Archiwum wiadomości 1.05.2017 - 30.12.2017
Statystyki na koniec 2017 roku
Ranking zawodników Byledobiec Anin
Najwięcej kilometrów przebiegniętych na zawodach
Lp.ZawodnikWynikOpis
1Jacek Świercz663startów: 37
2Iwona Świercz632startów: 36
3Robert Celiński354startów: 8
4Agnieszka Mizera351startów: 14
5Krzysztof Bryła314startów: 24

Pokaż cały ranking
Ranking zawodników Byledobiec Anin
Najlepszy współczynnik (miejsce / liczba startujących) - kobiety
Lp.ZawodnikWynikOpis
1Magdalena Białorczyk6.9%startów: 7
2Anna Celińska12.6%startów: 7
3Iwona Świercz42.7%startów: 36
4Agnieszka Mizera52.2%startów: 14
5Anna Pawłowska-Pojawa65.5%startów: 21

Pokaż cały ranking
Ranking zawodników Byledobiec Anin
Najlepszy współczynnik (miejsce / liczba startujących) - mężczyźni
Lp.ZawodnikWynikOpis
1Krzysztof Bryła2.4%startów: 24
2Aleksander Celiński3.4%startów: 8
3Dominik Kobryń6.3%startów: 12
4Dariusz Lasek8.7%startów: 18
5Michał Domański10.9%startów: 1

Pokaż cały ranking
30.12.2017
Parkrun Warszawa-Praga
Relacja Krzyśka

Parkrunem w Parku Skaryszewskim zamknąłem ten rok startowy. Zawody ukończyłem na 4. miejscu ze stratą 8 sekund do trzeciego na mecie Tomka Lipca.

Nasze wyniki: 2017-12-30, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

4.   Krzysztof Bryła00:17:56 

Ukończyło osób: 85

10.12.2017
V Półmaraton Mikołajkowy (Mikołajki)
Relacja Jacka

W niedzielę z samego rana, jeszcze ciemno było, wyruszyliśmy pokaźną gromadką, wynajętym autobusem, z Płońska do Mikołajek. Podróż zajęła nam ponad trzy godziny. Mogłem podziwiać piękne widoki, trochę pospać i pogadać. Iwonka położyła się na siedzeniach i podrzemała na serio. Nie za dobrze czuła się jeszcze przed startem i poważnie zastanawiała się, czy aby nie zrezygnować z biegu. Na szczęście wystartowaliśmy razem, było bardzo chłodno, ciut powyżej zera, ale bez żadnych opadów. Najpierw zrobiliśmy kilometrową pętelkę po mieście i wybiegliśmy w kierunku jeziora i miejscowości Łuknajno. Tam była zawrotka i po tej samej trasie biegliśmy w kierunku mety. Tym razem już nie biegliśmy przez miasto, lecz po jakichś 400 metrach ponownie przebiegaliśmy przez linię startu-mety i na drugą pętlę wybiegaliśmy jakby szybciej. Z tym, że zawrotka była tym razem sporo dalej. Równolegle odbywał się też bieg na 10 km po tej samej trasie. Asfalt był tylko w mieście, a potem czarna, czasami błotnista droga polna, miejscami kocie łby. Trochę z górki i pod górkę. Biegło mi się równo, choć przed startem wcale nie czułem się na bieganie. Kilkakrotnie mijaliśmy się z Iwonką, biegło jej się ciężko, ale wyglądała dobrze. I tak, biegnąc osobno, ale jakby razem, dotarliśmy do mety. Atmosfera biegu i w ogóle całej imprezy była bardzo fajna. Dekoracja i posiłek były pod dachem w hali sportowej miejscowej szkoły. Na deser pojechaliśmy na basen do Hotelu Gołębiewski zażyć różnych rodzajów kąpieli, popływać i skorzystać z sauny. Półtorej godzinki minęło szybko i ok. 17-ej wyruszyliśmy w drogę powrotną. Było już zupełnie ciemno, i choć podróż upływała szybciej widoki były żadne. Mimo tego też wyszły ponad trzy godziny. I jeszcze godzina z hakiem do Radości. Trochę męczące, ale było warto.

Nasze wyniki: 2017-12-10, V Półmaraton Mikołajkowy (Mikołajki), dystans: 21.0975 km

90.   Jacek Świercz01:45:06 
143. (K-20)  Iwona Świercz01:53:44 

Ukończyło osób: 238

9.12.2017
Bieg Mikołajkowy Super Paka dla Dzieciaka, Porąbka
Relacja Darka

Po udanym starcie na bielskim lotnisku tydzień temu w Biegu Mikołajkowym postanowiłem pobiec podobny dystans tym razem po asfalcie w pobliskiej Porąbce. Trasa tego biegu była wyjątkowo płaska jak na nasze górskie tereny. Start nieco się opóźnił ze względu na dużą liczbę zapisujących się uczestników. Kilka minut po godzinie 17 wystartowaliśmy trasą wzdłuż rzeki Soły by po 2,5 km wykonać zwrot i biec do mety. Na zakończenie sezonu udało mi się zrobić życiówkę na trasie 5 km, zameldowałem się na mecie na miejscu 7 z czasem 00:18:37 :-)

Nasze wyniki: 2017-12-09, Bieg Mikołajkowy Super Paka dla Dzieciaka (Porąbka), dystans: 5 km

7.   Dariusz Lasek00:18:37 

Ukończyło osób: 327

9.12.2017
Parkrun Warszawa-Praga
Relacja Krzyśka

W ramach pierwszego mocnego treningu po maratonie w Atenach przebiegłem parkrun w Parku Skaryszewskim. Choć nie biegło mi się jakoś specjalnie dobrze, to uzyskałem całkiem niezły wynik tracąc do zwycięzcy 4 sekundy. Na swoje pierwsze parkrunowe zwycięstwo będę musiał jeszcze trochę poczekać.

Nasze wyniki: 2017-12-09, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

2.   Krzysztof Bryła00:17:45 

Ukończyło osób: 72

2.12.2017
Wesołe Biegi Górskie
Relacja Roberta
Darek (pierwszy z lewej) chwilę po starcie NW
Weronika - z tyłu widać goniącego męża ;-)
Alex
Robert - mina wyprzedzanego kolegi wyraża raczej negatywne uczucia ;-)
Adam - wszystkie zdjęcia: Piotr Silniewicz, silne-studio.pl

W piątek przyjechałem do Warszawy i zostałem na noc, a Alex namówił mnie w sobotę rano na start w Wesołych Biegach Górskich. To miłe, kameralne zawody na górkach w Wesołej. Ponieważ z Anina to zaledwie 5 km, postanowiłem przybiec na start, gdzie pachniało "starą Falenicą" sprzed lat. Alex zajął drugie miejsce za Krzysztofem Wołowczykiem, ja przybiegłem na czwartym miejscu i jestem bardzo zadowolony, bo wcześniej nie startowałem od wielu miesięcy i nie robiłem żadnych specjalistycznych treningów. Na dziewiątym miejscu przybiegł Adam Leśniak, który wraca do formy po kontuzji spowodowanej poważnym wypadkiem na rowerze. Weronice niewiele zabrakło do połamania 40 minut na krótszej trasie, z kolei Darek zajął drugie miejsce na dystansie 2 km nordic walking.

Ostatni start w cyklu Wesołych Biegów Górskich za tydzień, wtedy też pojawi się jego podsumowanie.

Nasze wyniki: 2017-12-02, Wesołe Biegi Górskie (Warszawa-Wesoła), dystans: 10 km

2.   Aleksander Celiński00:42:31 
4.   Robert Celiński00:44:51 
9.   Adam Leśniak00:48:18 

Ukończyło osób: 62

Nasze wyniki: 2017-12-02, Wesołe Biegi Górskie (Warszawa-Wesoła), dystans: 6 km

42. (K-12)  Weronika Celińska00:40:12 

Ukończyło osób: 52

Nasze wyniki: 2017-12-02, Wesołe Biegi Górskie - nordic walking (Warszawa-Wesoła), dystans: 2 km

2.   Dariusz Lipiec00:16:46 

Ukończyło osób: 5

2.12.2017
Bieg Mikołajkowy w Bielsku-Białej
Relacja Darka
Darek na mecie
Darek na podium w kategorii

W sobotę 2 grudnia wystartowałem w 5 Biegu Mikołajkowym w Bielsku-Białej na dystansie 6 km. Był to bieg przełajowy po terenie lotniska sportowego. Nawierzchnia była typowo śniegowa i bardzo wymagająca. Na tym trudnym terenie udało mi się ukończyć bieg w drugiej dziesiątce i dodatkowo załapać się na najniższy stopień w klasyfikacji wiekowej.

Nasze wyniki: 2017-12-02, 5. Bieg Mikołajkowy w Bielsku-Białej (Bielsko-Biała), dystans: 6 km

12.   Dariusz Lasek00:21:45 

Ukończyło osób: 297

25.11.2017
Wesołe Biegi Górskie
Relacja Aleksa

Nasze wyniki: 2017-11-25, Wesołe Biegi Górskie (Warszawa - Wesoła), dystans: 10 km

3.   Aleksander Celiński00:41:39 
13.   Adam Leśniak00:49:09 
49. (K-0)  Anna Pawłowska-Pojawa01:01:02 

Ukończyło osób: 64

Nasze wyniki: 2017-11-25, Wesołe Biegi Górskie (Warszawa - Wesoła), dystans: 6 km

30. (K-0)  Weronika Celińska00:39:31 

Ukończyło osób: 47

Nasze wyniki: 2017-11-25, Wesołe Biegi Górskie - Nordic Walking (Warszawa - Wesoła), dystans: 6 km

7.   Dariusz Lipiec00:52:10 

Ukończyło osób: 10

25.11.2017
Bieg Olszynki Grochowskiej
Warszawa, Olszynka Grochowska
Relacja Jacka

Na zawody pojechałem wyjątkowo sam, ponieważ Iwonka się rozchorowała. A że nie było daleko, wybrałem się rowerem. Pogoda była łagodna 8-10 st. C i na dodatek pomyślałem sobie, że nie będę miał problemu z parkowaniem. Rower postawiłem 3 metry od biura zawodów, a przyjechałem na tyle wcześnie, że spokojnie zdążyłem na uroczystość uczczenia 187. rocznicy wybuchu powstania listopadowego.

Start i meta były na ulicy Szerokiej, z tym, że start był przesunięty w stosunku do mety o 400 metrów. Do pokonania mieliśmy 2 pętle. Najpierw wykostkowaną ulicą, po której biegliśmy około 1 kilometra i na jej końcu skręcaliśmy w prawo w Rezerwat Olszynka Grochowska. Zatoczyliśmy małą pętlę docierając znów do ulicy Szerokiej, ok. 200 metrów po kostce, i tym razem w lewo w las. Trochę dłuższa pętla kończyła się wybiegnięciem na ulicę Chłopickiego i potem na prawo w Szeroką, na której była meta.

Biegło mi się dość lekko, choć podłoże w lesie było grząskie. Na półmetku miałem 21:52, ale pomiar czasu był na 4,8 km, więc zakładam, że biegłem dosyć równo. Zawody wygrał Sylwester Kuśmierz z czasem 34:41 i dużą przewagą nad drugim zawodnikiem.

Nasze wyniki: 2017-11-25, Bieg Olszynki Grochowskiej (Warszawa, Olszynka Grochowska), dystans: 10 km

55.   Jacek Świercz00:45:35 

Ukończyło osób: 359

18.11.2017
XI Górski Bieg Entre
Warszawa, Park Moczydło
Relacja Jacka
Iwonka wygrała kategorię wiekową Górskiego Biegu Entre

W pięknym Parku Moczydło na Woli pobiegło nas troje. Bieg w swojej nazwie ma przymiotnik górski, ponieważ trzykrotnie do pokonania mieliśmy 200-metrowy stromy podbieg. Biegnąc umowną pętlę po raz trzeci, podbieg ten był zarazem finiszem. O jakimś przyspieszeniu raczej mowy być nie mogło. Było chłodno, ale sucho, a ja po raz pierwszy tej jesieni biegłem na długo, ubrany jak zimą na Falenicę. Jedynie czapka z daszkiem była letnia.

Pierwsze dwa kilometry pokonałem leciutko, szybko mi zleciały, potem górka po raz pierwszy dała się już odczuć. I tak trzy razy. Każdą pętlę przebiegałem ciut wolniej, jakoś nie mam mocy. Po przebiegnięciu mety trwało chwilkę, zanim złapałem właściwy oddech. Sapiąc jeszcze dopingowałem Iwonkę, która przybiegła niecałą minutę po mnie i zajęła 1. miejsce w kategorii. Ania, która przywiozła ze sobą dwóch wspaniałych kibiców - Tomka i Marcina, dobiegła do celu poniżej 54 minut.

Nasze wyniki: 2017-11-18, XI Górski Bieg Entre (Warszawa, Park Moczydło), dystans: 10 km

62.   Jacek Świercz00:47:17 
70. (K-7)  Iwona Świercz00:48:15 
131. (K-27)  Anna Pawłowska-Pojawa00:53:51 

Ukończyło osób: 190

12.11.2017
35. Athens Marathon. The Authentic
Ateny, Grecja
Relacja Krzyśka
Krzysiek
Agnieszka, Iwona i Jacek w Maratonie
Gotowi do startu
Na mecie na stadionie Panathinaiko

Po siedmiu latach od debiutu w maratonie zdecydowałem się na ponowną próbę na tym dystansie celem złamania 3h. Ten rok upłynął mi pod znakiem poprawy życiówek na dystansach od 5 km do półmaratonu, więc miałem wypracowany zapas szybkości do planowanego czasu w maratonie. Przed startem byłem więc optymistą.

Zawody odbywały się na historycznej trasie z Maratonu do Aten. Na miejsce startu z centrum greckiej stolicy dotarłem autobusem, który jechał około godziny. Potem depozyt, szybka rozgrzewka, nawodnienie i ustawienie w strefie startowej. Na starcie temperatura ok. 20C. Za ciepło jak na maraton. Z tym też wiązałem pewne obawy, bo słońce, dystans 42,2 km plus długie podbiegi, to nie było idealne połączenie. Jeszcze raz spojrzałem na opaskę z międzyczasami na wynik 2:59 i po wystrzale startera ruszyłem. Przez pierwsze 10 km koncentrowałem się na tym, aby trzymać się założonego tempa w okolicach 4:15 na km. Nie biegło mi się jakoś szczególnie komfortowo, choć powinienem być swieży. Lekkość biegu poczułem jednak w okolicach dziesiątego kilometra i od tego czasu biegło mi się swobodnie. Na 18-tym kilometrze rozpoczął się najtrudniejszy odcinek maratonu - trzynastokilometrowy podbieg kończący się za wiaduktem, za znacznikiem 31-go kilometra. Spodziewałem się, że może być ciężko, ale nie było. Tego dnia nogi ze mną współpracowały. Dystans półmaratonu przekroczyłem z czasem 1:28:59, a więc z minutowym zapasem, który mogłem wytracać do 31-go kilometra. Odcinek 21,1-25 km pokonałem najwolniej, bo w tempie 4:20, później było już tylko szybciej. Gdy w dobrej formie wbiegłem na ostatni podbieg na 31-tym km, to poczułem, że połamanie trójki staje się coraz bardziej realne. Od tego momentu bieg był już dla mnie czystą przyjemnością. Trasa prowadziła już tylko w dół aż do mety na stadionie Panathinaiko. Odcinek 30-35 km przebiegłem po 4:05, a kolejną piątkę po 4:07. W okolicach 3 km przed metą zacząłem czuć kilometry w nogach, w mięśniach czułem ołów, było coraz ciężej, ale nie zwalniałem tempa. Meta była już blisko. Kibice coraz głośniejsi. Połamana trójka była jedynie kwestią kilku minut. Na kilometr przed metą zdecydowałem się mocniej przyspieszyć i podkręciłem tempo do ok. 3:30, wyprzedziłem po drodzę kilku zawodników i super zadowolony wbiegłem na bieżnię stadionu. Jeszcze ostatnia prosta, ostatni wyprzedzony zawodnik i meta - a na tablicy 2:56:25! To lepiej niż się spodziewałem. Ten wynik dał mi 88. miejsce open oraz pierwsze wśród zawodników z Polski.

Z biegu jestem bardzo zadowolony i nabrałem ochoty na więcej. Jestem przekonany, że na płaskiej trasie jestem w stanie urwać kilka minut od tego rezultatu. Więc na kolejny maraton nie zamierzam czekać przez następnych 7 lat ;)

...i Jacka

Na maraton do Aten wybraliśmy się w czteroosobowym składzie, troje biegających - Iwonka, Agnieszka i ja, oraz Oleńka zwiedzająca. Polecieliśmy w czwartek wieczorem z Modlina i po północy byliśmy już w przytulnym mieszkanku przy ulicy Kallisperi 15, jakieś 500 metrów od Akropolu. Piątek i sobotę przeznaczyliśmy na zwiedzanie, i tak przechodziliśmy po około 30 km dziennie. Numery startowe odebraliśmy w piątek wieczorem, żeby w sobotę pójść w miarę wcześnie spać. Taki był plan, ale zbyt wcześnie usnąć to ja nie za bardzo potrafię. W każdym bądź razie pobudkę ustaliliśmy na 5:00. Głucha, ciemna noc, ale ostatni autobus z Placu Syntagma (po polsku Plac Konstytucji) anonsowany był na 6:45, a tu śniadanie, kawa i dojść trzeba piechotą około kilometra. Byliśmy tam z pół godziny wcześniej, autobusy podjeżdżały jeden za drugim i po chwili odjeżdżały pełne biegaczy. I tak bez przerwy. Organizatorzy biegali z gwizdkami i regulowali ruchem. A wszystko to działo się przed siedzibą greckiego parlamentu. Dzięki Bogu wsiedliśmy wszystko troje do jednego autobusu, który nas wiózł i wiózł, chyba z godzinę do Maratonu. W międzyczasie się rozwidniło i zaczął się dzień naszych igrzysk. Mrowie ludzi wysypywało się z autobusów i zmierzało w kierunku stadionu, przy którym zlokalizowany był start. Po drodze oddaliśmy depozyt, już kilka minut po ósmej, a do startu pozostawała prawie godzina. Już było ciepło, nawet w koszulce na ramiączkach nie odczuwałem chłodu. Dziewczyny gdzieś mi zniknęły, tak że spotkaliśmy się dopiero tuż przed startem w bloku nr 4. Czas ten wykorzystałem na nawadnianie się, ale to już trochę było za późno. Przez pierwsze 17 kilometrów piłem na każdym punkcie w dużych ilościach i lałem wodę na głowę. Do półmetka jakoś dociągnąłem, a niedługo potem dogoniła mnie Iwonka i powoli, w rytm dobiegającej muzyki z Greka Zorby się ode mnie oddalała. Miałem kilka kryzysów, ale tylko pod górę ;-) Z tym, że 31 km począwszy od startu cały czas jest pod górę. Zegarek wskazał 42 m n.p.m. w Maratonie, a w najwyższym punkcie 479 m n.p.m. Potem było już fajnie, raz, że z górki, a dwa, że sił mi nieco przybyło. Gdzieś po drodze, na 13 km, dostałem od niedużej dziewczynki gałązkę oliwną, z którą biegłem aż do mety. Pozdrawiałem nią kibiców zgromadzonych przy trasie i wielu z nich reagowało entuzjastycznie. To dodawało mi sił i było bardzo miłe. A finisz na Stadionie Panatenajskim był super przeżyciem. Na kamiennych trybunach siedziało mnóstwo kibiców i dopingowało wbiegających na metę maratończyków. Tuż za metą na niebieskiej bieżni czekała na mnie Iwonka. Prawie 7 minut, cóż za niepotrzebna strata czasu, jakby powiedział Beethoven. Razem już zaczekaliśmy na Agnieszkę, która dobiegła w dobrej kondycji, a tej nocy prawie zupełnie nie spała. Zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie na mecie... i trzeba było śpieszyć się powoli, aby zdążyć na samolot o 17:25. Zdążyliśmy w ostatniej chwili. Dosłownie. Nie przesadzam.

Tego samego dnia, jeszcze przed 22-ą byliśmy w domu. Kiedy bym o tym pomyślał, mając np. 15 lat, że coś takiego dane mi będzie przeżyć, to bym nie uwierzył. Zapamiętam też Greczynki i Greków, tańczących przy drodze Zorbę. Takich w ten sposób kibicujących grup tanecznych było co najmniej kilka.

Nasze wyniki: 2017-11-12, 35. Athens Marathon. The Authentic (Ateny, GRE), dystans: 42.195 km

88.   Krzysztof Bryła02:56:25 
4200. (K-404)  Iwona Świercz04:05:58 
4930.   Jacek Świercz04:12:49 
7025. (K-895)  Agnieszka Mizera04:31:16 

Ukończyło osób: 14779

11.11.2017
Marsz Nordic Walking przy Biegu Niepodległości w Warszawie
Relacja Darka

Po raz kolejny startowałem w Nordic Walking. Dystans 6,5 km, pogoda niesprzyjająca, czasami deszczyk. Wiatr potęgował uczucie zimna. W stawce 431 zawodników zajałem 17-te miejsce z czasem 50:31. Nawiasem mówiąc czasy trzech pierwszych wydają się mało prawdopodobne. Udało mi się wygrać kategorię 70+,choć bliżej mi już do kategorii 80+ :-)

Nasze wyniki: 2017-11-11, Marsz NW przy Biegu Niepodległości (Warszawa), dystans: 6.5 km

17.   Dariusz Lipiec00:50:31 

Ukończyło osób: 431

5.11.2017
New York City Marathon
Magda podbija Nowy Jork - połamane 3 godziny i podium w kategorii!
Magda po odbiorze numeru startowego
Trening w Central Parku

Magda zrealizowała swój plan i połamała 3 godziny na trudnej trasie w Nowym Jorku, co dało jej również trzecie miejsce w kategorii wiekowej, a więc wywalczyła podium! Wielki sukces na zakończenie sezonu - gratulacje! :-)

Czekamy na relację, wyniki są na razie nieoficjalne:

Nasze wyniki: 2017-11-05, New York City Marathon (Nowy Jork, USA), dystans: 42.195 km

900. (K-77)  Magdalena Białorczyk02:59:56 

Ukończyło osób: 51000

4.11.2017
Wesołe Biegi Górskie
Relacja Aleksa

Nasze wyniki: 2017-11-04, Wesołe Biegi Górskie (Warszawa - Wesoła), dystans: 10 km

14.   Adam Leśniak00:49:40 
47. (K-0)  Anna Pawłowska-Pojawa01:03:55 

Ukończyło osób: 57

Nasze wyniki: 2017-11-04, Wesołe Biegi Górskie (Warszawa - Wesoła), dystans: 6 km

37. (K-0)  Weronika Celińska00:41:48 

Ukończyło osób: 45

22.10.2017
VIII Półmaraton Szakala Dookoła Lasu Łagiewnickiego, Łódź
Relacja Jacka
Iwona i Jacek na mecie w Łodzi

Do Łodzi wybraliśmy się już w sobotę. Jadąc do naszej córki Oleńki, która studiuje w Łodzi, zahaczyliśmy o biuro zawodów mieszczące się w Hotelowym Kompleksie Leśnym w Lesie Łagiewnickim. Byliśmy tam krótko po 15, czyli tuż po rozpoczęciu pracy biura, a mimo tego była kolejka. Poszło jednak bardzo sprawnie. Zrobiliśmy sobie króciutki, szybki spacer po lesie, który szczególnie o tej porze roku jest bardzo ładny. Jest to największy kompleks leśny znajdujący się w granicach miasta w Europie. Gdzieś tutaj ma swoje źródła Bzura, która tworzy już na początku swego biegu kilka sporych stawów, wokół których są tereny rekreacyjne. Okolica piękna.

Popołudnie i wieczór spędziliśmy z Oleńką i Filipem, spacerując po ulicy Piotrkowskiej. Nazajutrz nie trzeba było zrywać się wcześnie, ponieważ start przewidziany był na 12. O tej godzinie wystartowały kobiety, 15 minut później pierwsza grupa mężczyzn, a o 12:25 grupa druga. Dzięki temu nie było tłoku tuż po starcie. Pogoda była wymarzona - chłodno, zanosiło się na lekką mżawkę, ale zaczęło padać dopiero po zawodach. Może to i lepiej, i tak było dość wilgotno.

Pierwsze półtora kilometra biegliśmy asfaltem, a potem już po ścieżkach i drogach leśnych oraz mały fragment po wybrukowanej kamieniem bardzo nierównej nawierzchni. Kilka razy przebiegaliśmy w poprzek jakieś asfaltowe drogi, ale policja czuwała nad naszym bezpieczeństwem, zatrzymując samochody. Pierwsze osiem kilometrów biegło mi się bardzo ciężko, a potem jakby coraz lepiej się czułem. Nawadniałem się przy każdej okazji i to bardzo mi pomogło. Poza tym dystans kurczył się dość szybko, bo widoki były piękne i można było nacieszyć oko. Na trasie pokonywaliśmy dosyć spore wzniesienia, a nawet dwa głębokie wąwozy, jeden po drugim. Przy zbieganiu, czy raczej szybkim schodzeniu trzeba było uważać, aby nie runąć w dół. Prawie cała trasa zasłana była opadłymi liśćmi, co było bardzo ładne, ale i ryzykowne dla stóp, ponieważ podłoże, jak to w lesie, różne niespodzianki niesie ;-)

Iwonki nie dogoniłem oczywiście, nadrobiłem tylko 4 minuty, czekała na mecie z Oleńką i Filipem. Po kilku minutach chłód dawał się już we znaki, więc udaliśmy się do samochodu i wkrótce odjechaliśmy.

Nasze wyniki: 2017-10-22, VIII Półmaraton Szakala Dookoła Lasu Łagiewnickiego (Łódź), dystans: 21.0975 km

206.   Jacek Świercz01:49:15 
267. (K-23)  Iwona Świercz01:53:23 

Ukończyło osób: 629

22.10.2017
1. Lotto Półmaraton Lubelski
Relacja Krzyśka
Krzysiek na drugim miejscu w kategorii M-30

To był mój 13-ty półmaraton w historii i 7-my w tym roku. Po raz czwarty udało mi się złamać granicę 1:20. O 10 rano w Lublinie dzień był pochmurny i wietrzny, temp. 7C i trasa z podbiegami gdzieś do 14-go kilometra. Zatem nie nastawiałem się na fajerwerki i chciałem zwyczajnie dobrze pobiec. Do 8-go kilometra biegłem sam przyjmując wiatr i podbiegi na twarz, starając się trzymać tempo w okolicach 3:45, co w tych warunkach nie było łatwe. Jak dogoniła mnie grupa czterech zawodników biegnących na złamanie 1:20, zdecydowałem się ich trzymać biegnąc schowany gdzieś w środku, aby oszczędzać siły na dalszą część dystansu. Po drodze dogoniliśmy zawodnika biegnącego na 10-tej pozycji i tak w piątkę w miarę równym tempem biegliśmy aż do stadionu lekkoatletycznego, na którym znajdowała się meta. Na podbiegu, ok. 400 m przed metą zdecydowałem się na atak, pozostali też przyspieszyli, grupka się rozerwała i w kilkusekundowych odstępach wpadaliśmy na metę. 1:20 złamało czterech na pięciu z nas. Zawody zakończyłem na 10. miejscu OPEN oraz drugim w kategorii M30+. Szczególnie cieszy, że okazałem się skuteczny na finiszu.

Nasze wyniki: 2017-10-22, Lotto Półmaraton Lubelski (Lublin), dystans: 21.0975 km

10.   Krzysztof Bryła01:19:46 

Ukończyło osób: 1083

22.10.2017
Perły Małopolski w Rabce
Relacja Dominika

Ponownie wystartowałem w Perłach Małopolski w Rabce. Wybrałem ten sam dystans co w zeszłym roku (7,4 km). Odczuwałem bardzo w nogach poprzedni bieg, lecz pomimo tego poprawiłem swój czas - 30:52 pozwoliło mi na zajęcie 4 miejsca open i 1 w kategorii.

Nasze wyniki: 2017-10-22, Perły Małopolski (Rabka), dystans: 7.4 km

4.   Dominik Kobryń00:30:52 

Ukończyło osób: 158

21.10.2017
Orłowa Trail
Relacja Dominika
Dominik na trasie

W sobotę wziąłem udział w biegu Orłowa Trail w Ustroniu na dystansie 22 km. Było bardzo kameralnie, trasa trudna. Wśród 48 zawodników zająłem 4 miejsce, z czasem 2:11:43.

Nasze wyniki: 2017-10-21, Orłowa Trail (Ustroń), dystans: 22 km

4.   Dominik Kobryń02:11:43 

Ukończyło osób: 48

15.10.2017
III Bieg o Puchar Starosty Mławskiego (Mława)
Relacja Jacka

W niedzielę wystartowaliśmy w półmaratonie w Mławie. Start i meta zlokalizowane były na stadionie MOSiR-u, a trasa wiodła po asfaltowych ulicach miasta, a właściwie jej większość przez tereny leśne, bardzo ładne o tej porze roku. Do pokonania mieliśmy dwie pętle. Pogoda była zupełnie inna niż we wrześniu, troszeczkę kropił deszcz, ale tylko na początku, ale było ciepło (15-16 st. C), wiał lekki wiatr. Trasa i impreza bardzo nam się podobała. Iwonka wyprzedziła mnie na drugiej pętli i nie pozwoliła się dogonić mimo moich usilnych starań. Zajęła drugie miejsce w kategorii K-40, a ja przybiegłem niecałą minutę po niej.

Nasze wyniki: 2017-10-15, III Bieg o Puchar Starosty Mławskiego (Mława), dystans: 21.0975 km

75. (K-8)  Iwona Świercz01:42:37 
78.   Jacek Świercz01:43:24 

Ukończyło osób: 165

15.10.2017
4. PZU Półmaraton Królewski, Kraków
Relacja Krzyśka

Startem w półmaratonie w Krakowie skompletowałem Koronę Polskich Półmaratonów, jednak po serii udanych startów w ostatnim czasie tym razem nie udało mi się nabiegać nowej życiówki. Może za mocno zacząłem, może było odrobinę za ciepło, za dużo zakrętów i podbiegów, a może zwyczajnie to nie był mój dzień. Nie wiem. Wyszło 1:21:12 i 70. miejsce OPEN.

Nasze wyniki: 2017-10-15, 4. PZU Półmaraton Królewski (Kraków), dystans: 21.0975 km

70.   Krzysztof Bryła01:21:12 

Ukończyło osób: 8332

14.10.2017
Bieg Ultra Granią Beskidu Małego
Fotorelacja Anulki i Roberta

W ten wczesnojesienny weekend zapowiadała się ładna pogoda, więc wybraliśmy się z Anulką na jedną z naszych najdłuższych wycieczek, którą planowaliśmy już od dłuższego czasu. Rano pojechaliśmy busem z Bielska-Białej (przystanek jest blisko naszego domu) do Wadowic, a tam wzięliśmy taksówkę do Zadwadki. Stamtąd przebiegliśmy przez Ponikiew i wybiegliśmy na główną grań Beskidu Małego i kierowaliśmy się na zachód, z powrotem do Bielska. Wycieczka była fantastyczna, kolory jesieni - niesamowite :-) Najtrudniejsze było podejście z Czernichowa na Czupel, ale pokonaliśmy je w dobrym tempie. Po pokonaniu przeszło 50 km w 7,5 godziny dotarliśmy zadowoleni z powrotem do domu w Bielsku-Białej.

Fotorelacja z Biegu Ultra Granią Beskidu Małego

30.09.2017
Beskdidy Ultra Trail 40 km, Szczyrk
Relacja Dominika
Dominik na podium Beskidy Ultra Trail 40

W sobotę wystartowałem na jednej z kilku tras w ramach zawodów Beskidy Ultra Trail. Wybrałem dystans 40 km. Pogoda dopisała, a ja trafiłem na swój dobry dzień :-) i pomimo ciężkiej trasy, wśród 110 zawodników zająłem 3 miejsce z czasem 4:18:13.

Nasze wyniki: 2017-09-30, Beskidy Ultra Trail 40 (Szczyrk), dystans: 40 km

3.   Dominik Kobryń04:18:13 

Ukończyło osób: 110

24.09.2017
39. Maraton Warszawski i piątka

Nasze wyniki: 2017-09-24, 39. Maraton Warszawski (Warszawa), dystans: 42.195 km

2329.   Jacek Świercz03:55:43 
3193. (K-354)  Agnieszka Mizera04:10:05 
3423. (K-406)  Iwona Świercz04:14:43 
3432. (K-409)  Anna Pawłowska-Pojawa04:14:56 
3469.   Wojciech Wanat04:15:58 

Ukończyło osób: 5457

Nasze wyniki: 2017-09-24, Maraton Warszawski - Bieg na Piątkę (Warszawa), dystans: 5 km

49.   Krzysztof Bryła00:17:12 

Ukończyło osób: 2810

24.09.2017
24. Marszobieg na Czantorię
Relacja Darka

Był to mój najsłabszy bieg górski w tym roku, nie jestem zadowolony z czasu jak i miejsca. Ogarnęła mnie jakaś niemoc :-) Dodatkowo rozsypały mi się moje ulubione buty.

Nasze wyniki: 2017-09-24, 24. Marszobieg na Czantorię (Ustroń), dystans: 9.5 km

24.   Dariusz Lasek00:50:16 

Ukończyło osób: 158

23.09.2017
Noraftrail Jesienny
Relacja Dominika
Nawierchrznia na trasie była ciekawa ;-)
Dominik z Piotrem Biernawskim - zwycięzcą biegu

W sobotę wystartowałem na dystansie 26 km w Zalesiu, w Beskidzie Wyspowym. Przez cały bieg padał deszcz i wiele odcinków trasy trzeba było pokonywać w błocie. Pomimo tego biegło mi się bardzo dobrze. Zawody ukończyłem na 3 miejscu z czasem 2.06.14, wśród 39 zawodników.

Nasze wyniki: 2017-09-23, Noraftrail Jesienny (Zalesie), dystans: 36 km

3.   Dominik Kobryń02:06:14 

Ukończyło osób: 39

17.09.2017
40. Bieg Lechitów w Gnieźnie
Relacja Krzyśka
Finisz Krzyśka po nową życiówkę

W Gnieźnie warunki dopisały i nabiegałem kolejną życiówkę w tym roku. A wcale się na to nie zanosiło, bo 2 dni przed zawodami zaczęło mnie nabierać przeziębienie, a wieczorem w przeddzień startu nie nadążałem już z chusteczkami. W dniu zawodów katar trochę odpuścił, czułem się całkiem nieźle, więc postanowiłem po prostu dobrze pobiec, bez presji na konkretny wynik. Dlatego pierwsze kilometry nie były za mocne, biegłem równo, każde kolejne 5 km pokonując niemal w tym samym czasie: 18:44 - 18:48. Na 10-tym kilometrze byłem 7-my z czasem 37:34. W dalszej części dystansu wyprzedziłem jeszcze dwóch zawodników i z uśmiechem na twarzy wbiegłem na metę zlokalizowaną na placu św. Wojciecha w Gnieźnie z nową życiówką 1:19:04! Oprócz piątego miejsca w stawce 3 110 biegaczy wygrałem swoją kategorię wiekową M30, byłem dwukrotnie dekorowany i zarobiłem swoje pierwsze pieniądze na bieganiu, na co potrzebowałem 73 startów ;) Gniezno będę miło wspominał i wracam tam za rok.

Nasze wyniki: 2017-09-17, 40. Bieg Lechitów (Gniezno), dystans: 21.0975 km

5.   Krzysztof Bryła01:19:04 

Ukończyło osób: 3110

16.09.2017
II Bieg Rokity po Diabelskiej Równicy, Ustroń
Relacja Darka

Nasze wyniki: 2017-09-16, II Bieg Rokity po Diabelskiej Równicy (Ustroń), dystans: 14 km

14.   Dariusz Lasek01:16:38 

Ukończyło osób: 159

10.09.2017
35. PKO Wrocław Maraton
Magda ze świetnym wynikiem i brązowym medalem ME masters w maratonie! :-)
Magda na mecie
Podium ME Masters

3,5 miesiąca temu zgłosiłam się do Marcina Chabowskiego (jednego z najlepszych polskich zawodników wszech czasów) z prośbą o przygotowanie do Mistrzostw Europy Masters w Maratonie - mój CEL to ŻYCIÓWKA albo MEDAL. Przedstawiłem też, że mam pewne ograniczenia czasowe, ponieważ pracuję - max 5 treningów w tygodniu. Nie wiem czy wtedy potraktował mnie poważnie ale dzisiaj mogę powiedzieć : mam BRĄZ i otarłam się o życiówkę - 2:57:55! :-)

Nasze wyniki: 2017-09-10, 35. PKO Wrocław Maraton (Wrocław), dystans: 42.195 km

111. (K-10)  Magdalena Białorczyk02:57:55 

Ukończyło osób: 4630

10.09.2017
X Bieg o Puchar Rotmistrza Pileckiego (Warszawa, Kępa Potocka)
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-09-10, X Bieg o Puchar Rotmistrza Pileckiego (Warszawa, Kępa Potocka), dystans: 5 km

66.   Jacek Świercz00:22:12 
71. (K-3)  Iwona Świercz00:22:25 

Ukończyło osób: 541

9.09.2017
VII Bieg Wisły (Warszawa)
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-09-09, VII Bieg Wisły (Warszawa), dystans: 10 km

82.   Jacek Świercz00:47:07 
123. (K-8)  Iwona Świercz00:49:04 

Ukończyło osób: 754

9.09.2017
Życiowa Dziesiątka, Krynica - Muszyna
Relacja Krzyśka
Krzysiek na finiszu w Muszynie

Po 7-miu latach przerwy ponownie wystartowałem w Życiowej Dziesiątce, tym razem z zamiarem złamania 36-ciu minut. Ostatnie starty potwierdziły, że jestem w dobrej dyspozycji, więc raczej byłem spokojny o powodzenie swojego planu, choć czułem, że do końca będę walczył o wynik. Pierwsze 2 kilometry były wyraźnie z górki, więc zacząłem mocno: 1-szy km w 3:18, 2-gi w 3:27. Potem trasa robiła się coraz bardziej płaska i tempo odrobinę spadało. Na 5-tym kilometrze uzyskałem czas 17:33 (o 4 sekundy lepszy od mojej życiówki) i w tym momencie wiedziałem, że jak do końca będę biegł po 3:40, to cel jest mój. Najtrudniej było na 8-ym kilometrze, kiedy do mety było jeszcze daleko, tempo spadło do 3:45-3:50 na km, a słońce i czołowy wiatr sprawiały, że czułem się całkiem podle ;). Taki moment przychodzi jednak niemal w każdym biegu. Chwilowy kryzys przetrzymałem i w wewnętrznym dialogu przekonałem siebie do przyspieszenia, dzięki czemu ostatni kilometr pokonałem w 3:33 i na końcowym zegarze ujrzałem 35-tkę z przodu.

Na dokładkę do życiówki tym wynikiem zająłem 3. miejsce w kat M35-39 w Mistrzostwach Polski Masters w Biegu Ulicznym na 10 km. Mój pierwszy sukces w amatorskim bieganiu ;)

Z klubowiczów oprócz mnie na metę z czasem 54:26 dobiegła Anna Pawłowska-Pojawa.

Nasze wyniki: 2017-09-09, Życiowa Dziesiątka (Krynica-Zdrój - Muszyna), dystans: 10 km

46.   Krzysztof Bryła00:35:56 
743. (K-149)  Anna Pawłowska-Pojawa00:54:26 

Ukończyło osób: 1387

9.09.2017
2. Bieg na Bucze, Górki Wielkie
Relacja Darka

Nasze wyniki: 2017-09-09, 2. Bieg na Bucze (Górki Wielkie), dystans: 5.7 km

8.   Dariusz Lasek00:23:46 

Ukończyło osób: 110

3.09.2017
27. Półmaraton Philips Piła
Relacja Krzyśka
Krzysiek na mecie w Pile zatrzymuje zegarek, na którym jest jego nowa życiówka na... zbyt długiej trasie :-)

W Pile wystartowałem w trzecim półmaratonie do korony, oczywiście z zamiarem nabiegania życiówki poniżej 1:19. Pogoda była sprzyjająca, trasa płaska, więc zacząłem mocno: pierwsze 2 km po 3:33. Szybciej niż założenia przedstartowe, ale świeża noga zachęcała do mocnego tempa. Na 10 km zanotowałem czas 36:59, czyli pół minuty szybciej od planu. Przez kolejne kilometry trzymałem tempo w okolicach 3:45, choć było coraz trudniej. Na 15 km okazało się, że pomimo trzymania tempa zapas czasu wyparował, a nawet zanotowałem stratę wobec planowanego czasu 1:19. Uznałem, że organizator źle ustawił znacznik 15-go kilometra o ok. 250 m i że na kolejnych flagach oznaczenia kilometrów będą zgadzały się z liczbą kilometrów na moim zegarku. I tak biegłem dalej w planowanym tempie, aż przed ostatnią prostą, jakieś 500 m przed metą, uświadomiłem sobie, że organizatorzy postanowili zorganizować rekordowo długi półmaraton, wyraźnie przekraczający 21,1 km. Mając perspektywę uciekającej życiówki i widząc w oddali bramę mety, zmusiłem się do maksymalnego wysiłku, przyspieszyłem, wyprzedziłem zawodnika przed sobą i z pełną determinacją walczyłem o urwanie choćby sekundy z mojego PB z Wrocławia. Ostatecznie pogoń tę zakończyłem sukcesem i urwałem 5 sekund z mojego rekordu dzięki ostatniemu kilometrowi po 3:35 i finiszowym 200-tu metrom w tempie poniżej 3:00. Pomimo wpadki organizatorów z Piły wyjeżdżam z fajnym wynikiem 1:19:23 i 45-tym miejscem OPEN. W tym roku na tym dystansie nie powiedziałem jednak jeszcze ostatniego słowa ;)

Dwa dni po zawodach organizatorzy wydali komunikat przyznający, że w wyniku pomyłki trasa była o 225 m dłuższa niż dystans półmaratonu. Odpowiedzialność za błąd w wyznaczaniu trasy ponosi firma zewnętrzna, która ją zabezpieczała.

Nasze wyniki: 2017-09-03, 27. Półmaraton Philips Piła (Piła), dystans: 21.0975 km

45.   Krzysztof Bryła01:19:23 

Ukończyło osób: 3627

1.09.2017
Rywalizacja ComarchONrun EXTREME: kto więcej?
Relacja Roberta

Z braku sukcesów na zawodach, pochwalę się moim innym osiągnięciem: zająłem pierwsze miejsce w korporacyjnej rywalizacji na liczbę przebiegniętych kilometrów. Od początku maja do końca sierpnia zgromadziłem ich 1713, dodatkowo sporo też przeszedłem szybkim tempem, bo w ten sposób często przemieszczam się do pracy. Przez pierwsze 2 miesiące wyprzedzał mnie kolega Wojtek z Gdańska, ale wytrwale go goniłem, biegając u mnie w Bielsku po górach, co jest oczywiście większym wyzwaniem niż klepanie po płaskim. W takiej ekstremalnej rywalizacji jednak nawet Pomorze nie pomoże - na prowadzenie wyszedłem po Biegu Ku Słońcu (120 km) i pierwszej pozycji nie oddałem do końca.

Relacja z II Biegu Ku Słońcu

27.08.2017
Beh Teplickymi skalami
Relacja Marka

25 miejsce OPEN i zwycięstwo w kat. wiekowej MuziD (45-55 lat) z czasem 44:58 na dystansie 10 km.

Nasze wyniki: 2017-08-27, Beh Teplickymi skalami (Teplice, CZ), dystans: 10 km

35.   Marek Swoboda00:44:58 

Ukończyło osób: 294

27.08.2017
Dycha Cy Nie Dycha, Białka Tatrzańska
Relacja Darka

Ostatnie tygodnie dla mnie to ciągły pospiech. W piątek wróciłem z delegacji na Ukrainie i dopiero teraz mam czas napisać kilka słów o ostatnim moim biegu w Białce Tatrzańskiej. W niedzielę 27 sierpnia pobiegłem w biegu anglosaskim "Dycha Cy Nie Dycha". Start umiejscowiony był na górnej stacji kolejki narciarskiej, a meta była u podnóża stoku narciarskiego. Pierwszy raz biegałem w biegu, gdzie więcej było zbiegów niż podbiegów. Na metę dobiegłem na miejscu siódmym, podobnie jak Domink Kobryń w zeszłym roku, lecz z czasem o minutę gorszym od Dominika.

Nasze wyniki: 2017-08-27, Dycha Cy Nie Dycha (Białka Tatrzańska), dystans: 10 km

7.   Dariusz Lasek00:40:45 

Ukończyło osób: 92

26.08.2017
IV Bałtycki Maraton i Półmaraton Brzegiem Morza (Jastarnia)
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-08-26, IV Bałtycki Półmaraton Brzegiem Morza (Jastarnia), dystans: 21.0975 km

25. (K-3)  Iwona Świercz01:52:43 

Ukończyło osób: 124

Nasze wyniki: 2017-08-26, VIII Bałtycki Maraton Brzegiem Morza (Jastarnia), dystans: 42.195 km

17. (K-2)  Agnieszka Mizera03:52:36 
24.   Jacek Świercz03:58:15 

Ukończyło osób: 91

26.08.2017
Bieg Fabrykanta, Łódź
Relacja Magdy

Magda zajęła 15 miejsce w Mistrzostwach Polski Kobiet na 10 km, które odbyły się w ramach Biegu Fabrykanta w Łodzi. Z bardzo dobrym czasem poniżej 39 minut pewnie wygrała swoją kategorię wiekową :-)

Nasze wyniki: 2017-08-26, Bieg Fabrykanta (Łódź), dystans: 10 km

55. (K-15)  Magdalena Białorczyk00:38:55 

Ukończyło osób: 1162

20.08.2017
18. Toyota Wałbrzych Półmaraton
Relacja Krzyśka
Krzysiek na półmetku trasy półmaratonu w Wałbrzychu
Marek na trasie

Do Wałbrzycha przyjechałem, aby zaliczyć drugi półmaraton do korony i powalczyć o dobry wynik. Wałbrzych znany jest z pagórkowatych terenów, więc przed zawodami spodziewałem się, że to może być trudny bieg. Warunki sprzyjały: zero wiatru oraz niska jak na sierpień temperatura, bo ok. 16-17C. Na początku było z górki, więc zacząłem mocno. Pierwszy kilometr pokonałem w 3:30, jednak już ok. 2 km zaczął się stromy podbieg o długości ok. 700 m, więc w tym momencie wiedziałem, że dziś łatwo nie będzie. I nie było. Przez całe zawody biegło się w górę i w dół z niewielkimi odcinkami płaskiego. Dodatkowo było sporo zakrętów oraz kostka brukowa na wałbrzyskim rynku. Tempo więc było mocno szarpane: od 3:00 do prawie 5:00 na km. Zwykle połówki biega mi się dobrze, szczególnie od ok. 10 kilometra, kiedy jestem dobrze rozgrzany, łapię swój rytm i przy narastającym zmęczeniu walczę o utrzymanie mocnego tempa. Tu jedna było inaczej. To ciągłe szarpanie mocno zajechało mi organizm i psychę, więc pewnie też na maksa nie walczyłem na trasie w drugiej połowie dystansu. To jednak nie przeszkodziło mi w zajęciu 24-go miejsca open na prawie 2400 zawodników. Czas był jednak o ok. 5 min. gorszy niż na płaskim. Na mecie byłem mocno wyczerpany, chyba najmocniej w tym roku. Z trudem doczłapałem do auta ze strefy mety.

Ten start potwierdził, że góralem nie jestem i najlepiej czuję się na płaskich trasach. Dlatego teraz mam jeszcze większy szacunek dla startujących w biegach górskich. W sumie ciekawe doświadczenie, mocny i wartościowy trening, ale nie wrócę tu za rok ;) Będę testował trasy na innych połówkach.

Nasze wyniki: 2017-08-20, 18. Toyota Wałbrzych Półmaraton (Wałbrzych), dystans: 21.0975 km

24.   Krzysztof Bryła01:24:24 
28.   Marek Swoboda01:25:16 

Ukończyło osób: 2390

19.08.2017
2. Memoriał Lucka Chorążego
Skawinki koło Lanckorony
Relacja Dominika
Dominik na trasie Memoriału Lucka

W sobotę pojechałem do Skawinek, rodzinnej miejscowości Lucka Chorążego, na bieg poświęcony jego pamięci. Na 14 km trasie rywalizowało ze sobą 78 zawodników. Zająłem 7 miejsce z czasem 1.02.20.

Nasze wyniki: 2017-08-19, 2. Memoriał Lucka Chorążego (Skawinki k. Lanckorony), dystans: 14 km

7.   Dominik Kobryń01:02:20 

Ukończyło osób: 78

15.08.2017
XXIII Maraton Solidarności (Gdynia-Sopot-Gdańsk)
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-08-15, XXIII Maraton Solidarności (Gdynia - Sopot - Gdańsk), dystans: 42.195 km

212. (K-20)  Iwona Świercz03:48:50 
271. (K-29)  Agnieszka Mizera03:57:24 
292.   Jacek Świercz03:58:49 

Ukończyło osób: 738

15.08.2017
2 Bieg i Rajd Kurierów Sądeckich, Rytro
Relacja Dominika

We wtorek wybrałem się ponownie na 2 Bieg i Rajd Kurierów Sądeckich w Rytrze. Z powodu problemów zdrowotnych nie biegło mi się najlepiej. Pomimo tego poprawiłem trochę mój czas z zeszłego roku i ukończyłem zawody na 8 miejscu. Trasa liczyła 11,5 km i pokonałem ją z czasem 1.09.58 wśród 100 zawodników.

Nasze wyniki: 2017-08-15, 2 Bieg i Rajd Kurierów Sądeckich (Rytro), dystans: 11.5 km

8.   Dominik Kobryń01:09:58 

Ukończyło osób: 100

13.08.2017
Bieg na Wielką Sowę, Ludwikowice Kłodzkie
Relacja Dominika
Dominik na podbiegu pod Wielką Sowę
Marek na trasie

W niedzielę wraz z Markiem ruszyliśmy na Wielką Sowę w Ludwikowicach Kłodzkich. Trasa liczyła 9,6 km i miała rangę Mistrzostw Polski Weteranów. Ja od początku miałem pecha. Przyjechałem w sobotę na parking zawodów, który był pusty. Pomyślałem, że zawody zostały odwołane, ale po sprawdzeniu w internecie zorientowałem się, że to moja pomyłka i start jest w niedzielę. Po dwóch godzinach szukania noclegu i chęci wyjścia na przebieżkę zauważyłem, że zapomniałem po raz pierwszy w życiu Garmina. Podczas biegu bardzo mi to przeszkadzało, zacząłem za szybko i odcięło mnie już na 3 km. Dopiero od 6 km biegło mi się dobrze i zacząłem wyprzedzać mnóstwo zawodników, w tym Marka. Zawody ukończyłem na 43 msc z czasem 48.10, Marek na 57 z czasem 48.54 w gronie 579 zawodników. Jedynym, choć średnim pocieszeniem dla mnie jest fakt, że porawiłem swój czas z przed 5 lat o ponad półtorej minuty.

Nasze wyniki: 2017-08-13, Bieg na Wielką Sowę (Ludwikowice Kłodzkie), dystans: 9.6 km

43.   Dominik Kobryń00:48:10 
57.   Marek Swoboda00:48:54 

Ukończyło osób: 579

12.08.2017
Chudy Wawrzyniec, Rajcza -> Ujsoły, 82 km
Relacja Roberta
Miłe spotkanie na Redykalnym Wierchu, za mną biegnie teść
Ostatni kilometr - w dole Ujsoły

Chudy Wawrzyniec 2017 - dziwny był to bieg w moim wykonaniu. Wcześniej startowałem w trzech edycjach tej imprezy i zawsze załapywałem się na szerokie 6-osobowe podium. W debiucie Chudego w 2012 roku byłem piąty na krótszej trasie (53 km), 2 lata temu miałem pobiec długą (82 km), ale był straszny upał i na Wielkiej Rycerzowej (po 40 km) znów wybrałem krótką, kończąc na 6 miejscu. W zeszłym roku do dwóch dystansów Chudego dołączyła Mała Rycerzowa (21 km) i ten bieg wygraliśmy razem z Anulką - żona w kategorii kobiet, ja w kategorii mężczyzn. Mamy z tego biegu bardzo fajne wspomnienia i puchary w formie kufli do piwa, z których korzystamy przy specjalnych okazjach ;-)

W tym roku chciałem w końcu pobiec dłuższą trasę, która prowadzi przez cały tzw. Worek Raczański - odcinek graniczny polsko-słowacki. Celem było przede wszystkim ukończenie, ale myślałem też, żeby znów załapać się w szóstce z okazji szóstej edycji Chudego Wawrzyńca. Miałem zaproszenie od Magdy i Krzycha (jako zwycięzca zeszłorocznej Małej Rycerzowej), zostałem nawet zaprezentowany wśród faworytów biegu (na wyrost) i otrzymałem urządzenie GPS, dzięki któremu można mnie było śledzić na trasie. Przydało się, bo ze względu na oszczędność baterii w komórce musiałem potem przełączyć RunCalc, żeby tylko rejestrował trasę, a nie wysyłał informacji o mojej pozycji.

Prognozy pogody na 2 dni przed biegiem były bardzo zachęcające - po upałach rzędu 30-35 stopni i ponad 20 w nocy, w końcu miało się zrobić chłodno - 15-18 stopni i bez opadów. Idealna temperatura do biegania i sucha nawierzchnia. Niestety, prognoza zmieniła się na kilka godzin przed startem. Kiedy piłem kawę o 2 w nocy, z przerażeniem zobaczyłem, że nad Rajczą mają rano przejść burze z ulewnymi opadami. Burza w górach fajna nie jest, do tego szlaki Beskidu Żywieckiego zamienią się w rwące potoki i błotniste baseny. Słabo się będzie po tym biegać :-(

O 3:00 odebrałem numer, o 4:00 wystartowaliśmy. Zacząłem może trochę za szybko, ale dobrze mi się biegło. Niedługo potem zaczęło się błyskać, a na 4 kilometrze na asfalcie straszliwie nas zlało i wszyscy byli przemoczeni do suchej nitki. Na pierwszym podbiegu nawierzchnia nie była zbyt ciekawa. Na pierwszym pomiarze na Rachowcu zameldowałem się jako pierwszy z zawodników, którzy później ukończyli długą trasę. Myślałem, że będę najwyżej drugi, ale prowadzący Wojtek Probst przestraszył się burzy na Rycerzowej i pobiegł krótszą trasę.

Początek drugiego odcinka poszedł mi fajnie, ale potem przeżywałem ciężkie chwile. Nadchodziły kolejne burze i znów padał rzęsisty deszcz. Poczułem, że zaczynam opadać z sił, ogarnęło mnie totalne zniechęcenie i zaobserwowałem u siebie pierwsze objawy hipotermii. Wyprzedzali mnie kolejni zawodnicy, a ja ledwie podchodziłem pod Wielką Raczę. Zdecydowałem o zejściu z trasy. Stwierdziłem, że zatrzymam się w schronisku, ogarnę się, kupię sobie gorącą herbatę i zadzwonię do Anulki, żeby przyjechała po mnie do Rycerki Górnej, gdzie zamierzałem zejść z Wielkiej Raczy. Nie było to jednak takie proste - Anulka nie mogła w tym momencie po mnie przyjechać. Umówiliśmy się, że poczekam trochę w schronisku lub zadzwonię do niej z Przegibka i tam podejmę decyzję, co robię dalej. Stamtąd też można zejść do Rycerki.

W schronisku wypiłem dwie gorące herbaty, zjadłem kawałek ciasta i batona. Zdjąłem mokrą koszulkę, owinąłem się jak mumia folią NRC (to dobrze, że jest w wyposażeniu obowiązkowym Chudego - bardzo się teraz przydała), położyłem na ławce i trochę przysypiałem. Miałem gęsią skórkę, lekkie drgawki i zgrzytałem zębami. Po pewnym czasie objawy hipotermii zaczęły ustępować. Byłem pierwszym biegaczem w schronisku na Wielkiej Raczy, ale już pół godziny później przeżywało ono prawdziwe oblężenie. Pojawiali się w nim kolejni przemoknięci do suchej nitki zawodnicy, którzy ustawiali się w kolejce, żeby kupić coś do picia i jedzenia. Obsługa miała masę pracy, niezły utarg, ale też sporo sprzątania, bo zostawiliśmy tam niezły syf. Sympatyczny sprzedawca zdawał się tym nie przejmować. Miałem okazję zobaczyć towarzystwo ultrasów z nieco innej perspektywy. Nikt to nie mówił o ściganiu się, tylko bardziej o ukończeniu biegu i czy w tych warunkach da się zmieścić w limitach dla dłuższej trasy. Zerknąłem za okno i zauważyłem, że burza odeszła, a opady ustały. Nuciłem sobie w myślach piosenkę, którą kiedyś śpiewał R. Kelly: "Storm is over, storm is over now, I can see the sunshine, somewhere beyond the clouds". Wstałem z ławki, ogarnąłem swój ekwipunek, założyłem z powrotem przemoczoną koszulkę i wybiegłem ze schroniska. Spędziłem w nim ponad godzinę, bo za chwilę Garmin odbił mi kilometr w 1:08 (słownie: jedna godzina i osiem minut).

Na początku biegło mi się słabo, bo musiałem wygrzać własnym ciałem przemoczone ciuchy, ale potem było już lepiej. Dobiegłem na Przegibek, gdzie (o czym wtedy nie wiedziałem) byłem na 129. pozycji z zawodników długiej trasy. Posiliłem przy bogato zastawionym stole i zadzwoniłem do żony, że jednak postaram się na spokojnie pobiec dłuższy dystans. Anulka powiedziała, że bardzo niewiele osób się na to na razie zdecydowało, np. faworyta Wojtka Probsta spotkała burza na Rycerzowej i zdecydował się pobiec krótką trasę (wygrał pewnie, choć wcześniej biegł wolniejszym tempem z myślą o potencjalnych 82 km). Wyszedłem na Wielką Rycerzową, doganiając 7-osobową grupę i tylko ja podszedłem do wolontariuszki spisującej numery na długą trasę. Zobaczyłem na kartce, że na liście było może 20 zawodników. Czy to możliwe, że tylko tyle osób zdecydowało się na dłuższą opcję? Na zbiegu dostałem wiatru w skrzydła i stwierdziłem, że postaram się dogonić czołówkę. Zaskakiwało mnie, jak łatwo wyprzedzałem kolejnych zawodników. Szybko uporałem się z 20 osobami i coś przestało mi pasować. Gdybym faktycznie był dwudziesty na Rycerzowej, to wyprzedziłbym przecież między innymi Ewę Majer i wysunąłbym się pierwszą pozycję, a to nie było możliwe przy uprzednim godzinnym postoju. Pacnąłem się w czoło - to była pewnie druga kartka z wynikami - na Rycerzowej musiałem być sto dwudziesty, a nie dwudziesty! Potwierdziło się to niedługo później na szczycie Oszusta - sędzia powiedziała, że byłem 73. Trochę siadła mi psycha, ale cały czas biegłem dobrym tempem, wyprzedzając kolejnych zawodników i odliczając w dół swoją pozycję. Najbardziej cieszyło mnie wyprzedzanie grupek wieloosobowych. Na Przełęcz Glinka dobiegłem na 45. pozycji. Sprawdziłem w wynikach, że tylko zwycięzca miał ode mnie lepszy czas na odcinku Przegibek - Glinka (pobiegłem ten fragment w 2:52:18).

Ostatni odcinek nie był już taki dobry. Wyprzedziłem jeszcze sporo osób, ale też straciłem trochę czasu na pomyłkach trasy. Ten odcinek nie był praktycznie oznakowany przez organizatora, trzeba się było się trzymać słupków granicznych i oznaczeń niebieskiego i żółtego szlaku. Tutaj powstały nowe, szerokie drogi, a zakręty szlaku na grani nie są dobrze oznaczone i można się pomylić. Za pierwszym razem poszedłem źle, ale szybko zerknąłem na mapę w RunCalc i po minucie wróciłem na trasę. Za drugim razem pomyłka była większa - około 300-400 metrów w jedną stronę. Wtedy zorientowałem się, że na Przegibku przełączyłem trening w RunCalc na opcję ultra, żeby oszczędzać baterię i zapomniałem wtedy ustawić docelowy ślad. Zrobiłem to dopiero teraz i aplikacja zaczęła od razu krzyczeć, że jestem poza trasą. Gdybym zrobił to wcześniej, zaoszczędziłbym sporo czasu, a tak straciłem kolejne 6 minut i musiałem znowu gonić zawodników, których wyprzedzałem kilka kilometrów wcześniej.

Na 7 km przed metą spotkało mnie miłe zaskoczenie - w okolicach Redykalnego Wierchu czekali na mnie Anulka i teść. Żona przebiegła ze mną cały ostatni odcinek trasy i zrobiła mi kilka zdjęć. Teść został trochę z tyłu na kamienistych zbiegach, ale i tak świetnie sobie radził i przybiegł parę minut po nas. Ma prawie 70 lat, ale jego nogi jeszcze pamiętają, że biegał w kadrze Polski prowadzonej przez Krzyszkowiaka, Kiryka i Mulaka z czasami 2:29 na 1000 m i 3:48 na 1500 m. Powiedział, że może przygotuje się w przyszłym roku do mistrzostw weteranów.

Ostatecznie uzyskałem czas 12:04:50 i zająłem 34. miejsce. Tego dnia nie było mnie raczej stać na pierwszą szóstkę, ale na pierwszą dziesiątkę - już tak. Zastanawiam się, co było powodem mojej niemocy na Wielkiej Raczy. Być może za szybko zacząłem, za co później zapłaciłem? Może była to reakcja na burzę i szok termiczny, gdzie po wielu dniach upałów (w środę wróciliśmy z wakacji na Maderze, gdzie temperatura w nocy nie spadała poniżej 20 stopni, w Polsce też było strasznie gorąco) musiałem się nagle zmierzyć z temperaturą odczuwalną rzędu kilku stopni? A może po prostu jestem zmęczony dużym kilometrażem? 6 tygodni temu ukończyłem Bieg Ku Słońcu - 120 km po górach, co kosztowało mnie sporo sił. Muszę w końcu odpocząć. Były to na szczęście moje ostatnie zawody w tym roku, niezbyt udane, ale podstawowy cel osiągnąłem - przebiegłem w końcu całą trasę długiego Chudego Wawrzyńca :-)

Nasze wyniki: 2017-08-12, Chudy Wawrzyniec (Rajcza-Ujsoły), dystans: 82 km

34.   Robert Celiński12:04:50 

Ukończyło osób: 138

12.08.2017
VIII Bieg Leśno-Plażowy Ustecka Dziesiątka z Hakiem (Ustka)
Relacja Jacka
podium pań: Agnieszka druga, Iwonka czwarta

Nasze wyniki: 2017-08-12, VIII Bieg Leśno-Plażowy Ustecka Dziesiątka z Hakiem (Ustka), dystans: 10 km

24.   Jacek Świercz00:51:12 
32. (K-2)  Agnieszka Mizera00:52:58 
39. (K-4)  Iwona Świercz00:53:48 

Ukończyło osób: 94

5.08.2017
Puchar Maratonu Warszawskiego (Marysin Wawerski)
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-08-05, Puchar Maratonu Warszawskiego (Warszawa Marysin Wawerski), dystans: 25 km

81. (K-13)  Iwona Świercz02:17:14 
91.   Jacek Świercz02:23:19 
110. (K-26)  Anna Pawłowska-Pojawa02:36:44 

Ukończyło osób: 135

29.07.2017
IX Półmaraton Ziemi Puckiej (Puck)
Relacja Jacka
Dziewczyny na mecie
Agnieszka 3. miejsce w kategorii

Nasze wyniki: 2017-07-29, IX Półmaraton Ziemi Puckiej (Puck), dystans: 21.0975 km

137. (K-16)  Agnieszka Mizera01:43:35 
147.   Jacek Świercz01:44:38 
168. (K-21)  Iwona Świercz01:46:19 

Ukończyło osób: 447

29.07.2017
27. Bieg Powstania Warszawskiego
Relacja Krzyśka
Krzysiek przed startem Biegu Powstania Warszawskiego

27. Bieg Powstania Warszawskiego ukończyłem z nową życiówką na dystansie 10 km: 36:31. Pomimo nieidealnej temperatury do najszybszego biegania (20C) i kilkusetmetrowego podbiegu na ostatnim kilometrze, zapas czasu wypracowany w pierwszej połowie dystansu (5 km w 18:06) pozwolił mi poprawić się o 15 sek. w stosunku do kwietniowego wyniku na tym dystansie. Małymi krokami zbliżam się do granicy 35 min. Liczę, że już we wrześniu zbliżę się mocno do celu i połamię 36 min.

Z klubowiczów niedługo po mnie na 53-cim miejscu przybiegł Alex Celiński.

Nasze wyniki: 2017-07-29, 27. Bieg Powstania Warszawskiego (Warszawa-Centrum), dystans: 10 km

46.   Krzysztof Bryła00:36:31 
53.   Aleksander Celiński00:36:42 

Ukończyło osób: 6968

23.07.2017
Biegam bo lubię lasy - nordic walking
Relacja Darka

W niedzielę lasy chojnowskie gościły biegaczy i kijkarzy, który startowali na 5 km. Z początku mieliśmy pogodę startową tj. podał drobny deszczyk przy temp. ca 20 st. C. Póżniej jednak wyszło słońce i zrobiło się gorąco i duszno. Trasa przyjemna, bo w lesie, niezbyt wymagająca. W marszu NW na 5 km po walce na całej trasie zająłem 12-te miejsce z czasem 42:28 (podobno trasa w Chojnowie liczy 5400 m) Startowało 49 osób. Dobrze mi się chodziło. Może brakowało nieco świeżości, ponieważ ostatnio miałem długie i szybkie spacery dwa razy dziennie z psem Tomka - beaglem.

Nasze wyniki: 2017-07-23, Biegam bo lubię lasy - nordic walking (Chojnów), dystans: 5.4 km

12.   Dariusz Lipiec00:42:28 

Ukończyło osób: 49

22.07.2017
XVII Bieg Św. Jakuba Apostoła (Lębork)
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-07-22, XVII Bieg Św. Jakuba Apostoła (Lębork), dystans: 10 km

197.   Jacek Świercz00:46:17 
218. (K-23)  Agnieszka Mizera00:46:55 
224. (K-24)  Iwona Świercz00:47:22 

Ukończyło osób: 553

22.07.2017
Złoty Maraton w Lądku-Zdroju
Relacja Dominika
Dominik na trasie Złotego Maratonu w Lądku-Zdroju, fot. Piotr Dymus

W miniony weekend odbył się Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich w Lądku Zdrój. Z kilku dystansów które były, wybrałem Złoty Maraton 45 km. Trasą tą biegłem w 2014 roku, lecz była wtedy krótsza o 3 km. Wcześniejsze dwa tygodnie nie nastrajały mnie pozytywnie - czułem się osłabiony, miałem zapalenie przyczepu Achillesa i nie najlepsze wyniki krwi. Pomimo tego, zdecydowanie poprawiłem swój czas i ukończyłem zawody na 6 miejscu z czasem 4:21:17. Załapałem się na tzw. szerokie podium oraz 3 miejsce w kategorii. Zawody perfekcyjnie przygotowane, maraton ukończyło 262 zawodników.

Nasze wyniki: 2017-07-22, Złoty Maraton (Lądek-Zdrój), dystans: 45 km

6.   Dominik Kobryń04:21:17 

Ukończyło osób: 262

22.07.2017
IX Praska Dycha
Relacja Wojtka

W sobotę w Parku Skaryszewskim odbyła się Praska Dycha - w ramach obchodów Dnia Niepodległości Indonezji.

Start o godz. 19 był niezłym pomysłem, bo w ciągu dnia było dość duszno i ciepło. I tak było 26 stopni w momencie startu.

Jak zawsze odbył się bieg główny, tzw. szybka dycha (dla biegających poniżej 50 min) i bieg otwarty dla wszystkich. Do tego cała masa biegów dla dzieci.

W tych warunkach pobiegłem w miarę przyzwoicie, choć po 4 km złapała mnie kolka - podejrzewam, że zjadłem za dużo na obiad - niestety brak doświadczenia w startach popołudniowo - wieczornych dał o sobie znać. Czułem spory zapas w nogach, ale nie mogłem głęboko oddychać i "kłuło mnie" w żołądku.

Nasze wyniki: 2017-07-22, IX Praska Dycha (Warszawa-Praga), dystans: 10 km

132.   Wojciech Grunwald00:43:41 

Ukończyło osób: 591

16.07.2017
III Wadowicki Półmaraton Górski
Relacja Darka
Darek na najwyższym stopniu podium w kategorii wiekowej

I znowu miałem weekend biegowy. Tym razem wybrałem się na III Wadowicki Półmaraton Górski. Bardzo dobrze zorganizowana impreza biegowa. Udało mi się poprawić czas z zeszłego roku o prawie 2 minuty a ostatecznie zostałem sklasyfikowany na 9 miejscu i pierwszym w kategorii wiekowej :-)

Nasze wyniki: 2017-07-16, III Wadowicki Półmaraton Górski (Wadowice), dystans: 21.0975 km

9.   Dariusz Lasek01:44:53 

Ukończyło osób: 283

8.07.2017
Mistrzostwa Europy w biegach góskich
Kamnik, Słowenia
Relacja Roberta
Piwo to tylko dla kibiców, a zawodnicy piją wodę - jak zwierzęta ;-)
Anulka przed startem z Dominiką Stelmach i Edytą Lewandowską
Finisz biegu umiejscowiono na szczycie Gradišče (1666 m n.p.m.), najwyższym punkcie masywu Velika Planina, który jest pokryty łąkami pasterskimi
Do mety jeszcze pół kilometra
Dziewczyny na mecie
Radosne zakończenie sezonu! :-)

Anulka zajęła 21 miejsce na Mistrzostwach Europy w biegach górskich, które w tym roku odbyły się w słoweńskiej miejscowości Kamnik, w Alpach Kamnickich. Ponad 7,5 km trasę o przewyższeniu ponad 1000 m pokonała w czasie 57:25 i wypadła najlepiej z reprezentacji seniorek. Dominika Stelmach-Stawczyk była 23. z czasem 57:55, Edyta Lewandowska 40. (1:01:49). Drużynowo dało to 8 pozycję. Z innych reprezentantów świetnie wypadł Bartek Przedwojewski (14 miejsce w seniorach), bardzo dobrze również Marcin Kubica (18 junior). Juniorki Karolina Kwapisz i Magdalena Pierzchała zajęły 30 i 31 pozycję, Kamil Jastrzębski był 45. w seniorach.

Anulka pozytywnie zakończyła swój krótki, ale chyba najbardziej udany sezon w biegach górskich. Zdobyła trzy złote medale MP: w biegu anglosaskim (Ustrzyki Dolne), alpejskim (Międzygórze) oraz skyrunning (Zakopane, Bieg Marduły). Jedynym nieudanym startem były MP na długim dystansie w Karpaczu, na którym zdecydowała się zejść w połowie trasy. Być może dzięki temu udało jej się dociągnąć formę do ME w Słowenii. W sobotę nie było już takiej niesamowitej mocy jak w Międzygórzu (zwycięstwo z 5-minutową przewagą), ale i tak ładnie sobie poradziła i może teraz wreszcie odpocząć :-)

Nasze wyniki: 2017-07-08, European Mountain Running Championships (Kamnik, SLO), dystans: 7.7 km

21. (K-21)  Anna Celińska00:57:25 

Ukończyło osób: 64

8.07.2017
V Bieg o Wiślańską Krykę
Relacja Darka

Przesyłam wyniki mojego biegu w Wiśle. Miejsce super, czas trochę gorszy niż w zeszłym roku.

Nasze wyniki: 2017-07-08, V Bieg o Wiślańską Krykę (Wisła), dystans: 13 km

6.   Dariusz Lasek01:01:00 

Ukończyło osób: 82

8.07.2017
Parkrun Warszawa-Praga
Relacja Wojtka

Dziś nareszcie udało mi się połamać 20 minut i czuję naprawdę dużą satysfakcję. Dałem z siebie absolutnie wszystko, moje średnie tętno dziś było identyczne jak tydzień temu - maksymalne :-) A maksymalne dziś to 196 bpm. Taktycznie też nie najgorzej - trochę za szybki początek i potem walka, żeby nie zwolnić za bardzo i trzymać stałe tempo. A ostatnie 200 m walka z czasem :-) Z Klubu był jeszcze Adam, który ostatnio pokonuje piątke w tempie spacerowym.

Nasze wyniki: 2017-07-08, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

11.   Wojciech Grunwald00:19:55 
53.   Adam Leśniak00:25:56 

Ukończyło osób: 94

2.07.2017
27. Międzynarodowy Bieg po Plaży (Jarosławiec)
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-07-02, 27. Międzynarodowy Bieg po Plaży (Jarosławiec), dystans: 15 km

222.   Jacek Świercz01:14:51 
291. (K-22)  Iwona Świercz01:18:16 
325. (K-30)  Agnieszka Mizera01:19:48 

Ukończyło osób: 691

1.07.2017
Bieg na Stożek
Relacja Roberta
Anulka na finiszu
Darek na mecie
Ania i Dominika znów zajęły dwa pierwsze stopnie podium
Darek wygrał kategorię M-40

Anulka wygrała Bieg na Stożek, Darek był najlepszy w kategorii M-40. Ja wystąpiłem w roli kibica i sprawozdawcy ;-)

Nasze wyniki: 2017-07-01, Bieg na Stożek (Wisła), dystans: 6 km

6. (K-1)  Anna Celińska00:31:35 
11.   Dariusz Lasek00:33:34 

Ukończyło osób: 87

1.07.2017
Parkrun Warszawa-Praga
Relacja Wojtka

tym razem poszło słabo, ale spodziewałem się tego. Ze względu na burzową aurę w środku tygodnia przeniosłem kilometrówki ze środy na czwartek i w sobotę nogi nie chciały współpracować. Ale przynajmniej mocno się zmęczyłem. Wygrał bezkonkurencyjny Tomek (czas 17:28), a Adam znów potruchtał.

Nasze wyniki: 2017-07-01, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

15.   Wojciech Grunwald00:20:53 
25.   Adam Leśniak00:23:00 

Ukończyło osób: 74

1.07.2017
XXXVII Ciechanowska Piętnastka
Relacja Krzyśka
Krzysiek (na górze po prawej) na podium w Ciechanowie

W Ciechanowie udało mi się poprawić równo o minutę swoją życiówkę z 2010 roku z Bełchatowa, jednak mój wynik jest gorszy niż międzyczas z półmaratonu z Wrocławia sprzed dwóch tygodni (56:46). Przed startem obawiałem się upału, ale największym wrogiem okazał się wiatr, który na długich prostych wiał prosto w twarz z prędkością prawie 30 km/h. To, plus samotny bieg przez ok. 13 km, przełożyło się na wynik. Ale i tak jestem zadowolony z tego startu. Zająłem 5. miejsce open i 3. w kategorii M30, za co przygarnąłem zgrabną statuetkę.

Nasze wyniki: 2017-07-01, XXXVII Ciechanowska Piętnastka (Ciechanów), dystans: 15 km

5.   Krzysztof Bryła00:57:23 

Ukończyło osób: 107

30.06.2017
II Bieg Ku Słońcu
Relacja Roberta
Na Babiej Górze
Na Pilsku
Na mecie w Węgierskiej Górce

Ostatniego dnia czerwca o 4:00 rano wyruszyłem z Bielska-Białej na Bieg Ku Słońcu. W całej zabawie chodzi o to, żeby przez cały dzień biec w kierunku słońca - rano na wschód, w południe na ...południe, wieczorem na zachód. Wyznaczyłem trasę przez Beskid Mały i Beskid Żywiecki, która liczy ponad 120 km, a przewyższenia to około +/-5200 m. Po drodze jest kilka potężnych gór, w tym Babia Góra i Pilsko. Był to dla mnie bardzo ciężki dzień. W porównaniu do zeszłego roku biegło mi się gorzej. Nogi tak nie podawały, dodatkowo we znaki dawał się upał. Miałem dwie przykre niespodzianki aprowizacyjne - w Stryszawie zlikwidowali sklep i musiałem biec długi odcinek na otwartej przestrzeni bez wody. Odwodniłem się i walczyłem z kryzysem. Na Przełęczy Glinne zaskoczył mnie brak stoisk z mydłem i powidłem, które przeważnie tam stoją. Musiałem zbiec na stronę słowacką i tam kupić wodę, colę i batony, inaczej nie przetrwałbym Pilska. Dwa razy zgubiłem trasę, na szczęście mapy w RunCalc wyprowadziły mnie z opresji i w sumie straciłem tylko kilka minut. Mój manewr ze zmianą planowanej trasy ze słowackiej Orawskiej Półgóry (tam przebiegałem w zeszłym roku) i bieg wzdłuż granicy miał zapewnić mniejsze przewyższenia. W praktyce wyszło na to samo, bo na szlaku granicznym musiałem się zmierzyć z Małą Babią i czterema sporymi górami. Na całkowitym przewyższeniu nic nie zyskałem, a nawet straciłem. Świetnie biegło mi się odcinek na Babiej Górze, bo wtedy niebo się zachmurzyło, ale cudowne moce wstąpiły we mnie od momentu zbiegu z Pilska i towarzyszyły mi do samego końca. Nie przypuszczałem, że po 100 km będzie mi się tak świetnie biegło. Dystans wyszedł 120,78 km, czas 16:43:14 (według dwóch Garminów, bo w pierwszym wysiadła bateria). To o 13 minut wolniej od założeń, ale i tak zdążyłem dobiec do Węgierskiej Górki przed zachodem słońca i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy :-) Myślę, że będę bardzo długo dochodził do siebie po tym biegu, ale było warto! :-)

Nasze wyniki: 2017-06-30, II Bieg Ku Słońcu (Bielsko-Biała), dystans: 121 km

1.   Robert Celiński16:43:14 

Ukończyło osób: 1

Relacja z II Biegu Ku Słońcu

25.06.2017
III Bieg Konstanciński
Relacja Krzyśka
Finisz Krzyśka - była walka! :-)

Po raz trzeci w czerwcu pobiegłem dychę w okolicach 37:30. Oczywiście walczyłem o wynik poniżej 37 min., ale ochota mi przeszła ok. 5-go kilometra ;) Podbiegi i temperatura zrobiły swoje. Na szczęście zmobilizowałem się na ostatnim kilometrze, który pobiegłem w 3:20, więc ostateczny wynik nie jest tak zły, jak moje samopoczucie w trakcie biegu.

Okazuje się, że to mój max w tych warunkach pogodowych (słońce i ok. 25C). Na lepsze czasy na tym dystansie muszę poczekać do września, października. Fizycznie powinienem być już gotowy na bieganie bliskie 36:00. Muszę to tylko udowodnić w sprzyjających warunkach.

Nasze wyniki: 2017-06-25, III Bieg Konstanciński (Konstancin-Jeziorna), dystans: 10 km

31.   Krzysztof Bryła00:37:37 

Ukończyło osób: 729

25.06.2017
V Półmaraton Radomskiego Czerwca '76 (Radom)
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-06-25, V Półmaraton Radomskiego Czerwca '76 (Radom), dystans: 21.0975 km

175.   Jacek Świercz01:44:12 
204. (K-17)  Iwona Świercz01:45:49 

Ukończyło osób: 836

24.06.2017
XIX Międzynarodowy Bieg Górski na Górę Żar
Relacja Darka

Prawie w samo południe wystartowaliśmy w XIX Międzynarodowym Biegu Górskim na Górę Żar. Było gorąco i duszno jak zwykle, gdy biegam w tych zawodach. Po ciężkich dwóch podbiegach zajmowałem 20 miejsce i udało mi się to dowieźć do mety. Na mecie czekała na mnie Madzia, oprócz dopingu otrzymałem zimne piwko (sama przyjemność :-)). Na mecie okazało się, że poprawiłem życiówkę o około 1,5 minuty.

Nasze wyniki: 2017-06-24, XIX Międzynarodowy Bieg Górski na Żar (Międzybrodzie Żywieckie), dystans: 7.5 km

20.   Dariusz Lasek00:37:39 

Ukończyło osób: 177

24.06.2017
2 razy Śnieżka, 2 x DNF (Did Not Finish)
Relacja Roberta

W sobotę wystartowaliśmy w Karpaczu w zawodach 2 razy Śnieżka, w ramach którego odbyły się Mistrzostwa Polski w długodystansowym biegu górskim. Ania walczyła o kolejny medal MP, ale tego dnia wyjątkowo słabo Jej się biegło i na początku drugiej pętli zdecydowała się zejść z trasy. Za 2 tygodnie startuje w ostatnich zawodach - Mistrzostwach Europy w biegu alpejskim w Słowenii i nie było sensu się teraz tak eksploatować. Po informacji od żony, ja podjąłem taką samą decyzję. Mnie biegło się jeszcze gorzej, bo w przeddzień biegu miałem zatrucie żołądkowe, pół nocy przesiedziałem w toalecie. Rano nafaszerowałem się węglem i choć brzuch na biegu nadal trochę mnie bolał, to największym problemem było odwodnienie i totalny brak mocy. Pewnie wyszedłbym drugi raz na Śnieżkę, ale wolałem już sobie odpocząć z żoną. Dodatkową zachętą było to, że nasz hotel był przy trasie biegu ;-)

Następnego dnia wybiegliśmy za Spajkiem spokojnym tempem na Śnieżkę w ramach Alpejskiego Wyzwania RunCalc, a potem zbiegliśmy do Karpacza pięknym szlakiem obok schroniska Samotnia :-)

24.06.2017
Parkrun Warszawa-Praga
Relacja Wojtka

W sobotę startowałem w Parkrun w Parku Skaryszewskim razem z Adamem, który potraktował bieg bardzo rekreacyjnie. Ja pobiegłem "w trupa" i na ten moment to szczyt moich możliwości.

Nasze wyniki: 2017-06-24, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

7.   Wojciech Grunwald00:20:13 
20.   Adam Leśniak00:22:19 

Ukończyło osób: 66

17.06.2017
5. PKO Nocny Wrocław Półmaraton
Relacja Krzyśka
Krzysiek (czerwona koszulka) w peletonie biegnącym na czas poniżej 1:20

W ostatnią sobotę o godz. 22 wystartowałem w drugim w tym roku półmaratonie z zamiarem ustanowienia nowej życiówki. Pogoda dopisała: było 14 C, lekki wiatr i świeże powietrze po deszczu. Trasa płaska z niewielkimi podbiegami na mosty. Po w miarę równym biegu udało mi się o ponad 1,5 minuty poprawić kwietniową życiówkę z Berlina. Nabiegałem 1:19:28, czyli po 3:46 na km. Biegło mi się dobrze, bez kryzysu. Do końca trzymałem mocne tempo i wyprzedzałem kolejnych zawodników. Cel w półmaratonie na 2017 już zrealizowałem. Teraz zaczynam projekt "dycha 35".

Nasze wyniki: 2017-06-17, 5. PKO Nocny Wrocław Półmaraton (Wrocław), dystans: 21.0975 km

66.   Krzysztof Bryła01:19:28 

Ukończyło osób: 9893

10.06.2017
X Bieg Marszałka, Sulejówek
Relacja Krzyśka

To był mój drugi start w Sulejówku i podobnie jak w 2010 było upalnie. I choć przed startem jeszcze liczyłem na poprawienie mojej życiówki z kwietnia tego roku, to już po 3 km musiałem zweryfikować swoje plany. Zawody ukończyłem na 11-tym miejscu open z czasem 37:39. Byledobiec reprezentowała jeszcze Ania zajmując 17-te miejsce wśród kobiet i 4-te w K40.

Nasze wyniki: 2017-06-10, X Bieg Marszałka (Sulejówek), dystans: 10 km

11.   Krzysztof Bryła00:37:39 
167. (K-16)  Anna Pawłowska-Pojawa00:50:37 

Ukończyło osób: 435

10.06.2017
Puchar Maratonu Warszawskiego (Warszawa-Międzylesie), dystans: 15 km
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-06-10, Puchar Maratonu Warszawskiego (Warszawa Międzylesie), dystans: 15 km

61.   Jacek Świercz01:14:40 
73. (K-9)  Iwona Świercz01:19:00 

Ukończyło osób: 152

4.06.2017
V Bieg STO-nogi, Milanówek
Relacja Krzyśka

Dzień po życiówce na 5 km na Ursynowie wystartowałem w biegu STO-nogi w Milanówku na atestowanej trasie 10 km. Bieg był rozgrywany na jednej pętli, trasa płaska z dwoma podbiegami na wiadukt kolejowy. Było wprawdzie niemal bezwietrznie, ale jednak zbyt gorąco jak na zawody biegowe, bo temperatura wynosiła ok. 25C, co myślę każdy odczuł w drugiej połowie dystansu, kiedy organizm był już mocno rozgrzany. W tych warunkach udało mi się nabiegać całkiem niezły wynik 37:29, co dało mi 13-te miejsce open. Przez cały dystans mocno naciskała na mnie Izabela Parszczyńska, jednak na ostatnich 1,3 km udało mi się ją wyprzedzić i na mecie uzyskać przewagę 10 sek.

Zawody wygrał Łukasz Parszczyński z czasem 33:01. Wśród kobiet, podobnie jak przed rokiem, najlepsza była Izabela Parszczyńska z wynikiem 37:39.

Nasze wyniki: 2017-06-04, V Bieg STO-nogi (Milanówek), dystans: 10 km

13.   Krzysztof Bryła00:37:29 

Ukończyło osób: 431

4.06.2017
XV Bieg Górski na Hrobaczą Łąkę
Relacja Darka

W niedzielę wystartowałem w biegu na Hrobaczą Łąkę. Był to kameralny bieg w którym wystartowało 47 mężczyzn i 11 kobiet. Dobiegłem na szczyt na dziewiątej pozycji :-)

Nasze wyniki: 2017-06-04, XV Bieg Górski na Hrobaczą Łąkę (Kozy), dystans: 6.5 km

9.   Dariusz Lasek00:36:14 

Ukończyło osób: 47

3.06.2017
Anulka mistrzynią Polski Skyrunning - to już Jej piąte zwycięstwo w Biegu Marduły!
Dominik ze swoim rekordem trasy Marduły
Robert poprawił o 7 sekund rekord Alpejskiego Wyzwania RunCalc na Kasprowy Wierch
Dominik za chwilę zacznie podbieg na Nosal
Anulka na trasie, fot. Zakopiański Weekend Biegowy z Sokołem
Dominik podbiega z Przełęczy Liliowe na Beskid
Finisz Anulki i "piątka" z mężem, fot. Robert Zabel
Anulka ze złotym medalem MP Skyrunning - tu już Jej piąte zwycięstwo w Biegu Marduły :-)

Anulka już po raz piąty wygrała Bieg Marduły i zdobyła złoty medal Mistrzostw Polski Skyrunning. Aż o 5 minut poprawiła swój wynik z poprzedniego roku i zdecydowanie wyprzedziła Megi Kozielską, z którą w zeszłym roku stoczyła pasjonujący pojedynek na finiszu (wygrała o 0,6 sekundy). Odstawiła również wielu mocnych mężczyzn, co świadczy o znakomitej formie :-)

Dominik był zadowolony ze swojego biegu, bo zdecydowanie poprawił swoje osiągnięcie sprzed 2 lat. Ja tym razem tylko kibicowałem, ale wykorzystałem ten czas na robienie zdjęć zawodnikom i górom, a także zmierzenie się z trasą Alpejskiego Wyzwania RunCalc na Kasprowy Wierch. Jestem zadowolony, bo udało mi się poprawić mój rekord sprzed 2 lat o 7 sekund, choć ten z 2015 roku uważałem za naprawdę wyżyłowany. Od soboty nowy rekord trasy wynosi 48:54. Zapraszam górskich mocarzy do zmierzenia się z tym wynikiem ;-)

Nasze wyniki: 2017-06-03, 10. Wysokogórski Bieg im. dh. Franciszka Marduły (Zakopane), dystans: 31 km

14. (K-1)  Anna Celińska03:24:48 
28.   Dominik Kobryń03:38:51 

Ukończyło osób: 292

Wyniki Alpejskiego Wyzwania RunCalc na Kasprowy Wierch

Zdjęcia z Tatr wykonane aplikacją Polskie Góry

3.06.2017
Parkrun w Parku Skaryszewskim
Relacja Wojtka

Dziś w Parku Skaryszewskim biegliśmy z Adamem. Mnie cieszy stały postęp w wynikach mimo naprawdę ciężkich treningów w tygodniu. Powoli zbliżam się już do "jedynki" z przodu. I chociaż nienawidzę dystansu 5 km, to rozumiem sens jego biegania ;-)

Nasze wyniki: 2017-06-03, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

4.   Adam Leśniak00:19:17 
9.   Wojciech Grunwald00:20:30 

Ukończyło osób: 63

3.06.2017
Krzysiek z nowym rekordem na piątkę uzyskanym w Biegu Ursynowa!
Relacja Krzyśka

W 11. Biegu Ursynowa nabiegałem trzecią życiówkę w tym roku. Po siedmiu latach udało mi się pobić mój rekord na piątkę o 21 sekund ;) Szybka trasa, dobra pogoda i silna stawka zawodników sprzyjały mocnemu bieganiu. Forma rośnie! ;) Zawody wygrał Kenijczyk z czasem 14:10.

Nasze wyniki: 2017-06-03, 11. Bieg Ursynowa (Warszawa-Ursynów), dystans: 5 km

60.   Krzysztof Bryła00:17:37 

Ukończyło osób: 2247

28.05.2017
25. Bieg Fiata w Bielsku-Białej

Magda zajęła znakomite czwarte miejsce w generalce Biegu Fiata i oczywiście wygrała swoją kategorię wiekową - brawo! :-)

Nasze wyniki: 2017-05-28, 25. Bieg Fiata (Bielsko-Biała), dystans: 10 km

65.   Dariusz Lasek00:39:21 
98. (K-4)  Magdalena Białorczyk00:40:23 

Ukończyło osób: 1668

28.05.2017
XXII Mazowiecka Piętnastka (Mińsk Mazowiecki)
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-05-28, XXII Mazowiecka Piętnastka (Mińsk Mazowiecki), dystans: 15 km

108. (K-18)  Iwona Świercz01:11:39 
112.   Jacek Świercz01:12:08 
224. (K-34)  Anna Pawłowska-Pojawa01:20:38 

Ukończyło osób: 373

27.05.2017
IV Puchar Wyspy Giżyckiej
Relacja Wojtka

Zupełnym przypadkiem dowiedziałem się, że w Giżycku odbywa się 4 Puchar Wyspy Giżyckiej - są to biegi na 10 km, półmaraton oraz nordic walking na 5 km, a także biegi dla dzieci. Ponieważ dość często spędzam weekendy na łódce to grzechem byłoby nie wziąć udziału. Zdecydowałem się na najdłuższy dystans, choć forma jeszcze w lesie ale próbować trzeba.

Start o godz. 11 nie był najszczęśliwszy ze względu na dość duży upał. Do tego trasa trudna technicznie - ścieżki leśne, piach i sporo podbiegów - w życiu nie biegłem półmaratonu w takich warunkach.

Postanowiłem zacząć spokojnie i biec na tętno trzymając się 2 zakresu i zobaczyć jak organizm będzie reagował.

Przed biegiem plan był 1:45 ale dość szybko zorientowałem się, że będzie lepiej. Pewności siebie dodawały mi kolejne kilometry pokonywane coraz szybciej i kolejni mijani zawodnicy.

Ostatecznie zawody ukończyłem na 25 miejscu (4 w kat M-40) z czasem brutto 1:35:57.

Gdyby ktoś się kiedyś wybierał w te strony to warto połączyć wypoczynek z biegiem, bo tereny przepiękne, organizacja fantastyczna - polecam szczególnie miłośnikom kameralnych imprez biegowych. W Giżycku stacjonuje Brygada Zmechanizowana WP więc wśród uczestników byli żołnierze polscy, brytyjscy, amerykańscy oraz rumuńscy. Po biegu można było podziwiać z bliska samochody pancerne najnowszej generacji.

Nasze wyniki: 2017-05-27, IV Puchar Wyspy Giżyckiej (Giżycko), dystans: 21.0975 km

25.   Wojciech Grunwald01:35:57 

Ukończyło osób: 112

21.05.2017
Anulka mistrzynią Polski w biegu alpejskim!

Międzygórze po raz kolejny okazało się szczęśliwe dla Anulki. W niedzielę zdobyła tu 26 medal MP, 24 w biegach górskich i 11 złoty. MP w biegu alpejskim (tylko pod górę) z Międzygórza na szczyt Śnieżnika są uznawane za najważniejszą imprezę mistrzowską w biegach górskich, wyłaniającą króla i królową polskich gór. Tę koronę już piąty raz założyła Anulka. W 2011 roku zdobyła tu swój pierwszy złoty medal, w 2012 - srebro, ale w 2013 i 2014 znów była bezkonkurencyjna. W 2015 MP odbywały się w Zawoi (Anulka wtedy nie startowała), ale w 2016 wróciły do Międzygórza, gdzie znów pewnie wygrała. W tym roku przewaga na mecie była ogromna: 4:44 nad drugą Edytą Lewandowską, 7:17 nad trzecią Michaliną Mendecką. Był to też najlepszy wynik Ani na tej trasie, o półtorej minuty lepszy niż w zeszłym roku - niesamowita moc! :-)

W poniedziałek pojechaliśmy do Karpacza, żeby zrobić rekonesans trasy 2 x Śnieżka, na której za miesiąc odbędą się Mistrzostwa Polski w długodystansowym biegu górskim. Udało nam się poznać całą tę trasę (36 km) na raty, w ten sposób, że postawiliśmy stopę na każdym jej metrze. We wtorek rano mieliśmy zrobić Alpejskie Wyzwanie na Śnieżkę, ale zabrakło nam siły i ochoty, więc spokojnym tempem wybiegliśmy ze Spajkiem na szczyt. Dla niego była to kolejna góra do Korony Gór Polski, zostały mu tylko Rysy (na które pewnie nie wejdzie), Tarnica, Ślęża i Szczeliniec. W czasie całego wyjazdu mieliśmy super pogodę i weekend był bardzo udany :-)

Nasze wyniki: 2017-05-21, Mistrzostwa Polski w biegu alpejskim (Międzygórze), dystans: 9.8 km

1. (K-1)  Anna Celińska00:55:58 

Ukończyło osób: 49

21.05.2017
III Wiślańska Dziesiątka Runner's World Super Bieg
Relacja Darka

Nasze wyniki: 2017-05-21, III Wiślańska Dziesiątka Runner's World Super Bieg (Wisła), dystans: 10 km

7.   Dariusz Lasek00:45:29 

Ukończyło osób: 91

21.05.2017
V Bieg Kwitnących Ogrodów (Kuchary Królewskie)
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-05-21, V Bieg Kwitnących Ogrodów (Kuchary Królewskie), dystans: 10 km

25.   Jacek Świercz00:47:34 
36. (K-4)  Iwona Świercz00:49:21 

Ukończyło osób: 82

20.05.2017
II Uzdrowiskowy Półmaraton Górski Na Chełmiec
Relacja Marka

Drugiego startu w tym sezonie nie mogę zaliczyć do udanych. Na 15 km zajmowałem 4 pozycję, niestety pomyliłem trasę i skończyło się na 14 miejscu.

Nasze wyniki: 2017-05-20, II Uzdrowiskowy Półmaraton Górski Na Chełmiec (Szczawno-Zdrój), dystans: 22 km

44.   Marek Swoboda01:44:09 

Ukończyło osób: 69

20.05.2017
Parkrun Warszawa-Praga
Relacja Krzyśka

Ostatni parkrun Warszawa-Praga cieszył się większą niż zwykle popularnością. Zawody ukończyło 104 osoby, wśród nich Wojtek Grunwald, który po przerwie wrócił do startów zajmując 24-te miejsce z wynikiem 21:21. Ja z kolei na metę wbiegłem na drugim miejscu, co jest moją najlepszą lokatą w dotychczasowych startach w parkrunie. Do 2,8 km utrzymywałem się na prowadzeniu, jednak później wyprzedziło mnie 2 zawodników, ale na ostatniej prostej finiszując udało mi się przeskoczyć jednego rywala. Do zwycięzcy zabrakło mi 2 sekund ;) Na swoją pierwszą wygraną w zawodach będę musiał jeszcze trochę poczekać...

...i relacja Wojtka

Mam nadzieję, że zdrowie teraz dopisze, bo motywacja jest i ochota do biegania spora. A wyniki muszą z czasem przyjść same. Na razie cieszę się bieganiem, nie realizuję żadnego planu, po prostu czerpię przyjemność z samego wyjścia na powietrze. Ale przyszedł czas, że trzeba było przetrzeć się, żeby zobaczyć w jakim miejscu się zatrzymałem - także oczywiście PARKRUN w Parku Skaryszewskim. Ustawiłem się z pokorą na końcu i ze zdziwieniem mijałem kolejnych zawodników. Myślałem o wyniku w okolicach 22:30, a wyszło 21:21 więc jestem bardziej niż zadowolony. Jeszcze ze 3-4 kg mniej, trochę treningu i będę znów biegać poniżej 20 minut. Z naszej ekipy był Krzysiek - 2 miejsce i Adam, którego niestety nie mogę odnaleźć w wynikach (ale biegł bardzo spokojnie).

Nasze wyniki: 2017-05-20, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

2.   Krzysztof Bryła00:18:01 
24.   Wojciech Grunwald00:21:21 

Ukończyło osób: 104

20.05.2017
Puchar Maratonu Warszawskiego (Warszawa Marysin Wawerski), dystans: 10 km
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-05-20, Puchar Maratonu Warszawskiego (Warszawa Marysin Wawerski), dystans: 10 km

61.   Jacek Świercz00:47:48 
77. (K-10)  Iwona Świercz00:49:31 

Ukończyło osób: 192

13.05.2017
7. Półmaraton Szelkowski (Szelków Stary)
Iwonka wygrywa półmaraton Szelkowski!
Relacja Jacka

Nasze wyniki: 2017-05-13, 7. Półmaraton Szelkowski (Szelków Stary), dystans: 21.0975 km

20. (K-1)  Iwona Świercz01:42:28 
30.   Jacek Świercz01:50:50 

Ukończyło osób: 42

7.05.2017
Korona Gór Polski na szybkości - Skrzyczne
Relacja Roberta

Dzień po Biegu na Równicę, w którym wyprzedziłem Anię o 12 sekund, postanowiliśmy zrobić kolejny akcent alpejski na Skrzyczne w ramach Korony Gór Polski na szybkości. Nogi mieliśmy ciężkie, ale celowaliśmy w czas około 38 minut i żeby całą trasę wybiec bez forsowania się. Ta sztuka udała się nam obojgu, ale Ania chyba chciała wziąć rewanż za wczoraj i włożyła mi ponad minutę: 35:37, moje 36:42. Jeszcze gorzej było potem, kiedy zbiegliśmy do Zimnika - Ania znowu wybiegła mocno odcinek na Skrzyczne i włożyła mi chyba 10 minut :-) Warunki średnie - mgły, słabe widoki, nawierzchnia błotnista, szczególnie na drogach przecinających niebieski szlak.

Naszych wyników na razie nie publikuję, bo rywalizacja jeszcze trwa. Na razie Ania jest w rankingu za trzema szybkimi chłopakami: Wojtkiem Probstem, Kamilem Leśniakiem i Krzyśkiem Dołęgowskim, podobno Andrzej Długosz zrobić tę trasę poniżej 30 minut, a na sobotę szykuje się też Marcin Kubica.

Strona KGP na szybkości

Tabela wyników na Skrzyczne

6.05.2017
Bieg na Równicę
Relacja Roberta
Pierwsza trójka na szczycie Równicy
Anulka wygrała w klasyfikacji generalnej kobiet i była trzecia wśród wszystkich uczestników - parę sekund za mężem ;-)
Chyba pierwszy raz w życiu stanąłem na podium krótkiego biegu górskiego
Dominik i Darek - najlepsi w kategorii M-40
Nasze trofea z Ustronia :-)

Świetny bieg Eliuda Kipchoge w maratonie na torze Monza (2:00:25!) zainspirował mnie i Anulkę do wzięcia udziału w zawodach. Wcześniej rozważaliśmy długą wycieczkę lub wybiegnięcie na Skrzyczne w ramach Korony Gór Polski na szybkości, ale po obejrzeniu relacji z Włoch postanowiliśmy stawić się w Ustroniu, żeby wybiec na Równicę. Już wcześniej na te zawody byli zapisani Dominik i Darek, któremu tradycyjnie kibicowała Magda. Zrobiło się z tego małe spotkanie Byledobieców ;-)

Jeszcze przed wyjazdem przeanalizowałem trasę na stronie organizatora i wynikało z niej, że początek w całości przebiega asfaltem, czerwonym szlakiem turystycznym. Na miejscu okazało się, że początek jest przełajowy, prowadzi błotnistym odcinkiem wzdłuż strumienia Gościradowiec. Dobiegliśmy do miejsca przy strumieniu, gdzie zawieszona była szarfa, prowadząca trawersem do góry, który wychodził na asfalt i łączył się tam z czerwonym szlakiem. Przebiegliśmy ten odcinek, a potem wróciliśmy na start.

Anulka miała konkurencję w postaci Michaliny Mendeckiej, wśród mężczyzn nie było gigantów biegów górskich, ale pojawiło się kilku zawodników, którzy zawsze byli ode mnie znacznie mocniejsi: Dominik Jarco, Kuba Glajcar i Krzysztof Falkowski. Zaczęliśmy razem z Anulką, za nami czaili się Darek i Dominik. Wspomniana wcześniej pierwsza trójka pobiegła znacznie szybciej i wyrobiła sobie kilkadziesiąt metrów przewagi. Ja wysunąłem się na czwartą pozycję i pobiegłem jak koń w miejscu, które wcześniej oglądaliśmy na treningu. Za mną pobiegła Anulka, Darek i kilku innych zawodników (w sumie chyba 8 osób). Ktoś z dołu krzyknął: "to nie tu", ale dla nas było już za późno, bo biegliśmy już asfaltem do góry czerwonym szlakiem. Z boku wisiała nawet szarfa. Potem okazało się, że trasa była w tym miejscu źle oznakowana i szarfa przy ścieżce do asfaltu nie oznaczała, że mamy tam biec, tylko że droga jest tam zamknięta (bez sensu, bo szarfa nie blokowała ścieżki). Skutek był taki, że straciliśmy na tym ponad 100 metrów, choć per saldo było to jakieś 5-10 sekund straty, bo mieliśmy łatwiejszą, asfaltową nawierzchnię. Pierwsza trójka wybiegła znad Gościradowca ponad 100 metrów przed nami, a potem złączyliśmy się z grupą pościgową.

W lesie zaczęło się prawdziwe górskie bieganie i tam zbliżyliśmy się do Kuby Glajcara i Dominika Jarco, a za nami biegł Alek Dzidowski. Na największej wyrypie szarpnąłem, żeby wyprzedzić Kubę i Dominika, Anulka biegła za mną, ale straciła tam kilka sekund i tak już zostało do końca. Odcinek przez schroniskiem oraz na sam szczyt zrobiliśmy naprawdę mocno i zostawiliśmy pościg daleko z tyłu. Ostatecznie udało mi się przebiec całą trasę bez przechodzenia do marszu, finiszowałem na drugim miejscu za Krzysztofem Falkowskim, a Anulka załapała się na podium wśród mężczyzn :-) Niedługo po nas finiszowali Dominik i Darek, którzy ostro walczyli na trasie i zajęli dwa pierwsze miejsca w kategorii M-40. Ostatecznie wszyscy wróciliśmy do domu ze statuetkami :-)

Nasze wyniki: 2017-05-06, Bieg na Równicę (Ustroń), dystans: 4 km

2.   Robert Celiński00:26:54 
3. (K-1)  Anna Celińska00:27:06 
7.   Dominik Kobryń00:28:40 
8.   Dariusz Lasek00:28:53 

Ukończyło osób: 76

6.05.2017
Parkrun Warszawa-Praga
Relacja Krzyśka

W swoim szóstym starcie w parkrunie w Parku Skaryszewskim udało mi się zająć 3-cie miejsce w stawce 87 biegaczy z moim nowym parkrunowym PB 17:58. Drugie miejsce zajął były klubowicz Tomek Lipiec. Liczę, że w kolejnym starcie na tej trasie z przodu będzie znowu 17-tka.

Nasze wyniki: 2017-05-06, Parkrun Warszawa-Praga (Warszawa-Praga), dystans: 5 km

3.   Krzysztof Bryła00:17:58 

Ukończyło osób: 87

3.05.2017
Bieg Konstytucji w Rudzach koło Zatora

Magda wygrała swoją kategorię wiekową w Biegu Konstytucji, który odbył się w Rudzach koło Zatora :-)

Nasze wyniki: 2017-05-03, Bieg Konstytucji (Rudze koło Zatora), dystans: 10 km

22. (K-4)  Magdalena Białorczyk00:41:05 

Ukończyło osób: 126

3.05.2017
Noraftrail Tymbarskie Pagórki
Relacja Dominika

Wczoraj pobiegłem na zawodach Noraftrail Tymbarskie Pagórki, na dystansie 15 km. Trasa niestety nie podobała mi się, było bardzo dużo płyt betonowych i zbiegów po nich, które odczuwam dziś bardzo w mięśniach. Zająłem 4 miejsce open i 2 w kategorii z czasem 1:15:02. W biegu wzięło udział 69 zawodników.

Nasze wyniki: 2017-05-03, Noraftrail Tymbarskie Pagórki (Tymbark), dystans: 15 km

4.   Dominik Kobryń01:15:02 

Ukończyło osób: 69

3.05.2017
Marsz Nordic Walking przy Biegu Konstytucji
Relacja Darka

Maszerowaliśmy tą samą trasą, którą prowadził bieg na 5 km, a więc też musieliśmy pokonać selektywne wzniesienie na ulicy Agrykola. Mając na względzie ostatnio często padające deszcze i niską temperaturę, na pogodę nie mogliśmy narzekać - ca 10 st. C i praktycznie bez deszczu. Realizując otrzymany od Tomka mocno zmodyfikowany trening przeszedłem 5 km w czasie 38:14 i zająłem w klasyfikacji generalnej 9 miejsce na 124 uczestników.

Nasze wyniki: 2017-05-03, Marsz Nordic Walking przy Biegu Konstytucji (Warszawa-Centrum), dystans: 5 km

9.   Dariusz Lipiec00:38:14 

Ukończyło osób: 124

2.05.2017
2. Górski Półmaraton z Flagą na Trójgarbie
Relacja Marka
Marek finiszuje na czwartej pozycji

Górski Półmaraton z Flagą na Trojgarbie, to pierwszy mój start w tym sezonie. Czwarte miejsce w generalce i pewne zwycięstwo w kat. wiekowej uważam z udany debiut dość późno rozpoczętego przeze mnie sezonu 2017.

Nasze wyniki: 2017-05-02, 2. Górski Półmaraton z Flagą na Trójgarbie (Stare Bogaczowice), dystans: 26 km

4.   Marek Swoboda01:46:49 

Ukończyło osób: 88

1.05.2017
Maraton w Sarajewie
Relacja Roberta
Na szczyt Trebevicia biegliśmy między innymi rynną toru saneczkowego z Igrzysk Olimpijskich w Sarajewie w 1984 roku
Trebević - najwyższy szczyt w okolicach Sarajewa - w czasie maratonu wybiegaliśmy tu dwukrotnie
Zbieg z Trebevicia
Ostatni kilometr maratonu w centrum Sarajewa

Na weekend majowy wybraliśmy się z Anulką do Sarajewa, gdzie oboje przebiegliśmy górski maraton na wymyślonej przez nas trasie na zboczach góry Trebević. W stolicy Bośni i Hercegowiny nie ma oficjalnego maratonu (jest tylko połówka), więc zorganizowaliśmy sobie naszą, fajniejszą imprezę. Sarajewo było 43. stolicą europejską, w której przebiegłem maraton. Zostały jeszcze dwie: Prisztyna w Kosowie i Mińsk na Białorusi. Loty do Sarajewa tak się nam ułożyły, że jeden dzień spędziliśmy na przesiadce w Wiedniu, gdzie też było bardzo fajnie. Zapraszam do obejrzenia fotorelacji.

Nasze wyniki: 2017-05-01, Maraton Sarajewo - Trebević (Sarajewo, BIH), dystans: 42.195 km

1. (K-1)  Anna Celińska05:28:44 
1.   Robert Celiński05:28:44 

Ukończyło osób: 2

Fotorelacja z Sarajewa

Galeria zdjęć z Sarajewa


(c) 2006 - 2026 Byledobiec Anin