Archiwum wiadomości 02.04.2016 - 25.06.2016
25.06.2016
XVIII Bieg na Górę Żar
Relacja Roberta
Anulka zbiega pod zbiornikiem na Żarze, fot. Artur Czempas, 1 Second Studio
Ja wystąpiłem w nowej koszulce klubowej, fot. Artur Czempas, 1 Second Studio
Absolutna dominacja Anulki

Chociaż oboje byliśmy zaproszeni na organizowane przez Ultra Beskid Sport Mistrzostwa Bielska-Białej w Biegach Górskich, Anulka zapisała nas na Bieg na Górę Żar. Ta decyzja była podyktowana planami startowymi - w kolejny weekend najważniejsza impreza Anulki - Mistrzostwa Europy w biegach górskich. Anglosaski półmaraton na tydzień przed takimi zawodami mógłby być zabójczy, krótszy bieg alpejski (tylko pod górę) można jeszcze przebiec.

Pogoda tego dnia była masakryczna. Pod Żarem żar lał się z nieba. Warunki nie sprzyjały ustanawianiu dobrych wyników, do tego trasa została nieco wydłużona, ponieważ pod zbiornikiem wodnym ogrodzono sporą działkę i ten fragment trzeba było obiec dookoła. Ciężko zatem porównywać wyniki do tych z poprzednich lat.

Anulka absolutnie zdominowała te zawody, przybiegając na metę poniżej 35 minut, a następna zawodniczka na pokonanie trasy potrzebowała powyżej 41 minut. Ja wystartowałem w tych zawodach jako osoba towarzysząca z tyłu. Byłem jeszcze trochę obolały po wtorkowym Biegu Ku Słońcu, więc na dobry czas nie było co liczyć. Mimo wszystko, udało mi się pokonać całą trasę biegiem (co na Żar naprawdę nie jest łatwe) i uzyskałem satysfakcjonujący wynik.

Nasze wyniki: 2016-06-25, XVIII Bieg na Górę Żar (Międzybrodzie Żywieckie), dystans: 6.6 km

9. (K-1)  Anna Celińska00:34:59 
14.   Robert Celiński00:36:25 

Ukończyło osób: 235

25.06.2016
II Otwarte Mistrzostwa Bielska-Białej w Biegach Górskich

Nasze wyniki: 2016-06-25, II Otwarte Mistrzostwa Bielska-Białej w Biegach Górskich (Bielsko-Biała), dystans: 21 km

12.   Dariusz Lasek01:34:30 
20.   Dominik Kobryń01:38:50 

Ukończyło osób: 226

25.06.2016
III Bieg Nocny Marek
Relacja Sylwka
Nocne zwycięstwo Sylwka

Do trzech razy sztuka... tak, tak, tak właśnie sprawdziło się to przysłowie. W trzeciej edycji Nocnego Marka dokonało się to, o czym marzyłem w poprzednich edycjach, czyli zwyciężyłem w kategorii open. O ile dwie poprzednie edycje były dla mnie z różnych względów pechowe, o tyle tym razem nie mogłem narzekać na nic innego jak tylko duszną pogodę. Warunki pogodowe były jednak takie same dla wszystkich i każdy miał problemy z bieganiem na swoim normalnym poziomie. W ostatnich tygodniach bieganie w upale całkiem dobrze mi wychodziło i tym razem też tak było. Pewnie to zasługa tego, iż sporo treningów robię właśnie przy takiej ciepłej pogodzie (po prostu trenuję wtedy kiedy mam czas) i organizm się przyzwyczaił. Jestem ciekaw na ile byłoby mnie w tej chwili stać na dyszkę przy temperaturze ok. 15 stopni.

Bieg nie był tak mocno obsadzony jak rok temu. W zasadzie to nie miałem najmniejszych problemów z wygraną. Drugiego Tomka Roszkowskiego wyprzedziłem o ponad 2 minuty. Trochę za mocno pobiegłem początek i w drugiej części dystansu musiałem trochę zwolnić, ale przewaga był tak duża, iż nie miało to żadnych konsekwencji. Końcówkę jednak pobiegłem znów mocniej, co pozwoliło uzyskać bardzo dobry jak dla mnie czas 34:30.

Od początku rywalizacji w czołówce biegł również Adam, ale widać, że i jemu te duszne powietrze nie służyło. Adam pobiegł poniżej 40 minut i zajął wysokie 7 miejsce w generalce i drugie w kat. +40. Kategorii wiekowych nie było tak dużo jak w innych biegach, gdyż wiadomo, iż Adam to zawodnik +50 i tu byłby zdecydowanie najlepszy. Brawo Adam :-)

Nocny Marek był dla mnie niezwykle udany z kilku względów. Po pierwsze zwycięstwo w kategorii open, po drugie zwycięstwo w kategorii najszybszych mieszkańców i po trzecie poprawiłem swój najlepszy wynik na tej wcale nie najłatwiejszej trasie o blisko 50 sekund. Ten bieg zapamiętam jeszcze z jednego bardzo ważnego powodu. Na trasie biegnąc jako lider na tzw. agrafce byłem wspierany przez dziesiątki osób zarówno miejscowych zawodników jak i moich podopiecznych z grupy Akademii Biegania ale również całej masy mniej znanych mi osób. W pewnym momencie nie miałem już sił odpowiadać na ich doping :-) Ponadto podczas dekoracji ci wszyscy zawodnicy zgotowali mi mega aplauz jakiego jeszcze nigdy nie miałem :-) Dla takich chwil warto trenować :-)

Nasze wyniki: 2016-06-25, III Bieg Nocny Marek (Marki), dystans: 10 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:34:30 
7.   Adam Leśniak00:39:29 

Ukończyło osób: 379

25.06.2016
Puchar Maratonu Warszawskiego
Relacja Jacka
Ekipa Byledobieców na PMW

Temperatura w lesie tego dnia wynosiła 38 stopni C. Sic! Miało to chyba duży wpływ na decyzję o starcie, bowiem bieg ukończyło tylko 140 osób. Niektórzy z nas schodzili z trasy, ponieważ organizm odmawiał im posłuszeństwa. Wiele osób przekraczających metę słaniało się wręcz na nogach z odwodnienia. Nasza skromna reprezentacja dobiegła w komplecie, nad czym czuwali Tomek w roli sędziego i malutki Marcin jako asystent sędziego. Ania wraca do biegania na zawodach, w tych warunkach poradziła sobie bardzo dobrze. Iwonka po przebiegnięciu siedmiu kilometrów zobaczyła ciemność... i przeszła do marszu. Tak zeszło jej do mety. Dobrze, że nic się jej nie stało. Ja biegłem, jak mogłem najszybciej, a czas uzyskałem prawie 6 minut gorszy niż rok temu. Na ostatniej pętli ratowałem się lodem w butelce plastikowej, którą znalazłem przy trasie. Chłodzenie miałem ekstra, ale przegrzany organizm nie chciał przyspieszyć.

Nasze wyniki: 2016-06-25, Puchar Maratonu Warszawskiego (Warszawa-Międzylesie), dystans: 15 km

50.   Jacek Świercz01:18:18 
89. (K-15)  Anna Pawłowska-Pojawa01:27:21 
111. (K-25)  Iwona Świercz01:38:01 

Ukończyło osób: 140

21.06.2016
Bieg Ku Słońcu
Relacja Roberta
Ku wschodzącemu słońcu na Hrobaczej Łące, fot. Krzysztof Dołęgowski, napieraj.pl
Udostępnij

Udostępnij

Utworzone przez napieraj.pl 22 czerwca 2016 o 10:00

W najdłuższy dzień roku wymyśliłem sobie dość szalony projekt, żeby biec od świtu do zmierzchu cały czas w stronę słońca po okolicznych górach. Wyznaczyłem trasę z Bielska-Białej na wschód przez Beskid Mały (Gaiki, Hrobacza, Porąbka, Bukowski Groń, Przełęcz Targanicka, Przełęcz Kocierska, Potrójna, Łamana Skała), Krzeszów, Stryszawę, Zawoję, a powrót w stronę zachodu przez Cyl Hali Śmietanowej, Babią Górę, Orawską Półgórę, Pilsko, Rysiankę z metą w Żabnicy/Węgierskiej Górce. Projekt udało mi się zrealizować i miałem przy ty masę zabawy :-) Zapraszam do przeczytania relacji :-)


Relacja z Biegu Ku Słońcu

Nasze wyniki: 2016-06-21, Bieg Ku Słońcu (Bielsko-Biała), dystans: 115 km

1.   Robert Celiński16:07:11 

Ukończyło osób: 1

21.06.2016
Warsaw Track Cup
Relacja Sylwka
Start zawodów na Agrykoli
Sylwek na finiszu

Po czterech latach przerwy ponownie zawitałem na Agrykolę, by wziąć udział w zawodach na bieżni w ramach cyklu Warsaw Track Cup. W tegorocznej edycji organizatorzy przygotowali dla zawodników trzy konkurencje indywidualne: 800 m, 1500 m, 3000 m oraz bieg sztafetowy. W pierwszych zawodach sezonu postanowiłem powalczyć na dystansie 3 km. Jak się okazało, poziom sportowy najdłuższego dystansu stał na najwyższym poziomie. Aż 8 zawodników osiągnęło wyniki poniżej 9 minut. Wśród tych zawodników znalazłem się również i ja, co jest dla mnie dużym zaskoczeniem. Przyznam szczerze, że widząc czas wpadając na metę byłem w małym szoku. Przez lata trenowania na bieżni nie udawało mi się choćby zbliżyć do granicy 9 minut a tu nowa życiówka pobita o 12 sekund !!! Bieg od początku dyktowany był zabójczym tempem, ja jednak nie dałem się podpalić i pobiegłem początek spokojniej. Jak się okazało nie było tak spokojnie, pierwszy mój km ok. 2:58 ale czołówka biegła poniżej 2:50. Cały czas biegłem na dziewiątej pozycji i tak przez ponad 2 km. Po drugim kilometrze wiedziałem, że nie jest ze mną tak źle i jest duża szansa na życiówkę. Ostatnie 600 m przyspieszałem i zacząłem dochodzić zawodników, którzy zaczęli za mocno. Dzięki mocnej końcówce pokonałem m.in. Darka Nożyńskiego, z którym nigdy dotąd nie wygrałem oraz Mateusza Barana z Warszawiaków, którego ostatnio pokonałem ponad 5 lat temu. Na ostatnim okrążeniu dzięki mega mocnemu finiszowi wyprzedziłem 3 zawodników ostatecznie kończąc rywalizację na 6 miejscu open, ale ze znakomitym rekordem życiowym 8:55,71.

Nasze wyniki: 2016-06-21, Warsaw Track Cup (Warszawa-Agrykola), dystans: 3 km

6.   Sylwester Kuśmierz00:08:55 

Ukończyło osób: 95

19.06.2016
IV Półmaraton Radomskiego Czerwca '76
Relacja Jacka
Iwona i Jacek na mecie

Po raz trzeci z rzędu wystartowaliśmy w Radomiu. Tegorocznym biegiem uczciliśmy czterdziestą rocznicę wydarzeń czerwcowych. W całym mieście, dosłownie na każdej latarni, powiewały biało-czerwone flagi oraz flagi z napisem Radomski Czerwiec '76. Zwykle o tej porze roku jest gorąco, ale tego dnia było upalnie, temperatura w cieniu wynosiła 30 stopni Celsjusza, a asfaltu pewnie ponad 50, w każdym razie miejscami się roztapiał i trzeba było uważać, żeby nie postawić tam stopy. Pomni przygód z zeszłego roku wyjechaliśmy o 7:30, a listę załogi uzupełniały Agnieszka Mizera i Marzenka Opowicz. Pół godziny przed startem byliśmy w biurze zawodów, więc czasu mieliśmy mnóstwo. Zdążyliśmy ze wszystkim wzorowo. Zanim wyruszyliśmy na trasę odśpiewaliśmy hymn państwowy, a ku niebu poszybowały białe i czerwone baloniki. Zaczęło się więc świetnie. Ruszyliśmy. Iwonka, jak zwykle, wysforowała się kilkadziesiąt metrów przede mnie i 3 kilometry biegła mniej więcej w tempie 4:15/km. W tym skwarze tempo nie do utrzymania. Między trzecim a czwartym kilometrem zrównaliśmy się i pobiegłem odrobinkę szybciej, ale tempo z każdym kilometrem spadało. Mimo trzech kurtyn wodnych, punktów odżywczych co 2-2,5 km, siły opuszczały nas w tych warunkach pogodowych szybko i systematycznie. Czasy nie są nadzwyczajne, za to metę przekraczaliśmy z uśmiechem na ustach. I nic mnie nie bolało. Iwonka nazajutrz czuła się tylko strasznie zmęczona. W każdym razie ilość pucharów w samochodzie w drodze powrotnej zgadzała się, ponieważ Marzenka wywalczyła nagrodę za zajęcie drugiego miejsca w kategorii wiekowej ;-)

Nasze wyniki: 2016-06-19, IV Półmaraton Radomskiego Czerwca '76 (Radom), dystans: 21.0975 km

173.   Jacek Świercz01:44:15 
241. (K-17)  Iwona Świercz01:47:37 

Ukończyło osób: 954

19.06.2016
Regatta Ultra Trail Małopolska, Myślenice
Relacja Dominika

W niedzielę wybrałem się wraz z rodziną na zawody Regatta Ultra Trail Małopolska do Myślenic. Spośród kilku dystansów wybrałem bieg na 10 km. Jestem bardzo zadowolony z mojego wyniku, na treningowym zmęczeniu zająłem 3 miejsce z czasem 46:50 w gronie 70 zawodników. Wystartowały także moje dzieci- Gaja zajęła 2 miejsce na 800 metrów, a Jeremi 3 miejsce na 400 metrów :-)

19.06.2016
II Dziesiątka Wiślańska
Relacja Darka
Darek na finiszu
Kolejne zwycięstwo w kategorii

W niedzielę wystartowaliśmy w Wiśle w biegu górskim na dystansie 10 km. Oto nasze wyniki.

Nasze wyniki: 2016-06-19, II Dziesiątka Wiślańska (Wisła), dystans: 10 km

4.   Dariusz Lasek00:45:31 
60. (K-17)  Elżbieta Mzyk01:10:46 

Ukończyło osób: 80

18.06.2016
4. Nocny Wrocławski Półmaraton
Relacja Marka
Marek na trasie we Wrocławiu

131 miejsce OPEN i 4 w M50 z czasem 1:22:31', to mój wynik w IV Nocnym Wrocławskim Półmaratonie.

Nasze wyniki: 2016-06-18, 4. PKO Nocny Wrocław Półmaraton (Wrocław), dystans: 21.0975 km

131.   Marek Swoboda01:22:31 

Ukończyło osób: 9356

18.06.2016
Parkrun Bródno
Relacja Sylwka

Dzisiejszy start w Parkrunie Bródno w zasadzie nie był planowany. Wczoraj późnym popołudniem zrobiłem 15 km rozbiegania i w zasadzie nie myślałem o starcie, a raczej o treningu na bieżni. W ostatniej chwili zdecydowałem się połączyć obie te opcje i tak też zrobiłem. Nie nastawiałem się na żaden konkretny wynik w Parkrunie, gdyż czułem trochę nogi po ostatnich treningach, a na rozgrzewce wcale nie było lepiej. Pomimo tego dosyć fajnie zaczęło mi się biec. Pierwszy km pokonałem w 3:15 czując się dobrze, więc postanowiłem utrzymywać szybsze tempo na kolejnych kilometrach. Po pierwszej pętli na półmetku zorientowałem się, że mam duże szanse na własny rekord trasy więc podjąłem decyzję, iż będę próbował go poprawić. Wiadomo, że na Bródnie trasa jest bardzo kręta, więc wszelkie wyniki na poziomie 17 minut są trudne do osiągnięcia. Końcówkę dystansu biegłem już bardzo mocno co pozwoliło poprawić rekord trasy o 11 sek.

Cały dystans pokonałem samotnie ale dziś akurat nie miało to znaczenia. Po zawodach pobiegłem jeszcze na stadion, gdzie zrobiłem 8 szybkich odcinków 300 m po ok. 46 sek. Chciałem po prostu sprawdzić nowe kolce, gdyż planuję wkrótce starty na bieżni.

Nasze wyniki: 2016-06-18, Parkrun Warszawa-Bródno (Bródno), dystans: 5 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:16:37 

Ukończyło osób: 21

12.06.2016
Dwa nowe rekordy Alpejskiego Wyzwania na Babią Górę!
Relacja Roberta
Selfie z nowymi rekordzistami na szczycie Babiej
Ania: 36:44, Wojtek: 36:27 - czy ktoś będzie w stanie poprawić te rekordy?
Widok na pasmo Policy z przełęczy Brona

Na niedzielny poranek umówiliśmy się na wspólne bieganie po górach z Wojtkiem Gajnym - świetnym biegaczem z Bielska. 2 tygodnie temu Wojtek biegł z Anulką w Biegu Fiata. Chcieliśmy go wyciągnąć na Alpejskie Wyzwanie na Kasprowy Wierch, lecz zła pogoda w Tatrach pokrzyżowała nam plany. W sobotę wieczorem zapowiadaliśmy więc bieganie na Szyndzielnię i Klimczok, ale w niedzielę sprawdziłem pogodę i stwierdziłem, że idealnie będzie się wybrać na Babią, gdzie Anulka nie mogła się rozprawić z 40 minutami na trasie Krowiarki -> Diablak (nazwa najwyższego szczytu Babiej Góry).

Dzisiaj warunki do biegania na Babiej były doskonałe - dość chłodno i zero wiatru, co jest rzadkością w przypadku tej kapryśnej góry. Dodam jeszcze, że śnieg całkowicie zszedł, więc i nawierzchnia była idealna. Odebraliśmy Wojtka o 7 rano, na przełęczy Krowiarki byliśmy o 8:30. Anulka zaliczyła po drodze szybką kontrolę trzeźwości.

Ja nie liczyłem dzisiaj na dobry wynik, bo przez poprzednie 2 dni na wyjeździe integracyjnym w Starachowicach przebiegłem w sumie ponad 60 km. Byłem zatem tak zmęczony, jak po wypiciu 600 ml czystej wódki, choć akurat w tej konkurencji startowali jednak inni uczestniczy wspomnianego wyjazdu integracyjnego ;-)

Po krótkiej rozgrzewce ruszyliśmy we trójkę na szczyt. Wojtek mocno wyrwał do przodu, Anulka również zaczęła mi powoli odchodzić. Wojtek zrobił nad nami przewagę na Sokolicę, ale potem już ona nie rosła (przewaga, nie Sokolica), a wręcz się zmniejszała. Kiedy za szczytem Kępy zacząłem zbliżać się do Anulki, ta złapała drugi oddech i zaczęła zbliżać się do Wojtka, który podchodził na wyrypach (my wybiegliśmy całą trasę). Patrzyłem na zegarek i liczyłem, że może uda mi się poprawić mój rekord na tej trasie z zeszłego roku. Udało się - poprawiłem go o 9 sekund i od dzisiaj wynosi on 37:40.

Moje osiągnięcie jest jednak niczym w porównaniu do Anulki i Wojtka. Ania połamała te 40 minut z takim hukiem, z jakim pioruny uderzają czasem w Babią Górę - czas 36:44! Wojtek ostatecznie utrzymał przewagę nad Anią i dobiegł w czasie 36:27, co jest z kolei poprawionym o 16 sekund rekordem męskim (wcześniej należał on do Piotrka Biernawskiego).

Potem zbiegliśmy na przełęcz Brona, posiedzieliśmy trochę pod schroniskiem na Markowych Szczawinach. Tam porozmawialiśmy trochę z panem Maciejem Mojżyszkiem z Nowego Targu - przewodnikiem tatrzańskim, który jest również zapalonym biegaczem. Opowiadał nam, jak startował w pierwszych biegach górskich organizowanych na Słowacji ze Szczyrbskiego Plesa do Smokowca. Trasa prowadziła Magistralą Tatrzańską. Biegł również w pierwszym Maratonie Pokoju w Warszawie w 1979 roku. To było tydzień przed moim urodzeniem - maraton odbywał się w sobotę, 29 września, ja urodziłem się w piątek, 5 października. Pan Maciej śledził naszą stronę internetową i korzystając z relacji, wystartował również w ultramaratonie Zermatt, wydłużonym o dobieg z mety maratonu przy Riffelberg na Gornergrat. W zeszłym roku wygrał kategorię weteranów w Biegu Marduły. W tym roku wszedł w kategorię M-70 i nadal jest w świetnej formie :-)

Do samochodu wróciliśmy Górnym Płajem. Następnym razem zabierzemy Wojtka do Zakopanego na Alpejskie Wyzwanie na Kasprowy Wierch. Podejrzewam, że mój zeszłoroczny rekord 49:01 zostanie również poprawiony przez tę dwójkę ;-) Czekam też na ripostę Krzyśka Dołęgowskiego, który pod koniec marca na Babiej włożył nam dwie minuty, tylko warunki nie pozwoliły wtedy na uzyskanie imponującego czasu - cała trasa była pokryta śniegiem :-/

12.06.2016
II Bieg Po Zdrój, Jaworze
Relacja Darka
Darek trzeci w generalce i pierwszy w kategorii

Ja także mile wspominam ostatni biegowy weekend :-) W niedzielę pojechaliśmy do Jaworza obok Bielska - Białej gdzie odbywały się biegi na 10 km oraz Półmaraton Górski. Wybrałem trasę półmaratonu, ponieważ w zeszłym roku biegałem tutaj dychę. Wystartowaliśmy punktualnie o 13 spod jaworzańskiego amfiteatru. Trasa prowadziła zboczem na Palenicę, następnie szlakami górskimi przez Błatnią, Klimczok, Szyndzielnię, Cyberniok, dolinę Wapienicy, Przebiegaliśmy następnie obok zapory, aby ostatecznie zameldować się w Jaworzu. Na starcie postanowiłem trzymać tempo mojego kolegi Przemka Krupy, który w zeszłym roku zajął tutaj czwarte miejsce w generalce. Po spokojnym starcie powoli wyprzedzaliśmy zawodników, którzy za szybko wystartowali do bardzo trudnego podbiegu u stóp Palenicy. Sił na utrzymanie tempa Przemka wystarczyło mi do szczytu Błatniej, gdzie na ciężkim podbiegu musiałem delikatnie zwolnić. Dalej biegłem już samotnie, nie widząc przed sobą ani za sobą żadnego biegacza. Szok przeżyłem na 12 kilometrze na punkcie kontrolnym na szczycie Szyndzielni gdzie otrzymałem informację, że aktualnie zajmuję 3 miejsce. W takiej sytuacji znalazłem się po raz pierwszy, ponieważ nigdy do tej pory w biegach górskich nie stanąłem na podium w klasyfikacji generalnej. Dodatkowo zmotywowany pognałem dalej szlakami, co sił w nogach. Na mecie zameldowałem się na tym wspaniałym trzecim miejscu z ogromna satysfakcją.

Trochę się rozpisałem, ale było to moje pierwsze pudło w górach i był to zarazem mój 100 bieg w barwach klubu Byledobiec Anin. Pozdrawiam wszystkich Klubowiczów :-)

Nasze wyniki: 2016-06-12, II Bieg Po Zdrój (Jaworze), dystans: 21.0975 km

3.   Dariusz Lasek01:45:31 

Ukończyło osób: 130

12.06.2016
Bieg Józefosławia i Julianowa - Józefosław
Relacja Sylwka
Sylwek wygrał po pięknej walce

Po raz pierwszy wziąłem udział w ulicznych zawodach w Józefosławiu koło Piaseczna. Była to już trzecia edycja imprezy, ale jak dotąd inne plany startowe nie pozwalały mi wystartować w tych kameralnych zawodach. Nie był to jednak łatwy bieg do wygrania. Wprawdzie od drugiego kilometra objąłem prowadzenie, jednak tuż za mną cały bieg trzymał się miejscowy zawodnik Fabian Florek, który dzień wcześniej w Biegu Ursynowa pobiegł piątkę w 16:02! Na końcówce musiałem ostro zafiniszować jak za najlepszych biegów i dało to upragnione zwycięstwo zaledwie o sekundę. Ostatnia długa prosta ciągnęła się niemiłosiernie i nie byłem pewien w którym momencie zacząć decydujący atak. Na szczęście nie pomyliłem się i wystarczyło sił do końca. Ostatnie 400 m pokonane tempem ok. 2:50/km mało kto wytrzymywał. Fabian dzielnie się trzymał i przy okazji trzymał mnie w niepewności o końcowy tryumf. Całe zawody oceniam na duży plus. Szkoda tylko, że nie udało się wyznaczyć równej piątki. Dystans jak zapowiedzieli organizatorzy był dłuższy o około 300 m co skutkowało wynikami powyżej 17 min. Szkoda bo wyszłaby szybka jak dla mnie piątka w ok 16:30. Jak na razie większość moich startów biegam na 10 km, więc postaram się wkrótce znaleźć jakiś fajny bieg na 5 km, w którym powalczę o lepszy wynik. Nie ukrywam, że biegi na 5 km lubię najbardziej.

Nasze wyniki: 2016-06-12, Bieg Józefosławia i Julianowa (Józefosław), dystans: 5.3 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:17:27 

Ukończyło osób: 202

11.06.2016
IX Bieg Marszałka w Sulejówku
Relacja Jacka
Nasza ekipa w Sulejówku: Jacek, Iwona, Tomek, Marcin, Ania, Adam
Iwona najlepsza w K-40
Adam najlepszy w M-40
Nasi zwycięzcy kategorii wiekowych

W sobotę w Sulejówku wystartowała nas wreszcie minimalna gromadka, która liczyła się w klasyfikacji drużynowej. Pogoda nam sprzyjała, nie było upału jak zwykle, tylko po prostu ciepło, lekki wiaterek i chmury na niebie. Na start honorowy przy pomniku Marszałka maszerowaliśmy za orkiestrą wojskową z Radomia, która pięknie grała. Tam już odśpiewaliśmy hymn i nieśpiesznie udaliśmy się na start ostry. Ciekawostką jest fakt, że w zawodach wzięła udział spora grupa amerykańskich żołnierzy wraz ze swoim kapitanem.

Iwonka i Adam zajęli pierwsze miejsca w swoich kategoriach, odpowiednio K-40 i M-50. W klasyfikacji drużynowej zajęliśmy miejsce 8-me z czasem 02:57:13. Biegło nas czworo, Tomek sędziował, a nad wszystkim czuwał asystent sędziego w wózeczku - Marcin.

Nasze wyniki: 2016-06-11, IX Bieg Marszałka (Sulejówek), dystans: 10 km

10.   Adam Leśniak00:37:10 
75.   Jacek Świercz00:43:17 
108. (K-6)  Iwona Świercz00:44:52 
273. (K-27)  Anna Pawłowska-Pojawa00:51:54 

Ukończyło osób: 487

05.06.2016
XIV Bieg Górski na Hrobaczą Łąkę, Kozy
Relacja Darka
Darek czwarty w generalce i najlepszy w kategorii w rodzinnych Kozach

Nasze wyniki: 2016-06-05, XIV Bieg Górski na Hrobaczą Łąkę (Kozy), dystans: 6.9 km

4.   Dariusz Lasek00:35:50 

Ukończyło osób: 77

05.06.2016
Wyszkowska Dycha
Relacja Sylwka
Sylwek tym razem na najniższym stopniu podium w generalce

Po raz trzeci z rzędu zawitałem do Wyszkowa na zawody uliczne. W poprzednich dwóch edycjach wygrywałem krótszy dystans 5 km. Tym razem postanowiłem po raz pierwszy pobiec 10 km. Po sobotnim biegu w Ożarowie czułem spore zmęczenie i nie byłem pewien, czy kolejna dyszka w ciepłej pogodzie przyniesie spodziewany wynik. Na szczęście nie pobiegłem za szybko na początku za Ukraińcami. Utrzymywałem równe tempo po ok 3:25/km. Po 6 km czułem jednak spore zmęczenie, ale jak dowiedziałem się, że biegnę na 3 pozycji, postanowiłem walczyć do końca. Biegliśmy 4 pętle i nie wiedziałem do końca którzy ścigacze kończyli na 5 km, a kto biegł 10 km. Ogólnie był mega duży bałagan w klasyfikacji, gdyż okazało się, że wiele osób w trakcie biegu rezygnowało z dłuższego dystansu i klasyfikowano ich na 5 km.

Pomimo dużego zmęczenia, ostatnie 2 km pokonałem w 6:35, ale do takiego wysiłku zmusiły mnie dwie czołowe kobiety które dogoniły mnie na 8 km i nie chciałem z nimi przegrać ;-) Na finisz znalazłem jakieś rezerwy, ale mega szacun dla dziewczyn, bo dzięki nim uzyskałem wartościowy dla mnie wynik, jak na razie najlepszy w sezonie. Czuję, że stać mnie na bieganie poniżej 34 minut, ale przy temperaturze ok. 15 st. Przy upale starcza mi sił do 6 km, a później to różnie bywa... raz lepiej... raz gorzej.

Nasze wyniki: 2016-06-05, Wyszkowska Dycha (Wyszków), dystans: 10 km

3.   Sylwester Kuśmierz00:34:17 

Ukończyło osób: 81

04.06.2016
Wysokogórski Bieg im. dh. Franciszka Marduły
Anulka mistrzynią Polski Skyrunning!
Relacja Roberta
Anulka na Karbie - niewielka przewaga nad Megi, fot. Wartkie Kiyrpce
Tutaj jeszcze miałem niecałą minutę straty do Anulki, fot. Wartkie Kiyrpce
Anulka na zbiegu z Kasprowego, fot. Anna Karpiel-Semberecka
Nogi mnie bolą od samego patrzenia na to zdjęcie, fot. Anna Karpiel-Semberecka
Niesamowity finisz Ani i Magdy, fot. Magdalena Bogdan
Anulka dołączyła złoto MP Skyrunning do swojej bogatej kolekcji medali

6 dni po zdobyciu brązowego medalu Mistrzostw Polski w biegu ulicznym na 10 km, Anulka powróciła w swoje naturalne środowisko i wystartowała w Biegu Marduły. Potwierdziła świetną formę i po raz czwarty triumfowała w tych zawodach (wcześniej w latach 2010-2012).

Zwycięstwo nie było takie łatwe do osiągnięcia. Anulka zaczęła na odległej pozycji, potem przesuwała się do przodu, by przed szczytem Nosala wyprzedzić Dominikę Stelmach (ostatecznie brązowy medal). Cały czas traciła jednak około pół minuty do Magdy Kozielskiej. Przewaga zmniejszyła się na zbiegu, a potem w Dolinie Jaworzynki. Ania i Magda biegły potem razem przez 3 godziny. Ania wydawała się mocniejsza, ale jej dwie próby zerwania nie przyniosły skutku i okazało się jasne, że wszystko rozstrzygnie się na finiszu. Różnica na mecie wynosiła (uwaga) 0.6 sekundy! Jak na bieg trwający 3,5 godziny - prawie nic. Ani przydała się szybkość wytrenowana na asfaltowych tempówkach i okazała się minimalnie lepsza. Gdyby Jan Kasprowicz żył, pewnie opisałby ten epicki finisz dwóch pań po morderczym tatrzańskim biegu ;-)

Ja przez większość trasy starałem się utrzymywać dziewczyny w zasięgu mojego wzroku, uciekły mi dopiero na Kasprowym Wierchu. Przy skręcie na czarny szlak przed schroniskiem Kalatówki miałem czas 2:54:10, czyli lepszy niż w poprzednich latach na finiszu w tym miejscu (do 2014 roku metą Biegu Marduły zawsze były Kalatówki). Jestem zadowolony z wyniku i zajętego miejsca :-)

Nasze wyniki: 2016-06-04, Wysokogórski Bieg Marduły (Zakopane), dystans: 31 km

18. (K-1)  Anna Celińska03:29:47 
22.   Robert Celiński03:34:09 

Ukończyło osób: 287

Trasa Biegu Marduły zmierzona aplikacją RunCalc w moim telefonie

Trasa zmierzona Garminem Anulki
04.06.2016
Bieg im. Janusza Kusocińskiego - Ożarów Mazowiecki
Relacja Sylwka
Podium w kategorii

Po raz pierwszy postanowiłem wystartować w Ożarowie Mazowieckim w biegu Janusza Kusocińskiego. Pojechałem tam raczej z ciekawości, by zobaczyć jak wygląda impreza od środka i czy warto będzie ewentualnie tam wrócić w przyszłości. Przeglądając wyniki z poprzednich lat wiedziałem, że w generalce nie ma szans powalczyć z Ukraińcami, jednak liczyłem na kategorię wiekową. Szkoda, że organizatorzy zaplanowali start w samo południe, a dziś upał był duży i na trasie zero cienia. Ja takie warunki znoszę raczej słabo, jednak wynik końcowy nie był taki najgorszy. 34:58 to jak na razie mój najlepszy wynik sezonu, choć czuję że przy temperaturze 10 stopni mniejszej byłbym w stanie pobiec o minutę szybciej. Po raz kolejny prawie cały dystans pokonałem samotnie. Czołówka szybko uciekła a ja też miałem dużą przewagę nad kolejnymi rywalami. Jedynie do 3 km miałem towarzysza, natomiast później z najtrudniejszymi kilometrami, zwłaszcza tymi ostatnimi, musiałem zmagać się sam. Końcowy wynik pozwolił zająć drugie miejsce w kat. M-30 za Tomkiem Walerowiczem niedawnym zwycięzcą Polskiej edycji Wings For Life.

Nasze wyniki: 2016-06-04, Bieg im. Janusza Kusocińskiego (Ożarów Mazowiecki), dystans: 10 km

5.   Sylwester Kuśmierz00:34:58 

Ukończyło osób: 222

29.05.2016
24. Bieg Fiata w Bielsku-Białej
Anulka z brązowym medalem Mistrzostw Polski na 10 km!
Relacja Roberta
Anulka z Wojtkiem pod bielskim zamkiem, za nimi Krzysztof Kosibór - najlepszy mężczyzna grupy FCA, fot. Artur Czempas
Marek na trasie
Magda na czele grupy na 40 minut
Na kilometr przed metą Anulka dowiedziała się, że biegnie po brązowy medal
Radosny finisz Anulki po brąz MP, fot. datasport.pl
Kto na tym zdjęciu jest numerem jeden? ;-)
Dekoracja Mistrzostw Polski
Darek drugi w klasyfikacji FCA
Ania i Darek: wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy - to ostatnie już w poniedziałek, w swoim zakładzie pracy ;-)

24. Bieg Fiata odbył się w ciężkich warunkach atmosferycznych. Trasa w Bielsku-Białej nie należy do łatwych (sporo górek), a dodatkowo blisko 2000 biegaczyło w przedburzowej dochocie, która pokrzyżowała plany osiągnięcia satysfakcjonujących wyników.

W ramach zawodów odbyły się Mistrzostwa Polski Kobiet na 10 km, a do Bielska zjechały czołowe polskie biegaczki uliczne. W tym elitarnym gronie brązowy medal MP zdobyła Anulka i jest to jeden z Jej największych sukcesów w karierze biegaczki-amatorki!

Zacznijmy jednak od początku. W zawodach wystartowało czworo Byledobieców: Anulka, Magda, Darek i Marek. Anulka nastawiała się na rekord życiowy na 10 km (35:42 w Dziesiątce Orlenu 2014), Magda chciała powalczyć o pierwszą dziesiątkę MP kobiet, celem Darka było podium w klasyfikacji pracowników FCA.

Ja miałem już od dawna nadany numer startowy na Bieg Fiata, ale tydzień przed startem postanowiłem zrezygnować. Przepisałem mój numer na Wojtka Gajnego, świetnego biegacza z Bielska, który miał biec razem z Anią i poprowadzić Ją założonym tempem na jak najlepszy wynik. Ja w niedzielę robiłem za kierowcę, fotografa, kibica i świadczyłem różnego rodzaju wsparcie. Bardzo podobała mi się ta rola, a Ania nawet twierdzi, że miałem pewien swój udział w tym brązowym medalu ;-) Na kilometr przed metą (rondo przy PCK/Sempołowskiej) krzyknąłem do Ani: "Biegniesz po brąz!". Nie miała pojęcia, że znajduje się na pozycji medalowej, bo zaczęli z Wojtkiem spokojnie, wyprzedzili kilka dziewczyn, ale wydawało im się, że sporo kobiet jest jeszcze przed nimi. Okazało się, że na kilometr przed metą było ich już tylko pięć: Iwona Lewandowska, Izabela Trzaskalska, dwie Kenijki oraz Lilia Fiskowicz. Tylko dwie pierwsze wymionione walczyły w Mistrzostwach Polski. Świadomość bliskości medalu uskrzydniła Anulkę, Wojtek oglądał się za siebie i uspokajał, że przewaga jest spora. Ja śmignąłem skrótem przez tory kolejowe, żeby złapać Anulkę na 300 m przed metą, kibicowałem ile miałem sił w gardle, a Anulka finiszowała pod bielskim ratuszem. Kolejna zawodniczka, Karolina Pilarska, przybiegła 12 sekund za Anulką.

Z powodu ciężkich warunków, Ani zabrakło 4 sekund do życiówki, ale medal MP w pełni Jej to wynagrodził :-) Magda ostatecznie zajęła 11. miejsce MP i drugie w kategorii wiekowej. Darek był drugi w klasyfikacji pracowników FCA za Krzysztofem Kosiborem, a właściwie trzeci, bo pierwsze miejsce przypadło... Anulce ;-)

24. Bieg Fiata, choć upalny, okazał się dla nas bardzo szczęśliwy :-)

Nasze wyniki: 2016-05-29, 24. Bieg Fiata (Bielsko-Biała), dystans: 10 km

26. (K-6)  Anna Celińska00:35:46 
50.   Marek Skrzyp00:37:50 
68.   Dariusz Lasek00:38:44 
145. (K-17)  Magdalena Białorczyk00:41:36 

Ukończyło osób: 1595

28.05.2016
XI Cross Maraton "Przez Piekło do Nieba" (Sielpia)
Relacja Jacka
Iwona i Jacek na mecie w Sielpi
Podium w kategorii K-40 - Iwona z Agnieszką Mizerą (trzecia)
Podium w generalce i słynny topór w nagrodę

Drugi raz z rzędu pojechaliśmy do Sielpi na crossowy maraton. Warunki mieliśmy iście afrykańskie, temperatura w okolicach 30 st. C i bezustannie prażące słońce. Iwonka od samego początku ruszyła mocno i przez cały czas biegła przede mną. Około dwudziestego kilometra zbliżyłem się do Niej na wyciągnięcie ręki, ale sił na ściganie się nie miałem, więc od tej chwili tylko powiększała przewagę nade mną. Na ostatnich siedmiu kilometrach, a widzieliśmy się na zawrotce w Niebie, troszeczkę odrobiłem, ale tylko na tyle, aby nie przekroczyć czterech godzin. Udało się. Iwonka czekała na mnie już od prawie ośmiu minut, siedząc uśmiechnięta na trawie tuż za metą. Po raz drugi wygrała maraton, po raz drugi w Sielpi, na prawie mojej rodzinnej ziemi.

Nasze wyniki: 2016-05-28, XI Cross Maraton "Przez Piekło do Nieba" (Sielpia), dystans: 42.195 km

13. (K-1)  Iwona Świercz03:50:54 
17.   Jacek Świercz03:58:25 

Ukończyło osób: 91

28.05.2016
XXIII Bieg Górski na Ślężę
Relacja Marka
Marek na trasie

Mój trzeci start w tym sezonie i najsłabszy występ. 36 miejsce OPEN i 3 w M50 z czasem gorszym o trzy i pół minuty w porównaniu do ubiegłego roku.

Nasze wyniki: 2016-05-28, XXIII Bieg Górski na Ślężę (Sobotka), dystans: 5 km

36.   Marek Swoboda00:33:54 

Ukończyło osób: 382

26.05.2016
Tanie Górskie Bieganie
Szybki bieg na Skrzyczne, Malinowską Skałę i Magurkę Wiślańską
Relacja Roberta

W zeszły weekend zdecydowałem, że w najbliższą niedzielę nie wystartuję w Biegu Fiata i będę tylko kibicował Anulce. Nie muszę zatem oszczędzać formy i mogę się eksploatować w górach. W czwartek rano pojechaliśmy do Doliny Zimnika, gdzie Anulka zrobiła sobie na dole spokojny rozruch ze Spajkiem, ja tymczasem przebiegłem trasę Taniego Górskiego Biegania. Inicjatywa TGB polega na wyznaczaniu tras, które uczestnicy powinni pokonać w pewnym okresie (np. dwóch miesięcy) i udokumentować to śladem GPS. Bardzo odpowiada mi taka forma rywalizacji. Sam decyduję o terminie startu (czasem spontanicznie) i nic za to nie płacę. Poprzednio ukończołem 44 km ultramaraton TGB w Wapienicy, a razem z Anulką i Spajkiem pobiegliśmy tam również krótszą trasę 21 km. Tempo spacerowe, zdjęcia, itd. Teraz biegłem sam, byłem naładowany energią, a pogoda nie pozwalała na robienie zdjęć aplikacją Polskie Góry, postanowiłem więc dać ostro do pieca. Przebiegłem całą trasę, pokonanie stromego szlaku na Skrzyczne zajęło mi niecałe 37 minut (szlak PTTK pokazuje 2:10). Całą pętelkę zamknąłem w czasie poniżej 1:53, z czego jestem bardzo zadowolony, bo moim celem było złamanie 2 godzin w tym górskim półmaratonie :-)

Strona Taniego Górskiego Biegania

Ślad trasy TGB na portalu RunCalc
22.05.2016
IV Bieg Kwitnących Ogrodów
Kuchary Królewskie, k. Płońska
Relacja Jacka
Iwona i Jacek na mecie
Iwona druga wśród kobiet

W niedzielne przedpołudnie udaliśmy się do szkółki leśnej Nadleśnictwa Płońsk w Kucharach Królewskich, gdzie już po raz czwarty odbył się bieg Kwitnących Ogrodów. Był to dzień otwarty nadleśnictwa, a bieg był jedną z atrakcji tej pięknej słonecznej niedzieli. Stroną sportową zajął się Klub Biegacza im. Piotra Sękowskiego z Płońska. Trasa przebiegała całkowicie po lesie, ale mimo tego było gorąco. Nie można powiedzieć co prawda, że biegliśmy aż się kurzyło, choć piaszczyste dróżki wyschły na wiór, podobnie jak język w gębie. Okoliczności przyrody natomiast piękne. Kiedy dobiegłem do mety, dowlokłem się do zaparkowanego samochodu nieopodal i w krótkim czasie opędzlowałem półtora litra wody. Iwonka przybiegła kilka chwil za mną i też raczyła się wodą w cieniu drzew. Stanęła na drugim miejscu podium z olbrzymich dębowych pniaków. Ciekawostką okazał się fakt, że pierwsza zawodniczka jest rocznikowo rówieśniczką naszego syna, a trzecia naszej córki.

Nasze wyniki: 2016-05-22, IV Bieg Kwitnących Ogrodów (Kuchary Królewskie, k. Płońska), dystans: 10 km

23.   Jacek Świercz00:46:16 
31. (K-2)  Iwona Świercz00:47:26 

Ukończyło osób: 109

22.05.2016
Polska Biega - Ząbki
Relacja Sylwka
Drugie weekendowe zwycięstwo Sylwka! :-)

Cały rok czekałem by ponownie w jeden weekend zaliczyć podwójne zwycięstwo. Dzięki kolejnej wygranej w Ząbkach w ramach akcji Polska Biega dublet stał się faktem. Dzisiejsze zawody były niezwykle wymagające, po pierwsze z uwagi na gorącą pogodę i bieg o godz. 14, a po drugie miałem mocnego przeciwnika. Praktycznie cały dystans prowadziłem lub biegłem na równi z Robertem Zającem. Tempo biegu w tych warunkach pogodowych nie było zbyt szybkie jak na 5 km niemniej upał i miejscami trudny przełaj w lesie zrobiły swoje. Wygraną zapewnił mi mocniejszy ostatni kilometr (ok. 3:10). Nowością tegorocznej edycji była zmiana trasy na dwie pętle (miały łącznie ok. 5,1 km) oraz rozdzielenie biegów dziecięcych i młodzieżowych od kategorii open. Jest to na pewno dobre rozwiązanie gdyż dystans 5 km dla uczniów szkoły podstawowej to o wiele za dużo.

Nasze wyniki: 2016-05-22, Polska Biega w Ząbkach (Ząbki), dystans: 5 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:17:15 

Ukończyło osób: 190

21.05.2016
III Bieg Pamięci Żołnierzy Grupy Kampinos AK
Relacja Sylwka
Sylwek na najwyższym stopniu podium :-)

Po dwóch latach postanowiłem ponownie wystartować w przełajowych zawodach w Lesznie. Trasa wiodąca po szlakach Lasu Kampinoskiego należy do wymagających, dlatego uzyskiwanie dobrych czasów jest utrudnione. Dodatkowo było bardzo słonecznie i ciepło, a w takich warunkach należy uważać by nie przeszacować swoich sił w pierwszej części dystansu. Na szczęście nikt od początku nie narzucił zbyt mocnego tempa. Po 2 km ukształtowała się kilkuosobowa czołówka. Nie ukrywam, iż nie zależało mi na forsowaniu tempa, gdyż w weekend czekały mnie łącznie dwa starty. Co jakiś czas zmieniało się prowadzenie, ale ostateczne rozstrzygnięcia zapadły dopiero na ostatnim kilometrze. Ruszyłem mocno na ok. 300 metrów przed metą i wystarczyło to do wygrania tej imprezy po raz drugi. Po zawodach przygotowano dla wszystkich uczestników niezwykle ciekawą i widowiskową inscenizację walk z czasów II wojny światowej.

Nasze wyniki: 2016-05-21, III Bieg Pamięci Żołnierzy Grupy Kampinos AK (Leszno, Kampinos), dystans: 10 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:35:35 

Ukończyło osób: 275

21.05.2016
Puchar Lubelszczyzny w Nordic Walking
Lubartów
Relacja Darka

Była to druga edycja cyklu rozegrana w Lubartowie. Pogoda jak latem +23 st. C. Chodziliśmy po łąkach koło miejscowego jeziorka. Końcowe fragmenty trasy prowadziły obok pałacu Radziwiłłów, dalej przez park na metę przy boisku MOSiRu. Organizacja bardzo dobra. Mam tylko uwagę do klasyfikowania zawodników (zresztą nie ja jeden). Mianowicie sędziowie rozstawieni na trasie mogli wyróżniać zawodników, którzy ich zdaniem szli najlepiej technicznie. Mogli też dawać uwagi tym, którzy chodzą ich zdaniem nieprawidłowo. I tak robili. Po zawodach jednak ci zawodnicy wyróżnieni dostawali od sędziów nagrody w postaci odejmowanych od wyniku 2 min. Było to w kilku przypadkach, że mieli odejmowanych i po 6 a nawet 8 min. Wypaczyło to moim zdaniem ogólne wyniki. Myślę, że organizatorzy chyłkiem wycofają się z tego pomysłu. Startowałem na 5 km i byłem 32-gi z czasem 36:52 (myślę, że trasa była krótsza). W kat 60+ zająłem 6-te miejsce. Ukończyło 119 osób. Przypomiano mi, że byłem najstarszym uczestnikiem imprezy, dając puchar ufundowany przez miejscowy klub seniorów :-)

Nasze wyniki: 2015-05-21, Puchar Lubelszczyzny w Nordic Walking (Lubartów), dystans: 5 km

32.   Dariusz Lipiec00:36:52 

Ukończyło osób: 119

21.05.2016
III Bieg po zdrowie
Mazańcowice - Międzyrzecze Górne
Relacja Roberta
Czwórka Byledobieców na mecie w Międzyrzeczu Górnym
Dwie Byledobiecki na podium :-)

Czwórka Byledobieców wystartowała w III edycji Biegu po zdrowie na trasie z Mazańcowic do Międzyrzecza Górnego. Dla Anulki był to sprawdzian przez Biegiem Fiata za tydzień i wypadł on bardzo dobrze. Ustanowiła nowy rekord tej trudnej trasy. Z przyjemnością patrzyłem, jak na trzecim kilometrze odchodziła Ukraince na podbiegu :-) Mnie nie udało się połamać granicy 40 minut, ale i tak jestem zadowolony z biegu. Znowu miałem problemy z lekkimi kurczami, ale pojawiły się one dopiero na siódmym kilometrze i nie były zbyt uciążliwe. Darek stracił do mnie niewiele, a trzeba wziąć pod uwagę, że w tym tygodniu przechodził zatrucie pokarmowe. Magda zajęła trzecie miejsce wśród kobiet, ustępując tylko Anulce oraz zawodniczce z Ukrainy. Mieliśmy zatem dwie Byledobiecki na podium :-)

Nasze wyniki: 2016-05-21, III Bieg po zdrowie (Mazańcowice - Międzyrzecze Górne), dystans: 10 km

7. (K-1)  Anna Celińska00:37:24 
11.   Robert Celiński00:40:13 
15.   Dariusz Lasek00:40:58 
25. (K-3)  Magdalena Białorczyk00:42:52 

Ukończyło osób: 156

15.05.2016
Trasa Biegu Marduły
Relacja Roberta
Z Anulką i Krzyśkiem na Karbie
Kozica pod Beskidem (2012 m n.p.m) - najwyższym punktem trasy

Razem z Anulką i Krzyśkiem Dołęgowskim pojechaliśmy do Zakopanego, żeby zrobić trasu Biegu Marduły. Widoków specjalnie nie było (stąd brak zdjęć zrobionych aplikacją Polskie Góry), ale pogoda sprzyjała bieganiu. W wyższych partiach zalegało jeszcze sporo śniegu, ale w niezłym tempie udało nam się pokonać całą trasę, łącznie z wybiegnięciem na Karb.

Ślad trasy Biegu Marduły na portalu RunCalc
15.05.2016
Puchar Polski w Nordic Walking - Konstancin
Relacja Darka

Tym razem zawody zostały rozegrane w podwarszawskim Konstancinie w Parku Zdrojowym. Chodziliśmy na urokliwej trasie obok rzeczki o nazwie Jeziorka, a także przy tężniach. W tej edycji został pobity rekord frekwencji, ponieważ łącznie na trzech dystansach (półmaraton, 10 i 5 km) chodziło 698 osób (nie wliczając rajdu i marszu maluchów). Pogoda dobra - ca 15 st. C, chociaż wiatr oraz kilka pagórków było utrudnieniem na trasie. Puchar zdominowali świetni zawodnicy z południa Polski. Startowałem na 5 km w gronie 386 osób. Byłem 141-szy z czasem 37:41, a w kat. +70 zająlem 4-te miejsce, tracąc do podium 2 sekundy. Szkoda, że w NW nie ma jeszcze kat. +75.

Nasze wyniki: 2016-05-15, Puchar Polski w Nordic Walking (Konstancin), dystans: 5 km

141.   Dariusz Lipiec00:37:41 

Ukończyło osób: 386

14.05.2016
Test Coopera na stadionie Skry
Relacja Sylwka
Sylwek na finiszu

Po prawie trzech latach ponownie wystartowałem w Teście Coopera. Bieganie na bieżni to jednak nie to samo co przełaje czy ulica, niemiej postanowiłem sprawdzić ile jestem w stanie aktualnie przebiec w ciągu 12 min. Z uwagi na moje problemy z łydkami nie zakładałem kolców, które na pewno trochę by pomogły pokonywać wilgotną po deszczu bieżnię. Tak się akurat ułożyło, że w mojej serii wystartował Mateusz Baran z Warszawiaków. Obaj wykręciliśmy najlepsze wyniki dnia. Mateusz wyraźnie ze mną wygrał o ok. 100 merów. Tylko na pierwszym kilometrze (3:06) byłem w stanie go przetrzymać i chyba ten początek był dla mnie trochę za szybki, gdyż później zacząłem systematycznie tracić do niego dystans. Tempo całego dystansu całkiem jak dla mnie przyzwoite, choć zdaję sobie sprawę, że do optymalnej formy trochę brakuje, gdyż takim tempem powinienem biegać piątkę na ulicy. Póki co ten sezon nie układa się najlepiej, jednak sporo startów (mam nadzieję :-)) przede mną i w końcu powinienem wskoczyć na normalne obroty.

Nasze wyniki: 2016-05-14, Test Coopera (Warszawa, stadion Skry), dystans: 3.675 km

2.   Sylwester Kuśmierz00:12:00 

Ukończyło osób: 360

14.05.2016
Parkrun Cieszyn
Relacja Roberta
Cieszyn cieszy - jedyna trasa Parkrunu na świecie, która przebiega przez dwa kraje ;-)

Dzisiaj była nieciekawa pogoda i zamiast iść na trening tempowy, podjęliśmy spontaniczną decyzję o starcie w Parkrunie w Cieszynie. Biegaliśmy już tutaj 13 miesięcy temu, uzyskując wyniki: Anulka 18:18 i drugie miejsce (przy okazji, rekord trasy kobiet), ja 18:48 i trzecie miejsce. Trasa tego Parkrunu należy do trudnych - dużo tu przede wszystkim ostrych zakrętów i zawrotek, nawierznia jest w dużej części szutrowa, są tez górki i most nad Olzą ze sporym przewyższeniem. Nie jest tu łatwo o dobry wynik. Dzisiaj było jeszcze trudniej, bo po nocnych ulewach na części szutrowej zalegały duże kałuże, które trzeba było obiegać. Dodatkowo, było ślisko na zakrętach. Ja dwukrotnie prawie leżałem - na błotnistym zakręcie i na drewnianym mostku ;-) Co ciekawe, z okazji 110, okrągłej edycji Parkrunu w Cieszynie, biegliśmy w przeciwnym kierunku niż zwykle.

Anulka jest w wyśmienitej formie - przy takich warunkach nabiegała 17:50 i była druga w generalce za Przemysławem Gibcem, podobnie jak 13 miesięcy temu. To oczywiście nowy rekord trasy. Ja straciłem ponad minutę do żony, a do wyrównania mojego rekordu zabrakły 4 sekudny. Na ostatniej prostej znów musiałem uciekać przed weteranem Andrzejem Łukasiakiem - deja vu ;-) Mam nadzieję, że następnym razem będziemy walczyć z Anulką o poprawienie cieszyńskich życiówek przy lepszej pogodzie :-)

Nasze wyniki: 2016-05-14, Parkrun Cieszyn (Cieszyn), dystans: 5 km

2. (K-1)  Anna Celińska00:17:50 
5.   Robert Celiński00:18:52 

Ukończyło osób: 77

12.05.2016
Wycieczka na Skrzyczne i Malinowską Skałę
Relacja Robert

W czwartek była doskonała pogoda. Skorzystałem z okazji i jeszcze przed pracą podjechałem do Szczyrku, gdzie z kolegą Rafałem przebiegliśmy 19-kilometrową trasę przez Skrzyczne i Malinowską Skałę. Jest to najwyższa grań Beskidu Śląskiego, która zapewnia wspaniałe górskie widoki na wszystkie strony. Zapraszam do obejrzenia zdjęć :-)


Fotorelacja z trasy na Skrzyczne i Malinowską Skałę
08.05.2016
XX Bieg Magurki
Relacja Anulki
Finisz Anulki
Przybiegła tuż za Pawłem Kliszem, olimpijczykiem z Sochi
Anulka na najwyższym stopniu podium w generalce
Darek na drugim stopniu podium w kategorii

W niedzielę 8 maja dwoje Byledobieców wystartowało w jubileuszowej, XX edycji Biegu na Magurkę, który ma swoją długą historię i jest czwartym najstarszym biegiem górskim w Polsce. Ustępuje pod tym względem jedynie Biegowi na Grojec (25 lat), Biegom Śnieżnickim w Międzygórzu (24 lata) oraz Biegowi na Ślężę (23 lata).

Dla Darka był to pierwszy start od maratonu w Warszawie, po którym raczej się regenerował, niż trenował. Mimo to, spisał się bardzo dobrze. Wykręcił świetny czas (34:30), co pozwoliło mu stanąć na pudle na drugim miejscu w kategorii wiekowej!

Dla mnie był to piąty start w biegu na Magurkę, z którego jestem bardzo zadowolona. Wywalczyłam pierwsze miejsce wśród kobiet, ale przede wszystkim satysfakcjonuje mnie czas (32:44) oraz fakt, że całą drogę biegłam bez przechodzenia do marszu.

Nasze wyniki: 2016-05-08, XX Bieg Magurki (Bielsko-Biała), dystans: 6.3 km

12. (K-1)  Anna Celińska00:32:44 
22.   Dariusz Lasek00:34:30 

Ukończyło osób: 169

07.05.2016
IV Bieg Łosia
Relacja Jacka
Iwona i Jacek na miecie Biegu Łosia

W piękne sobotnie przedpołudnie pojechaliśmy do Izabelina, gdzie z Polany Jakubów, na której mieściła się baza zawodów, wystartował już czwarty Bieg Łosia. Było słonecznie i ciepło (22 st. C), a przyroda taka świeża, wiosenna. Trasa całkowicie przebiegała po ścieżkach i drogach Puszczy Kampinoskiej. My wystartowaliśmy o 11:00, ale od 8-ej rano biegali już zawodnicy na dystansie ultramaratonu 54 km. Metę i start mieliśmy w tym samym miejscu, a trasy częściowo się pokrywały. Biegło nam się trudno, jakoś tak ociężale, choć ja bardzo lubię biegać po lesie. Szybciej się nie dało, Iwonka wpadła na metę niecałą minutę po mnie.

Nasze wyniki: 2016-05-07, IV Bieg Łosia (Izabelin, Puszcza Kampinoska), dystans: 15.5 km

75.   Jacek Świercz01:16:50 
87. (K-8)  Iwona Świercz01:17:49 

Ukończyło osób: 410

07.05.2016
I Uzdrowiskowy Maraton Górski "Na Chełmiec"
Relacja Marka
Marek na trasie pod Chełmcem, fot. Sudeckie Wycieczki Biegowe

W sobotę odbył się I Uzdrowiskowy Półmaraton Górski "Na Chełmiec". Zwycięzcą biegu został Piotr Holly, a wśród pań Edyta Gardecka - oboje z Wałbrzycha. Ja zająłem w tym biegu drugie miejsce w OPEN i pierwsze w kat. M50.

Nasze wyniki: 2016-05-07, I Uzdrowiskowy Półmaraton Górski Na Chełmiec (Szczawno Zdrój), dystans: 21.0975 km

26.   Marek Swoboda01:35:31 

Ukończyło osób: 74

07.05.2016
1 Biegu i Rajd Kurierów Sądeckich
Relacja Dominika

W sobotę wystartowałem w 1 Biegu i Rajdzie Kurierów Sądeckich. Trasa licząca 11 km wiodła z Rytra na Przechybę. Od początku starałem się biec równym tempem i spokojnie wyprzedzając kolejnych zawodników dotarłem do mety na 7 miejscu z czasem 1:10:31. Pogoda i widok na Tatry rewelacyjne :-) Mam nadzieję, że regres który mnie nękał od paru miesięcy, pożegnałem na dobre. Bieg ukończyło 79 zawodników.

Nasze wyniki: 2016-05-07, 1 Bieg i Rajd Kurierów Sądeckich (Rytro), dystans: 11 km

7.   Dominik Kobryń01:10:31 

Ukończyło osób: 79

03.05.2016
Nordic Walking przy Biegu Konstytucji w Warszawie
Relacja Darka

W majowym upale wśród zieleni Parku Agrykola wystartowało 99 osób na 5 km. Trasa trudna, bo przy wysokiej temperaturze szczególnie ciężko chodzi się po asfalcie. No i to podejście ulicą Agrykola... Szło mi się nieźle, choć sił nie przybywa. Byłem 9-ty z czasem 39:13. To cudowne osiągnąć metę i mieć satysfakcję z pokonanych słabości na trasie :-)

Nasze wyniki: 2016-05-03, NW przy Biegu Konstytucji (Warszawa-Centrum), dystans: 5 km

9.   Dariusz Lipiec00:39:13 

Ukończyło osób: 99

01.05.2016
IV Kołobrzeg Maraton
Kołobrzeg-Gąski-Kołobrzeg
Relacja Jacka
Iwona i Jacek z Agnieszką Mizerą
Iwona na trzecim miejscu w kategorii

Na majówkę wybraliśmy się nad morze. Do tej pory pięć razy biegłem kolejny maraton po dwutygodniowej przerwie. Ale tym razem minął dokładnie tydzień po Orlenie. Przeżycie dla nas obojga było zupełnie nowe, tym bardziej, że byliśmy dość zmęczeni.

Trasa przebiegała po ścieżce rowerowej wzdłuż morza i po drogach przez nadmorskie zarośla i lasy, z Kołobrzegu przez Ustronie Morskie do latarni morskiej w Gąskach. Okrążyliśmy ją z lewej i z powrotem wybiegliśmy na tę samą trasę, którą przybyliśmy. Niby maraton nad samym morzem, ale podbiegów też się trochę uzbierało.

Od samego początku biegło nam się ciężko, ale od 25 km zrobiło się jeszcze ciężej. I to nie dlatego, że słońce przygrzewało mocno, tylko po prostu sił nam ubyło zbyt wiele. Tak naprawdę od 34 km przechodziłem kilka razy do marszu, aby odsapnąć. Na połówce miałem przyzwoity rezultat (1:41:41) i spokojnie mogłem liczyć na czas poniżej 3:30, ale im dalej, tym coraz bardziej weryfikowałem swój docelowy czas. Myślałem, że Iwonka mnie dogoni, tak jak w Warszawie, ale była jeszcze bardziej zmęczona niż ja. Mimo tego w kategorii K-45 zajęła 3. miejsce. Była też kategoria małżeństw, ale do trzeciego miejsca zabrakło nam 25 minut. Nic tylko trzeba będzie wrócić po rewanż za rok ;-)

Nasze wyniki: 2016-05-01, IV Kołobrzeg Maraton (Kołobrzeg), dystans: 42.195 km

81.   Jacek Świercz03:45:38 
97. (K-10)  Iwona Świercz03:51:20 

Ukończyło osób: 246

01.05.2016
Ledwie Dycha w Jeżowie Sudeckim
Relacja Marka
Marek wrócił w wielkim stylu, fot. jelonek.com

Po 11 miesiącach przerwy powróciłem do rywalizacji na biegowych trasach. Na mój pierwszy start wybrałem bieg górski na dystansie 10 km w Jeżowie Sudeckim. Czwarte miejsce w OPEN i pierwsze w kat. M50 z czasem 47:21' to moje osiągnięcia w tym biegu. Wśród mężczyzn zwycięzcą biegu został wałbrzyszanin Piotr Holly, a wśród pań Dominika Łabuda z Kamiennej Góry.

Nasze wyniki: 2016-05-01, Ledwie Dycha (Jeżów Sudecki), dystans: 10 km

4.   Marek Swoboda00:47:21 

Ukończyło osób: 145

26.04.2016
1. Tanie Górskie Bieganie
Relacja Roberta

Dzisiaj była piękna pogoda, więc wziąłem jeden dzień urlopu i pobiegłem ultramaraton "1. Tanie Górskie Bieganie". Chodziło o to, żeby do końca kwietnia przebiec wyznaczoną trasę 44 km w Beskiedzie Śląskim, po czym przesłać ślad GPS organizatorowi. Bardzo lubię takie inicjatywy, sam organizuję Alpejskie Wyzwanie RunCalc, którego idea jest podobna.

Na trasie sporo czasu spędziłem w schroniskach (w sumie około 1:30). Najbardziej podobało mi się na Błatniej - z okna miałem piękne widoki, popijałem sobie zimnego Radlera, który postawił mnie na nogi po blisko 40 km. Ostateczny czas od włączenia zegarka na starcie do wyłączenia na mecie to 6:53. Wyszło trochę więcej niż 44 km (Garmin zmierzył ponad 47 km, po przeliczeniu dystansu - 45 km). Trochę pogubiłem się na Zebrzydce, na którą wybiegłem pierwszy raz w życiu. Fantastyczny jest harcerski szlak z Jaworza na Błatnią - polecam :-)



Strona rywalizacji

Ślad trasy na portalu RunCalc
24.04.2016
Orlen Warsaw Marathon
Relacja Jacka
Iwona i Jacek z Agnieszką Mizerą
Darek w biurze zawodów mierzy się z Pałacem Kultury ;-)

Na razie mam tylko wyniki, i to nie wiem, czy wszystkich. Darek ustanowił swój rekord życiowy. Tomek Lipiec biegł jako gość Orlenu i ukończył z bardzo dobrym wynikiem 2:49:00 na miejscu 103.

...i Darka

W niedzielę pobiegłem mój najszybszy maraton. Próbowałem po raz pierwszy złamać magiczną trójkę. Nie udało się, lecz mam nową życiówkę, z której jestem bardzo zadowolony. Warunki do biegania mieliśmy bardzo dobre oprócz zimnego wiatru, który od 24 kilometra wiał w twarz. Do 34 kilometra trzymałem się grupy na trzy godziny, na punkcie odżywczym trochę zwolniłem a później nie mogłem dogonić swojej grupy. Na mecie zameldowałem się na 401 miejscu z czasem 3:02:21 :-)

Nasze wyniki: 2016-04-24, Orlen Warsaw Marathon (Warszawa), dystans: 42.195 km

401.   Dariusz Lasek03:02:21 
754.   Marcin Wiącek03:13:06 
2147. (K-120)  Iwona Świercz03:37:08 
2331.   Jacek Świercz03:39:57 

Ukończyło osób: 6587

Errata: Przez moment w wynikach pojawił się Darek Lipiec zamiast Darka Laska. Obaj zgłosili mi ten błąd, a sprostowanie wysłane przez pierwszego Darka jest szczególnie warte publikacji:

Cześć Robert, muszę sprostować, że nie startowałem w Orlen Maratonie, choć przypisywany mi wynik jest bliski mojego rekordu, ale było to w 1979 roku. Maraton rozpoczynał się wtedy koło Stadionu Dziesięciolecia i kończył się również w tym miejscu. Starterem był Tomek Hopfer, z którym biegałem wówczas w I lidze lekkoatletycznej na 800 m. W tym pierwszym maratonie miałem czas 3:11. Jednym ze współorganizatorów był tygodnik "itd". Jednym z wybijających się organizatorów był trener Zbigniew Zaremba oraz były biegacz i red. sportowy Tomasz Hopfer, od którego zaczęły się wszystkie biegi masowe. Ja też trochę pomagałem, ale nie mogłem przekonać tych, którzy decydowali, aby na punktach odżywczch nie było kostek cukru i ćwiartek cytryn. Jak pamiętam, mimo dyskusyjnego menu, nie było negatywnych skutków na trasie. Swoje przeżycia maratońskie opisałem w ogłoszonym konkursie (jakieś wyróżnienie). Zerknąłem do swoich dzienników sportowych, najlepszy mój wynik uzyskałem w III Maratonie Pokoju 3:02:11. I jeszcze jedno biegaliśmy w butach typu "Podhale" - trampkach i tenisówkach. Dla pewności stopy smarowało się kremem Nivea :-)

23.04.2016
Biegi w Szczawnicy
Relacja Roberta
Anulka zasuwa jak maszyna, fot. Adam Kokot
Mnie nie udało się dogonić żony, fot. Adam Kokot
Dominik na trasie Wielkiej Prehyby, fot. Piotr Dymus
Michał na trasie Niepokornego Mnicha
Anulka, Robert, Dominik i Mirek Burzyński (w zastępstwie Michała, który w momencie robienia zdjęcia był jeszcze na trasie Niepokornego Mnicha ;-))

Podobnie jak w zeszłym roku, w Szczawnicy wystartowała ta sama czwórka Byledobieców: Anulka, ja, Dominik i Michał. My z Anulką zdecydowaliśmy się "skrócić" i wybraliśmy Hardego Rollinga (6 km - na Szafranówkę i z powrotem). Bieg na tym dystansie był kwalifikacjami do ME w biegu anglosaskim, które odbędą się na początku lipca we włoskim Arco, niedaleko pięknego Jeziora Garda.

Anulka świetnie sobie poradziła i pozostawiła konkurencję daleko w tyle. Ja przybiegłem ponad pół minuty za żoną, ale biorąc pod uwagę inne okoliczności (sprawy zawodowe, zmęczenie po dwóch maratonach), jestem zadowolony ze startu. Dominik cieszy się z poprawienia o 11 minut wyniku sprzed roku, a Michał znów ukończył Niepokornego Mnicha (blisko 100 km z dużymi przewyższeniami).

Krótka relacja Michała z Niepokornego Mnicha

Niepokorny Mnich, 96 km. Mina na zdjęciu mówi wszystko. Miała być walka o dobry czas i lokatę, ale skończyło się na walce o przetrwanie, zwycięskiej na szczęście. Olbrzymie kłopoty na trasie. Oby już nigdy się nie powtórzyły. Duże rozczarowanie, odległe 57 miejsce i czas ponad godzinę gorszy niż w zeszłym roku. Słabo, ale pokażę jeszcze Moc. Szczawnico, wrócę do Ciebie znacznie mocniejszy! :-)

Nasze wyniki: 2016-04-23, Hardy Rolling (Szczawnica), dystans: 6 km

11. (K-1)  Anna Celińska00:27:59 
12.   Robert Celiński00:28:35 

Ukończyło osób: 125

Nasze wyniki: 2016-04-23, Wielka Prehyba (Szczawnica), dystans: 42.195 km

46.   Dominik Kobryń04:27:27 

Ukończyło osób: 497

Nasze wyniki: 2016-04-23, Niepokorny Mnich (Szczawnica), dystans: 96 km

57.   Michał Najberg13:25:01 

Ukończyło osób: 247

23.04.2016
VI Bieg Rycerza Okunia (Okuniew)
Relacja Sylwka
Dwóch Byledobieców na podium!

Drugi rok z rzędu postanowiłem wystartować w Biegu Rycerza Okunia. Decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, gdyż obroniłem tytuł i uzyskałem czas nieco lepszy niż ten sprzed roku. Wtedy miałem jednak rywala, z którym walczyłem do ostatniego okrążenia. Tym razem nie było tak mocnych zawodników i zaliczyłem kolejny samotny bieg. Jedynie na pierwszej pętli miałem dwóch rywali tuż obok siebie jednak z każdym następnym okrążeniem przewaga rosła i na mecie było to niecałe 3 minuty. Jak się później okazało, zaciętą walkę o drugie miejsce toczył Adam. Tym razem nie udało się, jednak 3 miejsce open przed zawodami brałby w ciemno. Okazało się również, iż zawodnik, z którym ścigał się na końcówce też był mieszkańcem gminy Halinów, więc nagroda dla najlepszego miejscowego zawodnika ponownie przeszła Adamowi koło nosa. Biorąc pod uwagę duże zaległości treningowe spowodowane intensywną pracą, wynik Adama zasługuje na uznanie.

Nowością tegorocznej imprezy były dwa dystanse. Obok biegu głównego zorganizowano krótszy dystans na 6 km, co na pewno było dobrym pomysłem, zwłaszcza dla zawodników początkujących. Trasa taka sama jak rok temu (5 pętli ponad 2 km każda), choć wydaję mi się, że trudniejsza technicznie, gdyż polna droga została wyrównana kamieniami, co powodowało konieczność wyższego podnoszenia nóg i większą utratę sił.

Nasze wyniki: 2016-04-23, Bieg Rycerza Okunia (Okuniew), dystans: 10.3 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:36:05 
3.   Adam Leśniak00:38:50 

Ukończyło osób: 44

17.04.2016
IV Bieg Wojciechowy, Serock
Relacja Sylwka
Sylwek na trasie w Serocku
Drugie miejsce, tym razem w kategorii M-30

Po raz pierwszy w tym sezonie wystartowałem w biegu ulicznym i jak się okazało w biegu atestowanym, choć większości zawodników zegarki pokazywały nieco dłuższy dystans. Nie byłem pewien jak poradzę sobie po wyczerpującym przełaju w Legionowie. Okazało się, że nie było tak źle. Mogę powiedzieć, że z czasu jestem zadowolony pomimo trudności na ostatnich kilometrach. Pierwsze kilometry biegło mi się nadzwyczaj dobrze. Na półmetku 5 km w 17:08. Jednak od szóstego km wyszły zaległości treningowe. Zacząłem zwalniać, może nie drastycznie ale męczyłem się wewnętrznie. Na pewno nie pomógł mi fakt, iż od drugiego kilometra cały dystans pokonałem samotnie. Czołówka wyraźnie odskoczyła a ja miałem wyraźną przewagę nad grupą pościgową. Komfortowemu bieganiu nie pomagała też pogoda, było jeszcze cieplej niż w sobotę jednak momentami pomagał wiaterek.

Bieg po raz kolejny był mocno obsadzony, na podium w generalce nie było szans. Po prześledzeniu listy startowej wychodziło, iż zajmę 6 miejsce i tak też się stało. Z wynikiem 35:13 zająłem drugie miejsce w kategorii M-30.

Jeżeli problemy zdrowotne dadzą w końcu spokój i będę w stanie mocniej potrenować mam nadzieję w tym sezonie spróbować połamać 34 min. Może być to ciężkie bo na ulicy biegam rzadko ten dystans a w przełaju na pewno nie będzie łatwiej tego dokonać chociażby na profile tras. Liczę jednak na zdrowie i... dyspozycję dnia!!!

Nasze wyniki: 2016-04-17, IV Bieg Wojciechowy (Serock), dystans: 10 km

6.   Sylwester Kuśmierz00:35:13 

Ukończyło osób: 224

16.04.2016
Biegi Przełajowe o Puchar Prezydenta Miasta Legionowo
Relacja Sylwka
Sylwek na drugim miejscu

Prawie po sześciu latach przerwy ponownie wystartowałem w zawodach przełajowych w Legionowie. Kiedyś ścigaliśmy się na dwóch pętelkach o długości prawie 12 km. Obecnie dystans wynosi 10 km i jest to jedna duża pętla.

Trasa należy jednak do bardzo wymagających. Sporo piachu i nierówności powoduje, iż utrzymanie szybkiego tempa jest niezwykle trudne. Tego dnia było również bardzo ciepło i nie ukrywam, że połączenie słońca z piaszczystym terenem wyciągnęło ze mnie sporo sił. Myślałem, że wynik czasowy będzie trochę lepszy jednak już na pierwszych kilometrach trzeba było zweryfikować te założenia. Od początku biegłem na drugiej pozycji za Ukraińcem Andrzejem Starzyńskim. Do 7 km moja strata do lidera wynosiła ok.30 sek. jednak nie miałem najmniejszych szans by odrobić tą stratę. Wręcz przeciwnie na ostatnich 3 km wyraźnie zwolniłem i ostatecznie dobiegłem ponad minutę za zwycięzcą. Od początku biegu natomiast budowałem systematycznie swoją przewagę nad trzecim zawodnikiem Rafałem Budnickim. Od czasu do czasu oglądając się za siebie widziałem, że przewaga nad nim rośnie i wiedząc, że czas końcowy nie będzie za dobry ostatnie kilometry nie forsowałem tempa i spokojnie dobiegłem na drugiej pozycji.

Tego dnia pogoda do biegu długiego może była troszkę za ciepła, jednak na pewno sprzyjała rozgrywanym wcześniej biegom dla dzieci i młodzieży. Zawody dla najmłodszych adeptów biegania przyciągnęły tłumy dzieciaków mogących rywalizować w kilkunastu kategoriach wiekowych. Mnie, jako nauczyciela WF taki widok na zawodach kameralnych niezmiernie cieszy.

Nasze wyniki: 2016-04-16, Biegi Przełajowe o Puchar Prezydenta Miasta (Legionowo), dystans: 10 km

2.   Sylwester Kuśmierz00:36:52 

Ukończyło osób: 125

16.04.2016
III Bieg Wąskotorowy Karczew-Józefów
Relacja Jacka
Iwona i Jacek na starcie
Iwona wygrała premię lotną
Iwona druga w open

Bardzo fajny bieg w okolicy. Baza zawodów mieściła się w Gimnazjum i Liceum im. Św. Tomasza z Akwinu w Józefowie, zaś organizatorem był Uczniowski Klub Sportowy "Akwinata Team". Trzecia edycja biegu miała również na celu uczczenie sto drugiej rocznicy uruchomienia połączenia kolejką "Jabłonowską" z Warszawy do Karczewa oraz uczczenie jubileuszu stulecia Miasta Otwocka. Spod bazy zawodów wszyscy uczestnicy wsiedli do trzech podstawionych autobusów i tak pojechaliśmy na miejsce startu do Karczewa, który był zlokalizowany, a jakże, przy lokomotywie-pomniku. Start nastąpił dokładnie o 14.03, czyli o godzinie, o której przed laty ruszył pierwszy pociąg tej kolejki z Karczewa. 1 kwietnia 1963 roku kolejka wąskotorowa przeszła do historii, a zastąpiły ja autobusy, ale lokomotywa stoi do dzisiaj.

Jeśli chodzi o rywalizację sportową, to były do wyboru trzy opcje: Wąska Dycha, Nordic Walking na 7 km i Trójka po Torze. Starty następowały w różnych miejscach, ponieważ meta dla wszystkich zlokalizowana była przy szkole w Józefowie. Iwonka zaczęła mocno, dogoniłem ją dopiero po pierwszym kilometrze, a biegłem najpierw tempem 4 min/km. W parku w Otwocku, mniej więcej na 5 km, naprzeciwko muszli koncertowej, była lotna premia, którą wśród kobiet wygrała Iwonka. W trakcie zrobiło się bardzo słonecznie i gorąco, zarówno ja, jak i Iwonka osłabliśmy trochę. W efekcie Iwonka zajęła drugie miejsce w open, a ja się nie pozwoliłem wyprzedzić mojemu uczniowi z drugiej klasy gimnazjum ;-)

Po biegu były masaże, porządny catering, muzyka na żywo w strojach z epoki i dekoracje bez końca i bardzo miła atmosfera. A wszystko to nie kosztowało nic. Trzeba się było tylko zapisać i być.

Nasze wyniki: 2016-04-16, III Bieg Wąskotorowy (Karczew - Józefów), dystans: 10 km

32.   Jacek Świercz00:43:53 
50. (K-2)  Iwona Świercz00:46:16 

Ukończyło osób: 226

16.04.2016
Puchar Lubelszczyzny w Nordic Walking (Biała Podlaska)
Relacja Darka

Była to pierwsza edycja cyklu, w sumie będzie 6 startów.Chodziliśmy w pięknym parku Radziwiłłów przy słonecznej, niemal letniej pogodzie. Trasa bardzo kręta, więc niezbyt szybka, z krótkimi podbiegami i zbiegami, aby zmieścić pętlę 2,5 km. Startowałem na 5 km. Pod "nieobecność" kat. +75 (choć w biegach są jeszcze wyższe) w kat +60 byłem 6-ty a ogólnie 28 z czasem 39:06. Marsz ukończyło równo 150 osób. Refleksja - czasy coraz słabsze, ale ogólnie nie jest jeszcze tak źle ;-)

Nasze wyniki: 2016-04-16, Puchar Lubelszczyzny w Nordic Walking (Biała Podlaska), dystans: 5 km

28.   Dariusz Lipiec00:39:06 

Ukończyło osób: 150

10.04.2016
Szybko po Woli 2
Relacja Jacka

Po raz pierwszy w tym roku wybraliśmy się na Wolę, do Parku im. Edwarda Szymańskiego. Dodatkowo bieg był jedną z całego cyklu imprez upamiętniających 100-lecie przyłączenia Woli do Warszawy. Miało to miejsce dokładnie 8 kwietnia 1916 roku.

Dzisiaj od rana padał deszcz, było chłodno, ok. 7 st. C, i wiał wiatr. Przyjechaliśmy jak zwykle na ostatnią chwilę, ale mimo tego wszystko ogarnęliśmy o czasie. Tuż przed startem i na początku biegu siąpił trochę deszczyk, ale ja akurat bardzo lubię biegać w deszczu, więc mi niespecjalnie przeszkadzał. Biegło mi się wręcz świetnie. Na czterech pętlach zwalniałem tylko przy wodopoju. Długimi fragmentami biegłem w tempie ok. 4 minut na kilometr i mięśniowo czułem się bardzo dobrze. No i 200-metrowy finisz też był. Iwonka pobiegła w swoim tempie i kategorię wygrała.

Nasze wyniki: 2016-04-10, Szybko po Woli 2 (Warszawa-Wola), dystans: 10 km

31.   Jacek Świercz00:42:36 
55. (K-6)  Iwona Świercz00:45:37 

Ukończyło osób: 143

03.04.2016
Półmaraton Warszawski

Nasze wyniki: 2016-04-03, 11. PZU Półmaraton Warszawski (Warszawa), dystans: 21.0975 km

64.   Aleksander Celiński01:17:10 
239.   Michał Najberg01:23:25 
330.   Paweł Kotlarz01:25:01 
2351.   Jacek Świercz01:39:54 
3945.   Wojciech Wanat01:46:24 
4741. (K-412)  Iwona Świercz01:49:33 
8134. (K-1187)  Elżbieta Mzyk02:01:17 
8532. (K-1333)  Anna Pawłowska-Pojawa02:03:08 
10722. (K-2180)  Iwona Umecka02:15:16 
10726.   Mariusz Umecki02:15:17 

Ukończyło osób: 12729

03.04.2016
Maraton i ćwierćmaraton w Linzu
Relacja Roberta
Anulka finiszuje na rynku w Linzu
40. kilometr maratonu
Anulka ze swoimi trofeami nad Dunajem

Z Linzu wracamy z tarczą :-) Anulka wystartowała na nietypowym dystansie ćwierćmaratonu i zajęła drugie miejsce z dobrym czasem 38:43. Na dyszcze Garmin pokazał jej czas 36:02, ale według oznaczeń trasy było to kilkadziesiąt sekund więcej. Ja walczyłem o połamanie trójki i mimo braku treningów na asfalcie, biegania interwałów, itd., udało mi się tego dokonać. Do 33 kilometra trzymałem się za pacemakerem na 3:00, potem przyspieszyłem i oderwałem się od grupy. W końcówce było ciężko, ale bliskość mety zachęciła mnie do mocniejszych dwóch ostatnich kilometrów i ostatecznie po raz 28 i 12 sezon z rzędu połamałem trójkę :-)

Linz bardzo nam się podobał - ładne miasto, pięknie położone nad Dunajem, na północy dość wysokie wzgórza. Anulka stwierdziła, że przypomina jej Turyn, tylko rzeka większa o Padu ;-)

Nasze wyniki: 2016-04-03, Linz AG Viertelmarathon (Linz, AUT), dystans: 10.5 km

16. (K-2)  Anna Celińska00:38:43 

Ukończyło osób: 5813

Nasze wyniki: 2016-04-03, Linz Donau Marathon (Linz, AUT), dystans: 42.195 km

53.   Robert Celiński02:59:35 

Ukończyło osób: 854


Relacja z Linzu

Galeria z Linzu
03.04.2016
Bieg Charytatywny dla Małgorzaty Pękali (Sulejówek)
Relacja Sylwka
Sylwek chwilę po starcie

Dla odreagowania sobotnich wydarzeń w Karczewie wybrałem się na kolejny kameralny bieg - tym razem do Sulejówka. Bieg organizowany był w celach charytatywnych dla chorej na raka jednej z matek miejscowego piłkarza. Niezbyt długi dystans i piękna słoneczna pogoda przyciągnęły tłumy biegaczy w każdym wieku. Nie miałem żadnych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Jak na tak krótki dystans przewaga ponad 50 sek. była miażdżąca. Tempo biegu nie było jednak jakoś rewelacyjne, ale utrzymywanie stałego szybkiego tempa utrudniały liczne ostre zakręty i nierówności na trasie.

Już za tydzień planuję kolejne starty tym razem na dystansie 5 km.

Nasze wyniki: 2016-04-03, Bieg Charytatywny dla Małgorzaty Pękali (Sulejówek), dystans: 2.5 km

1.   Sylwester Kuśmierz00:08:08 

Ukończyło osób: 300

02.04.2016
V Karczewski Bieg Szlakami Mazowieckiego Parku Krajobrazowego
Relacja Sylwka

Pierwszy start po ponad półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją okazał się sporym rozczarowaniem. I nie mam tu na myśli swojej aktualnej formy, która jak wiadomo nie jest za wysoka, gdyż normalnie trenuję dopiero ponad miesiąc. Moje niezadowolenie wynika z faktu, iż wraz z dwoma innymi zawodnikami z czołówki pomyliliśmy trasę, co skutkowało nadrobieniem ok. 1,5 km. Artur Jabłoński mimo tego wygrał, on jednak jest zawodnikiem o klasę lepszym więc nie jest to zaskoczeniem. Ja wydawałoby się pewny drugiego miejsca po pomyłce na 6 km byłem pełen sprzecznych myśli. Najpierw chciałem odpuścić całkowicie i dobiec lekkim biegiem, później zerwałem się w pogoń, na 9 km znów zwolniłem, jednak po punkcie odżywiania wziąłem żel i postanowiłem nadrabiać ile tylko się da. Był moment, że widziałem wszystkich rywali przed sobą jednak ostatnie kilometry tym razem biegły po szerokiej szutrowej leśnej drodze i nawet mimo zmęczenia można było szybko biec. Sporo odrobiłem bo ok 1300 metrów ale do chłopaków z 2 i 3 miejsca którzy biegli blisko siebie zabrakło ok. 200 m.

Pomyłek na trasie podobno było więcej. Szkoda bo mają tam fajną trasę. Niektóre ostre zakręty były po prostu za słabo oznakowane a ludzie kierujący trasą nie zawsze stali tam gdzie było to najbardziej potrzebne. Trudno człowiek uczy się na błędach, następnym razem trzeba być bardziej czujnym. Jak na warunki terenowe i przygody na trasie nie był to taki najgorszy start. Średnie tempo w granicach 3:40 na trasie z wydmami i piaskami pozwala pozytywnie patrzeć na kolejne starty.

Nasze wyniki: 2016-04-02, V Karczewski Bieg Szlakami MPK (Karczew), dystans: 15 km

4.   Sylwester Kuśmierz00:55:13 

Ukończyło osób: 75


(c) 2006 - 2026 Byledobiec Anin