały widoki, ale w takiej mgle dobrze czuje się bliskość gór.

24.05.2015
2. Półmaraton Jedlina-Zdrój
Relacja Marka
Marek na trasie w Jedlinie

W niedzielę wziąłem udział w Półmaratonie Górskim Jedlina-Zdrój. Ósme miejsce OPEN i pierwsze w kat. M50 to moje osiągnięcie w tych zawodach.

Nasze wyniki: 2015-05-24, 2. Półmaraton Górski Jedlina-Zdrój (Jedlina-Zdrój), dystans: 24 km

8.   Marek Swoboda01:51:32 
16.   Dominik Kobryń01:57:32 

Ukończyło osób: 483

24.05.2015
Bieg Łomianek
Relacja Sylwka
104. zwycięstwo Sylwka w barwach naszego klubu

Po raz pierwszy w tym sezonie zaliczyłem typowy bieg uliczny. Od kilku sezonów skupiam się głównie na kameralnych biegach w większości przełajach. Dużo trenuję w lesie i dużo też zaliczam takich imprez, dlatego postanowiłem w końcu pobiec coś szybszego na ulicy. Bieg w Łomiankach zorganizowano na jednej dużej pętli o dość łagodnym profilu co na pewno mogło sprzyjać uzyskiwaniu dobrych czasów. O te czasy jednak było troszkę trudno ze względu na ciepłą pogodę. Pierwsze trzy kilometry biegłem razem z dwoma rywalami, jednak od czwartego to już było samotne bieganie. W drugiej części dystansu mimo zmęczenia słońcem zwiększałem tempo biegu i ostatecznie na mecie wyszło 34:40. Kolejni zawodnicy na mecie mieli prawie 2 minuty straty więc można mówić o małej deklasacji. Widać, że słońce dało im się mocniej we znaki na ostatnich kilometrach. Trasa oficjalnie posiadała atest PZLA, choć wszystkim zegarki pokazywały 100-150 metrów więcej. Może i tak było, ale wszystko zależy od tego jak się pokonuje np. zakręty. Ja zakręty biegam zawsze większymi łukami tak by nie wytracać prędkości, więc pewnie pokonuję troszkę dłuższy dystans. Jak na warunki pogodowe zawody uważam za bardzo udane. Tym bardziej, że po raz kolejny wygrałem - już po raz 12 w sezonie :-) Przeglądając ostatnio statystyki zauważyłem, że jest to zwycięstwo nr 104 w barwach klubu Byledobiec. Nazbierało się tego troszkę od 2009 roku ;-)

Nasze wyniki: 2015-05-24, Bieg Łomianek (Łomianki), dystans: 10 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:34:40 

Ukończyło osób: 236

23.05.2015
Polska Biega - Ząbki
Relacja Sylwka
Sylwek na starcie
...i na najwyższym stopniu podium :-)

Ząbkowska akcja "Polska Biega" przyniosła mi kolejne zwycięstwo w tym mieście. Pogoda dopisała, co pozwoliło na szybkie bieganie. W zasadzie nie było takiej potrzeby gdyż drugi Darek Król mający ostatnio problemy zdrowotne finiszował 2 minuty za mną. Widząc jednak, że dobrze się biega, postanowiłem utrzymywać swoje tempo, co przyniosło średnią poniżej 3:20/km. Trasa podobna do ubiegłorocznej, ale z uwagi na roboty drogowe zabrakło ok. 200 metrów do piątk. Szkoda, bo wyszedłby czas poniżej 16:30. Mam nadzieję, że to żwawe tempo na trudnej miejscami trasie nie będzie miało większych konsekwencji przed czekającym mnie niedzielnym biegiem na 10 km w Łomiankach.

Nasze wyniki: 2015-05-23, Polska Biega - Ząbki (Ząbki), dystans: 4.8 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:15:52 

Ukończyło osób: 116

23.05.2015
XXII Bieg Górski na Ślężę
Marek wygrywa kategorię wiekową

W sobotę wystartowałem w Biegu na Ślężę, w ramach którego rozegrano Mistrzostwa Polski w Biegu Górskim na Krótkim Dystansie. Zająłem w tych zawodach 21 miejsce OPEN i pierwsze w kat. M50.

Nasze wyniki: 2015-05-23, 22. Bieg Górski na Slężę (Sobótka), dystans: 5 km

21.   Marek Swoboda00:30:35 

Ukończyło osób: 532

17.05.2015
Bieg Fiata
Bielsko-Biała
Marek
Darek

Nasze wyniki: 2015-05-17, Bieg Fiata (Bielsko-Biała), dystans: 10 km

43.   Marek Skrzyp00:36:35 
100.   Dariusz Lasek00:39:16 

Ukończyło osób: 1562

17.05.2015
I Maraton Gdański
Wojtek pod PGE Arena

Dziś startowałem w historycznym (bo pierwszym) PZU Maratonie Gdańskim.

Tradycyjnie już w środku tygodnia złapałem jakąś infekcję, co powoli staje się moim przekleństwem, jednak nie na tyle mocną, żeby zniechęciło mnie to do startu.

Od rana wiał bardzo silny wiatr, ok 30 km/h ale nie to okazało się być moim głównym przeciwnikiem, bo żołądek odmówił mi całkowicie posłuszeństwa. Już od 7 km rozglądałem się za "Toi-Toi-ką" mając jeszcze nadzieję, że jakoś się to rozejdzie (a raczej rozbiegnie). Nic z tego. Na 15 km przymusowy postój i wizyta nr 1. Po 2 kilometrach znów to samo i na 20 km wizyta nr 2. Także od początku wiedziałem, że bieg w granicach 3:15-20 jest poza zasięgiem. Myśli miałem naprawdę przeróżne, przeważały te, które optowały za szybkim zejściem z trasy, bo po co się męczyć jak wyniku i tak nie będzie.

I pewnie bym tak zrobił, gdyby nie to, że obiecałem córce medal.

A poważnie to koncentrowałem się już tylko na tym, żeby dobiec spokojnie do mety nie robiąc sobie zbytniej krzywdy. Pierwszy raz nie miałem żadnych problemów mięśniowych - widać efekty cotygodniowych 6 kółek w Falenicy. I to jest jedyny pozytyw, który dobrze rokuje na przyszłość.

Nasze wyniki: 2015-05-17, I PZU Maraton Gdański (Gdańsk), dystans: 42.195 km

306.   Wojciech Grunwald03:30:47 

Ukończyło osób: 1809

17.05.2015
Magda druga w Półmaratonie Opolskim
Magda na Trasie w Opolu
Zoom zrobiony przy pomocy telebimu ;-)

Opole - gazeta "Nasze Miasto" potwierdziła: nadal rekord trasy z 2013 roku należy do mnie ;-) Dzisiaj trochę wolniejsze bieganie - halny pewnie zabrałam do Opola ;-) Drugie miejsce w open, pierwsze w kategorii wiekowej.

Nasze wyniki: 2015-05-17, Półmaraton Opolski (Opole), dystans: 21.0975 km

52. (K-2)  Magdalena Białorczyk01:31:33 

Ukończyło osób: 538

17.05.2015
II Bieg Po Złote Jabłko
Relacja Sylwka
Podium Biegu IT

Po rocznej przerwie ponownie wystartowałem w Chotomowie. Zaliczyłem kolejną przełajową dyszkę i to taką dosyć wymagającą. Trasę nieco zmodyfikowano (na trudniejszą) i od 6 kilometra było sporo piaszczystych podbiegów. Prowadziłem bieg od początku do mety, jedynie na pierwszych 2 km biegł za mną nieznany mi zawodnik z Zakopanego jednak później już go nie widziałem nawet na najdłuższych prostych. Starałem się utrzymywać tempo ok. 3:30/km i do 6 km tak było jednak gdy zaczęły się podbiegi tempo trochę spadło i ostatecznie wynik wyszedł nieco poniżej 36 minut (trzeba jednak wziąć pod uwagę, że dystans był troszkę dłuższy). Jak się okazało, był to jeden z tych moich samotnych biegów, gdyż kolejny zawodnik finiszował ponad 3 minuty za mną. Tak więc zaliczyłem w weekend dwie przełajowe dyszki na zbliżonym poziomie czasowym, choć jestem bardziej zadowolony z biegu w Chotomowie.

Nasze wyniki: 2015-05-17, II Bieg Po Złote Jabłko (Chotomów), dystans: 10 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:35:50 

Ukończyło osób: 124

16.05.2015
X Cross Maraton "Przez Piekło do Nieba", Sielpia
Iwonka wygrywa maraton!
Relacja Jacka
Przed startem
Roześmiane podium pań
Zbliżenie na dziką radość ;-)

Urodziłem się w Końskich, a Sielpia Wielka oddalona jest o około 10 km. Okolica, w której odbywał się Cross Maraton, była dla mnie znana, tym bardziej, że w dzieciństwie byliśmy tam wiele razy. I po tylu latach los ściągnął nas w te bliskie mi rejony na mój 33-ci maraton.

Start i meta zlokalizowane były w Sielpi przy OSiR-ze, a do pokonania mieliśmy trzy pętle o długości 14 km. Linia startu została przesunięta o 195 metrów, i o 9-tej wyruszyliśmy na trasę. Pogoda była bardzo ładna, świeciło słońce, ale wiatr też dawał się czasami we znaki. Było trochę asfaltu, kostki, a większość trasy prowadziła po drogach leśnych i szutrowych, piachach i korzeniach. Praktycznie całość w lesie. Z Sielpi biegliśmy do wsi Piekło, potem do wsi Niebo, na jej końcu była zawrotka i potem ocierając się o wieś Gatniki dobiegaliśmy do Sielpi. Na całym dystansie było ponad 550 metrów podbiegów i zbiegów, punkty z wodą mieliśmy co 2,5 km, tak że picia nam nie zabrakło.

Wystartowaliśmy razem, Iwonka i ja, bardzo spokojnie i przez jakieś 4-5 km biegliśmy razem. Potem widzieliśmy się już tylko na zawrotkach i dystans między nami się nie zmieniał. Iwonka prowadziła wśród kobiet praktycznie od startu do mety. Druga zawodniczka musiała osłabnąć na trzeciej pętli, bo na mecie miała stratę do Iwonki prawie pół godziny, a na drugiej zawrotce przewaga była nie tak duża. No i stało się. Iwonka wygrała maraton!!! Ja byłem potwornie zmęczony, ale szczęśliwy, że mogłem zobaczyć, jak uśmiechnięta wbiega jako pierwsza kobieta na metę. Nie sądzę, abym kiedykolwiek doświadczył podobnych emocji związanych ze zwycięstwem w jakimkolwiek biegu. Podczas dekoracji radość była jeszcze większa, co widać na zdjęciu z uniesioną siekierą. Iwonka wybiegała swoje nagrody, a ja, jak prawie zawsze, miałem szczęście w ...losowaniu.

Jeśli chodzi o wysiłek, to przyznaję, że pierwszą rundkę przebiegłem na luzie w ok. 1:10, drugą 5 minut wolniej i czułem już zmęczenie, natomiast trzecia pętla kosztowała mnie wiele.

Wśród panów pierwszych czterech zawodników zeszło poniżej 3 h, a zwyciężył Karol Grabda z Mirowa z czasem 2:47:59

Dodam jeszcze, że wspólnie z nami wystartowali zawodnicy biorący udział w marszobiegu na dystansie półmaratonu oraz młodsi uczestnicy na dystansie 14 km. Na całości trasy opiekowali się nami wolontariusze z Technikum Nr 1 w Końskich, dla których była to w zasadzie forma spędzania swojego czasu wolnego. Poświęcili nam prawie całą sobotę, za co należą im się podziękowania.

Nasze wyniki: 2015-05-16, X Cross Maraton "Przez Piekło do Nieba" (Sielpia), dystans: 42.195 km

28.   Jacek Świercz03:45:26 
37. (K-1)  Iwona Świercz03:50:32 

Ukończyło osób: 97

16.05.2015
Puchar Lubelszczyzny w NW
Relacja Darka

16 maja odbyła się w Lubartowie pierwsza edycja Pucharu Lubelszczyzny w NW. Pogoda była prawdziwie majowa (ciepło i słonecznie) i punkt z napojami bardzo się przydał. Trasa bardzo ciekawa: łąki, nabrzeża jeziora, park, start i meta na stadionie. Ja chodziłem na 5 km, ale w rzeczywistości było 4,5 km. Zająłem dziewiąte miejsce z czasem 32:46, ukończyły 72 osoby. Dobrze mi się chodziło, a ciekawostką jest to, że wyjątkowo w tym marszu nie byłem najstarszy ;-)

Nasze wyniki: 2015-05-16, Puchar Lubelszczyzny w NW (Lubartów), dystans: 4.5 km

9.   Dariusz Lipiec00:32:46 

Ukończyło osób: 72

16.05.2015
II Bieg IT
Relacja Sylwka
Podium Biegu IT

Drugi bieg branży IT odbył się w Warszawie. Wprawdzie może nie jestem bezpośrednio związany z tą branżą jednak pracując m.in. jako internetowy nauczyciel wf postanowiłem wystartować w tym biegu. Trasę wyznaczono na 2 pętlach w Lesie Kabackim od strony Powsina. Ostatnio biegałem na Kabatach 2012 r. więc chętnie wróciłem na te trasy. Na pierwszej pętli biegło mi się całkiem dobrze. Utrzymywaliśmy ze Słonikiem i jeszcze jednym nieznanym mi zawodnikiem równe żwawe tempo. Jednak między 7 a 9 km nastąpił jakiś kryzys i przyznam, że nie wiem do końca o co chodzi bo w tym roku jeszcze mi się to nie zdarzyło. Nie byłem w stanie utrzymać tempa rywali i tym samym dobiegłem do mety jako trzeci. Nie było sensu się szarpać gdyż kolejny zawodnik był za mną ponad półtorej minuty. Mam nadzieję, że następnego dnia w Chotomowie, gdzie również planuję dyszkę, samopoczucie w drugiej części dystansu będzie lepsze.

Nasze wyniki: 2015-05-16, Bieg IT (Powsin), dystans: 10 km

3.   Sylwester Kuśmierz00:35:29 

Ukończyło osób: 306

10.05.2015
II Bieg Wegański
Relacja Sylwka
Finisz dychy
Podium dychy

Podczas drugiej edycji Biegu Wegańskiego trochę zaszalałem, gdyż postanowiłem wystartować na obu dystansach zaproponowanych przez organizatorów. Starty w dwóch biegach jednego dnia już mi się w przeszłości zdarzały, jednak albo były to średnie dystanse albo biegi rano i wieczorem z kilkoma godzinami odpoczynku. Tym razem dystans 5 km rozegrano o 10.00, a 10 km o 11.00, więc nie miałem za wiele czasu na odpoczynek. Pierwszy z dystansów pobiegłem spokojnie bez forsowania tempa, gdyż celem było zwycięstwo jak najmniejszym kosztem sił i tak też się stało. Po 40 minutach wystartowałem w drugim biegu. Wiedziałem, że nie ma sensu ścigać się z Arturem Jabłońskim, więc od razu pozwoliłem mu biec swoim tempem, a ja skupiłem się na walce o 2 miejsce. Okazało się, iż nie było to takie trudne gdyż na mecie miałem blisko 90 sek. przewagi nad trzecim zawodnikiem.

Wyniki czasowe obu biegów wyglądają skromnie, jednak dystans był po pierwsze dłuższy, a po drugie trasa na tyłach Centrum Olimpijskiego okazała się niezwykle wymagająca. Od rana padał deszcz co skutecznie utrudniło rozwijanie większych prędkości. Trasa wzdłuż Wisły była niezwykle kręta i śliska, co skutkowało kilkoma upadkami. Było parę piaszczystych odcinków, gdzie noga chowała się po kostki oraz musieliśmy skakać przez konary drzew. Zawody okazały się zatem dużym wyzwaniem zwłaszcza dla biegaczy ulicznych. Ja jednak lubię takie trasy, im trudniej tym lepiej. Potraktowałem te starty jako mocny trening siły biegowej. Plan zakładał zwycięstwo na piątkę i pudło na dychę i ów plan został w 100% wykonany.

Nasze wyniki: 2015-05-10, II Bieg Wegański - 5 km (Warszawa-Centrum Olimpijskie), dystans: 5 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:19:19 

Ukończyło osób: 221

Nasze wyniki: 2015-05-10, II Bieg Wegański - 10 km (Warszawa-Centrum Olimpijskie), dystans: 10 km

2.   Sylwester Kuśmierz00:39:08 

Ukończyło osób: 269

09.05.2015
VIII Bieg Uzdrowiskowy na Chełmiec
Relacja Marka

Zwycięzcą VIII Biegu na Chełmiec został Piotr Holly przed Alanem Dobrowolskim i Edkiem Baczewskim. Wśród pań pierwsza na mecie zameldowała się Dominika Łabuda przed Niną Polichleb i Katarzyną Chomiak. Ja w tym biegu zająłem czwarte miejsce OPEN i drugie w kat. wiekowej M50.

Nasze wyniki: 2015-05-09, VIII Bieg Uzdrowiskowy na Chełmiec (Szczawno-Zdrój), dystans: 9.6 km

4.   Marek Swoboda00:42:35 

Ukończyło osób: 56

09.05.2015
UBS Grapa Vertical - Puchar Polski Skyrunning
Bieg na Skrzyczne w Szczyrku
Relacja Dominika

Nasze wyniki: 2015-05-09, UBS Grapa Vertical - Puchar Polski Skyrunning (Szczyrk), dystans: 2.8 km

12.   Marek Skrzyp00:29:46 
23.   Dominik Kobryń00:32:16 

Ukończyło osób: 95

03.05.2015
XIX Bieg Konstytucji 3 Maja (Rudze k. Zatora)
Relacja Darka

Rudze to niewielka miejscowość położona w województwie małopolskim, w powiecie oświęcimskim, w gminie Zator. Tam po raz XIX odbył się Bieg Konstytucji 3 Maja na dystansie 10 km. Ja i Madzia Białorczyk reprezentowaliśmy barwy naszego klubu. Ciekawostką zawodów jest limit zawodników, który wynosi 90 osób, w tym roku został przekroczony i na mecie zameldowało się 103 zawodników. Gratulacje dla Madzi, która pomimo dolegliwości zdrowotnych zajęła pierwsze miejsce w klasyfikacji wiekowej.

Nasze wyniki: 2015-05-03, XIX Bieg Konstytucji 3 Maja (Rudze k. Zatora), dystans: 10 km

30.   Dariusz Lasek00:39:25 
45. (K-5)  Magdalena Białorczyk00:41:44 

Ukończyło osób: 103

03.05.2015
XXV Bieg Konstytucji 3 Maja
Relacja Darka

3 maja brałem udział wraz z żoną w marszu NW na 5 km, który startował zaraz za Biegiem Konstytucji w Warszawie. Byłem 5-ty z czasem 36:54, a żona 88-ma z czasem 49:03 na 126 osób. Była to duża przyjemność, bo pogoda dopisała i forma również.

Nasze wyniki: 2015-05-03, XXV Bieg Konstytucji 3 Maja (Warszawa-Łazienki), dystans: 5 km

21.   Tomasz Lipiec00:17:41 

Ukończyło osób: 3517

Nasze wyniki: 2015-05-03, Bieg Konstytucji w Warszawie - nordic walking (Warszawa-Łazienki), dystans: 5 km

5.   Dariusz Lipiec00:36:54 

Ukończyło osób: 126

02.05.2015
III Bieg Flagi
Relacja Jacka

Już po raz trzeci warszawska cytadela gościła biegaczy, którzy w ten sposób uczcili święto Flagi. Bieg główny wystartował ok. 14:50, ale już od rana działo się tam wiele. Jak co roku było wiele atrakcji dla każdego: dzieci (i dorośli też) mogli do woli budować co się tylko da z klocków Lego, z broni pneumatycznej można było strzelać do celu, rzut granatem cieszył się również powodzeniem. Grupa rekonstrukcyjna Zgrupowania "Radosław" poprzez pokazy w plenerze pięknie opowiadała historię Powstania Warszawskiego. Nie zabrakło też rozlicznych namiotów, w których prezentowały się m.in. Muzeum Wojska Polskiego, Wojskowe Centrum Edukacji Obywatelskiej, Policja czy Straż Pożarna. A na scenie pięknie grała i śpiewała Orkiestra Koncertowa Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego, muzycy ubrani w mundury historyczne, a soliści we współczesne.

Pogoda na piknik pod znakiem flagi narodowej dopisała. Nie spadła nawet jedna kropla deszczu, choć słońce czasami przesłaniały chmury. Sam bieg poszedł mi średnio, liczyłem na dwie minuty szybciej, ale widać nie stać mnie na to obecnie. Cieszę się z wyniku Iwonki, ponieważ na trasie pokonać musieliśmy trzy razy trudny podbieg, więc czas jest niezły, a na dodatek zajęła trzecie miejsce w kategorii K-40.

Nasze wyniki: 2015-05-02, III Bieg Flagi (Warszawa-Cytadela), dystans: 10 km

96.   Jacek Świercz00:44:15 
141. (K-11)  Iwona Świercz00:46:08 

Ukończyło osób: 519

02.05.2015
Parkrun Warszawa-Praga
Relacja Wojtka

W sobotę wystartowałem w Parkrunie w Parku Skaryszewskim w celu sprawdzenia formy, choć w dalszym ciągu robię dość intensywny trening przed Maratonem w Gdańsku za 2 tygodnie. Niespodziewanie byłem o krok od życiówki - do jej wyrównania zabrakło mi ...sekundy.

Walczyłem do samego końca ale nie dałem rady. Bieg się świetnie ułożył, bo od startu do mety biegłem z Adamem (AKS Polonia Warszawa). Końcówka należała jednak do Adama, który odjechał mi minimalnie na ostatnich 100 metrach. Na pocieszenie zostało mi 1 m-sce w kategorii wiekowej :-)

Nasze wyniki: 2015-05-02, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 10 km

10.   Wojciech Grunwald00:19:24 

Ukończyło osób: 67

02.05.2015
Bieg Wokół Twierdzy - Zamość
Relacja Sylwka

Drugim z zaplanowanych startów w rodzinnych stronach był Bieg Wokół Twierdzy w Zamościu. Jadąc na te zawody wiedziałem, że nie mam najmniejszych szans by powalczyć w generalce, gdyż podobnie jak rok temu dominowali zawodnicy z Ukrainy. Można by dużo napisać o ich startach i nie byłyby to miłe słowa ale może pominę ten temat. Coś w tym musi przecież być, że nie startują w biegach gdzie jest kontrola dopingowa.

Moim głównym celem na tych zawodach było wygranie kategorii nauczycielskiej i tak się też stało. Jak się okazało, nad następnym nauczycielem miałem blisko minutę przewagi. Dla mnie jednak największym zaskoczeniem był osiągnięty wynik czasowy 15:48 co jest moim nowym RŻ. Przyznam szczerze, że obecna forma nie wskazywała na taki wynik jednak ponownie jak dzień wcześniej czułem się bardzo dobrze. Choć trasa nie była idealna i momentami mocniej podwiewało byłem w stanie utrzymywać równe mocne tempo przez cały dystans. Wynik powinien i mógłby być lepszy jednak tak się ułożyło, że po pierwszym kilometrze zrobiła się spora strata do czołówki biegu gdzie ton nadawali Ukraińcy a za mną też zrobiło się pusto. Tak więc 4 km pokonałem sam, a wiadomo, że samemu przy mocnym tempie biega się ciężko. 15:48 w Warszawie daje pudło prawie w każdym biegu, a na takich imprezach jak w Zamościu nawet na dziesiątkę nie starcza. Myślę, że w takich biegach w końcu powinni bardziej doceniać rodzimych zawodników. Może przyjdzie czas by to zmienić. Generalnie weekend uważam za udany. Cele zostały zrealizowane.

Od redakcji: 15:48 to nowy rekord naszego klubu na 5 km - gratulacje! :-)

Nasze wyniki: 2015-05-02, Bieg Wokół Twierdzy (Zamość), dystans: 5 km

11.   Sylwester Kuśmierz00:15:48 

Ukończyło osób: 75

01.05.2015
Bieg nad Tanwią - Susiec
Relacja Sylwka

W ramach majowego weekendu zaplanowałem dwa starty w rodzinnym Roztoczu. Pierwszego maja zmierzyłem się z przełajową dyszką w Suścu. To pierwsze zawody na takim dystansie w tej miejscowości. Zaskoczeniem nie tylko dla mnie, ale na pewno i dla organizatorów, była wysoka frekwencja. W Warszawie 100 zawodników to kameralna impreza, ale na Roztoczu to już coś :-) Tego dnia wszystko dopisało: świetna pogoda, trasa miejscami wymagająca jak to w lesie, ale idealna pode mnie. Od początku biegu ukształtowała się trzyosobowa czołówka. Nie kombinowałem z dyktowaniem tempa gdyż po prostu nie znałem rywali więc na pierwszych 3 km badałem sytuację. Później zacząłem dyktować tempo na równi z Mateuszem Rawskim z Lubaczowa, który na mecie był drugi. Widziałem i czułem, że rywal jednak męczy się na leśnej trasie ale trzymał się mnie do ostatniego kilometra. Pod koniec tempo skoczyło już poniżej 3:20/km i na ostatnich 300 metrach mocno zaatakowałem co przyniosło mi 13 sek. przewagi nad Mateuszem. Jak na warunki i dystans udało się pobiegać dobry czas, ale jak biega się z kimś to i o czasy łatwiej. W związku z tym, iż nagrody się dublowały, dwukrotnie stawałem na podium :-)

Nasze wyniki: 2015-05-01, Bieg nad Tanwią (Susiec), dystans: 10 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:34:10 

Ukończyło osób: 103

01.05.2015
Wycieczka biegowa w Pieninach
Relacja Anulki i Roberta

W święto pracy zmusiliśmy nasze nogi do pracy w Pieninach. Zapraszamy do przeczytania relacji u urokliwej trasy w tym pięknym paśmie górskim.

Relacja z wycieczki biegowej w Pieninach
26.04.2015
Orlen Warsaw Marathon
Oshee 10 km
Tomek finiszuje pod Stadionem Narodowym, fot. maratonypolskie.pl

Nasze wyniki: 2015-04-26, Orlen Warsaw Marathon (Warszawa-Centrum), dystans: 42.195 km

222.   Marcin Wiącek02:58:49 
1103.   Adam Leśniak03:24:32 
1971. (K-75)  Iwona Świercz03:37:57 
2507.   Jacek Świercz03:44:53 

Ukończyło osób: 7359

Nasze wyniki: 2015-04-26, Oshee 10 km (Warszawa-Centrum), dystans: 10 km

113.   Tomasz Lipiec00:36:51 
5336. (K-1129)  Iwona Umecka00:56:21 
5336.   Mariusz Umecki00:56:21 

Ukończyło osób: 10551

25.04.2015
III Biegi w Szczawnicy - Wielka Prehyba
Mistrzostwa Polski w Długodystansowym Biegu Górskim
Anulka mistrzynią Polski!
Michał siódmy w Niepokornym Mnichu
Relacja Roberta
Michał na trasie Niepokornego Mnicha, fot. www.piotrdymus.com
Reprezentacja Byledobiec na MP, fot. Ladislav Maras
200 metrów po starcie na bulwarze w Szczawnicy, fot. Bartek Trela
Dominik, fot. Bartek Trela
Anulka przed Przełęczą Gromadzką, fot. www.piotrdymus.com
Anulka mistrzynią Polski

Trzeci rok z rzędu do Szczawnicy zjechało się kilkuset biegaczy górskich. Rozegrano biegi na czterech dystansach: Hardy Rolling (6 km), Chyża Durbaszka (20 km), Wielka Prehyba (maraton, a nawet trochę więcej) i Niepokorny Mnich (ultramaraton - 96 km).

W Szczawnicy biegała czwórka zawodników naszego klubu. Anulka, Dominik i ja wystartowaliśmy na dystansie maratonu w Mistrzostwach Polski w długodystansowym biegu górskim, a z Niepokornym Mnichem zmierzył się Michał. Świetnie pobiegła Anulka, wygrała z ogromną przewagą i sięgnęła po złoty medal MP. Powetowała sobie nieudany start w maratonie sprzed zaledwie 6 dni - niezwykła regeneracja. Ja niestety nie mogę zaliczyć tego biegu do udanych. Do 30. kilometra trzymałem się z żoną, a potem dały o sobie znać trudy maratonu i dalej było już tylko człapanie. Świetnie poradził sobie Dominik, który pierwszy raz wyprzedził mnie na zawodach. O starcie Michała w Niepokornym Mnichu dowiedziałem się na kilka dni przed biegiem, a jeszcze bardziej zaskoczył mnie jego wynik - siódme miejsce - gratulacje! :-)

Na najkrótszym dystansie zwyciężyli Bartłomiej Czyż oraz Danuta Woszczek, która przybiegła trzecia w kategorii generalnej. W półmaratonie triumfowali Vadim Kujalanskas i Natalia Tomasiak.

Najdłużej na trasach w Szczawnicy przebywali ultramaratończycy, wśród których zwyciężył Piotr Herzog przed Oskarem Zimnym i Marcinem Rembiaszem, a najszybszymi paniami były: Milena Pragnąca, Bożena Czerwińska i Agnieszka Faron.

Najważniejszym biegiem imprezy był maraton Wielka Prehyba, w ramach którego rozegrano Mistrzostwa Polski w Długodystansowym Biegu Górskim. Tutaj najbardziej dopisała frekwencja, a na starcie pojawiło się wielu wytrawnych "górali". Wśród mężczyzn zwyciężył Marcin Świerc, który ustanowił nowy rekord trasy 3:30:08. 12 minut za nim przybiegł Bartosz Gorczyca, a na trzecim miejscu zawody ukończył Kamil Leśniak. Wśród kobiet zdecydowanie wygrała Anulka, która również ustanowiła rekord trasy: 4:25:16. O blisko pół godziny wyprzedziła drugą na mecie Ewelinę Matułę, trzecia była Martyna Kantor.

mpreza była dobrze zorganizowana, pogoda dopisała i biegacze mogli się cieszyć pięknem gór. Organizatorzy zadbali o miłą atmosferę, większość biegaczy wysoko oceniała imprezę. Niestety, nie ustrzeżono się również wpadek. Pierwsza dotyczyła pomiaru czasu. Wiele osób nie mogło się odnaleźć w wynikach, a niektórzy znaleźli się w nich na niewłaściwych miejscach, z błędnymi rezultatami. Tutaj winę za zamieszenie ponosi prawdopodobnie firma odpowiedzialna za pomiar czasu.

Drugie poważne zaniedbanie dotyczyło organizacji Mistrzostw Polski w długodystansowym biegu górskim. W imprezach tej rangi powinna się odbyć oficjalna dekoracja mistrzów medalami. Tymczasem, w Wielkiej Prehybie nagrodzono pierwszą szóstkę wśród kobiet i mężczyzn. Na statuetkach nie było napisu "Mistrzostwa Polski", medale nie zawisły na szyjach najlepszych zawodników. Obecny na imprezie reprezentant PZLA, pan Andrzej Puchacz, nie został nawet zaproszony na scenę w czasie dekoracji. Duża szkoda, że impreza takiej rangi nie sprostała pod tym względem wyzwaniu, a medaliści mistrzostw Polski mogli się poczuć mało dowartościowani.

Nasze wyniki: 2015-04-25, Maraton Wielka Prehyba (Szczawnica), dystans: 42.195 km

17. (K-1)  Anna Celińska04:25:16 
25.   Dominik Kobryń04:38:39 
38.   Robert Celiński04:47:40 

Ukończyło osób: 393

Nasze wyniki: 2015-04-25, Niepokorny Mnich (Szczawnica), dystans: 96.5 km

7.   Michał Najberg12:17:55 

Ukończyło osób: 147

Relacja z biegów w Szczawnicy
25.04.2015
Puchar Maratonu Warszawskiego
Relacja Jacka

W przeddzień maratonu wystartowaliśmy w kolejnej edycji Pucharu Maratonu Warszawskiego. Jak na kwiecień, to było aż za ciepło, cały czas słonecznie, a malutkie listki drzew nie dawały jeszcze cienia prawie wcale. Ja się zmęczyłem okrutnie, za to Iwonka była bardzo zadowolona i dobiegła w dobrej formie. Iwona i Mariusz, już tradycyjnie wbiegają na metę razem. W losowaniu szczęście dopisało Iwonce, która dla mnie wybrała bardzo fajną koszulkę. Chyba była to nagroda pocieszenia, bo jutro dołoży mi w maratonie 7 minut :-)

Nasze wyniki: 2015-04-25, Puchar Maratonu Warszawskiego (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

45.   Jacek Świercz00:22:13 
59. (K-3)  Iwona Świercz00:22:59 
130. (K-21)  Iwona Umecka00:26:59 
130.   Mariusz Umecki00:26:59 

Ukończyło osób: 206

25.04.2015
Marsz Nordic Walking w Jusynowie koło Łodzi
Relacja Darka

W sobotę wziąłem udział w marszu NW na 6 km, który odbył się 25.04.15.w Justynowie k/Łodzi w ogromnym jak na końcówke kwietnia upale. Trasa wymagająca, bo były wzniesienia, asfalt i lużny szuter w lesie. Na szczęście na półmetku można było dostać kubek z wodą. W gronie 59 osób udało mi się po twardej walce ukończyć marsz na stadionie LZS Justynów na XX miejscu z czasem 43:35.

Nasze wyniki: 2015-04-25, Marsz NW w Justynowie (Justynów koło Łodzi), dystans: 6 km

20.   Dariusz Lipiec00:43:35 

Ukończyło osób: 59

25.04.2015
Bieg Rycerza Okunia
Relacja Sylwka
Dekoracja w Okuniewie

W ostatni weekend kwietnia wybrałem się na kameralny bieg do Okuniewa. Był to mój pierwszy start w tej imprezie. Na zawodach spotkałem Adam, który jest mieszkańcem niedalekiego Halinowa i tym samym rywalizował w kategorii mieszkańców gminy. Tym razem w tej kategorii zajął 2 miejsce co na pewno jest efektem ostatnich problemów zdrowotnych. Ja podtrzymałem serię zwycięstw w kwietniu: 5 startów - 5 wygranych. Całą rywalizację rozstrzygnąłem na swoją korzyść dopiero na ostatnim okrążeniu, gdyż organizatorzy przygotowali 5 pętli o długości trochę ponad 2 km każda. Trasa nie należała do najłatwiejszych ponieważ co najmniej połowa z pętli przebiegała po szutrze, kamienistej drodze z elementami piasku. Dodatkowo tego dnia zrobiło się bardzo ciepło. Te wszystkie elementy spowodowały, iż bieganie nie było najłatwiejsze. Na szczęście z każdym okrążeniem biegało mi się lepiej. Cały dystans biegłem łeb w łeb z Mikołajem Raczyńskim z którym w ubiegłym roku przegrałem ponad minutę w Radzyminie (Mikołaj biega dyszkę w 32 minuty). Widać było, że rywal czekał na finisz ale ja też potrafię mocno finiszować. Gdy doszło do decydujących rozstrzygnięć odparłem atak rywala a później sam mocniej przycisnąłem. Garmin pokazał, iż ostatnie 400 metrów biegłem tempem 2:30/km i tak mogło być, gdyż było naprawdę szybko. Mikołaj dość szybko zorientował się, że w tym biegu już nie wygra i końcówkę odpuścił i tym samym na mecie miałem nad nim 20 sek. przewagi. Trzeci Zbigniew Lamparski stracił już blisko półtorej minuty.

Nasze wyniki: 2015-04-25, Bieg Rycerza Okunia (Okuniew), dystans: 10.3 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:36:22 
12.   Adam Leśniak00:41:40 

Ukończyło osób: 50

22.04.2015
On The Run
Sylwek wygrywa w stawce przeszło pół tysiąca biegaczy!
Start biegu w Łazienkach

Po miesięcznej przerwie ponownie zawitałem do Parku Łazienkowskiego na zawody w ramach ON THE RUN. Organizatorzy ponownie zmienili trasę i tym razem nie musieliśmy biegać długiego podbiegu, jednak dystans był troszkę dłuższy, więc trudno porównać to do wyniku sprzed miesiąca. Bieg zakończył się moim zwycięstwem, co niezmiernie mnie cieszy. Całą rywalizację tego wieczornego biegu kontrolowałem od startu do mety. Postanowiłem rozegrać zawody taktycznie. Pomimo tego, iż od samego początku nogi niosły mnie do przodu głowa mówiła spokojnie. I tak też zrobiłem, biegłem tuż za plecami albo na równi z rywalami. Dopiero na ostatnim kilometrze gdzie były dwa delikatne podbiegi mocno ruszyłem i dzięki finiszowi na ostatnich 400 metrach zyskałem 10 sek. przewagi nad kolejnym zawodnikiem. Ostatni km 3:05 świadczy, iż miałem spory zapas sił, więc jestem pozytywnie nastawiony na kolejne starty.

Od redakcji: Sylwek pobił rekord klubu, wygrywając przy tak wysokiej frekwencji (502 uczestników). Poprzedni imponujący wynik ustanawił w zeszłym roku, wygrywając w Pruszkowskim Biegu Wolności (475). Blisko był również w niedawno wygranym Biegu Łosia (430).

Nasze wyniki: 2015-04-22, On The Run (Warszawa-Łazienki), dystans: 5 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:16:41 

Ukończyło osób: 502

19.04.2015
DOZ Maratonu Łódzki z PZU
Mistrzostwa Polski kobiet w maratonie
Relacja Roberta
Biegnę Piotrkowską, fot. dzienniklodzki.pl
Anulka na ostatnich kilometrach, fot. biegampolodzi.pl
Najlepsze zawodniczki MP kobiet w maratonie: 1. Monika Stefanowicz, 2. Agnieszka Mierzejewska, 3. Izabela Trzaskalska (ex aequo z nieobecną na dekoracji Ewą Kucharską), 5. Monika Kaczmarek, 6. Anulka

Anulka zajęła szóste miejsce w MP kobiet w maratonie, które odbyły się w ramach Maratonu Łódzkiego. Wynik jest poniżej oczekiwań, bóle przyczepów nie pozwoliły na utrzymanie zakładanego tempa 4:00/km. Na szczęście, Anulka porzuciła czarne myśli o zejściu z trasy i dobiegła do mety w Atlas Arenie poniżej 3 godzin. Kobiety wybiegły na trasę 18,5 minuty przed mężczyznami, więc niestety nie mogłem biec razem z żoną. Tak się jednak szczęśliwie złożyło, że biegliśmy obok siebie przez kilka minut w okolicach Atlas Areny - Anulka była wtedy na 41. kilometrze, ja na 37. Dla mnie był to 27. maraton przebiegnięty poniżej 3 godzin i jedenasty sezon z rzędu z takim osiągnięciem.

Nasze wyniki: 2015-04-19, Maraton Łódzki (Łódź), dystans: 42.195 km

48.   Robert Celiński02:58:02 
51. (K-12)  Anna Celińska02:58:51 

Ukończyło osób: 1167

Relacja z maratonu w Łodzi
19.04.2015
14. Cracovia Maraton
Relacja Darka
Darek na mecie w Krakowie

14. Cracovia Maraton - jest rekord życiowy 03:08:17 :-) Nie był to łatwy maraton - trochę wiało. Serdeczne dzięki dla Madzi za doping! :-)

Nasze wyniki: 2015-04-19, 14. Cracovia Maraton (Kraków), dystans: 42.195 km

190.   Dariusz Lasek03:08:17 

Ukończyło osób: 4581

19.04.2015
III Bieg Wojciechowy - Serock
Relacja Wojtka

Tydzień po dziesiątce w Raszynie startowałem na takim samym dystansie w Serocku. Pogoda nie dopisała, padał deszcz i wiał dość silny wiatr, a do tego trasa nie była zbyt przyjazna (trochę podbiegów, żwiru i kostki) Udało się jednak pobiec szybciej niż w poprzednich zawodach, z czego jestem bardzo zadowolony. Wynik mógłby być lepszy gdybym zamiast w boczną bramę hotelu Narvil nie skręcił w pole... ale to już mój błąd, choć oznaczenie trasy pozostawiało do życzenia... Nawet prowadzący nie mieli przewodnika, więc miałem wrażenie, że biegli lekko na wyczucie :-) Organizacja w strefie startu/mety super, wszyscy bardzo życzliwie nastawieni i pomocni. Poziom sportowy też niczego sobie -€“ 25 z 215 zawodników miało czas poniżej 40 minut, a zwycięzca 33:17. Niestety czas mierzony był wyłącznie w formule brutto więc też mi kilka sekund "pożarło" w oficjalnym wyniku.

Nasze wyniki: 2015-04-19, III Bieg Wojciechowy (Serock), dystans: 10 km

33.   Wojciech Grunwald00:41:00 

Ukończyło osób: 215

19.04.2015
Pobiegnij po sprawność - Nadarzyn
Relacja Sylwka
Start biegu w Nadarzynie

Tak jak zaplanowałem, następnego dnia po Biegu Łosia pojechałem do Nadarzyna na kolejny bieg przełajowy. Miał to być dystans 10 km, jednak z uwagi na niewybuchy z czasów II wojny nadleśnictwo nie zgodziło się na przeprowadzenie trasy tak jak to było zaplanowane i tym samym przebiegliśmy 8 km. W niedzielę było równie zimno i przelotnie padało, jednak tym razem ubrałem się cieplej, co pozwoliło na komfortowy bieg. Trasa w Nadarzynie była płaska, choć wiadomo jak to w lesie - idealnie nie było, ale na pewno łatwiej się biegało niż dzień wcześniej. Zaliczyłem weekendowy dublet gdyż ponownie wygrałem. Przewagę ok. 40 sek. nad Grzegorzem Kruszyńskim z Pruszkowa zyskałem na ostatnich 3 km, a zwłaszcza na ostatnim pokonanym w 3:17. Wpisowe z biegu przekazane były na dzieci niepełnosprawne, co na pewno pozostawiło po sobie pozytywny wydźwięk po całej imprezie. Po zawodach dorosłych odbyły się również widowiskowe biegi dla dzieci, a na koniec przeprowadzono losowanie nagród. Tym razem szczęście uśmiechnęło się i do mnie, co raczej rzadko się zdarza podczas losowań.

Nasze wyniki: 2015-04-19, Pobiegnij po sprawność (Nadarzyn), dystans: 8 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:27:47 

Ukończyło osób: 59

18.04.2015
III Bieg Łosia
Relacja Sylwka
Sylwek na mecie - czwarte zwycięstwo na tej trasie :-)

Co nie udało się w roku ubiegłym, udało się w tym, a mianowicie wygrać Bieg Łosia w Lesie Kampinoskim. Wprawdzie wynik czasowy miałem troszkę gorszy ale nie było takiej motywacji by szaleć na wydmach i piaskach, gdyż nad drugim Piotrem Cypryańskim miałem na mecie ponad 3 minuty przewagi. Warunki terenowe były bardzo dobre ale ubrałem się zbyt lekko i w czasie biegu mocno zmarzłem. Był to najliczniejszy bieg w ramach Ekobiegów w Kampinosie z frekwencją ponad 400 osób, tym bardziej jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa. Bardzo lubię przełaje a kampinoska trasa wyraźnie mi sprzyja, gdyż wygrałem tam już po raz czwarty.

Nasze wyniki: 2015-04-18, III Bieg Łosia (Las Kampinoski), dystans: 17.2 km

1.   Sylwester Kuśmierz01:02:44 

Ukończyło osób: 430

18.04.2015
II Bieg Wąskotorowy
Relacja Darka

W sobotę wziąłęm udział w marszu NW na 6 km rozegranym w ramach II Biegu Wąskotorowyego w Józefowie koło Warszawy. Wygrał znany zawodnik Robert Gański z Łodzi z czasem 43:04, ja byłem 7-my z czasem 51:59. Ukończyło 51 osób. Trasa z Otwocka do Józefowa była ciężka, bo i po asfalcie i piaszczystych ścieżkach leśnych, a do tego wiatr i czasami deszcz.

Nasze wyniki: 2015-04-18, II Bieg Wąskotorowy (Józefów k. Warszawy), dystans: 6 km

7.   Dariusz Lipiec00:51:59 

Ukończyło osób: 51

18.04.2015
Grand Prix Warszawy - bieg 4 (Kabaty)
Relacja Jacka

W tym roku po raz pierwszy biegłem w Kabatach i było bardzo fajnie, choć chłodno. Zacząłem bardzo wolno i stopniowo przyspieszałem, choć po czasie tego nie widać.

Nasze wyniki: 2015-04-18, Grand Prix Warszawy - bieg 4 (Warszawa-Kabaty), dystans: 10 km

85.   Jacek Świercz00:43:56 

Ukończyło osób: 256

12.04.2015
Bieg Raszyński
Relacja Wojtka

Ponieważ z powodu choroby nie startowałem w Półmaratonie Warszawskim to "Raszyńska 10tka" była pierwszym moim startem w tym sezonie. Niestety ta zima była kiepska (tydzień biegania, potem dwa tygodnie chorowania) więc nie mogłem się już doczekać startów na wiosnę. Nie oczekiwałem cudów, nastawiałem się na złamanie 42 minut i to mi się spokojnie udało mimo sporego wiatru, który miejscami mocno dawał się we znaki.

Za tydzień będę starał się poprawić ten wynik w Serocku jak przeżyję treningi z wtorku i środy (6 kółek w Falenicy i 12 km ciągłego).

Na starcie 6 już edycji tego świetnie zorganizowanego biegu spotkałem jeszcze Anię i Tomka więc było nas troje :-)

Zwyciężył Szymon Kulka z bardzo dobrym czasem 29:45. Wśród kobiet wygrała Iza Trzaskalska 34:41.

Nasze wyniki: 2015-04-12, Bieg Raszyński (Raszyn), dystans: 10 km

63.   Wojciech Grunwald00:41:37 
193. (K-23)  Anna Pawłowska-Pojawa00:49:41 
215.   Tomasz Pojawa00:50:30 

Ukończyło osób: 398

12.04.2015
III Bieg Biegam Bo Lubię w Książenicach
Relacja Sylwka
Chwilę po starcie
Z podopiecznymi na mecie

Zaliczyłem dziś pierwszą dyszkę w sezonie. Podobnie jak w roku ubiegłym postanowiłem pobiec w Książenicach. Tym razem udało się wygrać z wynikiem nieco ponad 35 min. Biorąc pod uwagę, iż dystans był nieco dłuższy, jestem zadowolony z wyniku. Organizatorzy zmienili trasę na jedną dużą pętlę i ok. 6 kilometrów biegliśmy lasem. Miejscami było nierówno i piaszczyście co na pewno wpłynęło na końcowy wynik. Dodatkowo na pierwszych kilometrach bardzo mocno wiało w twarz co skutkowało wolniejszym tempem. Na szczęście w drugiej części dystansu biegło mi się lepiej i mimo wyraźnej przewagi ostatni kilometr postanowiłem przycisnąć w 3:12. Do ok. 6 km biegłem razem z Rafałem Wysockim z Siedlec, który rok temu też był oczko za mną, a później zacząłem już biec tempem poniżej 3:30 co w trudnym leśnym terenie pozwoliło zyskiwać kolejne metry przewagi. Na mecie pojawiłem się ponad minutę przed Rafałem a trzeci zawodnik finiszował ponad 2 i pół minuty później. Kolejne zwycięstwo bardzo cieszy. Forma coraz wyższa co powinno pozytywnie przełożyć się na kolejne starty w sezonie tym bardziej, że planuję w najbliższych 2 miesiącach sporo biegów na 10 km.

Nasze wyniki: 2015-04-12, III Bieg Biegam Bo Lubię w Książenicach (Książenice), dystans: 10 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:35:11 

Ukończyło osób: 210

12.04.2015
Rotterdam Marathon
Marek przebiega przez Erasmusbrug w Rotterdamie

Maraton w Rotterdamie nie był dla mnie zbyt udany. Plany były inne. Skończyło się na wyniku 2:49:55', co dało mi 267 miejsce OPEN i 9 w kat. wiekowej.

Nasze wyniki: 2015-04-12, Rotterdam Marathon (Rotterdam, NED), dystans: 42.195 km

267.   Marek Swoboda02:49:55 

Ukończyło osób: 11879

12.04.2015
Szybko po Woli 2
Relacja Jacka

W niedzielę wybraliśmy się na Wolę, na drugi bieg w cyklu. Ok. 9-ej zanosiło się na deszcz, ale na szczęście było sucho, choć bardzo wietrznie. Trasa jest taka sama jak w roku poprzednim, czyli cztery dwuipółkilometrowe pętle. Oboje pobiegliśmy dokładnie tak, jak się szacowaliśmy. Ja cieszę się z tego, że ostatnie kółko pobiegłem najszybciej, a kosztowało mnie najmniej sił.

Nasze wyniki: 2015-04-12, Szybko po Woli 2 (Warszawa-Wola), dystans: 10 km

46.   Jacek Świercz00:44:59 
62. (K-12)  Iwona Świercz00:47:26 

Ukończyło osób: 139

12.04.2015
Perły Małopolskie w Ojcowie
Relacja Dominika

W niedzielę wystartowałem w Ojcowie, na pierwszej edycji tego sezonu z cyklu Pereł Małopolski. Wybrałem dystans średni 13.7 km. Pomimo mocnego wiatru biegło mi się bardzo lekko i szybko :-) Na 268 zawodników zająłem 12 miejsce z czasem 55:51.

Nasze wyniki: 2015-04-12, Perły Małopolski (Ojców), dystans: 13.7 km

12.   Dominik Kobryń00:55:51 

Ukończyło osób: 268

11.04.2015
Parkrun Cieszyn
Relacja Roberta

Na tydzień przed maratonem Anulka chciała się przetrzeć i znalazła zawody Parkrun w Cieszynie. Członkowie naszego klubu wielokrotnie startowali w tych zawodach w warszawskim Parku Skaryszewskim, dla nas był to debiut w takiej imprezie. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni atmosferą i życzliwością wolontariuszy. To niezwykłe, że ludziom chce się regularnie organizować takie zawody (była to już 53 edycja Parkrun w Cieszynie), nie uzyskiwać za to ani grosza i jeszcze do tego robić to z uśmiechem na twarzy :-)

Trasa Parkrun w Cieszynie jest niezwykła, bo przebiega przez dwa kraje - Polskę i Czechy. Biega się po alejkach parkowych nad Olzą, co niestety powoduje, że nie jest to szybka trasa: podbiegi na mosty, zawrotka, bardzo ostre zakręty, momentami żwirowa nawierzchnia. Anulka liczyła na wynik poniżej 18 minut, ale trasa to zweryfikowała i skończyło się 18:18. Cały czas prowadziła bieg wspólnie z kolegą Przemkiem, który nie walczył usilnie o zwycięstwo i pozwolił Anulce jako pierwszej przekroczyć linię mety. Ja zacząłem na piątej pozycji, a na drugim kilometrze powoli dochodziłem prowadzącą dwójkę. Niestety, na czwartym kilometrze znowu pojawiły się kurcze w lewym podudziu, musiałem odpuścić, a w końcówce to była walka o życie i pokraczne podskoki na jednej nodze, żeby nie dać się dogonić naciskającemu na mnie weteranowi i nie stracić "pozycji medalowej". Dzisiaj kupiłem sobie nowe buty, preparat magnezowy "SKURCZ", odstawiam kawę i walczę za tydzień o połamanie trójki.

Przy okazji, dzisiaj Anulka zaliczyła swój debiut tenisowy. W drodze powrotnej z Cieszyna zatrzymaliśmy się w Decathlonie, kupiliśmy rakiety i piłki, które postanowiliśmy od razu przetestować. Przez godzinę pykaliśmy sobie na parkingu pod sklepem ;-)

Nasze wyniki: 2015-04-11, Parkrun Cieszyn (Cieszyn), dystans: 5 km

1. (K-1)  Anna Celińska00:18:18 
3.   Robert Celiński00:18:48 

Ukończyło osób: 49

06.04.2015
Wycieczka biegowa na Teide (3719 m n.p.m.)
Teneryfa, Wyspy Kanaryjskie
Relacja Anulki i Roberta

Święta spędziliśmy na Teneryfie, a w poniedziałek wielkanocny wybiegliśmy na wulkan Teide - najwyższy szczyt Hiszpanii. Zapraszamy do zapoznania się z relacją z naszej wycieczki :-)

Relacja z biegu na Teide

(c) 2006 - 2026 Byledobiec Anin