|
||||||||||
|
Podsumowanie 2015 roku nie będzie długie, bo sprawozdawca pisze je na szybko i niedługo wychodzi na noworoczne bieganie ;-) Największym sukcesem indywidualnym w mijającym roku był zdobyty przez Anulkę złoty medal Mistrzostw Polski w maratonie górskim, które odbyły się pod koniec kwietnia w Szczawnicy. Szkoda, że kontuzja przyczepów nie pozwoliła Anulce na starty w innych imprezach mistrzowskich. Mimo wszystko, nasza najlepsza zawodniczka wygrała w tym sezonie 12 biegów i uzyskała współczynnik miejsca niewiele powyżej 5%. Drugi wynik miała Magda - niecałe 17%. Wśród mężczyzn, aż 24 zwycięstwa miał Sylwek i uzyskał współczynnik 1,7%. Minimalny lepszy od niego w tej klasyfikacji był Alex - 1,6%. Bardzo dobrą formę utrzymywał Tomek - 2,3%. Paweł przypomniał sobie po wielu latach, jak to jest biegać maraton poniżej 3 godzin i zrobił to w tym sezonie dwukrotnie - w Rzymie i San Sebastian. Świetną formą prezentował Adam, brylujący w kategorii M-50. Jeżeli chodzi o ranking kolekcjonerów kilometrów, to tę klasyfikację zdecydowanie zdominowało małżeństwo Świerczów: Jacek (636 km na 37 zawodach) oraz Iwona (561). Ja znowu byłem trzeci, ale w 2015 roku nie startowałem dużo, za to poza zawodami nabiegałem sporo kilometrów. Naliczyłem ich prawie 5,5 tysiąca - to mój rekordowy przebieg, do tego w większości w górach, gdzie jest trudniej.
Pod koniec roku grono naszych klubowiczów rozszerzyło się o dwóch nowych członków: powiększyły się rodziny Celińskich z Anina oraz Pojawów. Gratulacje i dużo zdrowia :-)
Najwięcej kilometrów przebiegniętych na zawodach
Pokaż cały ranking |
Najlepszy współczynnik (miejsce / liczba startujących) - kobiety
Pokaż cały ranking |
Najlepszy współczynnik (miejsce / liczba startujących) - mężczyźni
Pokaż cały ranking |
![]() |
| Nad portem w Morro Jable |
![]() |
| Anulka na tle najwyższego pasma góskiego na wyspie |
![]() |
| Pico de la Zarza - najwyższy szczyt Fuerteventury |
Święta spędziliśmy na biegowo na wyspie Fuerteventura, gdzie między innymi przebiegliśmy trekkingowy maraton.
Nasze wyniki: 2015-12-26, Maraton de Jandia (Jandia, ESP), dystans: 42.195 km
| 1. (K-1) | Anna Celińska | 05:59:51 | |
| 1. | Robert Celiński | 05:59:51 |
Ukończyło osób: 2
![]() |
| Iwona po pięknej walce wywalczyła drugie miejsce :-) |
W niedzielę, 13-go grudnia, o godzinie 12.13 sprzed bramy głównej aresztu śledczego w Białołęce wystartował I Białołęcki Bieg Wolności na dystansie 13 km. Dodam tylko, że wpisowe wynosiło 13 PLN. Wśród celów biegu było m.in. upamiętnienie wiedzy na temat wprowadzenia stanu wojennego w Polsce, a w szczególności ośrodka internowania w Białołęce oraz uczczenie pamięci osób internowanych w stanie wojennym. Miasteczko biegowe, parking i całe zaplecze zlokalizowane było przy samym areszcie.
Dokładnie 34 lata temu był siarczysty mróz i ziemia w Polsce opatulona była grubym kożuchem śniegu. Teraz temperatura wynosiła +3 st. C, było mokro i wiał zimny wiatr. O tamtej zimie przypominały rozstawione w okolicy startu koksowniki, przy których można się było ogrzać. Ruszając się do taktu muzyki polskich przebojów z tamtych lat, które leciały z głośników, można było osiągnąć mniej więcej ten sam efekt. Tak więc wybór był.
Trasa liczyła 3 pętle wokół aresztu po drogach osiedlowych asfaltowych, brukowanych, szutrowych oraz gruntowych, tak że było wszystko. Na dodatek padał mocny deszcz, kiedy jechaliśmy na zawody, było zimno i wietrznie. Na czas biegu niebiosa się zlitowały i deszcz ustał, ale na odcinkach gruntowych pozostało mnóstwo kałuż. Szczególnie na początku trzeba było momentami skakać jak sarna, aby na dzień dobry nie zamoczyć butów.
Iwonka od samego początku biegła na trzeciej pozycji, na drugim okrążeniu dołączyła do niej Agnieszka Żuraniewska. I tak biegły sobie aż do mety. Finisz musiał być fajny, niestety go nie widziałem, bo byłem nieco z tyłu. Dość powiedzieć, że druga, trzecia i czwarta pani na metę z czasami netto wpadały co 2 sekundy. Wygrała niezagrożona Dominika Dąbrowska z czasem 54:37.
Jeśli chodzi o mnie, to zupełnie niezamierzenie zająłem miejsce... 13-te w kategorii M40.
Ciekawostką dodającą kolorytu imprezie był fakt nagradzania zawodników w kategoriach dodatkowych: osadzonych w zakładach penitencjarnych, jak i pracowników i funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz kuratorów sądowych.
Nasze wyniki: 2015-12-13, I Białołęcki Bieg Wolności (Warszawa-Białołęka), dystans: 13 km
| 41. (K-2) | Iwona Świercz | 00:57:50 | |
| 51. | Jacek Świercz | 00:58:25 |
Ukończyło osób: 326
![]() |
| Iwona wygrała kategorię |
![]() |
| Adam znowu pojawił się na "pudle" |
O 12:30 sprzed Centrum Olimpijskiego wystartował już XX Żoliborski Bieg Mikołajkowy. Pierwsza grudniowa niedziela była słoneczna i ciepła, 10 stopni C powyżej zera. Najpierw biegliśmy jakieś 800 metrów na północ, aby potem skręcić w prawo na szutrową drogę i 200 metrów dalej znów w prawo. Teraz cały czas prosto drogą szutrową wzdłuż Wisły (pod prąd), a dalej promenadą nadwiślańską, która jest już ukończona aż do wysokości Zamku Królewskiego. Mniej więcej tu wypadał 5-ty kilometr i następowała zawrotka, a potem 5 km po tej samej trasie do mety.
Iwonce poszło bardzo dobrze, zajęła pierwsze miejsce w kategorii K-40 z dobrym czasem, Adam pobiegł rewelacyjnie i w bardzo mocnej kategorii M-50 zajął trzecie miejsce. A ja się trochę męczyłem na trasie. Pierwsze 2 km pobiegłem poniżej 8 minut, a potem już coraz wolniej. Około 7-go kilometra zaczęła mi lecieć krew z nosa, a na mecie nie wyglądałem zbyt zdrowo. Ale nie od dziś wiadomo, ze catering robi cuda ;-) Grochówka, herbata i kawa podreperowały mnie co nieco, tak że zdjęcia robiłem z niejakim wigorem.
W dniu imprezy można było również skorzystać ze studia fitnessu, mieszczącego się na trzecim piętrze i na numer wejść do Muzeum Sportu.
Nasze wyniki: 2015-12-06, XX Żoliborski Bieg Mikołajkowy (Warszawa-Żoliborz), dystans: 10 km
| 21. | Adam Leśniak | 00:37:17 | |
| 116. | Jacek Świercz | 00:43:30 | |
| 155. (K-13) | Iwona Świercz | 00:44:50 |
Ukończyło osób: 727
W niedzielę brałem udział w Marszu Mikołajkowym na 5 km. Impreza ta odbyła się w Łodzi w ramach Zimowego Grand Prix. Pogoda piękna - słońce, trochę przeszkadzał chwilami silniejszy wiatr. Byłem 23-ci z czasem 37:38. Startowalo 69 osób, w większości przebranych za Świętych Mikołajów. Był to ostatni marsz NW w tym roku w Łodzi, więc wszyscy złożyliśmy sobie życzenia świąteczne.
Nasze wyniki: 2015-12-06, Marsz Mikołajkowy w Łodzi (Łódź), dystans: 5 km
| 23. | Dariusz Lipiec | 00:37:38 |
Ukończyło osób: 69
![]() |
| Teraz biegniemy na zachód, a w Polsce niestety wieją wiatry zachodnie, fot. Dziennik ...Zachodni, który robi zdjęcia z zachodu |
![]() |
| Nasza ekipa na bielskim lotnisku w Aleksandrowicach |
![]() |
| Anulka wygrała w generalce |
![]() |
| Magda wygrała w kategorii wiekowej |
![]() |
| Widok na Beskid Mały, po prawej widoczny zarys Babiej Góry, fot. RunCalc Panoruna |
W sobotę czwórka Byledobieców wzięła udział w 3. Biegu Mikołajkowym w Bielsku-Białej: Anulka, Magda, Darek i ja. Impreza została znowu fajnie zorganizowana na bielskim lotniku w Aleksandrowicach. Trasa trawiasta, momentami błotnista, jak na Bielsko płaska (choć lekkie przewyższenia były) i trochę wiało. Było krócej niż rok i dwa lata temu, bo część trasy została ogrodzona ze względu na budowę asfaltowej ścieżki dookoła lotniska (być może niedługo będziemy mogli po niej pobiegać).
Pierwsze 4 km pobiegliśmy razem z Anulką. Zaczęliśmy spokojnie, byliśmy pewnie w czwartej dziesiątce, Anulkę wyprzedzało 5 kobiet. Kiedy towarzystwo się wyszalało, zaczęliśmy się przesuwać do przodu. Po ponad dwóch kilometrach Anulka wyszła na prowadzenie, które tylko powiększała (ostatecznie 1:19 nad kolejną biegaczką). Na ponad kilometr przed metą postanowiłem wyprzedzić poprzedzających mnie zawodników i trochę urwałem się żonie. Udało mi się przesunąć o 3 pozycje, ale Anulka też świetnie sobie poradziła i przybiegła 10 sekund za mną, osiągając najlepsze średnie tempo biegu w historii swoich trzech występów w tych zawodach. Minutę po nas przybiegł Darek, który dopiero wrócił do treningów po 16 dniach roztrenowania. Magda pewnie wygrała kategorię wiekową.
Po biegu uraczyliśmy się ciepłą herbatą i drożdzówkami, zrobiliśmy sobie sesję zdjęciową na tle helikoptera i gór. Na zakończeniu Anulka wychodziła na podium aż trzy razy - za zwycięstwo w generalce, w kategorii wiekowej, otrzymała też nagrodę dla najlepszej bielszczanki. Impreza w Bielsku jak zwykle udana i do tego przy wyjątkowo przyjemnej pogodzie - 10 stopni i pełne słońce :-)
Nasze wyniki: 2015-12-05, III Bieg Mikołajkowy w Bielsku-Białej (Bielsko-Biała), dystans: 5.5 km
| 15. | Robert Celiński | 00:20:20 | |
| 18. (K-1) | Anna Celińska | 00:20:30 | |
| 27. | Dariusz Lasek | 00:21:35 | |
| 61. (K-5) | Magdalena Białorczyk | 00:23:19 |
Ukończyło osób: 332
![]() |
| Tomek na finiszu |
Nasze wyniki: 2015-12-05, Bieg Mikołajkowy w Lesie Kabackim (Warszawa-Kabaty), dystans: 10 km
| 5. | Tomasz Lipiec | 00:35:43 |
Ukończyło osób: 300
Moja forma na zawodach w tym roku jest nieprzewidywalna. Dobrze mi idą maratony, gorzej dystanse dłuższe i krótsze. O ile trening zmieniłem w kierunku pracy nad większą szybkością, to przełożyła się ona tylko na wyniki maratońskie. W biegach na 5 km nie osiągnąłem jeszcze spodziewanej poprawy.
Do San Sebastian pojechaliśmy w dwie osoby. Chcieliśmy spędzić kilka dni w samym mieście maratonu, a także po dniu w Brukseli i największym mięście kraju Basków - Bilbao, by optymalnie wykorzystać czas przesiadek komunikacyjnych (lot Warszawa - Bruksela - Bilbao, autobus Bilbao - San Sebastian). San Sebastian jest pięknym nadmorskim miastem otoczonym górami. Zbudowane jest jednorodnie i dominują osiemnastowieczne kamienice pięknie wkomponowane w tkankę miejską. Znajdują się tu znane plaże i restauracje (większość ma gwiazdki Michelina lub jest przez Michelina rekomendowana). Bilbao tak już nas nie zachwyciło, mimo podobnej architektury. Stare miasto trochę rozmyło się w znacznie większej niż San Sebastian metropolii. Główna atrakcja Bilbao - muzeum sztuki nowoczesnej Guggenheima - zobaczyliśmy tylko z zewnątrz.
Sam maraton rozgrywany jest na płaskiej trasie (mimo okolicznych gór) na dwóch pętlach. Warto zwrócić uwagę na wysoki poziom biegu. Mediana wyników to 3:30, a ponad 400 zawodników pobiegło szybciej niż 3 godziny. Mnie znów udało się drugą połowę pobiec szybciej niż pierwszą, tym razem o 25 sekund. Często biegliśmy w tunelach, w których znajdowały się też agrafki, więc monitorowanie tempa za pomocą zegarka z gps-em było utrudnione. Jak zwykle na biegach zagranicznych, w których startuję, duża część pacemakerów biegli znacznie szybciej niż czas, na który prowadzili. Ciekawą nowinką było prowadzenie na 2:30 i 2:45. Udało się to osiągnąć dzięki wykorzystaniu rowerów, co mogłoby być rozważone i w Polsce.
San Sebastian polecam więc na późnojesienny maraton. Płaska trasa, bezwietrzna pogoda i temperatura około dziesięciu stopni sprawia, że organizatorzy mają rację twierdząc, że ponad 60% zawodników poprawia tu swe rekordy życiowe. Miasto oferuje też wiele atrakcji poza samym biegiem.
Nasze wyniki: 2015-11-29, Marathon de San Sebastian (San Sebastian, ESP), dystans: 42.195 km
| 262. | Paweł Kotlarz | 02:56:07 |
Ukończyło osób: 2968
![]() |
| Fragment artykułu w grudniowym numerze Runner's World |
Proszę kliknąć na powyższe zdjęcie, powiększyć, przeczytać i już więcej nas nie mylić ;-)
![]() |
| Jubileuszowy tort Biegu Entre |
![]() |
| Adam na najwyższym stopniu podium w kategorii M-40 |
W Parku Moczydło odbył się jubileuszowy 10 Bieg Entre. Trasa wiodła ścieżkami parkowymi, szutrowymi i po trawie. W sumie przebiec trzeba było 3 pętle. Ciekawe ukształtowanie terenu dodatkowo przydaje uroku temu biegowi. Wystartowaliśmy kilka minut po 10-ej, było chłodno, ok. 6-7 stopni C i bezwietrznie. Czego można chcieć więcej pod koniec listopada? Poza tym, na starcie mnóstwo znajomych, z którymi można zamienić parę słów, pośmiać się wspólnie czy zrobić zdjęcie.
Adam przyjechał z Halinowa na rowerze, a mimo tego pobiegł bardzo dobrze uzyskując świetny czas na wymagającej trasie, zajmując w kategorii wiekowej drugie miejsce. Nagrody się nie dublowały, więc Adam stanął na pierwszym stopniu podium. Ja ze swego występu też jestem zadowolony, chociaż na tej samej trasie rok temu byłem ...3 sekundy szybszy. Musiałem się pewnie zagapić na jakimś wirażu ;-)
Dekoracje miały miejsce w Gimnazjum Nr 48 im. Jana Pawła II przy ulicy Deotymy. Tu również mieściła się baza zawodów, można było skorzystać z przebieralni i pryszniców. Kiedy wszyscy najszybsi w genaralce i poszczególnych kategoriach otrzymali nagrody oraz zasłużone brawa, oraz rozlosowane zostały liczne nagrody, nadszedł czas na jubileuszowy tort, który był tak smaczny, że spałaszowaliśmy go w niecałe 15 minut.
Nasze wyniki: 2015-11-22, 10 Jubileuszowy Bieg ENTRE (Warszawa-Wola), dystans: 10 km
| 15. | Adam Leśniak | 00:37:00 | |
| 67. | Jacek Świercz | 00:42:36 |
Ukończyło osób: 275
Nasze wyniki: 2015-11-21, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km
| 1. | Tomasz Lipiec | 00:17:38 | |
| 39. | Adam Leśniak | 00:23:54 |
Ukończyło osób: 71
![]() |
| Iwona na najwyższym stopniu podium w kategorii wiekowej |
Radomski Maraton Trzeźwości wszedł na stałe do naszego kalendarza biegowego. Biegliśmy tu już po raz trzeci. Dziesiąta edycja była jednak ostatnią na tej trasie, czyli 10 pętli wokół zalewu Borki. W przyszłym roku będzie nowa trasa i nowy termin (już 4-go września). Myślę, że będzie równie fajnie jak dotychczas.
Z Radości wyjechaliśmy 0 7:50 i kwadrans przed startem byliśmy w biurze zawodów. Podróż trwała więc niecałe 2 godziny. Mimo tego spokojnie zdążyliśmy wszystko zrobić, ponieważ na tej imprezie dosłownie wszędzie można podjechać samochodem. Mogliśmy dzięki temu kontrolować na bieżąco temperaturę powietrza na termometrze w aucie, która przez cały czas oscylowała między 6 i 7 stopni Celsjusza. Można więc było biec w krótkich spodenkach.
Niemal punktualnie o 10-ej nastąpił start maratonu, a do pokonania mieliśmy dziesięć okrążeń wokół zalewu. W trakcie pierwszych trzech, dla mnie była to godzina bez dwóch minut, wiał bardzo silny wiatr, a kiedy przestał, zaczął siąpić deszcz. Z dwojga złego wolę jednak deszczyk. Z drobnej mżawki przeradzał się z biegiem czasu w deszcz, tak że podłoże stało się zupełnie mokre i miejscami śliskie. Fizycznie czułem się niekomfortowo, ale zamierzałem biec każdą pętlę po 20 minut, co udawało mi się do połowy dystansu. Po siódmym okrążeniu miałem jednak lekki kryzys, a do mety pozostało jeszcze ponad 12 kilometrów, więc całkiem sporo. Pomogła mi chyba regularność w nawadnianiu i odżywianiu. Punkt był zlokalizowany w jednym miejscu tuż przed linią startu i mety. Za każdym razem jadłem rodzynki, banany lub cukier i piłem wodę, izotonik i ciepłą herbatę. Oprócz tego miałem ze sobą cztery żele, które zjadłem po 2-im, 4-ym, 6-ym i 8-ym okrążeniu. Kontrolowałem czas i kiedy 3:25 już było niemożliwe, miałem duży zapas, żeby połamać 3:30. Udało się. To był mój najszybszy maraton w tym roku. Mięśniowo czułem się po nim bardzo dobrze. Jedynie trochę zmarzłem na mecie, ponieważ w mokrych ciuchach poszedłem się najpierw najeść i kiedy szedłem pod prysznic, to dygotałem z zimna, a dłonie miałem prawie niebieskie.
Iwonka biegła najpierw razem z Marzenką Opowicz, a potem trochę przyspieszyła i zajęła czwarte miejsce. Do trzeciego zabrakło jej niewiele. W swojej kategorii zajęła drugie miejsce, ale że nagrody się nie dublowały, stanęła na pierwszym stopniu podium w kategorii K-40. Dekoracja przebiegała już po zapadnięciu zmroku i w regularnym deszczu.
Wraz z maratonem odbył się również półmaraton, który wystartował o 13.15 na tej samej trasie liczącej 5 okrążeń.
Nasze wyniki: 2015-11-15, X Radomski Maraton Trzeźwości (Radom), dystans: 42.195 km
| 44. | Jacek Świercz | 03:27:58 | |
| 79. (K-4) | Iwona Świercz | 03:44:06 |
Ukończyło osób: 217
![]() |
| Anulka wbiega na metę |
![]() |
| Chwilę potem z autorem powyższego zdjęcia, fot. TMfoto.pl |
![]() |
| Pogaduchy Anulki i Magdy na podium |
![]() |
| Załapałem się na podium M-30 z Piotrkiem Koniem, nawet hotel nazywa się "Podium" ;-) |
W sobotę wzięliśmy udział w II edycji Górskiej Przygody w Wiśle-Malince. 2 tygodnie temu razem ze Spajkiem zrobiliśmy rekonesans tej trasy, więc znaliśmy ją bardzo dobrze. Przebiegała między innymi nad skocznią im. Adama Małysza oraz stokiem Wisła-Cieńków. Z trasy było również widać Baranią Górę - źródła Wisły, Jezioro Czerniańskie oraz położoną nad nim rezydencję prezydenta RP. Szczególnie panoramiczny był odcinek w okolicach Cieńkowa - piękna trasa :-)
Na zawody przyjechali również rodzice Anulki oraz szwagier Arek z Nataszą i Michałem. Natasza wystartowała w biegu dla dzieci - całkiem nieźle jej poszło i dostała taki medal, jak my. Michał też dostał potem medal za dobre kibicowanie od swojej cioci ;-) Bieg poszedł nam bardzo dobrze. Umówiliśmy się, że biegniemy razem przez pierwsze 14 km (żebym w razie czego mógł pomóc w nawigacji), a potem mam wolną rękę, a raczej - nogi ;-) Zaczęliśmy dość spokojnie, ale na pierwszej górce zaczęliśmy się przesuwać do przodu. Razem z nami walczyła Magda Łączak, ale za skocznią udało nam się jej odejść. Przez cały czas trzymaliśmy konkretne tempo - Anulka tylko na chwilę przeszła do marszu, ja biegłem przez cały czas. Trasa była dobrze oznakowana, choć jak zawsze, nie zabrakło pomyłek. W najwyższym punkcie trasy (ponad 1000 m n.p.m.) pół minuty przed nami biegło trzech biegaczy, a potem nagle ...zniknęli :-/ Chaos panował też w miejscu, gdzie biegacze skręcali na zbiegu w lewo, a napierający pod górę z przeciwka kijkarze - w prawo w tę samą ścieżkę. Biegliśmy razem, wyprzedzając kolejnych zawodników NW. Na szczęście, elegancko zostawiali nam wolną część ścieżki.
Na 3 km przed metą nie było już żadnych wątpliwości nawigacyjnych, ponieważ wracaliśmy tą samą trasą, którą biegliśmy na początku. Tam pożegnałem żonę i pognałem do mety, ile fabryka dała. Finiszowałem na 5 miejscu, Anulka była jedno miejsce i jedną minutę za mną, bo trochę odpuściła ostatni zbieg. Pewnie wygrała wśród kobiet z przewagą 4,5 minuty nad Michaliną Mendecką, która ostatecznie wyprzedziła Magdę. Wśród mężczyzn wygrał Patryk Piasecki (kolarz MTB) przed Piotrkiem Koniem - zwycięzcą Ligi Biegów Górskich oraz Grzegorz Szulikiem. Czwarty był Paweł Dybek, który odstawił mnie o ponad 6 minut.
Po biegu zrobiliśmy sobie roztruchtanie do zapory na Jeziorze Czerniańskim, a potem pojechaliśmy z rodziną na obiad w stronę Przełęczy Salmopolskiej. Wróciliśmy na dekorację, w czasie której Anulka dwukrotnie stawała na podium pod Hotelem Podium (w przeciwieństwie do Biegu o Złotą Szyszkę, nagrody w generalce i kategoriach dublowały się), ja pojawiłem się raz - na trzecim miejscu w kategorii M2 (M-30). Do domu wróciliśmy obładowani nagrodami, mamy między innymi czterema zimowymi czapkami ;-)
Nasze wyniki: 2015-11-14, II Górska Przygoda (Wisła-Malinka), dystans: 17 km
| 5. | Robert Celiński | 01:18:01 | |
| 6. (K-1) | Anna Celińska | 01:18:59 |
Ukończyło osób: 235
Tomek i Adam znowu świetnie zaprezentowali się w Parkrunie - Tomek wygrał z czasem bliskim życiówki, a Adam zaledwie o jedną sekundę ustąpił drugiemu zawodnikowi i zajął trzecie miejsce. Gratulacje :-)
Nasze wyniki: 2015-11-14, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km
| 1. | Tomasz Lipiec | 00:17:24 | |
| 3. | Adam Leśniak | 00:18:02 |
Ukończyło osób: 71
![]() |
| #anianiebiega tym razem chodziła |
Nasze wyniki: 2015-11-11, XXVII Bieg Niepodległości (Warszawa), dystans: 10 km
| 153. | Adam Leśniak | 00:37:22 | |
| 187. | Michał Najberg | 00:37:44 | |
| 589. | Michał Domański | 00:40:30 | |
| 1239. | Jacek Świercz | 00:43:20 | |
| 1522. (K-68) | Iwona Świercz | 00:44:10 | |
| 3793. | Dariusz Lipiec | 00:48:59 | |
| 4491. (K-432) | Elżbieta Mzyk | 00:50:08 |
Ukończyło osób: 12842
![]() |
| Sylwek znowu na najwyższym stopniu podium |
W tym roku w ramach Święta Niepodległości wystartowałem jedynie w biegu nauczycieli na Targówku. Od dwóch miesięcy nie trenuję z powodu kontuzji rozcięgna podeszwowego. Ten bieg potraktowałem bardzo asekuracyjnie, biegłem najwolniej jak się tylko dało by wygrać i cel został osiągnięty. Więcej biegów w tym roku nie planuję, muszę spokojnie wyleczyć kontuzję.
Nasze wyniki: 2015-11-11, Bieg Niepodległości Nauczycieli (Warszawa-Targówek), dystans: 1.3 km
| 1. | Sylwester Kuśmierz | 00:05:13 |
Ukończyło osób: 12
![]() |
| Ruszam z kopyta - miłe złego początki, fot. www.bielsko.biala.pl |
W Dzień Niepodległości wziąłem udział w zawodach organizowanych przez KS Sprint Bielsko-Biała, które odbyły się na naszym stadionie w Wapienicy. Impreza była przeznaczona głównie dla najmłodszych - dzieci w różnym wieku biegały na dystansach od 100 do 1000 metrów. Szkoda, że pogoda nie dopisała - frekwencja pewnie byłaby wyższa. Na koniec odbył się test Coopera, w którym startowali dorośli. Ponieważ na stadionie padał deszcz, postanowiłem pobiec w kolcach. Z jednej strony, miałem lepszą przyczepność, z drugiej - od dawna nie miałem na nogach kolców i słabo mi się w nich biegło. Zacząłem za szybko (pierwsze kółko w 1:20), na czwartym dałem się wyprzedzić jednemu biegaczowi. Próbowałem go gonić w końcówce, ale ostatecznie przegrałem o 10 metrów. Mój wynik to 3280 m - daleki od rekordu 3440 m i 3520 na bieżni elektrycznej. W ramach pokuty za nieudane zawody, wybiegłem spod stadionu na Szyndzielnię błotnistym szlakiem w butach bez bieżnika ;-)
Nasze wyniki: 2015-11-11, Bielski Bieg dla Niepodległej (Bielsko-Biała), dystans: 3.28 km
| 2. | Robert Celiński | 00:12:00 |
Ukończyło osób: 10
W słońcu i silnym wietrze odbyła się w Łodzi 8 listopada (niedziala) pierwsza odsłona Zimowego GP Łodzi w NW. Na 5-kilometrową trasę składała się jedna pętla z górką w Parku 3 Maja. Wiatr nie wystraszył uczestników marszu, którzy w liczbie 75 dotarli do mety. Atrakcją był start i pierwsze 400 m na stadionie. Kończyliśmy również na stadionie Łodzianki. Byłem 28-my z czasem 37:32. W kat. +60 uplasowałem się natomiast na 4-tym miejscu.
Nasze wyniki: 2015-11-08, Zimowe Grand Prix Łodzi w NW (Łódź), dystans: 5 km
| 28. | Dariusz Lipiec | 00:37:32 |
Ukończyło osób: 75
![]() |
| Darek na trasie, fot. Maria Kulesza |
![]() |
| ...i na podium |
Na zakończenie sezonu postanowiłem pobiec po raz trzeci Maraton Beskidy. Pogoda nam dopisała, były idealne warunki do biegania. Bieg rozpocząłem spokojnie i stopniowo poprawiałem swoje miejsce w klasyfikacji. Na początku zbiegu ze Skrzycznego dobiegłem do Edyty Lewandowskiej (nie wiedziałem wtedy, że to jest pani Edyta :-)) i razem przez kilka kilometrów zbiegaliśmy. Pani Edyta nie musiała się spieszyć, ponieważ miała przewagę ponad 20 minut nad następną zawodniczką, ja natomiast walczyłem ze swoimi wiekowcami o jak najlepsze miejsce, więc delikatnie przyspieszyłem. Na mecie zameldowałem się na 11 pozycji z czasem 03:33:10 poprawiając życiówkę z zeszłego roku o 11 minut i dodatkowo stanąłem na pudle w klasyfikacji wiekowej. VIII Maraton Beskidy był moim 13 przebiegniętym maratonem a trzynastka przyniosła mi szczęście.
Nasze wyniki: 2015-11-07, VIII Maraton Beskidy (Radziechowy), dystans: 42.195 km
| 11. | Dariusz Lasek | 03:33:10 |
Ukończyło osób: 218
To mój dopiero drugi start w tym roku (nie licząc biegniętych mniej lub bardziej treningowo zawodów, których nie ukończałem) ponieważ nastawiam się bardziej na trening szybkości na krótszych dystansach. Wyniki podaję z lekkim opóźnieniem, bo po zawodach pojechałem na długi weekend na Ukrainę i nie ogarnąłem tego wcześniej. Za tydzień zaś startuję w maratonie w San Sebastian.
Nasze wyniki: 2015-11-07, Supermaraton Kalisia (Blizanów), dystans: 100 km
| 21. | Paweł Kotlarz | 09:05:58 |
Ukończyło osób: 86
![]() |
| Adam wygrał cały cykl Wesołych Biegów Górskich |
W sobotnie przedpołudnie odbyła się finałowa runda drugiej edycji Wesołych Biegów Górskich. Adam uzyskał świetny wynik i zajął 2. miejsce. Iwonka wygrała na tym dystansie wśród pań. Aby być sklasyfikowanym w całym cyklu, trzeba było wziąć udział w trzech z czterech rund wcześniejszych. Finałowa się nie wliczała. Adam odniósł duży sukces i wygrał cały cykl w kategorii open.
Nasze wyniki: 2015-11-07, II Wesołe Biegi Górskie – bieg 5 (Warszawa-Wesoła), dystans: 10 km
| 2. | Adam Leśniak | 00:43:49 | |
| 9. | Jacek Świercz | 00:51:15 | |
| 13. (K-1) | Iwona Świercz | 00:54:36 |
Ukończyło osób: 18
![]() |
| Szczyt Mosornego Gronia - widok na Babią Górę |
![]() |
| Wybiegamy na Policę |
![]() |
| Pamiątkowa tablica na szczycie |
W sobotę zrobiliśmy sobie wycieczkę na Policę, jeden z najwyższych szczytów beskidu Żywieckiego, położony w jego wschodniej części (za Babią Górą). 2 kwietnia 1969 na stokach Policy rozbił się samolot PLL LOT. Zginęły wtedy wszystkie osoboby na pokładzie. Przyczyn tej katastrofy nigdy jednoznacznie nie ustalono. We wrześniu 1978 w paśmie Policy ostatnią górską wycieczkę w polskich górach odbył Karol Wojtyła. Zapraszamy do przeczytania relacji z naszej wycieczki na tę górę.
![]() |
| Anulka na szczycie Babiej |
![]() |
| Selfie na szczycie |
Razem z Anulką postanowiliśmy skorzystać z pięknej pogody i na wtorek wzięliśmy urlop. Wybraliśmy się Babią Górę, żeby przebiec trasę Alpejskiego Wyzwania. Teraz jest to już zimowa edycja i trzeba korzystać, póki nie spadnie śnieg, bo wyniki czasowe będą wtedy znacznie gorsze. Anulka chciała poprawić swój poprzedni rekord (41:36), a ja zamierzałem pokonać całą trasę biegiem, ani przez moment nie przechodząc do marszu (udało mi się to już na Śnieżkę i Kasprowy, pozostała Babia). Pogoda tego dnia była fantastyczna - dość ciepło, lekki wiatr, wspaniała widoczność. Wybiegłem całą trasę i o pół sekundy połamałem 40 minut. Anulka przebiegła parę sekund ze mną, poprawiając swój poprzedni czas o półtorej minuty. Mój rekord na tej trasie pozostaje na poziomie 37:49 (osiągnięty 2 sierpnia) i co ciekawe, wtedy zdarzało mi się podchodzić. Jak widać, wybieganie całej trasy nie zawsze gwarantuje optymalny wynik ;-)
Potem pobiegliśmy na Małą Babią, zbiegliśmy przez Bronę na Markowe Szczawiny, a stamtąd po krótkim postoju w schronisku, wyszliśmy/wybiegliśmy znowu na Babią Percią Akademików. Ten odcinek pokonałem pierwszy raz w życiu. Potem zbiegliśmy na Krowiarki, a wycieczkę zakończyliśmy w Centrum Górskim Korona Ziemi w Zawoi, gdzie zwiedziliśmy multimedialne muzeum. Super wycieczka :-)
![]() |
| Panoramiczna trasa w okolicach Cieńkowa |
14 listopada planujemy wystartować w II edycji Górskiej Przygody - biegu górskiego w Wiśle. W niedzielę zrobiliśmy rekonesans trasy.
Tomek i Adam świetnie zaprezentowali się w Parkrunie - Tomek wygrał, a Adam był trzeci, ustanawiając swój najlepszy wynik na tej trasie. Gratulacje :-)
Nasze wyniki: 2015-10-31, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km
| 1. | Tomasz Lipiec | 00:17:32 | |
| 3. | Adam Leśniak | 00:17:51 |
Ukończyło osób: 92
![]() |
| Anulka na szczycie Tarnicy |
25 października 2015 roku był wyjątkowym dniem ze względu na wybory parlamentarne, ale ta data wiąże się dla nas z innymi ważnymi wydarzeniami - Weronice i Aleksowi urodził się drugi syn - Artur (gratulacje! :-)), a Anulka zdobyła tego dnia Tarnicę - kompletując swoją Koronę Gór Polski - najwyższe szczyty 28 pasm górskich w Polsce.
![]() |
| Trójka Byledobieców przed startem, fot. Magda Lasek |
![]() |
| Dobiegam do mety, fot. Grzegorz Pastwa |
![]() |
| Finisz Anulki, fot. Grzegorz Pastwa |
![]() |
| Podium M-30 |
![]() |
| Podium generalki kobiet, fot. Grzegorz Pastwa |
![]() |
| Nasze złote szyszki ;-) |
W sobotę rano trójka Byledobieców stawiła się Bystrej koło Bielska-Białej, żeby ścigać się w Biegu o Złotą Szyszkę. Piękna trasa prowadziła przez Kozią Górę, Szyndzielnię i Klimczok. Na początku biegliśmy równo we trójkę na Kozią, potem Darek trochę mnie odstawił, a ja zacząłem go gonić, zostawiając Anulkę. Darka wyprzedziłem na Szyndzielni. Biegł super, ale jak się potem okazało, na zbiegu z Klimczoka pomylił niestety trasę i został zdyskwalifikowany :-( Trochę to niesprawiedliwe, bo aż tak dużo przez to nie nadrobił - przybiegł niecałą minutę za mną (1:14:42). Nie było go przez to na podium w M-40, a byłby drugi... Ja przybiegłem szósty w generalce, co dało mi pierwszą pozycję w kategorii 30-39 lat (nagrody się nie dublowały). Anulka pewnie wygrała wśród kobiet, a wynik byłby jeszcze lepszy, bo w końcówce pomyliła trasę i nadrobiła 400 m. Kolejne dwie kobiety straciły do Anulki prawie 13 minut.
Nasze wyniki: 2015-10-24, Bieg o Złotą Szyszkę (Bystra), dystans: 14.2 km
| 6. | Robert Celiński | 01:13:59 | |
| 11. (K-1) | Anna Celińska | 01:17:23 |
Ukończyło osób: 294
![]() |
| Iwona na podium |
W sobotę o 9.00 ruszyliśmy na leśne drogi i ścieżki Kampinoskiego Parku Narodowego. Start nastąpił nieopodal Szpitala Dziecięcego w Dziekanowie Leśnym, a najdalej oddalonym miejscem na trasie był punkt kontrolny nr 4 w Roztoce. Między 9 i 11 kilometrem trasa wiodła wokół cmentarza w Palmirach. Przez cały dzień towarzyszył nam deszcz, który czasami przechodził w mżawkę. Dla przyrody to wspaniale, zwłaszcza, że nie padało przez całe niemal lato, ja też lubię biegać w deszczu, ale nawierzchnia do biegania stawała się wraz z upływem czasu coraz cięższa. Na odcinkach piaszczystych woda jeszcze nie zdążyła wsiąknąć i tworzyło się mnóstwo małych kałuż, a piach przylepiał się do butów, zaś na fragmentach błotnistych nogi się trochę rozjeżdżały. Dla mnie najtrudniejsze było zwłaszcza ostatnie 7 kilometrów, trasa wiodła zielonym szlakiem chyba przez tereny łosi, bo tutaj błoto było największe. Mimo deszczowej pogody i faktu, że biegaliśmy po lesie, spotykaliśmy na trasie dużo wędrujących grup młodzieży, które nas dopingowały. Sprawdziłem dopiero w domu, że był to 55. Centralny Zlot Młodzieży PTTK Palmiry 2015.
Iwonka postanowiła zmienić dystans i tak oboje pobiegliśmy maraton. Wśród pań wygrała Patrycja Bereznowska, Iwonka była druga, na trzecim miejscu zameldowała się Ola Pucek-Mioduszewska. W kategorii mężczyzn wygrał Artur Jabłoński, który wynikiem 2:50:18 ustanowił rekord trasy, która do łatwych nie należy. Mój Garmin wskazał 709 m pod górę i 684 m w dół, a do tego jak to w lesie piach, korzenie, błoto. Deszcz to akurat wartość dodana. Paradoksalnie ja się odwodniłem i pół niedzieli mogłem spisać na straty, ale za to definitywnie przeszły mi katar i kaszel.
Nasze wyniki: 2015-10-17, Maraton Kampinoski (Dziekanów Leśny), dystans: 42.195 km
| 16. | Jacek Świercz | 03:44:19 | |
| 22. (K-2) | Iwona Świercz | 03:46:56 |
Ukończyło osób: 89
W sobotę wystartowałem w biegu przełajowym, który został rozegrany w szczytowych partiach Magurki Wilkowickiej (909 m n.p.m.) . Start i meta znajdowały się obok budynku sędziowskiego tras narciarskich. Mieliśmy do pokonania trzy pętle, które pokrywały się z biegowymi trasami narciarskimi. W kameralnym gronie biegaczy udało mi się zająć czwarte miejsce.
Nasze wyniki: 2015-10-17, Jesienne Biegi na Magurce (Bielsko-Biała), dystans: 7.5 km
| 4. | Dariusz Lasek | 00:30:56 |
Ukończyło osób: 28
W ostatni weekend w Bielsku odwiedził nas Piotr Rupik, którzy planuje przebiec Koronę Maratonów Ziemi i stworzył stronę na ten temat. Zamierza przeprowadzić wywiady z polskimi zdobywcami korony i ja poszedłem (pobiegłem) na pierwszy ogień ;-)
![]() |
| Babia Góra - 2 sierpnia |
![]() |
| Śnieżka - 12 sierpnia |
![]() |
| Kasprowy Wierch - 23 sierpnia |
W niedzielę zakończyliśmy Alpejskie Wyzwanie RunCalc 2015. W zabawie wzięło 9 osób, z czego tylko Anulka i ja zaliczyliśmy wszystkie 3 biegi: na Kasprowy Wierch, Babią Górę i Śnieżkę. Niska frekwencja nie zniechęca nas do kontynuacji Alpejskiego Wyzwania w przyszłym sezonie. Powinien nas wspomóc sponsor, który ufunduje nagrody losowane wśród uczestników, a także pomoże w promocji imprezy.
Anulka potraktowała wszystkie biegi Alpejskiego Wyzwania jako treningi przy okazji powrotu do formy. Nie przeszkodziło jej to w osiągnięciu rekordowych wyników wszystkich 3 tras. Ja zakończyłem Alpejskie Wyzwanie z najlepszymi wynikami na Kasprowy i Śnieżkę, z jestem szczególnie zadowolony, że w obu przypadkach udało mi się wybiec na szczyt - ani przez moment nie przeszedłem do marszu. Na Babią w dwóch podejściach ta sztuka mi się nie udała, a mój najlepszy wynik na tej trasie pobił Piotrek Biernawski. Jeżeli chodzi o sumaryczne czasy z 3 szczytów, to ja osiągnąłem 2:09:57, Anulka - 2:20:43. W kolejnym sezonie może powalczymy o poprawienie tych rezultatów, szczególnie Anulka ma duże rezerwy :-)
Nasze wyniki: 2015-10-11, Alpejskie Wyzwanie RunCalc na Kasprowy Wierch (Zakopane), dystans: 6.1 km
| 1. | Robert Celiński | 00:49:01 | |
| 2. (K-1) | Anna Celińska | 00:53:32 |
Ukończyło osób: 2
Nasze wyniki: 2015-10-11, Alpejskie Wyzwanie RunCalc na Babią Górę (Zawoja), dystans: 4.6 km
| 2. | Robert Celiński | 00:37:49 | |
| 5. (K-1) | Anna Celińska | 00:41:36 |
Ukończyło osób: 6
Nasze wyniki: 2015-10-11, Alpejskie Wyzwanie RunCalc na Śnieżkę (Karpacz), dystans: 5.8 km
| 1. | Robert Celiński | 00:43:07 | |
| 3. (K-1) | Anna Celińska | 00:45:35 |
Ukończyło osób: 6
Trójka Byledobieców wzięła udział w Biegu na Kozią Górę w Bielsku-Białej. Trasa była nieco dłuższa (o bliskko 300 m) niż w poprzednich edycjach - pod szczytem Koziej biegliśmy kawałek w lewo i dopiero potem w prawo na finiszową prostą. Anulka powoli wraca do formy po kontuzji, ja trzymam stały, przyzwoity poziom, za to Darek jest w szczytowej formie. Starty były podzielone na kilka grup. Mężczyźni w kategoriach M-20, M-30, M-40 zaczynali o 12:10, kobiety o 12:30. Na pierwszym kilometrze biegliśmy razem z Darkiem, potem przesunąłem się trochę do przodu, trzymałem się za Markiem Sokołowskim, a w końcówce udało mi się go wyprzedzić. Przed finiszem udało mi zbliżyć do poprzedzającego mnie zawodnika, ale na finiszu trochę mi zabrakło. Mimo wszystko, jestem zadowolony z równego biegu. Darek cały czas trzymał się niedaleko za mną i stracił do mnie zaledwie 20 sekund. Anulka od początku prowadziła bieg i pewnie wygrała wśród kobiet. W korespondencyjnym pojedynku okazała się nieco słabsza ode mnie i od Darka (to historyczny moment, bo Darek pierwszy raz miał lepszy czas od Ani :-)), ale widać, że jest coraz bliżej swojego poziomu z nalepszych czasów :-) W opublikowanych następnego dnia wynikach z zaskoczeniem przeczytaliśmy, że najlepsze czasy w biegu osiągnęli startujący przed nami o 12:00 juniorzy. Nawet jedna z juniorek miała lepszy czas od Anulki. Ciężko porównywać te wyniki, bo nie było rywalizacji ramię w ramię.
Po zawodach mieliśmy z Anulką zabawną sytuację. Zbiegliśmy w dół na bielskie Błonia, gdzie zorientowaliśmy się, że Anulka nie ma kluczyków do samochodu, z którymi biegła na górę, trzymając je w ręku. Stwierdziła, że na pewno zostawiła na pieńku przy mecie. Musieliśmy zatem wybiec z powrotem na górę. Kluczyków nie było ani na pieńku, ani u osób z obsługi mety, nikt też nie zostawił ich w schronisku. Wtedy zorientowałem się, że są... u mnie w kieszeni - musiałem je przejąć od Anulki za metą i oboje tego nie zarejestrowaliśmy. Wszystko skończyło się dobrze.
Na dole umówiliśmy się z Piotrem Rupikiem, który planuje przebiec maratony na 7 kontynentach i porozmawialiśmy trochę na temat naszych doświadczeń. Piotrek założył stronę zbierającą wiedzę na ten temat, gdzie między innymi wymienieni są wszyscy Polacy, którzy zdobyli Koronę Maratonów Ziemi.
Nasze wyniki: 2015-10-10, Bieg na Kozią Górę - kobiety (Bielsko-Biała), dystans: 2.8 km
| 1. (K-1) | Anna Celińska | 00:15:38 |
Ukończyło osób: 9
Nasze wyniki: 2015-10-10, Bieg na Kozią Górę - mężczyźni (Bielsko-Biała), dystans: 2.8 km
| 7. | Robert Celiński | 00:15:00 | |
| 9. | Dariusz Lasek | 00:15:20 |
Ukończyło osób: 26
![]() |
| Nasza reprezentacja na górkach w Wesołej |
Na wymagającej trasie w Wesołej Adam zajął drugie miejsce z bardzo dobrym czasem, a Iwonka przybiegła pierwsza wśród kobiet. Pogodę mieliśmy wyśmienitą. Do pokonania 5 okrążeń z przewyższeniem łącznym 225 m. W porównaniu z Falenicą podbiegi są dłuższe i w związku z tym bardziej męczące. Chyba z uwagi na równoległy bieg GPW na Siekierkach i następnego dnia Biegnij Warszawo frekwencja nie była zbyt wysoka. Kilkanaście osób startowało również na dystansach 2 km i 6 km.
Nasze wyniki: 2015-10-03, II Wesołe Biegi Górskie - bieg 2 (Warszawa-Wesoła), dystans: 10 km
| 2. | Adam Leśniak | 00:43:17 | |
| 10. | Jacek Świercz | 00:51:44 | |
| 16. (K-1) | Iwona Świercz | 00:55:18 |
Ukończyło osób: 22
W sobotę biegałem w Porąbce w kameralnym biegu górskim. W generalce zająłem 9 miejsce a w wiekówce - 3 :-) Trasa była krótsza niż w zeszłym roku, ponieważ stadion w Porąbce zajęli strażacy, którzy rozgrywali swoje zawody. Bardzo dobrze zorganizowana impreza ze smacznym poczęstunkiem (duszonki :-) - polecam, jeżeli ktoś jeszcze nie jadł).
Nasze wyniki: 2015-10-03, III Bieg Górski Groń (Porąbka), dystans: 5 km
| 9. | Dariusz Lasek | 00:23:54 |
Ukończyło osób: 47
W minioną sobotę startowałem na 5 km w ramach Pucharu Polski w Nordic Walking, który przy niemal letniej pogodzie odbywał się na mocno pofałdowanej trasie w Gdańsku (tereny AWFiS). Konkurencja silna m.in. dlatego, że coraz więcej ludzi zaczyna chodzić z kijami. Byłem 110-ty na 312-tu startujących na 5 km z czasem 37:55. W kategorii +70 udało mi się po zaciekłej walce zająć "podiumowe" 3-cie miejsce. Nabawiłem się jednak przy tym kontuzji barku i muszę teraz trochę odpocząć.
Nasze wyniki: 2015-10-03, Puchar Polski w Nordic Walking (Gdańsk), dystans: 5 km
| 110. | Dariusz Lipiec | 00:37:55 |
Ukończyło osób: 312
|
(c) 2006 - 2026 Byledobiec Anin |