- Data Biegu Marduły: 2013-06-02
- Przebieg: Jaszczurówka -> Psia Trawka -> Murowaniec -> Czarny Staw Gąsienicowy -> Karb -> Przełęcz Świnicka -> Kasprowy Wierch -> Kuźnice -> Kalatówki
- Pasmo: Tatry Wysokie
- Punkt startowy: Jaszczurówka, start zielonego szlaku
- Długoć trasy: 25,5 km
- Suma przewyższeń: +1.753 m, -1.437 m
- Schroniska: tak - Murowaniec, Kasprowy Wierch
Opis trasy Biegu Marduły 2013
Trasę Biegu Marduły AD 2013 prezentują multimistrzowie biegów wysokogórskich w Polsce: Anna Celińska (3-krotna zwyciężczyni Biegu Marduły) i Marcin Świerc (wygrał ostatnie 4 edycje tego ciężkiego biegu). Na wycieczkę wybraliśmy się dokładnie tydzień przed zawodami i przebiegliśmy większość trasy. Reszta została uzupełniona opisem i zdjęciami z zeszłego roku.
 | | Planowana trasa Biegu Marduły 2013 - przedruk ze strony organizatora https://sokol.zakopane.pl |
 | | Profil trasy Biegu Marduły 2013 (wykropkowany alternatywny przebieg) |
 | | Początek biegu prowadzi z Jaszczurówki błotnistą drogą, która nieznacznie wznosi się w górę |
 | | Za Olczyską Polaną mamy już konkretną wyrypę |
 | | Na szczęście, organizatorzy oszczędzili nam "przyjemności" wybiegania na Wielki Kopieniec - my biegniemy trawiastą Polaną pod Kopieńcem |
 | | Zbieg z Polany Kopieniec jest trudny technicznie - wielkie, wyślizgane głazy nie ułatwiają zadania |
 | | Z zielonego szlaku skręcamy w prawo w czerwony, w stronę Psiej Trawki (tutaj akurat zdjęcie zostało zrobione zaraz za zakrętem, po lewej stronie odcinek zielonego szlaku, którym zbiegaliśmy) |
 | | Na odcinku czerwonego szlaku też czekają nas podbiegi, a także fragmenty błotnistego krosu |
 | | W dole po lewej stronie widzimy potok Sucha Woda, co oznacza, że zbliżamy się do czarnego szlaku, a w końcu przebiegamy mostem nad potokiem |
 | | Czeka nas długi, monotonny, kamienisty odcinek czarnego szlaku do Murowańca; tu niestety nie ma żadnych ciekawych widoków |
 | | W końcu dobiegamy do Murowańca, dalej nie będziemy się już nudzić |
 | | 100 m za schroniskiem skręcamy w lewo w niebieski szlak... |
 | | ...i kierujemy się w stronę widocznego na zdjęciu Kościelca |
 | | Podbieg niebieskim szlakiem w stronę Kościelca (zdjęcia z 2012 roku) |
 | | Za nami zostawiamy dobrze widoczną trasę biegu |
 | | Spod Czarnego Stawu Gąsienicowego trzeba się wdrapać na widoczny po prawej stronie zdjęcia Karb |
 | | Ostre podejście pod Karb, w dole widać taflę Czarnego Stawu Gąsienicowego |
 | | Dalej jest równie stromo |
 | | Grań Karbu |
 | | Ostatecznie dobiegniemy na pokazywany przez Anulkę Kasprowy, ale do tego jeszcze daleka droga |
 | | Z przełęczy pod Kościelcem zbiegamy niebieskim szlakiem, a potem ostro w lewo w czarny na Przełęcz Świnicką (przy rozwidleniu widocznym na zdjęciu); w przypadku decyzji o zmianie na trasę alternatywną, w tym miejscu trzeba będzie skręcić łagodnie w prawo (za kosodrzewiną) |
 | | Początek podbiegu na Przełęcz Świnicką, za sobą zostawiamy trasę biegu - niebieski szlak widoczny po prawej stronie między dwoma jeziorkami, rozwidlenie szlaków widać przed Zielonym Stawem |
 | | Świnicka Przełęcz - najwyższy charakterystyczny punkt na trasie - stąd trzeba jeszcze lekko podbiec, a potem czeka nas karkołomny zbieg na Przełęcz Liliowe |
 | | Przełęcz Liliowe - stąd trasa pnie się trochę w górę, by potem zejść na Suchą Przełęcz pod Kasprowym Wierchem - ten odcinek będzie już łatwiejszy technicznie |
 | | Skok w czasie i przestrzeni - w przypadku alternatywnej trasy na Liliowe trzeba zbiec czarnym szlakiem do dolnej stacji kolejki Gąsienicowa, skręcić ostro w lewo, przebiec krótki kawałek żółtym szlakiem w stronę Kasprowego, a potem odbić łagodnie w lewo na zielony na Liliowe |
 | | Pod górną stacją kolejki Kasprowy Wierch |
 | | Doświadczeni polscy biegacze górscy dobrze znają to miejsce - to tutaj wypluwamy płuca na ostatnich metrach Biegu na Kasprowy; po prawej stronie zdjęcia dobrze widoczny Giewont |
 | | Zbieg z Kasprowego zielonym szlakiem; w dole dobrze widoczna Polana Kalatówki - upragniona meta; najpierw trzeba jednak zbiec na dół do Kuźnic, a dopiero potem kamienistą drogą wybiec na tę polanę; ostatni kilometr zawsze boli ;-) |
|