16.11.2023
Bielsko-Biała Nocą
Osiedle Wojska Polskiego, Bielsko-Biała
Relacja Roberta
W czwartkowy wieczór wraz z Amelką wzięliśmy udział w zawodach Bielsko-Biała Nocą, które tym razem odbyły się na Osiedlu Wojska Polskiego. Było zupełnie ciemno, ale zaopatrzyliśmy się w dobre czołówki, odblaski i wyruszyliśmy na osiedlową trasę o długości blisko 3 km, na której po drodze trzeba było zaliczyć 14 punktów. Amelka szybko szła i biegała, a sił starczyło na 10,5 punktu - potem tata musiał trochę pomagać i brać na barana ;-) Uzyskaliśmy świetny czas 46:21, bo do tej pory nasze wyniki na trasach rekreacyjnych oscylowały w okolicach jednej godziny. Zabawa była przednia :-)
11.11.2023
Bieg Niepodległości na stadionie KS Sprint Bielsko-Biała
Wapienica, Bielsko-Biała
Relacja Roberta
Święto Niepodległości uczciliśmy na biegowo, biorąc udział w Biegu Niepodległości na stadionie KS Sprint Bielsko-Biała w Wapienicy. Tym razem Ania kibicowała, natomiast Amelka i ja biegaliśmy - role się odwróciły ;-) Amelka (rocznik 2020) wystartowała w biegu przedszkolaków (dzieci z rocznika 2017 i młodsze) na 100 metrów. Nieco spóźniła start, ale potem pięknie się rozpędziła i z uśmiechem na ustach dobiegła do mety, otrzymując medal za pierwsze miejsce ;-) Ważne również, że na medalu była dziewczyna w różowym stroju ;-) Ja o 11:11 wystartowałem w biegu na 3 km. To był spontaniczny start, bo tego dnia rano już biegałem na Gaikach, ale Amelka chciała, żebym pobiegł, a ona będzie mi kibicować. Faktycznie miałem najlepszy doping ze wszystkich zawodników - Amelka darła się "TATA!!!" tak głośno, że było ją słychać w promieniu kilometra, a ja odkrzykiwałem jej z drugiego końca stadionu. Z biegu jestem bardzo zadowolony, bo zacząłem spokojnie na odległej pozycji, a potem z każdym kółkiem przesuwałem się do przodu i ostatecznie zająłem piąte miejsce z czasem 12:14. Ania w zeszłym roku pobiegła tutaj 11:38, ale dużo zależy tutaj od nawierzchni - w sobotę było mokro, co nieco utrudniało bieg na bieżni, a szczególnie na trawiasto-błotnistych krętych odcinkach. Biegnie się 4 pętle, jedna ma około 770 metrów - 300 m po stadionie, 100 m po chodnikach, a 370 m to przełaj. Pętlę pokonałem w kolejno w czasie 3:06, 3:05, 3:06, 2:57 (średnie tempo 3:58/km) i jestem bardzo zadowolony z dobrego rozłożenia sił. To były moje drugie i ostatnie oficjalne zawody w tym roku - wcześniej pobiegłem Chudego Wawrzyńca na "nieco" krótszej trasie 82 km ;-)
Nasze wyniki: 2023-11-11, Bieg Niepodległości w Bielsku-Białej (Wapienica, Bielsko-Biała), dystans: 3.1 km
Paweł przesłał mi informację o przebiegniętym przez niego maratonie w Chicago: "dodaj proszę mój wynik na stronę klubu (mój drugi maraton z rekordem świata, pierwszy biegliśmy razem)". Faktycznie tak było - startowaliśmy razem w Berlinie w 2007 roku, kiedy rekord świata ustanowił Etiopczyk Haile Gebrselassie z czasem 2:04:26. Paweł wtedy pierwszy raz połamał "trójkę" z czasem 02:59:05, a ja do 30. kilometra byłem jego pace makerem, a ostatecznie dobiegłem w czasie 03:12:58 :-) Teraz w maratonie w Chicago niesamowity rekord świata ustanowił Kenijczyk Kelvin Kiptum, który z czasem 2:00:35 był bliski połamania "dwójki" :-o
Nasze wyniki: 2023-10-08, Chicago Marathon (Chicago, USA), dystans: 42.195 km
23.09.2023
Piąte zwycięstwo Ani w Biegu na Kasprowy Wierch
Relacja Roberta
Ania szósty raz wystartowała w Biegu na Kasprowy Wierch i piąty raz go wygrała. Po biegu sięgnąłem do relacji sprzed 13 lat, kiedy w 2010 roku biegliśmy tu oboje pierwszy raz. Pisałem wtedy: "Anulce udało się wygrać bieg i pobić o minutę rekord trasy - 1:01:04! Przez cały bieg była na drugim miejscu, a Mariolę Sojdę udało jej się przejść na ostatnim kilometrze na oblodzonych kamieniach pod szczytem Kasprowego. Byłem świadkiem tej walki w zimowej aurze. Jakoś kiepsko mi się biegło i za Kuźnicami Anulka odeszła mi tak bardzo, że przez większość trasy jej nie widziałem. Dziewczyny przeszedłem dopiero w końcówce dzięki mocnemu finiszowi i udało mi się zachować resztki męskiego honoru - przybiegłem 12 sekund przed żoną ;-)". Później Ania wygrała bieg na Kasprowy w 2016 roku przed przerwą macierzyńską, a obecnie od trzech lat jest bezkonkurencyjna na tej kultowej trasie. Dzisiaj niestety pogoda nie pomagała ze względu na zacinający deszcz, mokre kamienie, a przede wszystkim wiatr, który uprzykrzał życie w końcowej części trasy szczególnie lekkim zawodnikom. W tych warunkach czas Ani 58:34, gorszy o niewiele ponad minutę od rekordu trasy sprzed 2 lat, jest bardzo wartościowy. Druga na mecie Ania Ficner straciła do naszej Ani 5,5 minuty, a trzecia Beata Mazan miała stratę 7,5 minuty. Przy niespełna godzinnym biegu jest to bardzo duża przewaga. Przy okazji Ania zdobyła też złoty medal Mistrzostw Polski Skyrunning Vertical - kolejny do wielkiego worka z medalami MP ;-)
Nasze wyniki: 2023-09-23, Bieg na Kasprowy Wierch (Zakopane), dystans: 8.5 km
21.09.2023
Bielsko-Biała Nocą
Wzgórze Trzy Lipki, Bielsko-Biała
Relacja Roberta
W czwartkowy wieczór wzięliśmy z Amelką udział w zawodach na orientację z cyklu Bielsko-Biała Nocą, które odbyły się w okolicach wzgórza Trzy Lipki (386 m n.p.m.) w Bielsku-Białej. Baza zawodów mieściła się w Zespole Szkół Samochodowych i Ogólnokształcących przy ulicy Filarowej, a start i meta znajdowały się na osiedlu Sarni Stok, gdzie była umiejscowiona również większość punktów do zdobycia. Wystartowaliśmy na trasie RR (rekreacyjnej dla zespołów rodzinnych), dla której czas nie miał znaczenia, bo liczyła się dobra zabawa najmłodszych, a w naszej dwuosobowej drużynie Byledobiec Anin udało się ten cel osiągnąć, bo Amelce bardzo się podobało :-) Pogoda dopisała tak, że oboje pokonaliśmy całą trasę w krótkich koszulkach, a ja dodatkowo miałem okazję, żeby porobić zdjęcia panoram na wzgórzu Trzy Lipki z widokami na pobliski Beskid Mały i Śląski, widoczny przez Bramę Wilkowicką Beskid Żywiecki, bardziej odległy czeski Beskid Śląsko-Morawski, a nawet chyba było widać fragment Tatr Zachodnich. Punkt 4 na naszej trasie był umiejscowiony na środkowej z trzech lip na wzgórzu Trzy Lipki, które zasadzono tu parę lat temu, żeby nawiązać do nazwy wzgórza (poprzednie trzy lipy zostały ścięte wiele lat temu). Punkt 5 też był ciekawy - w informacji o trasie opisano go jako "liść" i faktycznie punkt był na liściu, ale takim dużym, drewnianym elemencie w kształcie liścia, który stanowił fragment instalacji artystycznej obok placu zabaw. 14 punktów na trasie zaliczyliśmy w niecałe 57 minut, po czym poszliśmy do biura zawodów, gdzie uzyskaliśmy odczyt z naszej karty startowej, a Amelka odebrała nagrody - coś do picia i jedzenia, dyplom i przede wszystkim naprawdę fajny drewniany medal z elementami graficznymi przedstawiającymi wzgórze Trzy Lipki oraz osiedle, a także datę zawodów - piękna pamiątka. Na pewno jeszcze wrócimy na zawody Bielsko-Biała Nocą. Kolejna edycja planowana jest 19 października w Cygańskim Lesie, później 16 listopada na Osiedlu Wojska Polskiego, a ostatnie zawody z cyklu odbędą się 15 grudnia w Śródmieściu Białej. Dwie ostatnie edycje będziemy biegać w całości po ciemku z czołówkami - w końcu to cykl Bielsko-Biała Nocą ;-)
15-16.09.2023
Festiwal Maraton Trzech Jezior
Ania rekordzistką trasy Czupel Vertical
Relacja Roberta
Ania na starcie, fot. Tomasz Wysocki
Ania pod przełęczą pod Rogaczem - do mety zostały jakieś 3 minuty, fot. Dominika Rakszewska
Schodzimy z Czupla, fot. Dominika Rakszewska
Podium kobiet, fot. Tomasz Wysocki
Ania na prezentacji elity Festiwalu Maratonu Trzech Jezior
Ania pewnie wygrała zawody Czupel Vertical, rozgrywane w piątkowy wieczór z Międzybrodzia Bialskiego na Czupel (930 m n.p.m.) - najwyższy szczyt Beskidu Małego. Trasa liczyła 3,5 km z przewyższeniem 600 m, a start był interwałowy, więc ciężko było się porównywać na bieżąco do innych zawodników. Ania wybiegła na szczyt Czupla w czasie 25:49, co jest nowym rekordem trasy, poprawionym prawie o 3 minuty. Wcześniej rekordzistką była Paulina Tracz. Prawie minutę za Anią dobiegła Iwona Januszyk (26:45 - również wartościowy wynik), a trzecia, prawie 3 minuty za Anią, była Patrycja Stanek (28:43). Podium wśród mężczyzn: 1. Tomas Macecek (23:13), 2. Michał Dudczak (23:29), 3. Grzegorz Żółtek (24:19).
W sobotę rano ja kibicowałem zawodnikom na Gaikach na pierwszym odcinku Maratonu Trzech Jezior (46 km), trzymając kciuki za Dawida Malinę, który pobiegł fantastycznie, ustanawiając nowy rekord trasy 3:39. Potem znowu pojechaliśmy we trójkę do Międzybrodzia, skąd Ania pobiegła treningowo trasą Rollercoastera (25 km, ale skończyła wcześniej na Górze Żar - wyszło 19 km), a my z Amelką wyjechaliśmy kolejką na Żar i czekaliśmy na Anię, nie nudząc się przy tym. Podziwialiśmy widoki, oglądaliśmy startujących paralotniarzy i pozjeżdżaliśmy na torze saneczkowym. Potem na styk zdążyliśmy na 16:30 do Porąbki, gdzie na stadionie LKS Zapora odbywały się festiwalowe biegi dla dzieci. Amelka (ma 3,5 roku) wystartowała w kategorii do 5 lat i dobrze jej poszło, szczególnie finisz miała znakomity :-)
Nasze wyniki: 2023-09-15, Czupel Vertical (Międzybrodzie Bialskie), dystans: 3.5 km
26-27.08.2023
33. Mistrzostwa Polski w Lekkiej Atletyce Masters, Łódź
Relacja Magdy Białorczyk
W ostatni sierpniowy weekend odbyły się w Łodzi Mistrzostwa Polski Masters na bieżni :-) Pojechałam pełna optymizmu, aby dobrze się bawić oraz wystartować na dwóch dystansach 10 000 i 5 000 m. Pierwszy raz w życiu podjęłam się takiego wyzwania, gdyż wcześniej koncentrowałam się wyłącznie na jednym starcie.
Pogoda iście letnia, upał dawał się we znaki, ale przecież nie w takich warunkach rywalizowałam. Spotkałam wielu znajomych z czasów juniorskich, którzy nadal bawią się w sport, a przy tym dbają o dobrą kondycję i zdrowie psychiczne.
Kiedy otrzymałam swój fantastyczny numer startowy 200, pomyślałam: biegamy na 200%, podchodzimy zadaniowo, pomimo że będzie bolało :-)
Dzień pierwszy - start 10 000 m, godz. 10:40 i ani jednej chmurki, na termometrze jakieś 24 stopnie. Ustawiono nas na dwóch liniach, gdyż startowałyśmy we wszystkich kategoriach wiekowych kobiet oraz wspólnie z mężczyznami 70+ (w sumie 27 osób).
Wiedziałam że nie mogę zacząć zbyt szybko, bo się zagotuję, a przede mną 25 okrążeń. Ostatni raz biegałam dychę na bieżni 32 lata temu w czasie 35.05 :-) Oj, to była forma...
Pierwsza trójka młodszych koleżanek odjechała mi już na 2 km, więc praktycznie cały bieg był samotny, poza dublowaniem zawodników. Na szóstym kilometrze doszłam młodszą, uciekającą koleżankę, która najwyraźniej przeszarżowała z możliwościami (ta sama sytuacja miała miejsce na 5 000 m).
Finalnie bieg ukończyłam na 3 miejscu open w czasie 41:34, ze złotym medalem w kategorii i rekordem Polski K-50 (poprawiając go o 19 sek) - jestem mega dumna! W przeliczeniu na wynik seniorski jest to 36.05 - Mastersi podają taką kalkulację.
Drugiego dnia na 5 000 m dołożyłam kolejny złoty medal, co uskrzydliło mnie do dalszej pracy. Niestety na tym dystansie nie podjęłam walki o RP gdyż nie byłam pewna, jak zachowa się mój organizm w drugi dzień startu i w takim upale.
Mogę się jednak pochwalić że rekord Polski w kategorii K-50 na dystansach 3 000 m, 10 000 m i w maratonie jest mój, natomiast celem pozostaje RP na 5000 m :-)
Nasze wyniki: 2023-08-26, 33. Mistrzostwa Polski w Lekkiej Atletyce Masters - 10000 m (Łódź), dystans: 10 km
13.08.2023
V Bieg Zbója
Bielsko-Biała
Relacja Roberta
Anulka pewnie wygrała Bieg Zbója na 11 (a właściwie 12) kilometrów i jednocześnie była piąta wśród mężczyzn. Trasa zawodów zaczynała i kończyła się na Błoniach w Bielsku-Białej, przebiegała przez Kozią Górę oraz Kołowrót, a następnie zbiegało się do Cygańskiego Lasu, by wrócić na Błonia. Na miejscu spotkaliśmy się ze znajomymi, Amelka się pobawiła i zdążyliśmy wrócić do domu (daleko nie mieliśmy), zanim upał zaczął mocno dawać się we znaki.
Nasze wyniki: 2023-08-13, V Bieg Zbója - 12 km (Bielsko-Biała, Błonia), dystans: 12 km
12.08.2023
Chudy Wawrzyniec
Rajcza
Relacja Roberta
Na punkcie w Zwardoniu, fot. zmierzymyczas.pl
Na mecie - klepię w plecy Krzyśka Dołęgowskiego, który właśnie udziela wywiadu, fot. zmierzymyczas.pl
W sobotę wziąłem udział w ultramaratonie Chudy Wawrzyniec na 83 km, którego trasa startuje w Rajczy, przebiega przez cały Worek Raczański i kończy się w Ujsołach. Po drodze zalicza się kilka charakterystycznych punktów - Rachowiec, Wielką Raczę, Przełęcz Przegibek, Wielką Rycerzową, Oszust, Przełęcz Glinka, Trzy Kopce, schronisko na Rysiance. Trasa Chudego Wawrzyńca bardzo mi pasowała, bo przy przebieganiu The LOOP brakowało mi właśnie Worka Raczańskiego - teraz mogłem go przebiec w całości. W ramach zawodów rozegrano Mistrzostwa Polski w biegach górskich na dystansie ultramaratonu i poziom wśród mężczyzn był niesamowicie wysoki. Andrzej Witek ustanowił kosmiczny rekord trasy - 6:57! :-o Ja się nie ścigałem, bo ostatnio nie biegam na wysokim poziomie. Zawody potraktowałem turystycznie i korzystając z pięknej pogody, robiłem zdjęcia panoram górskich na trasie. Zatrzymywałem się, zbaczałem ze szlaku, wszedłem na wieże widokowe na Rachowcu i Wielkiej Raczy. W sumie te wszystkie operacje zajęły mi dodatkowo jakieś 20 minut, a i tak finalnie uzyskałem bardzo dobry czas. Celowałem w 12 godzin, a na metę wbiegłem po 11 godzinach i 36 minutach, z czego jestem bardzo zadowolony :-) Cieszy fakt, że dość dobrze rozłożyłem siły i przesuwałem się do przodu stawki (byłem 80. na Rachowcu, 59. na Przegibku, 51. na Glince i 43. na mecie), a do tego szybko (12:55) przebiegłem odcinek segmentu Beskidy Run Challenge na odcinku Trzy Kopce - Rysianka. Mój czas był tam jedenasty na 267 zawodników, a w rywalizacji brali też udział zawodnicy z krótszej trasy Parszywej Bendoszki (60 km).
Nasze wyniki: 2023-08-12, Chudy Wawrzyniec - 80 km (Rajcza), dystans: 83 km
29.07.2023
XXX Bieg na Śnieżnik w Międzygórzu
Ósme zwycięstwo Anulki w Biegu na Śnieżnik
Relacja Roberta
Anulka na krótkim odcinku drogi po pierwszej ściance
Wbiegnięcie na drugą ściankę
Na tym zdjęciu świetnie widać, jaką Anulka ma świetną technikę podchodzenia na stromych odcinkach
Kamienisty odcinek zbiegu czerwonym szlakiem
Finisz na mecie Śnieżnika - Anulkę wyprzedziło zaledwie pięciu mężczyzn, jednego widać za nią, fot. Biegi Śnieżnickie
Podium kobiet
Anulka odniosła w sobotę swoje ósme zwycięstwo w Biegu na Śnieżnik (1425 m n.p.m.) w Międzygórzu - wygrywała tutaj w latach 2011, 2013, 2014, 2016, 2017, 2021, 2022 i teraz w 2023 :-) Osiągnęła bardzo dobry czas 58:34, wyprzedzając o ponad 3 minuty drugą na mecie Annę Ficner, a jednocześnie meldując się na 6 miejscu wśród mężczyzn! :-o Do ustanowionego przez Anię w 2021 roku rekordu trasy 55:46 zabrakło sporo, ale wczoraj nie było dobrych warunków do biegania - duszne powietrze i mokra nawierzchnia nie sprzyjały. Ja wyszedłem na górę z Amelką w nosidle, a potem odwiedziłem nową wieżę widokową na Śnieżniku - słynny "blender" ;-) Widoki wprawdzie nie były idealne, ale i tak sprawiło mi to dużą radość, bo wcześniej byłem na Śnieżniku wiele razy, kiedy wieża dopiero powstawała i dopiero teraz mogłem na nią wejść :-) Amelka również była zadowolona - w schronisku zdobyła nowe pieczątki do książeczki, w tym te z wieżą widokową ;-) W niedzielę wystartowała jeszcze w biegu dla dzieci na 100 metrów pod górę i z uśmiechem na ustach dobiegła do mety, gdzie otrzymała medal i też była zadowolona :-)
Nasze wyniki: 2023-07-29, XXX Bieg na Śnieżnik (Międzygórze), dystans: 9.7 km
07-09.07.2023
The Loop w 3 dni
Wielka Pętla Beskidzka
Relacja Roberta
Na początku trasy The Loop w piątkowy poranek
The Loop w 3 dni! :-) W dniach 7-9 lipca przebiegłem trasę The Loop - nowej pętli, którą wyznaczono w "moich" Beskidach po istniejących już wcześniej szlakach PTTK. Trasa prowadzi z Bielska-Białej przez Beskid Śląski, Żywiecki i Mały. Według zegarka wyszedł mi sumaryczny dystans 226,1 km, a przewyższenie 10300 m w górę i w dół. Trasę podzieliłem na 3 odcinki. W piątek pobiegłem z Bielska-Białej na Szyndzielnię w Beskidzie Śląskim, a potem przeprawiłem się w Beskid Mały (po drodze Magurka Wilkowicka, Czupel, Czernichów, Żar, Kiczera, Przełęcz Kocierska, Kocierz Rychwałdzki, Łysina, Wielki Gibasów Groń), po czym kierowałem się w stronę Zawoi (po drodze najwyższy na tym odcinku Jałowiec), gdzie nocowałem. Wyszedł czas 14:11, dystans 84,4 km, przewyższenie +3850/-3700 m. W sobotę pobiegłem przez Beskid Żywiecki z Zawoi do Węgierskiej Górki. Po drodze zaliczyłem między innymi Babią Górę i Pilsko. Wyszedł czas 14:50, dystans 69,1 km, przewyższenie +3200/-3400 m. Z Węgierskiej Górki odebrała mnie żona i nocowałem w domu w Bielsku-Białej, by następnego dnia rano wrócić autem do Węgierskiej Górki na start kolejnego etapu. W niedzielę pobiegłem przez Beskid Śląski z Węgierskiej Górki do Bielska-Białej. Po drodze: Barania Góra, Przełęcz Kubalonka, Stożek, Czantoria, Ustroń, Równica, Brenna, Błatnia, Klimczok i Szyndzielnia. Wyszedł czas 16:48, dystans 72,6 km, przewyższenie +3250/-3200 m. W sumie czas od startu do mety wyszedł 63:46, a czas na trasie 45:49. Przez te 3 dni towarzyszyły mi piękne widoki i upał - w kolejnych dniach było 26, 27 i 28 stopni w cieniu, a co dopiero na otwartej przestrzeni w słońcu :-o Do pokonania trasy podszedłem bardziej turystycznie niż sportowo. Nie biegłem na czas, tylko po prostu chciałem się wyrobić, żeby potem się wykąpać i pospać w komfortowych warunkach. Na trasie zatrzymywałem się na robienie zdjęć panoram górskich (zrobiłem kilka fotek aplikacją Polskie Góry, resztę panoram planuję opisać na spokojnie za jakiś czas właśnie przy pomocy tej aplikacji), wchodziłem na wieże widokowe i przede wszystkim skrupulatnie zbierałem pieczątki do książeczki The Loop ;-) Był to na pewno jeden z moich najfajniejszych projektów biegowo-górskich i będę miał z niego fantastyczne wspomnienia :-)
25.06.2023
Bieg na Dębowiec
Bieg na orientację "Szukanie Skarbów Rozbójnika Klimczoka"
Bielsko-Biała
Relacja Roberta
Przed startem, kiedy nie było jeszcze wiadomo, jak prowadzi trasa i ile będzie etapów
Finisz drugiego, finałowego etapu
Z kibicką na mecie
Mapa trasy biegu na orientację - zaliczyliśmy punkty 1-8
Punkt 5 powyżej toru saneczkowego
W niedzielę we troje z Anulką i Amelką stawiliśmy pod Dębowcem, by wystartować w zawodach - Anulka w biegu na Dębowiec, a Amelka i ja w biegu na orientację "Szukanie Skarbów Rozbójnika Klimczoka". Na początku nie było wiadomo, jakie będą zasady biegu Anulki. Ostatecznie trasę puszczono do połowy stoku Dębowca i dla kobiet bieg był dwuetapowy. Najpierw odbyły się eliminacje, w których odpadły dwie pierwsze kobiety, potem finał. Anulka wygrała oba biegi, choć miała całkiem mocną rywalkę w postaci młodej Agnieszki Pastor, biegającej na krótkich dystansach na bieżni w lokalnej grupie Just Team Bielsko-Biała. Anulka była w stanie mocniej podbiegać na bardziej stromych odcinkach i tam miała przewagę, dzięki której wygrała całe zawody. Po biegu wybraliśmy się na bieg na orientację "Szukanie Skarbów Rozbójnika Klimczoka" i byliśmy w piątkę - z Amelką, jej koleżanką Kornelią, Basią - mamą Kornelii, a w połowie trasy dołączyła do nas Anulka. Na początku Amelka potknęła się i rozwaliła sobie łokieć, ale dzielnie kontynuowała zawody. Zaliczyliśmy wszystkie 8 punktów i choć przeoczyliśmy skarb przy punkcie nr 6 (panowało tam spore zamieszanie) i nie zmieściliśmy się w godzinnym limicie, to i tak było fajnie :-)
24.06.2023
XXIV Bieg na Górę Żar
Międzybrodzie Żywieckie
Relacja Roberta
Anulka po pierwszym kilometrze
Darek po pierwszym kilometrze
Finisz Anulki - zatrzymała się przed metą, żeby przybić nam piątkę
Podium kobiet
W sobotę mocna ekipa Byledobiec pojawiła się w Międzybrodziu Żywieckim na Biegu na Żar. Anulka i Darek biegli, a Magda (żona Darka), Amelka i ja kibicowaliśmy :-) Anulka pobiegła bardzo dobrze i załapała się na męskie podium na trzecim miejscu, oczywiście z dużą, 12-minutową wygrywając klasyfikację kobiet. Wracający po kontuzji Darek zajął wysokie, 11 miejsce, choć jego kategoria wiekowa była wyjątkowo mocno obsadzona i to starczyło na 4 miejsce w M-50.
Nasze wyniki: 2023-06-24, Bieg na Górę Żar (Międzybrodzie Żywieckie), dystans: 8.6 km
07.06.2023
Mistrzostwa Świata w Biegach Górskich Vertical
Neustift in Stubaital
Relacja Anulki
Ostatnio dość często wspominam o moim wieku (skończone 44 lata), bo chyba po prostu coraz bardziej czuję, że utrudnia mi on zarówno wykonywanie jednostek treningowych, jak i znacząco spowalnia regenerację i chyba trudno mi już go dalej ignorować. Z tego też powodu Mistrzostwa Świata w Verticalu (dystans 7,1 km, przewyższenie +1020 m) były najprawdopodobniej moimi ostatnimi.
Muszę przyznać, że zmęczył mnie ten bieg niemiłosiernie :-o Miałam nadzieję, że uda mi się dobiec w pierwszej dwudziestce, niestety ostatecznie uplasowałam się na 29 miejscu. Dla mnie największym wyzwaniem była dość wąska trasa, w szczególności w pierwszej części biegu i trudności w znalezieniu swojego optymalnego tempa. Było nerwowo. Tempo szarpane i walka na łokcie. Do tego dołożyła się wysokość i jednak brak treningu między 1600 a 2000 m n.p.m. zrobił swoje. Dodatkowo chyba już byłam ogólnie zmęczona pierwszą częścią sezonu startowego. Mimo wszystko uważam, że to był wspaniały bieg, niezapomniane emocje, przepiękna trasa i niesamowici kibice, w szczególności nasz reprezentacyjny Team :-) Bieg ten pozostanie na zawsze w mojej pamięci.
Chciałabym podziękować mojemu mężowi i córeczce, że mi towarzyszyli i wspierali na trasie :-) Andrzejowi Orłowskiemu za ogromne zaangażowanie w opiekę nad reprezentacją, spokój, cierpliwość, dyspozycyjność i słowo uznania. Całemu zespołowi, który kibicował z całego serca, a w szczególności Kamilowi, który chyba stracił głos na Verticalu. Słowo podziękowania dla Kingrunner Ultra za pełne pozytywnych emocji relacje - aż trudno uwierzyć, że są dosłownie wszędzie :-o
Gratulacje również dla Panów za determinację i walkę - Marcin, Piotrek, Dawid, Dominik :-)
Nasze wyniki: 2023-06-07, World Mountain and Trail Running Championships - Vertical (Neustift im Stubaital), dystans: 7.1 km
03.06.2023
XXI Bieg Górski na Hrobaczą Łąkę
Kozy k. Bielska-Białej
Relacja Darka
W sobotę 3 czerwca odbył się XXI Bieg Górski na Hrobaczą Łąkę. Trasa od zeszłego roku została zmodyfikowana poprzez dodanie odcinka, w którym wybiegliśmy na koziański kamieniołom. Następnie szerokimi leśnymi drogami dotarliśmy do czerwonego szlaku. Stąd, widokowymi grzbietami górskimi dotarliśmy do mety u podnóża góry (Hrobacza Łąka) z krzyżem milenijnym. Długość trasy biegu wynosiła 14,6 km, suma przewyższeń: ok. 857 m. Na mecie zameldowałem się na 19 miejscu, co było dla mnie miłą niespodzianką :-)
Nasze wyniki: 2023-06-03, XXI Bieg Górski na Hrobaczą Łąkę (Kozy), dystans: 14.6 km
27.05.2023
XXIX Bieg na Ślężę
Sobótka
Anulka po czterech drugich miejscach w końcu wygrywa na Ślężę i ustanawia fantastyczny rekord trasy - 29:54! :-)
Relacja Roberta
Piątkowy wieczór w Sobótce
Ania wbiega na metę, a zegar po prawej stronie nadal pokazuje 29 minut - cel został osiągnięty ;-)
Na szczycie Ślęży
Dekoracja w Sobótce - pierwsza Ania (29:54), druga Ania Ficner (31:57), trzecia Agata Majewska (34:26)
Piękny rekord trasy Ani w Biegu na Ślężę! :-) Bieg na Ślężę z Sobótki organizowany był już po raz 29. Ania startowała tu wcześniej 4 razy (w 2011, 2013, 2014 i 2021 roku, czasy odpowiednio: 31:42, 30:36, 31:25, 30:33) i za każdym razem zajmowała drugie miejsce. Teraz celem było zwycięstwo i rekord trasy, który od 2019 roku należał do Dominiki Stelmach (30:17), a po cichu liczyliśmy też na połamanie 30 minut. Ania pobiegła niesamowicie - pewnie wygrała i uzyskała czas 29:54 - piękny rekord trasy, poprawiony aż o 23 sekundy!
Ja i córka byliśmy wsparciem dla żony. W sobotę wcześnie rano wybiegłem na górę i zrobiłem zdjęcia trasy zawodów (5 km, 612 m przewyższenia w górę), żeby udokumentować, gdzie jest lepsza nawierzchnia i jak obiegać zwalone w poprzek drogi drzewa. Kiedy Ania biegła na Ślężę, ja wyruszyłem na szczyt z córką w nosidle żółtym szlakiem z Przełęczy Tąpadła (384 m n.p.m.), oddzielającej Ślężę od Raduni (573 m n.p.m.). Musieliśmy się spieszyć i był to taki wirtualny wyścig z żoną/mamą, kto będzie pierwszy na szczycie Ślęży - Ania startując od strony północnej z Sobótki (po drodze trzeba było jeszcze wybiec na Wieżycę - 414 m n.p.m.), czy my startując z południa z Przełęczy Tąpadła. Musiałem trochę podbiegać, co przy 20-kilogramowym obciążeniu nie było łatwe, ale ostatecznie wyprzedziliśmy Anię o 30 sekund i zdążyłem zrobić jej zdjęcia, jak wbiega na metę. Amelka też była zadowolona - zdobyła kolejny szczyt do Korony Gór Polski i wstawiła do swojej książeczki GOT PTTK pieczątkę z niedźwiadkiem - symbolem Ślęży i Sobótki :-)
XXIX Bieg na Ślężę był jednocześnie memoriałem zmarłego we wrześniu Andrzeja Puchacza - to nasz przyjaciel, który stworzył biegi górskie w Polsce i przez wiele lat je rozwijał, przyczyniając się do organizacji imprez mistrzowskich w Polsce i na świecie. Po zawodach mieliśmy okazję porozmawiać z zaproszonymi na imprezę siostrą i siostrzenicą Andrzeja, które wręczały Ani puchar za pierwsze miejsce.
Ania komentowała po biegu, że warunki pogodowe i nawierzchniowe były idealne. Ułatwieniem w porównaniu do poprzednich edycji było to, że pierwszy odcinek trasy został wyasfaltowany, dzięki czemu biegnie się wygodniej niż po dotychczasowym szutrze. Minusem było natomiast to, że pierwszy raz kobiety zostały puszczone razem z mężczyznami i Ania musiała wyprzedzać na wąskiej trasie kilkunastu chłopaków, którzy zaczęli za szybko i potem zaczęli słabnąć - wyprzedzanie na tej trasie momentami do łatwych nie należy. Mimo wszystko udało się zrealizować plan maksimum, czyli: wygrać, pobić rekord trasy i połamać 30 minut :-)
7 czerwca Ania startuje na trasie Vertical w Mistrzostwach Świata w Biegach Górskich i Terenowych, które odbędą się w austriackim Innsbrucku - trzymajcie kciuki! :-)
Nasze wyniki: 2023-05-27, XXIX Bieg na Ślężę (Sobótka), dystans: 5 km
14.05.2023
XXVI Ogólnopolski Górski Bieg Magurki
Bielsko-Biała Straconka
Anulka z kolejnym zwycięstwem w Biegu Magurki
Relacja Roberta
Ania wystartowała w niedzielę w Biegu na Magurkę Wilkowicką, który pewnie wygrała, co nie było dla nikogo zaskoczeniem ;-) W klasyfikacji mężczyzn zajęła 5 miejsce. Dobrym zwiastunem jest to, że w stosunku do zeszłego roku poprawiła się o prawie 2 minuty. Ja w czasie zawodów wyszedłem z Amelką w nosidle, żeby pokibicować Ani na trasie, a potem zrobiliśmy sobie ze znajomymi piknik na szczycie Magurki. To był udany, aktywny dzień :-)
Nasze wyniki: 2023-05-14, XXVI Ogólnopolski Bieg Magurki (Bielsko-Biała Straconka), dystans: 8.8 km
21-23.04.2023
Pieniny Ultra-Trail w Szczawnicy
Anulka podwójną złotą medalistką Mistrzostw Polski! :-)
Relacja Roberta
Anulka od razu na czele grupy
Dekoracja zawodów MP Vertical (bieg alpejski) w piątkowy wieczór
Finisz w Szczawnicy po drugie złoto MP :-)
Dekoracja MP Mountain Classic (bieg anglosaski) w sobotni wieczór
Anulka wygrała też premię górską na Wysoki Wierch ze świetnym czasem 3:14
Chwila dla reporterów, żeby uwiecznić naszą gwiazdę z dwoma medalami przy ściance :-)
Gdyby ktoś pytał, ile można zarobić na tym bieganiu w górach, to są to kwoty rzędu "tysiąc pięćset sto dziewięćset" ;-)
Nagrody (sadzonki jodły) zasadziliśmy w ogródku, doniczki zachowaliśmy :-)
Finisz Amelki w Mini Pieniny Ultra-Trail
Anulka w ciągu dwóch dni zdobyła dwa złote medale mistrzostw Polski w biegach górskich. Imprezy mistrzowskie odbyły się w ramach festiwalu biegów górskich Pieniny Ultra-Trail, zorganizowanego 21-23 kwietnia w Szczawnicy.
W piątek Ania stanęła na starcie PZLA Mistrzostw Polski Seniorów w Biegu Górskim Vertical (dawniej bieg alpejski pod górę, zmiana nazwy ze względu na to, że były to eliminacje do Mistrzostw Świata Vertical). Zawody przeprowadzono na trasie z Tylmanowej na Lubań (1211 m n.p.m.) w Gorcach. Parametry tej trasy są naprawdę imponujące - dystans to tylko 6,5 km, a przewyższenie aż +920/-90 m.
Ania spisała się na złoty medal i osiągnęła świetny czas 46:45. Prawie 2 minuty później przybiegła Miśka Witowska (48:38), a brązowy medal zdobyła Beata Mazan (50:10). Wynik jest doskonały, tym bardziej że przy starcie wspólnym z mężczyznami zajęła 8. miejsce w MP seniorów i to w naprawdę mocnej stawce. W tej klasyfikacji jeszcze nigdy nie była tak wysoko - 2 lata temu w Międzygórzu ustanawiają kobiecy rekord trasy na Biegu na Śnieżnik, zajęła 9 miejsce.
W drugich zawodach rozgrywanych w sobotnie popołudnie Anulka dodała do swojej bogatej kolekcji medalowej kolejny złoty krążek, wygrywając PZLA Mistrzostwa Polski Seniorów w Biegu Górskim na Krótkim Dystansie, będące jednocześnie eliminacjami do Mistrzostw Świata Classic Up & Down (bieg góra-dół, zwany również biegiem anglosaskim).
Start zawodów umiejscowiony był w Jaworkach na parkingu przy Wąwozie Homole, wybiegało się do Schroniska Pod Durbaszką, potem na Wysoki Wierch (899 m n.p.m.), gdzie rejestrowano czas do premii górskiej, a dalej na zachód pagórkowatą granią Małych Pienin, by ostatecznie zbiec do Szczawnicy, gdzie meta była umiejscowiona przy ujściu Grajcarka do Dunajca. Dystans wynosił 10,8 km, przewyższenie +530/-660 m.
Ania pobiegła całą tę trasę po profesorsku. Zaczęła bardzo spokojnie, żeby rozruszać mięśnie po morderczym biegu poprzedniego dnia, po czym po kilometrze podbiegu wyszła na prowadzenie i uzyskała dużą przewagę, szczególnie na krótkim i stromym odcinku od przełęczy na Wysoki Wierch, gdzie osiągnęła niesamowity czas 3:14, za który zdobyła dodatkowo premię górską (liczył się czas pokonania tego odcinka). Przewaga nad drugą zawodniczką wynosiła tam 51 sekund i od tego czasu Ania biegła nadal mocno, ale kontrolowała przebieg rywalizacji, by bez większego ryzyka dowieźć (a właściwie dobiec) zwycięstwo do mety w Szczawnicy. Uzyskała czas dokładnie 52 minuty, druga Paulina Tracz straciła do niej ostatecznie 42 sekundy, a trzecia na mecie Sylwia Kapusta-Szydłak dobiegła w czasie 53:51.
Ania wraca ze Szczawnicy z dwoma złotymi medalami, czyli wykonała plan maksimum, będący zwieńczeniem jej wielomiesięcznej, a tak naprawdę wieloletniej pracy. W klasyfikacji indywidualnych MP seniorów były to dla Anny Celińskiej medale numer 35 i 36, z czego dwa zdobyła w biegach ulicznych PZLA (w maratonie i na 10 km), 8 w biegach górskich federacji Skyrunning, a pozostałe 26 medali to MP PZLA w biegach górskich, z czego połowa jest koloru złotego.
Ania od wielu lat dominuje w biegach górskich w Polsce. Przez ostatnie 2 lata wygrała wszystkie zawody w górach, w których wystartowała, w tym dwukrotnie Bieg na Śnieżnik z Międzygórza (najstarszy bieg górski w Polsce, w ramach którego do zeszłego roku odbywały się Mistrzostwa Polski w Biegu Alpejskim), dwukrotnie Bieg na Kasprowy Wierch (MP Skyrunning Vertical Kilometer), dwukrotnie Bieg na Lubań (w zeszłym roku również były tu rozgrywane MP), a także lokalne zawody, np. Bieg na Magurkę, Bieg na Skrzyczne czy Bieg na Pilsko.
Największym sukcesem międzynarodowym Ani jest brązowy medal Mistrzostw Świata w Długodystansowym Biegu Górskim, który wywalczyła w 2013 roku. Świetny występ w obu biegach mistrzowskich w Szczawnicy zapewnił Ani kwalifikację do Mistrzostw Świata w Biegach Górskich, które odbędą się 6-10 czerwca w austriackim Innsbrucku.
W niedzielę w Szczawnicy nadal była piękna pogoda, więc przedłużyliśmy dobę hotelową do godziny 18:00 i korzystaliśmy z kolejnego pięknego dnia. Amelka wzięła udział w festiwalu Mini Pieniny Ultra-Trail, który był rozgrywany w Parku Dolnym w Szczawnicy. Wygrała bieg w swojej kategorii dzieci z rocznika 2020 i młodszych. Po zawodach Amelki pojechaliśmy jeszcze kolejką na Palenicę, gdzie poszaleliśmy na rurowej zjeżdżalni i torze saneczkowym, a potem wróciliśmy do hotelu, gdzie wszyscy poszliśmy na basen z ulubioną wodną zjeżdżalnią rurową :-) To był idealny weekend! :-)
Nasze wyniki: 2023-04-21, Lubań Vertical (MP - PUT w Szczawnicy) (Tylmanowa), dystans: 6.5 km
05.03.2023
Świetny występ Magdy w maratonie w Tokio :-)
Drugi WMM Six Star Finisher w naszym klubie ;-)
Tokyo Marathon
Relacja Magdy
KONSEKWENCJA, DETERMINACJA, SAMODYSCYPLINA, a przede wszystkim CIERPLIWOŚĆ - to cechy, które z całą pewnością posiadam i które doprowadziły mnie do CELU.
W 2017 roku postanowiłam sobie, że wzorując się na naszym Prezesie przebiegnę SIX STARS. Przez pierwsze 5 Maratonów przeszłam gładko, a na ostatni ze względu na pandemię musiałam czekać aż 3 lata.
5 marca 2023 w TOKYO mogłam doświadczyć tej pięknej przygody.
Wspierana przez moje córki Natalię i Julię do stolicy kraju kwitnącej wiśni przyjechałam tydzień przed startem, by złapać strefę czasową, zrealizować ostatnie 3 treningi i zobaczyć chociaż namiastkę tego pięknego kraju.
Anulka przysłała mi opis miejsc, po których wspólnie z Robertem spacerowali w 2013 roku - również podczas swojej maratońskiej przygody. Bardzo ucieszył mnie fakt że odwiedzamy te same miejsca :-)
Japończycy niesamowicie dbają o bezpieczeństwo i zdrowie. Podobnie jak w trakcie igrzysk olimpijskich przygotowali dla nas aplikację, gdzie każdy startujący wprowadzał raz dziennie zaczynając od 26.02.2023 dane o aktualnej temperaturze, samopoczuciu, a w ostatnie 2 dni należało wykonać test i potwierdzić, że zawodnik jest zdrowy. Na strefę startu można było wejść wyłącznie po okazaniu aplikacji potwierdzającej dobry stan zdrowia. Nowością i pewnym dyskomfortem był bieg z telefonem, czego raczej nie robię.
Przed samym startem zastanawiałam się, ile mogę wycisnąć ze swojego organizmu. Ile mi odda po wykonanej pracy? Co mogę zrobić, aby nie zepsuć średniej ze wszystkich 6 maratonów? Skalkulowałam, że nie powinnam pobiec wolniej niż 3:15. Wiedziałam też, że nie trenowałam aż tak ciężko jak w poprzednich sezonach, kiedy walczyłam o łamanie trójki. Powód? Ogrom obowiązków zarówno zawodowych, jak i związanych ze sportem córki Julii. Marcin Chabowski skroił mi trening dla osoby ostro pracującej, ja natomiast zwróciłam uwagę na dobrą regenerację, zarówno w Reha formie, jak i Xtrening Studio, dodatkowo wprowadziłam trening EMS.
Pierwsze kilka kilometrów jest lekko z górki i zaczęłam szybciej, niż zalecił Trener, noga sama się kręciła, pomimo że chciałam zwalniać. Do 15 kilometra w duchu mówiłam: "Magda co Ty robisz, za chwilkę Cię odetnie - to nie jest możliwe, aby tak dobrze się biegło".
Mijały kolejne kilometry, a ja równym tempem bez większego wysiłku biegłam i biegłam. Po 32 kilometrze chciałam przyspieszyć i początkowo się udało, niestety po 2 km zaczął mi odmawiać posłuszeństwa żołądek - nie pobrałam już ostatniego żelu.
Równym krokiem dobiegłam do METY. Pomyślałam wtedy: To już? To już koniec tej pięknej przygody? Przecież to się tak nie skończy.
Na mecie zweryfikowałam czas i pomyślałam, że chyba wszystko się zgadza - zupełnie jak w biznesie - czas również :-)
W głowie mam już kolejne CELE, ale o nich może później :-)
Powiem tyle - warto było! :-)
Nasze wyniki: 2023-03-05, Tokyo Marathon (Tokio, JAP), dystans: 42.195 km